O czym powinniśmy wiedzieć skacząc do wody?

Skoki do wody, łatwe dla jednych, dla innych stanowią nie lada wyzwanie. Na początku nauki nie ma znaczenia długość skoku. Najważniejsze, aby wykonać go nie ochlapując wszystkich wokół. O czym powinniśmy wiedzieć skacząc do wody?
/ 31.08.2010 09:11
Na początku nauki powinniśmy skakać na wyprostowane nogi.

Na wyprostowane nogi

Nasze pierwsze skoki powinny być na wyprostowane nogi. Zakładając, że woda jest przejrzysta, to najbezpieczniejszy z możliwych sposobów, a przy tym, niewymagający żadnych umiejętności. Pamiętajmy, aby podczas fazy lotu do wody zaczerpnąć powietrza, ponieważ po zanurzeniu chwilę będziemy się pod nią znajdować.

Prawidłowy skok na główkę

Najtrudniej wykonać prawidłowy skok na główkę. Polega on na silnym odbiciu z nóg ugiętych w kolanach z rękoma wyprostowanymi nad głową i zanurzeniu się w wodzie głową w dół.

Wślizg głową w dół

Jego naukę zaczynamy od nabycia umiejętności „wślizgiwania” się głową do wody. Taki wślizg można wykonywać z pozycji stojącej albo z siadu lub przysiadu na brzegu. W każdym przypadku podchodzimy do tego rozluźnieni. Na powierzchni wody w miejscu, w które planujemy wskoczyć, wyobrażamy sobie „dziurę” na powierzchni wody. Prostujemy ręce wprzód. Głowę chowamy między ramionami i mocno odpychamy się nogami. Jeśli zrobimy to mocno, nabierzemy opływowej linii ciała i wpadniemy do wody z nogami wyprostowanymi.

Przeczytaj: Nauka pływania: jak pływać żabką?

Dotarcie w miejscu wyobrażonej "dziury"

Do wody powinniśmy dotrzeć w miejscu wyobrażonej „dziury”. Na początku lokujemy ją raczej bliżej ściany basenu. Dążymy do tego, aby całe ciało przeszło przez to samo miejsce na powierzchni wody, co ręce. Pomocne może okazać się wyobrażanie sobie skoku przez obręcz. Pamiętajmy, aby ciało było wyprostowane jak struna.
Pełną sekwencję skoku na głowę z miejsca zaczynamy od pozycji stojącej, w której palcami stóp obejmujemy krawędź brzegu. Wyobrażamy sobie „dziurę” na powierzchni wody. Nogi mamy lekko ugięte w kolanach, a tułów nieznacznie pochylony do przodu.

Faza lotu

W pierwszej fazie wykonujemy lekki skłon do przodu i przenosimy ramiona do tyłu. Następnie wykonujemy wymach rękami w przód i mocno odbijamy się nogami. Zamach rąk i odbicie nóg rozpoczyna fazę lotu (ramiona i nogi są wyprostowane, głowa schowana między ramionami). Lekko unosimy biodra, aby całe ciało wpadło do „dziury”. W wodzie prostujemy całe ciało, aby maksymalnie wykorzystać prędkość.

Jeżeli skaczemy z miejsca, gdzie możemy zrobić rozbieg, to naszemu skokowi możemy nadać jeszcze większy impet. Skok na główkę z rozbiegu wykonujemy przez silne odbicie z jednej nogi, ale szybko dołączamy drugą, aby uzyskać jak najbardziej opływową linię ciała.

Pamiętajmy, że skoki na głowę wykonujemy tylko w akwenach nam znanych, które mają przejrzystą wodę (basen, kąpielisko). Jeśli woda jest nieprzezroczysta, a musimy do niej wskoczyć, robimy to na tzw. bombkę. Skok na bombkę wykonujemy w pozycji podkurczonej. Zgięte w łokciach ramiona trzymamy przed sobą, tak abyśmy mogli nimi zasłonić twarz w razie uderzenia o przeszkodę.

Polecamy: Total Immersion - pełne zanurzenie - co to takiego?