Co powinnam zrobić, jeśli zdradził mnie partner?

Wiadomość o zdradzie partnera zawsze jest dla nas ciosem. Podpowiadamy, co zrobić, kiedy dowiesz się, że Twój partner miał romans

Ciało po ciąży - seks po porodzie
fot. Fotolia

Mam 33 lata i jestem matką trójki dzieci. Do niedawna myślałam, że żyję w lojalnym związku. Tymczasem niedawno dowiedziałam się, że mąż zdradza mnie już od pół roku.

Przeżyłam szok i do tej pory nie potrafię sobie z tym poradzić. Zadawałam sobie i jemu to samo pytanie – dlaczego? W czym ona jest lepsza ode mnie? Szukałam w sobie winy, a przecież to nie ja zawiniłam. Kocham go mimo krzywdy, którą mi wyrządził, kochają go dzieci, które niczemu nie są winne, i dlatego nie wiem, czy powinnam odejść. Za bardzo nie mam gdzie i nie mam za co żyć, bo nie pracuję. Na początku oszukiwał, kiedy pytałam, czy dalej się kontaktują. Tamta dzwoniła do niego, nie daje za wygraną. Mówię mu: zdradziłeś raz, zdradzisz następny, a on na to, że nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. Co robić?

Co zrobić, kiedy partner zdradza?


Zdrada nie jest niczym przyjemnym i często na lata burzy zaufanie do drugiej osoby. Ale to wcale nie oznacza, że musi zakończyć się rozpadem związku. Takie myślenie, że „zdradził raz, zdradzi następny” jest niczym nieuzasadnione. Przecież ludzie popełniają błędy, nawet te najcięższego kalibru, żałują, zmieniają swoje życie. Jeśli nie jesteś w stanie uwierzyć, że mąż to potrafi, to rzeczywiście lepiej odejść niż żyć w piekle nieustannych podejrzeń. Ja bym zrobiła co innego. Zajęła się swoim życiem, podjęła pracę i podbudowała nadwątlone przez męża poczucie własnej wartości.

Odpowiadała Ula Zubczyńska z Przyjaciółki

Przyjaciółka
Oceń artykuł 33 głosów
Wyślij znajomym Wyślij znajomym
Drukuj Drukuj
Wypowiedz się!
Nick:
Opinia:
Opinie
Meg2013.06.19 21:11
Nie bierz do siebie durnych tekstów pt. "pewnie zasluzylas bo jesteś głupia bo nie umiesz pisać poprawnie"- słabo mi się robi od takich wypowiedzi na forum.Glupie do kwadratu potrafią jednak łatwo wprowadzić w depresję jak ktoś ma już doła.Takim kwalifikowanym "doradzaczom" dziękujemy bo nie potrzebujemy.
Meg2013.06.19 20:55
I pomyśl, Ten Twój facet nie dał szansy waszemu związkowi więc czemu Ty masz to robić?Inwestowac swój czas i poświęcić swoje życie dla kogoś kto siedzi i ogląda baby na laptopie albo prowadzi wymianę tekstową.Nie wydaje Ci się ze zaslugujesz na coś lepszego..?
Meg2013.06.19 20:50
Nie wiesz co zrobić?Zadbaj o siebie.Jesli facet o Ciebie nie dba tylko się puszcza to czas żebyś Ty się sobą zajęła.Posluchaj sama siebie, przecież Ty wiesz najlepiej co mogłoby Cię uszczesliwic.Zrob to na co masz ochotę,sama dla siebie.NIE JESTEŚ EGOISTKA po prostu robisz to samo co Twój facet, bo czemu nie.Daj sobie szanse,zacznij żyć na swój kredyt.Dasz radę,bo Ty nie jesteś pierwsza i ostatnia z taka historia.. Pomysl
Meg2013.06.19 20:39
Zerwal?A gdzie teraz sypia, bo rozumiem z opisu ze raczej nie w domu?Facet przez zdradę łatwo może wpedzic kobietę w kompleksy.Dla większości palan..ów nie warto marnować życia. Nie wiesz co zrobić?Powiedz mu ze ty tez zdradzilas i zapytaj czy on Ci potrafi przeznaczyć.A jeśli bardzo cierpisz to najlepszy sposób zeby sobie pomoc to rozejrzyj się wokoło i jeśli spotkasz fajnego faceta to czemu nie umówić się na kawę a może coś wiecej.. Czy ktoś powiedział ze baba ma tylko z dziećmi i w garach?To my same,dobrowolnie lapiemy się tych garów bo tak trzeba.Kto powiedział ze trzeba.Twoje życie tez jest ważne,korzystaj z niego.Pamietaj masz je tylko jedno.Jesli Twój mąż ma w nosie Twoje szczęście to znajdź faceta którego rownież Twoje szczęście będzie obchodzić.Zapewniam ze znajdzie się taki.
Aga2013.06.18 20:18
w sobotę zadzwonił do mnie telefon, kochanka mojego męża, byli razem od 11/2012, zerwał z nią a ona się mści. nie wiem co mam robić, czuję smutek, obrzydzenie, żal, a z drugiej strony kocham go, chciałbym aby mnie przytulił i abym o tym zapomniała ... czy to normalne, czy będzie normalnie? czy będę się kiedyś czuła kobietą? czy będę potrafiła mu zaufać? codziennie go widzę, na chwilę obecną ukrywamy przed córką to co się stało, on przyjeżdza idą na plac zabaw, kładzie ją spać i wychodzi.. a mi pęka serce dziewczyny proszę o pomoc
Aga2013.06.18 18:56
w sobotę zadzwonił do mnie telefon, kochanka mojego męża, byli razem od 11/2012, zerwał z nią a ona się mści. nie wiem co mam robić, czuję smutek, obrzydzenie, żal, a z drugiej strony kocham go, chciałbym aby mnie przytulił i abym o tym zapomniała ... czy to normalne, czy będzie normalnie? czy będę się kiedyś czuła kobietą? czy będę potrafiła mu zaufać? codziennie go widzę, na chwilę obecną ukrywamy przed córką to co się stało, on przyjeżdza idą na plac zabaw, kładzie ją spać i wychodzi.. a mi pęka serce dziewczyny proszę o pomoc
gosć2013.06.05 10:47
A co ja mam zrobić, z moim partnerem jesteśmy od 12 lat, cały czas flirtuje, pisze smsy z innymi, złapałam go na zdradzie powiedział że jednorazowy wyskok, później znów smsy zdjęcia dziewczyny w komórce a teraz jestem w 5 miesiącu ciąży i nie wiem co mam zrobić, mówi mi że się postara że nic złego nie robi, że chce żeby nam się udało a ja w to nie wierze, doradzie mi prosze
Gość2013.05.28 22:50
skoro mężowie maja swoje( koleżanki) zazwyczaj zamęzne bo takie nie robia problemow majac swoje rodziny to dlaczego my zdradzone nie mozemy poszukać sobie( kolegów) chociażby wypić kawke czy pojść do kina usłyszeć miłe słowa przeciez nie musimy sie zniżać do ich 0 poziomu czyli seks a tylko podnieść swoja zatraconą wartość i lepsze samopoczucie a co! im wolno a nam nie!!!
Gość2013.05.28 22:43
mam starszego męża o 6 lat wygladam młodo jak na swoje 43 lata a jednak maż mnie zdradzał wszczynał sztuczne awantury zeby tylko nie doszło do zbliżenia miedzy nami a do tego jak kłamał i obwiniał mnie za wszystko nawet za to ze ja żyje na tym świecie. dziwie sie samej sobie że z dupkiem wytrzymałam 23 lata ale jak ma sie dzieci i z pracą kiepsko staż małz,23 lata dom to ciężko podjąc decyzje i niestety nadal żyjemy z tymi dupkami i dajemy sie poniżać jesteśmy naiwne i nieszczęśliwe.
Gość2013.05.26 19:41
Ja dałam szansę,ale nie jestem szczęśliwa.Pomimo tego,że mąż jest ok.Zdrada jego coś we mnie zmieniła,nie cieszy mnie ta miłość.Chyba zabił we mnie dziecko,naiwność,beztroskę.Jestem ciekawa co czują inni.Ja uważam że życie po zdradzie jest gorsze od tego przed.
Gość2013.05.26 13:32
powiedźcie mi dziewczyny jak Wy sobie radzicie ze zdradą swoich partnerów?? dajecie mu kolejną szansę czy kończycie wszystko na dobre...
Gość2013.05.23 14:25
Jak ktoś nie przeżył sam zdrady to nie wie jak to jest. dopuki się nie dowiedziałam że mąż mnie zdradza to też myślałam że jakby się to wydarzło do odejdę. Ale jak sama tego doświadczyłam po 31 latach małżeństwa do teraz nie wiem co mam zrobić bo w tym wieku wcale nie jest tak łatwo odejść. Zwłaszcza że są kredyty i inne zobowiązania finansowe. Po przeliczeniu finansów okazuje się że niewiele zostanie na życie i co wtedy dalej. Często się męczymy zaciskamy zęby z bezradności w sytuacjach bez wyjścia. Bo nie ma wyjścia ze względu na finanse. Jestem z moim mężem bo jestem. Gdybym mogła nie czekałabym nawet 5 minut. Ale myślę że los się do mnie kiedyś uśmiechnie mimo mojego wieku i odzyskam spokój. w życiu za wszystko się płaci nic za darmo zwłaszcza za cudze krzywdy. Mieszkam z mężem ale to zupełnie inny człowiek którego znałam zmienił się nie do poznania pod wpływem tej aroganckiej kochanicy. Ona nie chce z nim mieszkać tylko spotykać kiedy zechce. Dla tej małpy to tylko kasa i rozrywka nic więcej. Gdyby go na prawdę kochała to już dawno by razem mieszkali tylko że do niego to nie dociera jest tak nią zaślepiony.
