Uwaga na cukry proste!

Moja dieta bezglutenowa - historia choroby

Kiedy był mały, zawsze bolał go brzuch po zjedzeniu płatków z mlekiem. „Zawsze myślałem, że to po mleku. Dopiero po kilkunastu latach, zupełnie przypadkowo odkryłem, że mam celiakię i że problemem tkwi w płatkach zbożowych”. Franciszek ma 28 lat. Gdyby zwlekał z badaniem gastroskopowym jeszcze kilka, możliwe, że plonem celiakii byłyby nie tylko zniszczone kosmki jelitowe.
/ 14.02.2011 11:09
Uwaga na cukry proste!

Nierozpoznane objawy

Bóle brzucha towarzyszyły mi od wczesnego dzieciństwa. Lekarz mówił, że jestem »łykawy«. Czyli że, przez zbytnią łapczywość, razem z jedzeniem łykam powietrze i stąd ból i wzdęcia. Podobnego zdania była większość specjalistów, na których trafialiśmy z rodziną, szukając rozwiązania problemu. W końcu byłem dość energicznym dzieckiem, a mama zawsze powtarzała mi, żeby jadł powoli.”

Do alergologa Franek stał w kolejkach już jako 5-latek. Mimo przeprowadzenia różnych testów alergicznych, nie stwierdzono u niego alergii. Być może test na alergię pokarmową coś by wykrył, ale żaden alergolog go nigdy nie zaproponował.

Celiakia - choroba trzewna

Celiakia to inaczej choroba trzewna. Powstaje w wyniku nietolerancji glutenu, zawartego w większości zbóż. W cywilizacji zachodniej to właśnie zboża stanowią jeden z podstawowych składników produkcji w przemyśle spożywczym. Mąkę, wyrabianą przecież ze zbóż, znajdziemy w chlebie, makaronie, ale i w wyrobach garmażeryjnych czy przyprawach. Mąką zagęszcza się sosy, trudno nie dodać jej do ciasta. Dieta „glutenowa” – bogata w gluten – jest więc dietą większości z nas.

Problem z celiakią jest taki, że chory nie toleruje nawet śladowej ilości glutenu w pożywieniu. Gluten hamuje bowiem rozwój kosmków jelitowych, znajdujących się w jelicie cienkim. Aby móc jeść i trawić, kosmki muszą być sprawne. Dlatego jedynym rozwiązaniem w celiakii jest restrykcyjne przestrzeganie diety bezglutenowej, pozbawionej choćby odrobiny glutenu.

Polecamy: A wszystkiemu winien gluten...

Dieta odmieniająca życie

Po wykonaniu pierwszej w życiu gastroskopii (badanie przewodu pokarmowego za pomocą endoskopu) Franek dowiedział się, że jego kosmki jelitowe są niemal całkowicie zniszczone przez długoletnie działanie glutenu. „Miałem praktycznie gładkie jelita” – wspomina. Przy wzroście 185 cm Franek ważył 65 kg. Dopiero po diagnozie celiakii dowiedział się, że nie była to tylko kwestia szczupłej budowy. Po prostu przewód pokarmowy, pozbawiony kosmków jelitowych, nie był w stanie prawidłowo trawić.

Czytaj też: Gastroskopia, czyli żołądek od środka

„Po pierwszym półroczu stosowania diety przybrałem na wadze 10 kg! Wreszcie zyskałem normalną wagę, skończyły się problemy z trawieniem i bólami brzucha.” Co ważne, nie chodziło jedynie o dyskomfort spowodowany bólem i wzdęciami. Od lekarza dowiedział się, że jeszcze kilka lat nieświadomego przyjmowania dużych ilości glutenu mogłyby skutkować nieodwracalnymi zmianami ścianek jelita cienkiego. „W konsekwencji mogło to doprowadzić nawet do…” – Franciszek nie chce dokończyć zdania. Po chwili kontynuuje: „Lekarz był początkowo przekonany, że to rak jelita.”

Dieta bezglutenowa okazała się więc dietą ratującą życie.

„To pan nie lubi mąki?”

Kelnerzy w restauracjach raczej nie okazywali zrozumienia dla pytań w rodzaju: „Czy to mięso jest z panierką?”, „Czy sos zawiera mąkę pszenną?”, „Czy ta tortilla jest naprawdę kukurydziana?”. Skrępowanie potęgował fakt, że pytania nie były stawiane z wyboru, lecz z konieczności.

