Co robić, gdy żaglówka się wywróci?

Prawie każdy żeglarz pływający na mieczówkach ma za sobą doświadczenie wywrotki, gdyż na tych żaglówkach tylko ciężar załogi przeciwdziała przechyłowi. A przy silnych wiatrach, niewprawnej ręce sternika i rozkojarzeniu załogi wystarczy tylko chwila… Co robić gdy żaglówka się wywróci? Po pierwsze: nie panikuj i zachowaj zimną krew! Przeczytaj - co dalej.
/ 25.08.2010 12:37
Jacht mieczowy nie tonie, bo albo jest drewniany, albo zaopatrzony w komory wypornościowe (w przypadku kadłubów z tworzyw sztucznych). Jachty, których komory znajdują się w burtach, mają tendencję do odwracania się po wywrotce masztem do dołu, robiąc tak zwanego grzyba.

Gdy jacht zrobi "grzyba"...

Jacht mieczowy nie tonie, bo albo jest drewniany, albo zaopatrzony w komory wypornościowe (w przypadku kadłubów z tworzyw sztucznych). Jachty, których komory znajdują się w burtach, mają tendencję do odwracania się po wywrotce masztem do dołu, robiąc tak zwanego grzyba. Niezależnie, czy na boku, czy do góry dnem, w przypadku wywrotki każdego żeglarza obowiązuje podstawowa zasada: nie wolno od niego odpływać! Pamiętajmy, że prawie wszystkie mieczówki dają się podnieść własnymi siłami załogi.

Załoga odlicz!

Jeśli spotka nas już to nieszczęście i nasza żaglówka się przewróci, każdy sternik powinien najpierw sprawdzić, czy załoga jest w komplecie. Gdy przykładowo ktoś dostał się pod żagiel, nie ma co wpadać w panikę. Wystarczy wyprostować rękę nad głową i podnieść żagiel, a następnie w tej pozycji popłynąć w dowolnym kierunku i wydostać się spod żagla.

Postawcie jacht na tzw. czerpaka

Jeżeli nasz jacht złapał „grzyba”, zaczynamy od położenia łodzi na boku. W tym celu cała załoga musi stanąć na nadburciu tej samej burty i trzymać się szotów foka. Na mniejszych jednostkach sternik może stanąć na płetwie mieczowej tuż przy kadłubie i ciągnąc za szot foka, prostować się tak, aby powstała jak największa dźwignia. W tym czasie załoga pomaga w odwracaniu łodzi, obciążając rufę lub przegłębiając dziób łodzi po nawietrznej stronie kadłuba.

Jeśli jacht po wywrotce leży na boku (grot płasko leży na tafli wody) dobra praktyka nakazuje podłożenie pod top masztu kapoka lub koła ratunkowego, zabezpieczając jacht przed przewróceniem się do góry dnem. Następnie, zaczynając od zrzucenia żagli, stawiamy jacht na tzw. czerpaka. Sternik wspina się na miecz i ciągnąc nawietrzny szot foka (używając go jak trapezu balastowego), podnosi łódź. W tym czasie ktoś z załogi układa się na zawietrznej (zalanej) burcie i podczas wstawania łodzi, kokpit, jak czerpak koparki, zabiera go na siebie. Na koniec załogant w kokpicie pomaga sternikowi wejść na pokład.

Polecamy: Jak się ubrać i co zabrać na żagle?

Uwaga na ponowną wywrotkę

Jeśli nie zdołamy zrzucić żagli, dobrze jest się upewnić, że szot grota jest tak wyluzowany, aby po postawieniu jachtu żagiel swobodnie łopotał. Pamiętajmy także, że jacht długo leżący na wodzie, odwraca się takielunkiem w stronę wiatru. Dlatego, gdy tylko maszt podniesie się ponad wodę, należy zaczekać aż wiatr odwróci jacht na zawietrzną, gdyż inaczej znów się wywróci.

Zobacz też: Jak odchodzić jachtem od kei?

Z chwilą, gdy jacht się podniesie, co najmniej dwie osoby muszą go utrzymywać w równowadze trzymając z obu stron za wanty. Teraz należy zacząć wylewać wodę z kadłuba.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)