Gość2013.05.23 14:10
Jak ktoś nie przeżył sam zdrady to nie wie jak to jest. dopuki się nie dowiedziałam że mąż mnie zdradza to też myślałam że jakby się to wydarzło do odejdę. Ale jak sama tego doświadczyłam po 31 latach małżeństwa do teraz nie wiem co mam zrobić bo w tym wieku wcale nie jest tak łatwo odejść. Zwłaszcza że są kredyty i inne zobowiązania finansowe. Po przeliczeniu finansów okazuje się że niewiele zostanie na życie i co wtedy dalej. Często się męczymy zaciskamy zęby z bezradności w sytuacjach bez wyjścia. Bo nie ma wyjścia ze względu na finanse. Jestem z moim mężem bo jestem. Gdybym mogła nie czekałabym nawet 5 minut. Ale myślę że los się do mnie kiedyś uśmiechnie mimo mojego wieku i odzyskam spokój. w życiu za wszystko się płaci nic za darmo zwłaszcza za cudze krzywdy. Mieszkam z mężem ale to zupełnie inny człowiek którego znałam zmienił się nie do poznania pod wpływem tej aroganckiej kochanicy. Ona nie chce z nim mieszkać tylko spotykać kiedy zechce. Dla tej małpy to tylko kasa i rozrywka nic więcej. Gdyby go na prawdę kochała to już dawno by razem mieszkali tylko że do niego to nie dociera jest tak nią zaślepiony.
Gość2013.05.22 20:08
maż mnie mnie zdradził minęły dwa miesiące i dalej myślę o tym co się stało mam dwójkę dzieci prace muszę się trzymacz dla nich ale jest ciężko.znajomi mi mówią ze zobaczysz wróci ale nie wiem czy ja chce .znam jego kochankę ona leci na kasę ale on tego nie widzi czy się ocknie to będzie za puzno
Gość2013.05.21 01:32
Jestem zdziwiona tymi wypowiedziami, co piszą kobiety zdradzone na temat kochanek,przeciez ich mężowie skoro zdradzili to wiedzieli z kim i gdzie,tylko nie mają odwagi się przyznac.Obawiają się co powiedzą ludzie albo jak spojrzec dzieciom.Mój mąż nie chciał się przyznac do zdrady,rozmawiałam z nim wielokrotnie ale to była zawsze rozmowa że wymyslam.Wiem kim była jego kochanka i ona też wie że ja wiem.Dowiedziałam się o niej bardzo szybko,przez przypadek ale ona nie chce do mnie zadzwonic.Szkoda!!!! Wiem że mąż nie chciałby abym się dowiedziała ale raz zostawił dowód i go znalazłam.Mimo że nie przyznał się do zdrady,wysłałam mu jego zdjecie z nią,był bardzo zdziwiony skąd mam ich zdjęcie i szybko skasował.Miałam wrzucic do internetu,lecz się zastanawiałam ale teraz to zrobie.Wysłałam smsa do męża i opisałam że wiem kim ona jest gdzie mieszka i że mnie zdradził i że kolejnej zdrady już nie będe tolerowała.Był bardzo oburzony i teraz się troche zmienił.Jego wykancza ta cała sytacja którą stworzył i najlepiej by mnie tym obarczył ale ja tu nie zawiniłam.Zawsze o wszystkim sobie rozmawialismy,wspólnie rozwiazywalismy problemy rodzinne i nigdy nie było tajemnic ani z jego strony ani mojej.Każde wyjazdy męża przezywalismy razem i gdy była możliwosc jezdziłam do niego,bo nie było męza po 2 m-ce w domu i tak jest do dziś.Niewiem co bedzie dalej z Nami ale myśle że wie ile krzywdy wyrządził Mi i Dzieciom.Myslę że Mąż przemyśli ten błąd i nie będzie wiecej tego bólu nam zadawał.Mysle że mąż zajrzy tu na forum i to przeczyta a moze pomyśli co zrobił.....Napiszcie zdradzone kobietki co o tym myślicie i czy warto wrzucic zdjecia do netu albo poczekac aż sama kochanka się odezwie?
Gość2013.05.20 22:52
Nie wiem czy jestem inteligętną zdradzoną babą czy nie ale wiem co to empatia,a tego niestety tobie brakuje.Może człowieku jesteś durniejszy od tych wszystkich kobiet.
Gość2013.05.20 20:31
Jak popatrzeć na ortografię inteligentnych zdradzonych, to nic dziwnego, że ich faceci skaczą na boki. Mają dość durnych bab. :P
Gość2013.05.19 17:59
Do postu 2013.05.19 17;54 Jestem z pomorskiego z miejscowosci L*****.
Gość2013.05.19 17:54
Posłuchaj mój nr.jest na nk wiec zadzwoń,lub kup nowy starter i zadzwon lub napisz,mamy sobie tyle do powiedzenia.Nie bedziemy forum zasmiecac i bedziemy mogły się wygadac.Czekam.
Gość2013.05.19 15:21
boze dziewczyno jak mi cibie szkoda. kochasz kogos, dazysz prawdziwym szczerym uczuciem a jemu jest to obojetne lub bylo wiem to rozumiem bo przezywam to samo...
Gość2013.05.16 23:20
mnie nie zdracił narazie mam na cieje wjesczał za granice niewiem czy tam mnie nie ztracił doracie kobiety jestem zdenerwowana mam cieci i liho finasowo mam narazie nie robi niewiem co mam mslec onim
Gość2013.05.15 23:39
Maż zdradził mnie 3 lata temu.Szalałam z rozpaczy,kochałam go nad życie.Był zawsze moim przyjacielem.Bylam z nim szczęśliwa. Rozmawialismy o zdradach,nigdy nie przyszło by mi do głowy że On zdolny jest do czegoś takiego.Jak mi powiedział że miał romans to tak jakbym umarła.Straciłam zaufanie,wiarę w ludzi,a nawet chyba zdolność do odczuwania miłości.Mąż jest ze mną,twierdzi że mnie kocha.Zyjemy dalej jakby nic się nie stało.Jedna zmiana dla mnie to to że wspołzyje z nim kiedy tylko ma ochotę.Ja tak naprawdę nic nie czuje,orgazmy osiągam czysto mechanicznie jak z wibratorem.On cieszy się że dzięki zdradzie ma taką żonę jakiej mu było trzeba. Myślę że mnie nie kochał nigdy skoro mnie tak skrzywdził.Ja nie potrafię już czuć tego co przed zdradą.Był dla mnie naprawdę wszystkim.Sex z nim to było kiedyś niebo.Teraz to nasze życie to dlamnie porażka.Nie mam już do Niego żalu,ja go poprostu przestaje kochać.Czasem mam wrażenie że to nie jest facet za którego wyszłam tylko ktoś obcy.O jego kochance myślę już coraz mnjej i nawet z sympatią.Czasem myślę że szkoda że nie chciała Go może razem byliby szczęśliwsi.Ja już umarłam,nie jestem zdolna do miłości.Czekam tak naprawde na śmierć. Niechcę juź nigdy doświadczyć tego co przeżyłam.Za bardzo kochałam tego faceta.Dla Niego jastem już jedną z wielu. On dla mnie był wszystkim.
Gość2013.05.15 21:32
Wiecie co ,normalni ludzie zdrowi na umyśle nie zdradzają. I tu nie ma co dyskutować,debatować ,bronić szukać przyczyn,winnych.Zdrowy na umyśle człowiek jak jest mu źle w związku to szuka rozwiązania i uczciwie rozstaje się gdy go nie znajdzie.Zdrowy na umyśle człowiek nie próbuje równieź wiązac się z zajętymi (to do kochanków).UCZCIWOŚĆ to niestety cecha wśród ludzi deficytowa.Ja nigdy nie pokochałabym mężczyzny,który zdradza inną kobietę,to krętacz dziwie się kochanicom i szczerze współczuje kobietom którym trafiło się takie zero.
Gość2013.05.13 12:26
Witam zdradzone żony.Jestem w małzenstwie 23 lata i mamy 4 dzieci,moje podejrzenia do zdrady meza,zaczeły się rok temu.Zajrzałam do laptopa i wiecie co zobaczyłam...buziaki przesyłane przez nk.telefon przejrzałam a tam,połaczenia na różne numer telefonu.Zdazają się do dzisiaj,głuche telefony na telefon stacjonarny.Dwa miesiace temu była u mnie kobieta,nie znałam jej,zapytała czy znam sasiadkę,bo niby ona zostawiła swojego meża 5 lat temu z małym dzieckiem(synkiem).Na początku nie myslałam że to może miec ,coś wspólnego z miom mężem ale przypomniałam sobie jak kolega męża mówił:jeden kolega bzykał wiele kobiet a z jedną ma dziecko(syna) a mąż słysząc to bardzo się obużył i zmienił temat.Kiedy pytałam męża o tą kobiete to mówił że nie ma nikogo ale teraz wiem że kłamał.Widze że cały czas cos ukrywa nie chce wyjawic,tej tajemnicy z kochanką i chce ukryc to przed dziecmi.Po tym jak sie dowiedziałam o jego dziecku-bo po to była u mnie ta kobieta żeby mi to uświadomic o męża dziecku.Jak on może to ukrywać?Przecież lepiej jest usiasc i porozmawiac,przecieżdzieci o wszystkim wiedzą,byli swiadkami tych dowodów o zdradzie.Nie moge z mężem porozmawiac ponieważ on nie chce się przyznać.Dzwoniłam do kochanki męża jak się tylko dowiedziałam ,powiedziałam ****** ale byłam tak w szoku .Winie za to wszystko męża i kochanke jeżeli jej się zle układało,to mogła do niego pierwsza nie pisać a on też jesli coś było nie tak,mógł coś powiedzieć.Teraz wiem dlaczego sytacja miedzy kuzynostwem,jest inna i o co tam poszło ale mąż nie chce tego poruszac chce abym do tego nie wracała.Można przebaczyć błedy ale nie można zdradzać dalej i udawać że wszystko jest ok.Drugi kolega męża krył go kiedy mąż podczas pracy jechał do kochanki a wszystko się wydało kiedy był pod wpływem alkoholu -ale mąż dalej zaprzecza.Podczas pracy jezdzi do niej,oczywiscie są i szkolenia które konczą sie i wczesniej albo ich nie ma wcale.Kiedy on zakonczy ten romans czy czeka na niezbite dowody.Nie trzeba wiele.....Wystarczy tylko .....A może odezwie się ktoś życzliwy i ZADZWONI........Czekam i bede wdzięczna.....