Chodzenie do restauracji było dla Franka alternatywą w pierwszych miesiącach mierzenia się z zupełnie nową dietą, która wywróciła kulinarne zasady do góry nogami. W końcu w jednej chwili musiał zrezygnować ze smaku świeżego pieczywa, zapiekanek, spaghetti, wędlin, piwa, pizzy, ciastek, pączków, słodyczy (przy produkcji większości z nich w zakładach produkcyjnych używany jest gluten), niektórych jogurtów, przypraw… 

W wielu produktach gotowych – mrożonkach, sosach, deserach – również czekał gluten. Także w glutaminianie sodu czy w skrobi pszennej, która przecież jest częstym składnikiem wielu produktów. Będąc na diecie bezglutenowej należy więc czytać etykiety i, niestety, odrzucać więcej, niż wybierać.

„Ale tymi smakami mogłem się cieszyć przez te długie lata, kiedy nie wykryto u mnie jeszcze celiakii”, żartuje za każdym razem Franek. U sporej grupy osób z celiakią dieta rozpoczyna się od wczesnego niemowlęctwa.

Polecamy: Jak rozpoznać produkty bezglutenowe?

Bezglutenowcy

„12 lat temu byłem w Helsinkach. W tamtejszym McDonaldzie już wtedy można było zjeść bezglutenowego hamburgera. Ciekawe, ile lat musiałoby minąć, zanim doczekamy się czegoś takiego w Polsce”, zastanawia się Franciszek. Sklepów z produktami bezglutenowymi, czyli w zasadzie sklepów ze zdrową, ekologiczną żywnością, wyposażonych w jeden dział dla „bezglutenowców”, jest w Polsce kilkanaście; więcej w większych miastach. W internecie działają fora i stowarzyszenia.

Wciąż jednak te kilka procent społeczeństwa, które – świadomie lub nie – zmaga się z chorobą trzewną, nie ma lekko. Produkty bezglutenowe, np. mąka, z której w procesie produkcyjnym został odciągnięty gluten, kosztuje 2-3 razy więcej niż zwykła, pszenna. Podobnie jest z makaronem, chlebem i słodyczami, które dodatkowo nie zawsze posiadają wielkie walory smakowe. Dlatego wiele osób decyduje się m. in. na własnoręczne pieczenie bezglutenowego chleba.

Czytaj też: O czym chory na celiakię powinien pamiętać?

„Na początku wydaje się, że celiakia to wyrok. Pierwsze pół roku było dla mnie niezwykłą zmianą”, podsumowuje Franek. „Po ponad 3 latach mogę jednak powiedzieć, że na diecie bezglutenowej »da się żyć«. Mimo że nie można sobie pozwolić na ulubioną przekąskę na mieście, nagrodą jest zdrowie i dobre samopoczucie.”

Przepis na bezglutenową tartę z jabłkami

Składniki na ciasto:

  • 1 i 3/4 szklanki mąki (pół na pół mąka ziemniaczana i kukurydziana),
  • ½ szklanki cukru,
  • 1 jajko,
  • 10 dag miękkiego masła,
  • szczypta soli.

Składniki na nadzienie:

  • 70 dag jabłek,
  • łyżka soku cytrynowego,
  • 3 łyżeczki konfitur morelowych lub z owoców leśnych,
  • łyżeczka cynamonu.

oraz:

  • tłuszcz do posmarowania formy.

Przygotowanie:

Wymieszaj składniki na ciasto. Zagnieć je, uformuj w kulę, lekko spłaszcz i owinięte w folię spożywczą odstaw na pół godziny do lodówki.

W tym czasie obrane jabłka pokrój w ćwiartki i usuń gniazda nasienne. Każdą ćwiartkę przekrój na 3-4 cienkie plasterki. Skrop jabłka sokiem cytrynowym.

Rozgrzej piekarnik do 180°C. Tortownicę o średnicy ok. 27 cm natłuść i odstaw na chwilę w chłodne miejsce. Rozwałkuj ciasto i umieść je w formie, wylepiając wysokie brzegi. Posmaruj powierzchnię konfiturami. Przyozdób ją plasterkami jabłek, ciasno nachodzącymi na siebie. Wierzch posmaruj roztopionym masłem i posyp cynamonem. Piecz ok. 35-40 minut. Po wyjęciu z piekarnika lekko ostudź. Smacznego.

Czytaj też: Dieta bezglutenowa u malucha - jakie produkty?

15 marca 2011 roku odbędą się warsztaty kulinarne dla osób na diecie bezglutenowej pod nazwą „Al dente bez glutenu”, organizowane przez Polskie Stowarzyszenie Osób z Celiakią i na Diecie Bezglutenowej (www.celiakia.org.pl).