Gość2013.05.09 13:47
Narażę się wszystkim zdradzonym Paniom, bo stałam po drugiej stronie frontu. To ja zdradzałam, to on zdradzał, zdradzaliśmy razem swoich partnerów. Jego związek ma historię 17 lat, mój 19. Koniec "szczęśliwej historii" nastąpił kiedy dowiedziała się jego żona. A dowiedziała się po 2 latach. W trakcie tego czasu jej mąż był dla mnie czułym, troskliwym, wymarzonym partnerem i niemal idealnym kochankiem w łóżku. pomimo braku ekstrawertyzmu i wylewności, wielokrotnie usłyszałam wiarygodne "kocham cię", "jesteś kobietą mojego życia", "pierwszy raz kocham naprawdę". 2 lata... Po wyjściu na jaw całej historii jego miłość uleciała jak dym z komina. Powody: dziecko, majątek i przede wszystkim partnerka, która wybaczyła kolejną zdradę. Kocham go nadal, mam wiele pięknych wspomnień. Niemniej dla mnie taki typ to nieodpowiedzialny dzieciak, pasożyt, uczuciowy wampir. Nie chcę mieć z nim nic wspólnego, zobaczyłam totalną patologię emocjonalną i etyczną. Nie sposób wszystkich mierzyć jedną miarką. Jest jednak pewien typ mężczyzn, którzy w genach mają zakodowaną zdradę. Może jest to silniejsze od nich, może nie mają zasad, reguł uczciwości, może liczą, że to się nie wyda. Ten typ jak zdradzi raz i mu się wybaczy, przestaje szanować kobietę i robi dalej to samo. Jedyne co zmienia to bardziej uważa i zabezpiecza tyły. Nie łudźcie się drogie Panie nawrotem uczciwości i wierności, to tylko chwilowe. Czy warto tracić lata na ciągłe inwigilacje, czy też podjąć radykalne kroki - indywidualny wybór każdej ze zdradzonych. Należy żyć, nie rozdrapywać rany, a zdrady się nie zapomina. Kończąc... każdy ma prawo do szczęścia. Prawdziwą miłość można doświadczyć po raz pierwszy nawet po 40-ce... A czy ślub to ubezwłasnowolnienie na lata czy dobra wola w danej chwili - kwestia podejścia. Znam kobiety, które szczęśliwe są z kolejnymi mężami i dziękują losowi za to, że podjęły odważną decyzję o odejściu albo nie walczyły o męża, który zburzył zauwanie i bezpieczeństwo rodziny, którą razem zbudowali. Cieszmy się życiem i pomiętajmy, że zdrady niestety się nie zapomina, ona po latach potrafi wypłynąć jak oliwa na powierzchnię wody, tylko wtedy może być już późno na walczenie o siebie. Dodam tylko, że 8 lat temu zostałam zdradzona. Cierpiałam i wiedziałam, że pomimo tego, że walczy i spokorniał, nie byłam w stanie zaufać. Zdrada to też błędy po stronie zdradzanego, warto zatem uporządkować to co po naszej stronie, a dopiero jak starczy sił pomogać zdajcy, o ile chcecie być siostrami miłosierdzia. Jak facet zdradził raz... to bardzo często znaczy - RAZ SIĘ NIESTETY WYDAŁO.
Gość2013.05.07 21:40
Jeśli wybaczysz mu zdradę od będzie robił to nadal i będzie Cię ranił Po co Ci taki facet ???? On zasługuje tylko na kochankę z którą Cię zdradził :)))) SĄ SIEBIE WARCI :))) Nie mają żadnych zasad Pragną siebie więc trzeba zrobić wszystko aby byli razem - jednym słowem dać mu wolność i tym samym podciąć skrzydła Bardzo szybko zorientuje się co stracił, chemia szybko minie zacznie sie szara rzeczywistość :(
Gość2013.05.07 20:13
Mąż zdradził mnie po 12 latach małżeństwa, przeczuwałam już wcześniej ze coś jest nie tak, ale wszystkiemu zaprzeczał. Syn korzystając z jego komputera znalazł zdjęcia jego z inna kobietą. Dla mnie sprawa była jasna. Świat się dla mnie zawalił, miałam bardzo duże zaufanie do męża i taka niespodzianka. Wniosłam sprawę o rozwód. Prosił przepraszał, mówił że każdy może popełnić błąd, ale jednocześnie definitywnie nie zakończył związku z kochanką, widziałam to w jego bilingach, chociaż deklarował mi że ostatecznie zakończył ten związek i bardzo zależy mu na mnie i na rodzinie ja nie wycofałam pozwu, nie wyobrażałam sobie dalej życia z kimś takim. Jego kochanka dzwoniła do mnie obrażając mnie, nie odbierałam tych telefonów, nagrywała się na pocztę. Mąż w dalszym ciągu mieszkał z nami, słyszałam jak robił jej awantury że przez nią stracił wszystko. Mieszkanie było moje a mąż nie był w nim zameldowany więc musiał się wyprowadzić, ona już wcześniej bardzo chciała aby sie do nie wprowadził nie zrobił tego. Zamieszkał na stancji. Ona dalej do mnie czasem pisze jakieś bzdury a on dalej się nie zdeklarował i nie mieszka z nią - minęły 3 lata Ja ułożyłam sobie życie na nowo, a oni dalej się miotają. Zdradzane żony miejcie w sobie siłę i nie pozwólcie aby taki denny samiec wami gardził, po zdradzie i rozwodzie Wasze życie może być piękniejsze. To że jesteście świetnymi matkami i żonami nie będzie docenione przez takiego dupka który skacze na bok, dopiero kiedy zostanie z niczym zrozumie co miał
Gość2013.05.01 16:02
Faceci nie zdradzają bez powodu?Ja mam faceta którego woda parzy, szczoteczka do zębów też nie koniecznie odważny w pisaniu SMS z koleżanką gdzie go nakryłam . Powiedziałam mu chcesz to się wyprowadź i kochaj na nowo.Brak mu odwagi i tacy odważni na chwlę przeżyłam z nim 20 lat i niby jestem młodszą partnerką różnica wieku w późniejszym czasie też nie jest za dobra bo seks to tylko przytulenie na dobranoc?Mało perspektywiczne i coś muszę z tym zrobić trzymajcie się kobiety nie bójmy się żyć!!!
Gość2013.04.30 12:52
Dlaczego nie mogę wysłać swojej historii. Wyskakuje mi już kilka razy że nie można otworzyć strony jak napiszę ?
Gość2013.04.30 12:08
Jak ich się zdradzi co jest dobrze a jak oni zdradzają to uwarzają że jest wszsytko ok. Dupki
Gość2013.04.29 22:42
A ja myślę ,że to bardzo proste (w przeciwieństwie do innych wypowiedzi).Dla mnie nie byloby -przebacz. Jak można żyć z czlowiekiem ,któremu oddało się całe życie a on skokiem w bok to zniszczył. Nie potrafilabym juz zaufać takiemu typkowi, czyli po cóż się męczyć przez resztę życia. Na ułożenie sobie życia od nowa nigdy nie jest za póżno tymbardziej na milość człowieka ,który będzie Cię kochał tak jak ty jego ,miłością w której wierność jest priorytetem.Pozdrawiam Fajnie się gada jak sie nie doąwiadczyło
Gość2013.04.29 22:37
i jeszcze jedno,to usprawiedliwianie meszczyzn ze czegos im brakowalo dlatego zdradzili to chyba jakas proba przekonania samej siebie ze ja jestem winna dlatego wybaczylam.jezeli kobieta staje sie zimna wobec meza to zazwyczaj jest tego jakas przyczyna,ktora najczesciej tkwi w mezu i jego zachowaniu wobec zony,nic sie nie dzieje bez powodu ale to tez nie jest powod zeby za zdrade winic kobiete a z meszczyzny robic bidulka bo nie mogl wytrzymac a ma swoje potrzeby.A my kobiety,matki to swoich potrzeb nie mamy? A mimo to nie latamy za innymi chlopami,tylko kochamy ,szanujemy i wiele znosimy Zgadzam się
Gość2013.04.29 22:34
facet nie ma sumienia, nie myśli o Tobie, tylko o swoich potrzebach, tylko i wyłącznie
Gość2013.04.29 17:43
każda kobieta zakochana myśli,że jej to nie spotka i tak na slepo angażuje sie i nie zwraca uwagi na symptomy,ktore pojawiaja sie juz na poczatku zwiazku, a meszczyzni ,ktorzy zdradzaja to zwykle swinie,ktore najpierw nie maja szacunku dla samego siebie i do kobiet,brzydze sie takimi
Gość2013.04.29 12:17
czemu to kobieta musi przechodzić przez takie piekło, własny ból po zdradzie, strach o dzieci, a facet stwierdza - "dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi", czy myśli o tych których zranił, czy myśli o tym, że dzieci cierpią, mają złamany los. A czy druga kobieta, która odbiera męża i ojca rodzinie zastanowi się, że jeśli taki los spotkał poprzedniczkę to i ją może taki sam spotkać????????????
Gość2013.04.29 12:08
Pamietajcie Kobiety Ufajcie i KONTROLUJCIE :)
Gość2013.04.29 12:02
Pamietajcie Kobiety Ufajcie i KONTROLUJCIE :)
Gość2013.04.29 11:56
Pamietajcie Kobiety Ufajcie i KONTROLUJCIE :)
Gość2013.04.28 13:03
mój tata zdradzał mame przez 14 lat ich małużeństwa , moja mama wiedziala o tym , ale ja i moja siostra byłyśmy jeszcze małe i dla naszego dobra nie brała z nim rozwodu.dziś mam 14 lat i ciesze się że moja mama zmądrzała i w końcu zostawila ojca .Może to dziwne bo to w końcu mój tata .Jak byłam mała i mama groziła tacie że odejdzie od niego ja i siostra płakałyśmy i prosiliśmy ją aby tego nie robila .Ale kiedyś u znajomych tata zarywał do żony jego kolegi i ja to zobaczyłam wykrzyczałam mu prosto w twarz że go nie kocham i będę się cieszyła jak mama weżmie z nim rozwód . Była to dobra decyzja bo mama znalazła nowego partnera , nie przeszkadza mi to ale mojej siostrze na początku przeszkadzało . Ale teraz stara sie go zaakceptować i paweł też jej w tym pomaga .Z tatą utrzymuje kontakt ale nie jest on tak dobry jak wcześniej , jestem dla niego nie miła , on mi robi kazania że mam się nie malować że jestem za młoda ale ja go nie słucham i nie mam już do niego szacunku .A z mamą mam lepszy kątakt niż przed rozwodem.Mam dopiero 14 lat i jeżeli ktoś pyta sie mnie czy chce mieć chłopaka mówie że nie bo boje się że trafie na takiego samego co ojciec :)
Gość2013.04.26 10:58
.Kiedy mu powiedziałam że zdradził,oczywiscie się wyparł i że to Ja wymyslam.Zdradził nie raz a dowiedziałam się od kolegi męża,który wysłał mi na emeila smsy o tym jak pisał z mezem o tej prostytutce i jak od niej sie zaraził syfem,bedac z obecna już w tedy nową kochanką.Zachował w tajemnicy zeby ów kochanka nic nie podejrzewała i ukrywa to do dzisiaj,bo bedac za granica,chodził po burdelach a ona nic sie nie domysliła.W tych smsach ,pisał maz do kolegi,przeciez ona dobrze gotuje,jest inna ...Kolega mu odradzał znajomosc z nowa poznana dziewczyna ale mój maz nie słuchał.Jest tych smsów sporo ale nie bede ich tu przytaczac,bo za dużo o tym bym pisała.Nawiazujac do tej kochanki,to ona dużo rzeczy niewie co sie tam działo,gdy był za granicą.Oszukiwał i ją i mnie,to dzieki temu koledze,wyszło do czego był zdolny i jak sie zabawiał.Zawsze zadaj sobie pytanie..skoro mnie zdradził pierwszą a ciebie drugą,to i tak za jakis czas zdradzi cię ponownie.Sama wiesz,kłamstwo zawsze wyjdzie i ty tez bedziesz oszukiwana.Zapytaj wprost o zdrade,to i tak sie wyprze ale jak chcesz,to moge ci przesłac te smsy,które piał z kolegą.Myśle ze to przemyslisz.Moze komus wyda sie to smieszne ale skoro skrzywdził mnie,to chociaz kochanka niech przejzy na oczy.Bo to nie sa zadne wymysły,traktuj powaznie.Rodzina;dzieci,żona,prostytutka i kochanka-to jest,w pewnym stopniu chore ale taka jest rzeczywistosc.
Gość2013.04.20 12:00
czy to znaczy że jak nie bede spelniać jego zachcianek w łożku coraz bardziej wyuzdanych to mam sie nie dziwic jak mnie zdradzi? Facet to świnia jednak
Gość2013.04.19 22:04
mam 3 dzieci i męża teraz mąż stara się bardzo ale w ubiegłym roku w październiku zdradzał mnie gdy się dowiedziałam stwierdził że on nie wie co czuje do mnie , owszem upiłam się i wygarnełam mu wszystko a potem spakowałam i chciałam odejść przepraszał 1000 razy ciągle powtarza że mnie kocha całuje przytula stara się wynagrodzić mi krzywdę jaką mi zrobił kocham go ale strach jest tak silny że czasami wolała bym odejść nim znów to zrobi trzymajcie się wiem co czujecie
Gość2013.04.19 11:20
Ola. Chciałam nadmienić ze cierpię na bezsenność i jak uda mi się usnąć to jest ok ale każdy szum wybudza mnie i nockę mam z głowy.
Gość2013.04.19 11:16
Mam na imię Ola, 15 lat po ślubie. Z moim mężem teraz układa się różnie ale nie było źle. W zeszłym roku na jesieni mój mąż skończył 40 lat......i się zaczęło hustawka nastojów.Zrobił się gburowaty, nic mu nie pasuje, jak jesteśmy na jakiejś imprezie to woli albo siedzieć albo bawić się z innymi ale nie ze mną. Oczywiście potem mam do niego o to pretensje i dlatego nigdzie razem nie wychodzimy, po prostu ja nie chcę bo jest mi później przykro. Zauwaźyłam po zdjęciach z jego imprez jak super bawi się beze mnie - to boli. ON jest dobrym ojcem i mężem niczego nam nie brakuje, tylko te jego docinki są strasznie wkurzające. Ostatnio zauważyłam że jak wraca z basenu ok 23 ( na prawdę jest czynny do 23 bo też chodziłam), on ogląda babki w necie a że komp chodzi głośno to mnie wybudziło ok pierwszej w nocy!!!! i skrzyczałam go. Rano wstałam lewą nogą z niewyspania i zrobiłam mu wyrzuty że jak przychodzi z basenu to niech się kładzie spać bo ja idę (on zresztą też) do pracy. Po wymianie zdań ON stwierdził że jesli mnie zdradzi to ja się o tym nie dowiem bo po sobie śladów nie zostawi i nie będę wiedziała kiedy co i jak. Oczywiście po takim tekście powiedziałam mu że na pewno mnie już zdradził ale zapewnił że nie, ale nic straconego zawsze może to zrobić ale do tej pory nie musiał. Zaznaczam że mój mąż jest typem spokojnego człowieka, czasami sie tylko wkurza tak nagle chyba choleryk. Jestem średniej postury nie gruba, nie chuda - zdrowa sporcmenka, małżonek oznajmił mi że jestem trochę "przytłusta, czy przypulchna" (coś w ytym stylu) a zawsze powtarzał że mam ładne kształtne ciało. Gdy miał ochotę na bara bara i dotykał mnie przez cały dzień i było fajnie czułam się taka......no wiecie, a nastepnego dnia juz fajnie nie było, o coś pretensje i takie tam do córki też. Dlatego sex z mężem nie jest taki spokojny bo wiem że czar minie następnego dnia. Kontakty seksualne są sporadyczne ale też z innych względów moich czasami zdrowotnych. Powiem tak........ od czasu jak mi powiedział "przytłusta" nie mam w ogóle ochoty na sex z nim bo jak pomyślę że mam "stanąć" przed nim i pokazać nago słyszę w głowie "półtłusta" to czuję się strasznie nie kobieco, gdzieś zawieruszyła się pewność mojej kobiecości. Co o tym myśleć? Pozdrawiam wszystkich Ola
Gość2013.04.19 11:16
Mam na imię Ola, 15 lat po ślubie. Z moim mężem teraz układa się różnie ale nie było źle. W zeszłym roku na jesieni mój mąż skończył 40 lat......i się zaczęło hustawka nastojów.Zrobił się gburowaty, nic mu nie pasuje, jak jesteśmy na jakiejś imprezie to woli albo siedzieć albo bawić się z innymi ale nie ze mną. Oczywiście potem mam do niego o to pretensje i dlatego nigdzie razem nie wychodzimy, po prostu ja nie chcę bo jest mi później przykro. Zauwaźyłam po zdjęciach z jego imprez jak super bawi się beze mnie - to boli. ON jest dobrym ojcem i mężem niczego nam nie brakuje, tylko te jego docinki są strasznie wkurzające. Ostatnio zauważyłam że jak wraca z basenu ok 23 ( na prawdę jest czynny do 23 bo też chodziłam), on ogląda babki w necie a że komp chodzi głośno to mnie wybudziło ok pierwszej w nocy!!!! i skrzyczałam go. Rano wstałam lewą nogą z niewyspania i zrobiłam mu wyrzuty że jak przychodzi z basenu to niech się kładzie spać bo ja idę (on zresztą też) do pracy. Po wymianie zdań ON stwierdził że jesli mnie zdradzi to ja się o tym nie dowiem bo po sobie śladów nie zostawi i nie będę wiedziała kiedy co i jak. Oczywiście po takim tekście powiedziałam mu że na pewno mnie już zdradził ale zapewnił że nie, ale nic straconego zawsze może to zrobić ale do tej pory nie musiał. Zaznaczam że mój mąż jest typem spokojnego człowieka, czasami sie tylko wkurza tak nagle chyba choleryk. Jestem średniej postury nie gruba, nie chuda - zdrowa sporcmenka, małżonek oznajmił mi że jestem trochę "przytłusta, czy przypulchna" (coś w ytym stylu) a zawsze powtarzał że mam ładne kształtne ciało. Gdy miał ochotę na bara bara i dotykał mnie przez cały dzień i było fajnie czułam się taka......no wiecie, a nastepnego dnia juz fajnie nie było, o coś pretensje i takie tam do córki też. Dlatego sex z mężem nie jest taki spokojny bo wiem że czar minie następnego dnia. Kontakty seksualne są sporadyczne ale też z innych względów moich czasami zdrowotnych. Powiem tak........ od czasu jak mi powiedział "przytłusta" nie mam w ogóle ochoty na sex z nim bo jak pomyślę że mam "stanąć" przed nim i pokazać nago słyszę w głowie "półtłusta" to czuję się strasznie nie kobieco, gdzieś zawieruszyła się pewność mojej kobiecości. Co o tym myśleć? Pozdrawiam wszystkich Ola
Gość2013.04.19 11:14
Mam na imię Ola, 15 lat po ślubie. Z moim mężem teraz układa się różnie ale nie było źle. W zeszłym roku na jesieni mój mąż skończył 40 lat......i się zaczęło hustawka nastojów.Zrobił się gburowaty, nic mu nie pasuje, jak jesteśmy na jakiejś imprezie to woli albo siedzieć albo bawić się z innymi ale nie ze mną. Oczywiście potem mam do niego o to pretensje i dlatego nigdzie razem nie wychodzimy, po prostu ja nie chcę bo jest mi później przykro. Zauwaźyłam po zdjęciach z jego imprez jak super bawi się beze mnie - to boli. ON jest dobrym ojcem i mężem niczego nam nie brakuje, tylko te jego docinki są strasznie wkurzające. Ostatnio zauważyłam że jak wraca z basenu ok 23 ( na prawdę jest czynny do 23 bo też chodziłam), on ogląda babki w necie a że komp chodzi głośno to mnie wybudziło ok pierwszej w nocy!!!! i skrzyczałam go. Rano wstałam lewą nogą z niewyspania i zrobiłam mu wyrzuty że jak przychodzi z basenu to niech się kładzie spać bo ja idę (on zresztą też) do pracy. Po wymianie zdań ON stwierdził że jesli mnie zdradzi to ja się o tym nie dowiem bo po sobie śladów nie zostawi i nie będę wiedziała kiedy co i jak. Oczywiście po takim tekście powiedziałam mu że na pewno mnie już zdradził ale zapewnił że nie, ale nic straconego zawsze może to zrobić ale do tej pory nie musiał. Zaznaczam że mój mąż jest typem spokojnego człowieka, czasami sie tylko wkurza tak nagle chyba choleryk. Jestem średniej postury nie gruba, nie chuda - zdrowa sporcmenka, małżonek oznajmił mi że jestem trochę "przytłusta, czy przypulchna" (coś w ytym stylu) a zawsze powtarzał że mam ładne kształtne ciało. Gdy miał ochotę na bara bara i dotykał mnie przez cały dzień i było fajnie czułam się taka......no wiecie, a nastepnego dnia juz fajnie nie było, o coś pretensje i takie tam do córki też. Dlatego sex z mężem nie jest taki spokojny bo wiem że czar minie następnego dnia. Kontakty seksualne są sporadyczne ale też z innych względów moich czasami zdrowotnych. Powiem tak........ od czasu jak mi powiedział "przytłusta" nie mam w ogóle ochoty na sex z nim bo jak pomyślę że mam "stanąć" przed nim i pokazać nago słyszę w głowie "półtłusta" to czuję się strasznie nie kobieco, gdzieś zawieruszyła się pewność mojej kobiecości. Co o tym myśleć? Pozdrawiam wszystkich Ola
Gość2013.04.15 10:55
ja mam dwie coreczki,5 i 4 latka,kiedy chodzilam w ciazy druga corcia maz wywinol mi pare numerow ale nie mialam dowodow takich namacalnych na zdrade wiec wybaczylam,teraz zaluje bo sytuacja sie powtarzala wiele razy a ja balam sie odejsc bo myslalam ze nie dam sobie rady ,teraz maz jest za granica od kilku miesiecy i wyglada na to ze sie rozstajemy bo ja mu nie ufam i teraz juz nie dam rady z nim byc,dzieci bardzo to przezywaja i zaluje ze nie zrobilam pozadku jak bylam w ciazy druga corka i mialam podejzenia,zaoszczedzilabym stresu dzieciom.pozdrawiam
Gość2013.04.15 08:38
Wywal go bo on cie nadal zdradza a pomaga mu w tym jego przyjaciel
Gość2013.04.15 08:37
Wywal go bo on cie nadal zdradza a pomaga mu w tym jego przyjaciel
Gość2013.04.15 01:58
witam a ja wlasnie sie dowiedzialam ze ojciec mojego nienarodzonego dziecka zdradza mnie tak o na szybki sex, chce zaznaczyc ze jestem tuz przed porodem i kiedys juz doszlo do zdrady ktora wybaczylam niestety historia lubi sie powtarzac tylko ja nie wiem czy starczy mi jeszcze sil na zycie z takim czlowiekiem. Jako maz dba o mnie i wydaje mi sie ze cieszy sie na przyjscie dziecka ale chyba mi sie tylko tak wydaje .... nie wiem co mam robic, jak sobie poradze z malym dzieckiem i rozwodem a pozniej praca! Wiem ze powinnam sie skoncentrowac na dziecku i porodzie na odpoczynku bo mnie czeka duzy wysilek ale nie moge myslec o niczym innym dlaczego przekresla nasza rodzine dla chwili, pomozcie prosze!
Gość2013.04.14 08:51
Witam! 1/2 roku temu zdradził mnie mąż po 40 latach małżeństwa czy ktoś sobie to wyobrażić może? Ja pożądna kobieta od niego 5 lat młodsza długie włosy blond mądra ,kulturalna lubiana przez ludzi oczytana itd.A on na turnusie poznał sobie ukochaną o 8 lat starsza od niego stara jak noc wstrętna ,ąż strach jak upiór stary bo miał zdjęcia z turnusu z babami wić zapytałam która pokazał piękność ,że dla niego cudo,(taki jak on)i po tym wszystkim kazałam sie wynosić i td.powiedział ze jestem kuta na cztery łapy ,bo myśłał ,że sie nie dowiem.No i w końcu normalna sprawa rozum wraca troche na miejsce zaczął prosić o wybaczenie nie chciałam ,ale dla dzici dałam mu szansę i nawet jakoś tak około miesiąća było.A że ja jestem bystra kobieta miałam wątpilwości co do sielanki,że coś jest chyba nie tak.I stało się wczoraj znowu udało mi się złapać go jak chował telefon drugi który sobie kupil tylko na ich rozmowy i sielanka trwała wpadł w szok uciekł z domu wyrzyucił kartę i wrócił do domu obojętny na wszystko bo jak tu teraz z kochanka pogadać? znowu trzeba telefon nowy mieć? I zobaczcie ja dostałm szoku nie potrafie tego nawet tu napisac dzis,jak mógł to zrobić? brak mi słow powiedziałam mu rozwód i koniec no lament znowu nie i nie /I co mam zrobic jak życ z takim typem teraz jest zero zaufania ,a o wybaczeniu szkoda gadać>I co mam zrobić??????????????Może ktoś mi cos podpowie bo jestem sama jak kołek dzieci daleko ja sama zostałam.Załamana kobieta.
Gość2013.04.09 09:16
Witam Wszystkie Zdradzone Żony!!!! u mnie sytuacja wygląda następująco: końcem tamtego roku mój mąż poznał podczas wykonywania swojej przypadkowo koleżankę, w styczniu tego roku pewnego razu napiliśmy się alkoholu i wtedy wyznał, że chce się ze mną rozstać, bo ma kogoś.....czułam jakby ktoś mnie walną w twarz! zdecydowałam, że wracam do domu! na drugi dzień odwiózł mnie do rodzinnego domu,,,,nie wytrzymał i wrócił po mnie wieczorem tego samego dnia prosząc o to żebyśmy spróbowali raz jeszcze...oczywiste jest to, że się zgodziłam -zaufałam w jego słowa....a nawet zaczęłam ufać....a tu nagle parę dni temu znajduję drugi telefon! a tam jego gorące i słodkie sms do niej, ona natomiast w odpisie, że nie chce być tylko jego kochanką, chce czegoś więcej od niego, a on przecież wrócił do zony(czyli do mnie).....jego odpowiedź mnie zwaliła z nóg....slodził jej, zapewniał że może na niego liczyć w każdej sytuacji!!!!!! bomba pier......, pokazałam mu ten telefon, zrobiłam klótnię i uciekłam do koleżanki.....i co? może jestem głupia i znowu wróciłam do domu po jego zapewnieniach, że już nigdy wiecej....NIE WIEM CO ROBIĆ....CZUJĘ WŚCIEKŁOŚĆ !!!!!!! czuję jakbym mnie ktoś obdarł ze wszystkiego.....chcę spróbować ....tylko nie wiem czy dam radę! napewno będę sprawdzać, zaglądać co robi i podglądać.....coś czuję że trzeci raz się rozczaruję!
Gość2013.04.08 14:32
Macie racje.Ale skoro nie jest pewny,to niech zrobi test na ojcostwo,to sie przyda w sadzie.A rozprawa niebawem,wiec bedzie bardzo przydatny.
Gość2013.04.06 11:47
taka prawda,meszczyzna zawsze chce miec swoje dziecko a nie wychowywac dzieci innego faceta a kobieta patrzy na to inaczej bo ma tak zwany instynkt wychowawczy,poza tym po rozstaniu dzieci zostaja najczesciej z mama a facet jest dalej ''kawalerem''
Gość2013.04.04 19:54
Jestem Facetem ale Macie racje pogonic w ch.... szkoda zdrowia i lez na niego... Ktoras pani opisywaøa ze facet inaczej patrzy na kobiete z dzieckiem ! pociesze Já jak i sie z nia niezgodze raczej kobiety majá swoje ja... Upakazajáce ale taka prawda...
Gość2013.04.03 10:38
isc na test na HIV
Gość2013.03.27 15:14
na pewno nie wybaczać, niech idzie w ch...
Gość2013.03.26 15:54
i jeszcze jedno,to usprawiedliwianie meszczyzn ze czegos im brakowalo dlatego zdradzili to chyba jakas proba przekonania samej siebie ze ja jestem winna dlatego wybaczylam.jezeli kobieta staje sie zimna wobec meza to zazwyczaj jest tego jakas przyczyna,ktora najczesciej tkwi w mezu i jego zachowaniu wobec zony,nic sie nie dzieje bez powodu ale to tez nie jest powod zeby za zdrade winic kobiete a z meszczyzny robic bidulka bo nie mogl wytrzymac a ma swoje potrzeby.A my kobiety,matki to swoich potrzeb nie mamy? A mimo to nie latamy za innymi chlopami,tylko kochamy ,szanujemy i wiele znosimy
Gość2013.03.26 15:48
a ja nadal czekam na mojego "wiernego" meza,ktory ma wrocic juz za miesiac.mi po glowie chodza rozne rzeczy,raz mysle ze dam rade i jakos przez to przejdziemy a za chwile ze lepiej sie rozstac i nie zyc w tej niepewnosci.chcialabym to poskladac jakos dla moich dzieci,ale jak tego dokonac?maz stal sie jeszcze bardziej obojetny na ta cala sytuacje wiec bedzie ciezko.pozdrawiam wszystkie zdradzone
Gość2013.03.26 12:38
niewiem jak wy myslicie ale zdrady sie zdazaja i maja swoie konsekwencje oczywiscie ale to niejest tak ze zdradza dla zabawy ma to jakies podloze psychiczne zazwyczaj stres w domu brak zajnteresowania zony mezem w luzku itd faceci sa jak kobiety lubia jak zona sie nim j jego potszebami jnteresuie kusi go swym cialem itd jak tego zaczyna brakowac to niestety niebrakuie kobiet kture to robia na waszych mezach i pszyciagaja jch do siebie i mamy zdrade a z biegiem czasu w malzenistwie niestety ale ginie to zabieganie o swego meza i w druga strone tesz ale to wszystko idzie naprawic
Gość2013.03.23 13:52
Niech pani sie nie załamuje.Ona nie pobuduje szczescia na pani nieszczesciu.Przyjdzie taki dzieni wszystko się wyjasni.
Gość2013.03.23 08:37
A....
Gość2013.03.21 18:01
Jestem jedną z wielu zdradzonych żon. Bylam kilkanaście lat szczęśliwą kobietą . myślałam że mam męża idealnego.Czulam się ładną. dobrą.mądrą KOBIETĄ. Tak byłam traktowana przez męża. I to wszystko było tylko moim złudzeniem .W 2010 roku mąż poznał kobietę na portalu bez zobowiązań bo chciał pokochać inną. Ja wydalam mu się wtydy beznadziejna. Nagle zaczął mnie krytykować. Nigdy wcześniej nie mówił ze coś mu nie pasuje.Sprawial wrażenie zadowolonego z zycia człowieka. W 2010 zaczął się drastycznie zmieniać mówił że nic w życiu nie osiągnął. że bywał tylko jedną babę czyli mnie. ze umrze niebawem i nic nie przeżyje i tym podobne. Myślałam że ma depresję. a po jakimś czasie powiedział. ze zdradza mnie.Bo jest mu ze mną źle i wogule do niego nie pasuje Świat mi się zawalił. Ale ku mojemu zdumieniu mąż porzucił kochankę mieszka ze mną i dziećmi. Kochanka jest przekonana ze z powodu dzieci. A ja żyję sobie dla siebie moich kochanych synów z biednym czlowiekiem który znudził się chwilowo swoim życiem. Bo teraz twierdzi ze jestem super i kocha mnie nad życie. A kochanka to zwykła k....... byla To cytat z jego ust. I codziennie czynami chce odkupić swoją zdradę. I nic na to nie poradzi oni on ani ja ze moje serce jest zimne i nigdy nie zaufam już nikomu. Moja radość nigdy nie będzie szczera.a szczęście prawdziwe. Bo głęboko w moim sercu tkwi smutek. który znają tylko Ci ludzi którzy stracili bezpowrotnie kogoś bardzo bliskiego.
Gość2013.03.21 14:18
to ,ze kobieta traci na atrakcyjnosci seksualnej wynika wlasnie z braku czasu,bo musi poprac,ugotowac itp.a meszczyzna to co,krol ktoremu wolno wszystko i trzeba kolo niego skakac bo jak nie to zdradzi?totalna bzdura,to zalezy od natury meszczyzny i od tego czy mu sie trafi okazja do zdrady.to jak wytlumaczyc to,ze meszczyzna ma bardzo atrakcyjna zone a i tak zdradza ja z nieatrakcyjna i zaniedbana kobieta?
Gość2013.03.21 14:00
Faceci nie zdradzają bez powodu. Jak często z nim sypiasz? Zaspokajasz jego fantazje seksualne? Kobiety często tracą libido i uważają, że ugotowany obiad i wyprasowana koszula wystarczą żeby facet nie zdradził. NIE WYSTARCZĄ. Gdybyś była atrakcyjna seksualnie dla niego, to by tego nie zrobił. Atrakcyjna seksualnie nie oznacza ciała modelki - po prostu musi Cię pożądać (i vice versa).
Gość2013.03.20 17:19
Ona ma meża i mieszkają razem,tylko on jej mydli oczy,ze on jej nie zdradził a wiem ze to nadal robi,wiec trzeba cos z tym zrobic.
Gość2013.03.20 16:21
lol
Gość2013.03.20 08:05
KAZDY W ZYCIU POPELNIA BLEDY;JESTEM MEZATKA Z 33 LETNIM STAZEM I W ROCZNICE SLUBU MAZ DOPUSCIL SIE ZDRADY PRAWIE NA MOICH OCZACH; PRZEBACZYLAM CHOCIAZ NIE BYLO LATWO WIEM ZE TO BYL PIERWSZY I OSTATNI RAZ ; ANONIM!
Gość2013.03.19 03:22
od listopada widziałam ,ze mnie wali po rogach nie miałam konkretnego dowodu , dzisiaj go dostałam na pochybel palantowi i szmacie, która robi to drugiej kobiecie \
Gość2013.03.16 19:17
Nie pij kobieto,bo to najgorsze rozwiazanie,przeciez masz dzieci.A jego wygon lub odejdz od niego.
Gość2013.03.16 18:53
picie to nie jest wyjscie,rano sie wstaje i jeszcze glowa boli,trzeba samej sobie odpowiedziec czy warto?czy tak naprawde od dawna kocha sie wspomnienie o mezu a tak naprawde czlowieka ktory zdradzil sie brzydzi,reszta to przyzwyczajenie i lek przed tym ze sie zostanie sama.taka jest prawda ze czas leczy rany i w koncu dojdziesz do wniosku ze sama sie zadreczasz,znam to uczucie
Gość2013.03.16 17:46
zaczełm juz sobie popijac nie daje rady ,jak wypije połoze sie spac i nie mysle i zal mi serca nie sciska ze tak mnie mój mąz w h... robi .boli to bo jestem wierna ...udowodniłam mu tyle razy te smsy,i te gołe fiuty a on nic udaje ze nie wie o co chodzi...kiedy w koncu wezme sie na odwage i podejme wreszcie własciwa decyzje co z tym robic ....
Gość2013.03.16 16:16
Jesli nie zdradziłes a chciałbys m wreszcie.....to wydus to z siebie i porozmawiaj.A nie chowaj głowy w piasek.
Gość2013.03.15 11:21
a facetow to nie! mnie własnie suka dwa razy zdradziła taka jedna k..a z białej zuzanna
Gość2013.03.15 09:08
ING
Gość2013.03.15 08:23
Pana zona umawia sie z meszczyznami na darmowy sex,bardzo przykre ale taka jest prawda.Wiem cos o tym!!!
Gość2013.03.15 08:17
To nie ciocia ,to kochanka mojego meza.Wszyscy w rodzinie to wiedza.
Gość2013.03.15 08:00
B
Gość2013.03.14 13:10
Bądz silna!!! Głowa do góry!!!
Gość2013.03.13 12:13
ja caly czas czekam na powrot mojego"wiernego"meza,i im blizej tym bardziej sie boje.nie wiem czy dam rade z nim dalej zyc,w takiej niepewnosci zdradzil czy nie? Dzieci czekaja a mnie nerwy jedza.Kobieto glowa do gory,3 doroslych synow,mezowi sie w d...e pokrecilo to go olac ,zadbac o siebie i mniej robic kolo niego,niech kolo niego robi ta co jej golego fiuta wysylal.Wiem ze jest ciezko,jest zal ,rozczarowanie ale co nas nie zabija to nas wzmacnia a Pani ma dla kogo zyc wiec glowa do gory.Pozdrawiam
Gość2013.03.12 19:45
czytam i sama nie wierze ze jest nas tyle cierpiacych żon,pisze i płacze bo juz nie daje rady.23 lata po ślubie 3 synów dorosłych a mój mąz robi mnie w h...smsy z dziwkami ale on mówi, ze to tyklko kolezanki ale z kolezankami o seksie sie nie pisze ,mms z gołym fiutem kolezance sie nie wysyła wiadomo ze to jego dziwka.Nie daje rady ,zaczełam chodzic do psychologa ale i to mi nie pomaga.Udaje takiego kochanego męza a ja tylko do pracy wychodze to on odrazu na neta siada i ogląda stare ku...za darmo itp....na stare lata w głowie mu sie pier.....erotoman.walcze ale nie wiem czy warto i czy predzej mnie on mnie wykonczy ze znajde sie na oddziale dla nerwowo chorych albo z soba skoncze ,moze to bedzie najlepsze wyjscie z sytuacji...
Gość2013.03.11 08:56
s***
Gość2013.03.10 10:34
c
Gość2013.03.10 10:30
c
Gość2013.03.08 16:05
bardzo slusznie,bo jak wygonisz to on pojdzie i bedzie mu to na reke ale jak go najpierw wydoisz to wtedy pojdzie z podkulonym ogonem
Gość2013.03.08 15:15
JA WYSTAWIAM DZIAŁA WKROTCE NARAZIE CICHO SIEDZE ,MAMY DOM ,DZIECKO WKROTCE WEZME GO DO PRALNI W WYCZYSZCZE Z KASY ZEMSZCZE SIE ZA ZDRADE .
Gość2013.03.08 15:13
kazda kobieta wie czuje i jak ma troche intuicji potrafi złozyc puzle niewarto tkwic w chorym zwiazku raz zbity wazon nigdy nie bedzie sie trzymała .ZDRADZIŁ DAJ MU BŁOGOSŁAWIENSTWO I NIECH SPIE...LA/
Gość2013.03.08 14:59
kazda kobieta wie czuje i jak ma troche intuicji potrafi złozyc puzle niewarto tkwic w chorym zwiazku raz zbity wazon nigdy nie bedzie sie trzymała .ZDRADZIŁ DAJ MU BŁOGOSŁAWIENSTWO I NIECH SPIE...LA/
Gość2013.03.08 14:57
moj maz okazał sie smieciem a ja wyszłam na idiotke zapraszała młodsza panne z dzieckiem kupowałam dziecku prezenty ,traktowałam ja dobrze a tu po nitce do kłembka dowiedziałam sie ze maja romans..maz do niej wydzwania była tak bezczelna ze nawet wysłalami zyczenia na urodziny mysli ze ja nic niewiem..papiery rozwodowe skłądam wkrotce mamy dzieci a ona mieszka tuz obok dziwka ale on niejest bez winy .
Gość2013.03.08 11:17
Powiedziec,nikt nie zasluguje na cos takiego.Trzeba byc strasznym egoista zeby tak krzywdzic inne osoby.Pozdrawiam
Gość2013.03.08 08:56
Kobieta mężątka z 2 dzieci, spotyka się z żonatym męszczyzną mającym też dzieci i żone..Widziałam ich kilka razy a na to wszystko, znam ją.Ona mężatka z 2 dzieci, teraz chce się rozwiesc z swoim mężem.Szuka powodów, aby go teraz ukarac, za to że go zdradziła.Smieszne,ale tak jest,taka jest reakcja zdradzających.Niech Pan się nie poddaje i bardziej sprawdzi żone.Poradzcie,czy powiedziec o tym czy zachowac dla siebie.
Gość2013.03.06 11:42
Na wszystko przyjdzie czas!!! Nie martw się a dzieci same wiedzą, co znaczy dobro.Głowa do góry.
Gość2013.03.04 11:59
To sie tak tylko łatwo mowi,odejdz,nie daj szansy,ale nie kazdy tak potrafi.Sa dzieci i my matki kierujemy sie przedewszystkim ich dobrem,nie zawsze jest tak ,ze zły maz jest takze zlym ojcem,czesto bywa tak ze relacje ojca z dziecmi sa dobre i matka tkwi w takim chorym zwiazku nawet przez cale zycie tylko po to zeby dziecko nie przezywalo rozlaki z ojcem,nie tesknilo i czulo sie bezpieczne.My kobiety musimy byc silne ale meszczyzni nigdy dego nie dostrzega a juz .napewno nie docenia.Pozdrawiam
Gość2013.03.01 22:29
Nie dawajcie wiary takim bezdusznym facetom!!!!!!!!!!!! MÓWIĄ OBEICUJĄ, A POTEM POWTÓRKA Z ROZRYWKI.... mój " mąż" po udowodninej zdradzie szuka dróżki, jakby tu winę na mnie zwalić. Wypomina mi, że ciągle gadam o pieniądzach, kiedy on urzęduje z panienką, żenada!!!!!! a co ja mam jeszcze go za to pogłaskać? oni czują się bez winy. to jest gatunek, do którego potrzeba oddzielnej instrukcji obsługi... a poza tym lepiej nauczyć się żyć samemu. Wiem, że to trudne, ale możliwe... A wszystkich zdrjców powinna spotykać jedna kara, której nie ma w kanonie prawa polskiego...
Gość2013.02.28 17:41
sluchajcie,wczoraj dzwonil moj maz,mowil ze bardzo nas kocha i teskni za nami,przyzekal na zycie swojej matki ze mnie nie zdradzil nigdy i obiecal ze wraca na koniec kwietnia,nie wiem czy mu wierze,chwilami chcialabym ale z drugiej strony zdaje sobie sprawe z tego jak wyglada realnie zycie na odleglosc
Gość2013.02.27 11:25
to tak jak u nas bylo,teraz maz jest za granica,ale kazda rozmowa telefoniczna konczy sie klotnia,moje coreczki patrza na to i widze jak sie to na nich odbija.Caly czas czekaja kiedy tata wroci a mi na sama mysl zygac sie chce.
Gość2013.02.27 09:08
nie wiem co robić, wyprowadzić się z dzieckiem do jednego pokoju u rodziców, czy mieszkać z nim???? po każdej awanturze mam wyrzuty sumienia, że to moja wina bo ja zaczęłam, ja mu dokuczam. dziecko na to patrzy - on jest opanowany przy kłótniach a ja bardziej wybucham.
Gość2013.02.25 18:40
wiem,ze jest ciezko ,nie oceniam cie ale to do niczego nie prowadzi,bedzie tylko gorzej,im szybciej to skonczysz tym szybciej staniesz na nogi i zaczniesz zyc normalnie
Gość2013.02.25 18:22
śmieszne, ale tak sypiamy. właśnie sobie wyszedł, pewnie wróci jutro po pracy. Muszę to skończyć, ale dopiero od niedawna po terapii indywidualnej z psychologiem, po 6 miesiącach awantur dochodze do ładu z samą sobą
Gość2013.02.25 18:14
sa tacy faceci,ktorzy caly czas potrafia zyc w takim ukladzie,jak masz pewnosc ze zdradza to odejdz od niego bo jemu taki uklad moze byc na reke,a sypiacie za soba nadal?
Gość2013.02.25 18:01
ma męża, ale nie wiem jaka jest do końca prawda o nich, wiem tyle że razem nie mieszkają
Gość2013.02.25 17:26
moze tez ma meza i warto byloby mu o tym powiedziec?
Gość2013.02.25 17:18
to jakas masakra,moj to pies ogrodnika,a wiesz kim ona jest?
Gość2013.02.25 15:02
czytałam jego rozmowy z nią, kryję się z tel, czasami słyszę jak z toalety klepie sms,y , był z naszym dzieckiem u niej w walentynki, kupił jej kwiatki a biedne dziecko mówiło, że tata zapomniał od pani zabrać bo były dla mnie. A potem przyszedł do mnie - żałosny i tez mi mówi, żebym sobie kogoś znalazła.
Gość2013.02.25 14:11
a skad masz pewnosc ze cie zdradza skoro sie nie przyznaje?
Gość2013.02.25 13:52
bezczelni to oni potrafia byc,moj sie wogole nie stara,nawet by go nie obchodzilo gdybym go zdradzala a i tak mowi ze to ja jestem wszystkiemu winna
Gość2013.02.25 13:05
ja tez się dziwie, że jeszcze tkwię w tym gównie - ale pomału nabieram pewności siebie, coraz bardziej mam go gdzieś tym mi łatwiej, a on się tez nie stara. w walentynki wracając od niej przyszedł do mnie z czekoladkami - pogoniłam - to jest dopiero bezczelność
Gość2013.02.25 12:25
jak oni moga prowadzic takie podwojne zycie,brzydze sie takimi facetami,dziwie sie ze masz dowody i jeszcze go nie pogonilas
Gość2013.02.25 12:04
przeczytałam jak kochance obiecuje rozwód ze mną, więc jestem pewna że to zrobi.
Gość2013.02.25 11:14
my mamy dwie corki,ale facetow to malo obchodzi,jak jest dobrze to ok. ale jak tylko sie klopoty pojawia to maja wszystko gdzies tylko mysla o sobie.u nas to zawsze ja niczego nie rozumiem,mi sie wszystko wydaje a on jest najmadrzejszy
Gość2013.02.25 11:10
Dokładnie, całe zło które go spotkało to ja. my jeszcze mamy dziecko.
Gość2013.02.25 10:33
to ze niby chce cie ukarac rozwodem to tylko takie zagranie z jego strony a tak naprawde taka sytuacja jest mu na reke,on jest takim typem ktory nigdy sie do zdrady nie przyzna tak jak i moj maz ale mnie obwinia za wszystko podobnie jak twoj maz ciebie.My tez mamy kredyty jak chyba wszyscy i nie wiem jak to dalej bedzie bo to jest toksyczny uklad
Gość2013.02.25 06:00
u mnie też od miłości do nienawiści, i za te problemy co mu robiłam podejrzewając go o zdradę chce rozwodu - dobrze czekam na pozew,
Gość2013.02.24 22:31
Ja jestem lepsza" mój mężczyzna " nagle sie okazuje że przez 6 lat naszego związku jest od 3 lat z inną,ale nie przyznaje zie do tego a ja nie moge ich jakos przyłapac,ale to pewnie do czasu...mam nadzieje. A poza tym są te pieniądze...., długi które trzeba spłacać, kredyty itd. u mnie jest od miłości do nienawiści, nie wiem ile jeszcze dam rade udawać - bo ponoć ma się ze mną rozliczyć
Gość2013.02.24 10:56
ja robie caly czas problemy bo nawet kiedy jest wszystko ok to nie moge na niego patrzec,bo mysle ze caly czas klamie,to trudne i niszczace ale jak nad tym zapanowac?
Gość2013.02.23 17:21
mam pytanie czy robicie problemy mężom podejrzewających was o zdradę? bo ja tak i to chyba pogarsza nasze relacje. nie jestem w stanie odpuścić a może mimo to powinnam???
Gość2013.02.22 20:17
poza tym lepiej byca sama jak tkwic w toksycznym zwiazku ktory powoli cie wyniszcza
Gość2013.02.22 20:15
meszczyzn na swiecie jest wielu,mozesz byc jeszcze szczesliwa kobieta,mam na mysli kobieta bo matka juz jestes szczesliwa.sa faceci ktorzy kochaja i szanuja,tak mysle a moze to co sie widzi i slyszy do okola to tylko pozory?
Gość2013.02.22 19:16
boję się że po rozwodzie zostanę sama
Gość2013.02.22 19:12
boję się, że po rozwodzie nie spotkam nikogo i zostanę sama.
Gość2013.02.22 17:38
Witam!
Gość2013.02.22 17:31
Witam!
Gość2013.02.22 14:52
juz sama nie wiem,moze popadam w paranoje
Gość2013.02.22 13:42
facet bez seksu, zależy jaki mój miał duże potrzeby:) może sam się zadawała, nie wiem co ci powiedzieć
Gość2013.02.22 13:39
Olej go, nie dzwon nie pisz pierwsza i tyle. głowa do góry, wiem ze nie jest łatwo ja sie sama tego uczę pomału. Idzie wiosna, optymizmu trochę i żyj dla siebie !:)
Gość2013.02.22 13:15
ta niepewnosc doprowadza mnie do szalu,juz nie wiem jak go podejsc
Gość2013.02.22 13:12
wiem,ale ja jesli bede miala dowody zdrady to najpierw sie zemszcze.pomysl,ty zostajesz sama z malym dzieckiem a on ma kobiete i juz teraz zadbal o dobre relacje corki z kochanka.Meszczyzni inaczej patrza na kobiete z dzieckiem niz kobiety na meszczyzne z dzieckiem,wiesz o czym mowie.A twoj maz spal z toba wiec moze jednak cie kocha?
Gość2013.02.22 13:05
dobre, tylko przez seks niczego się nie załatwi.
Gość2013.02.22 12:55
ja na twoim miejscu bym sie zemscila odciagnij meza niech ja zostawi a potem ty go zostaw
Gość2013.02.22 12:51
wiesz co ja tez spalam normalnie z mezem ale teraz jak tyle czasu go nie ma to sie zblokowalam i na sama mysl ze mogl mnie zdradzic to mnie rzuca i nie wyobrazam sobie isc z nim do lozka.a ty jak myslisz ile facet wytrzyma bez seksu?
Gość2013.02.22 12:42
mi tez tak mówił jak miałam podejrzenia, że wymyślam. ja spałam nie dawno z mężem - przyszłam do niego i mi nie odmówił - trochę przykre ale ani się z tym źle nie czułam, miałam potrzebę i go wykorzystałam - jestem jeszcze zoną.:) nie wiem tylko co ONA na to jakby się dowiedziała
Gość2013.02.22 12:34
nie da rady gadac bo on mowi ze ja wymyslam glupoty,ale tak naprawde nigdy nie zadbal o to zebym nie miala podejzen.Ja jestem sama od 4 miesiecy ale seksu u nas nie bylo juz od 5 miesiecy,nie wierze ze facet tyle wytrzyma bez seksu
Gość2013.02.22 12:29
to masz trudniejszą sytuacje niż ja. zostaje ci pogadać z nim w cztery oczy. ja jestem sama już sama 6 miesięcy i brakuje mi bliskiej osoby. czekam na rozwód, bo jestem pewna że nawet teraz jakbym mężowi przyprawiła rogi to by mnie zabił:)
Gość2013.02.22 12:22
tylko ze moj maz jest obcokrajowcem i nawet kiedy rozmawia przez telefon to nie wiem o czym bo nie rozumiem.Z komputera wogole nie korzysta,teraz kiedy jest na wyjezdzie rzadko dzwoni i wogole nie jest o mnie zazdrosny,nie boi sie ze go zdradze przeciez nie ma go juz tyle miesiecy.Ma mnie w nosie,pyta tylko o dzieci a ja nie istnieje.Nie wiem o co chodzi mam 27 lat a moj maz 40 ,moze chodzi o to ze chcialby byc z kobieta ze swojego kraju.Bylo u nas wiele sytuacji ktore wskazywaly na zdrade ale nigdy nie znalazlam takiego dowodu zeby nie mogl sie wykrecic
Gość2013.02.22 12:08
jeszcze trochę wytrzymaj, wpadnie sam. ja się też długo byłam w niepewności, aż nie przeczytałam ich rozmowy na faceboku, wcześniej sie ukrywał teraz to już jka wychodzi to wiadomo gdzie idzie. walczyłam o niego, ale już nie mam siły, dziwka nie odpuszcza a jak się w niej zakochał i ciągnie go do niej - to nie ma sensu
Gość2013.02.22 10:59
To on nie ma honoru,jak mozna stworzyc taka sytuacje?Wytlumacz corce ze to nie jest zadna ciocia tylko pani z ktora teraz umawia sie jej tata.A mezowi powiedz ze do tej baby niech chodzi ale sam ze nie zyczysz sobie zeby prowadzal dziecko po wszystkich dziwkach.Sama pomysl teraz ta a potem inna,same ciocie.Tak byc nie moze.Jestem ciekawa w jakim jestes wieku?Wiem ze jest ci ciezko ale ty przynajmniej wiesz napewno ze cie zdradza a ja zyje w niepewnosci.Pozdrawiam
Gość2013.02.22 10:28
córka ma 4 lata i mówi, że lubi ciocie. jak mnie nie ma w domu to nie mam wpływu na to gdzie mąż zabiera corkę. a co najgorsze mówi mi, ze jestem bez honoru bo z nim mieszkam - taką mam ogromną ochotę mu dokopać, że aż mnie ściska z nie mocy czasem.
Gość2013.02.21 18:15
To zalezy w jakim jest wieku,na razie nic nie mowic o tym ze to juz koniec wymyslec ze tata musi wyjechac do pracy i bedzie przyjezdzal czasami w odwiedziny.Z czasem dziecko samo zrozumie.
Gość2013.02.21 17:18
Najlepszym rozwiązaniem jest odejscie.Po co ciągle kłamac? Tylko jak powiedziec dziecku?
Gość2013.02.21 14:02
Cieżko jest odejść kiedy sie kocha ale nie można żyć w ciagłym leku,że znowu zdradzi.Tacy faceci ,którzy zdradzaja nie sa warci nawet kopa w tyłek.Ja nie wiem czy mój mnie zdradza ale jeśli po powrocie bede miała jakieś podejrzenia to napewno odrazu odejde od niego.Nikt nie napisał co sadzi o tym,że meszczyzna na wyjeździe nie zdradzi,że wytrzyma kilka miesiecy bez seksu.Pozdrawiam. A co do zabierania córki na randki to oby nie było tak,że córka potem bedzie ojcu wdzieczna ,że nie zostawił jej tylko zabierał ze soba.Albo sie córka zaprzyjaźni z kochanka taty i co wtedy?
Gość2013.02.21 10:58
...jestem troszkę podobna do każdej z Was... W skrócie...Pierwszy mąż zdradził mnie podczas 16 letniego związku.. robił to przez 5 lat. Skończyło się rozwodem. Po dwóch latach poznałam faceta z bagażem takim samym jak mój. Zdradziła go żona. Oboje byliśmy ostrożni, ale w końcu otworzyliśmy się przed sobą, kochaliśmy... Pracuje za granicą no i..... po dwóch latach małżeństwa znalazł sobie bratnią duszę tam... Pojechałam, nakryłam na gorącym uczynku,wróciłam do kraju. Boli jak diabli, nie umiem podjąć konkretnych działań, bo być może liczę, że przyjedzie. A z drugiej strony widząc jego zachowanie wobec kochanki, czuję potworne obrzydzenie. Mam wrażenie, że nie będęjuż umiała zaufać mężczycnom, żadnym, poza moim synem. Szczęście w nieszczęściu nie mamy wspólnych dzieci. Wstając codzienneie powtarzam sobie : On nie zasługuje na mnie, jestem dla iego za dobra. Z tą dobrocią to przesadziłam za pierwszym i drugim razem. Moje panie, nie możemy być samowystarczalne, które sobie ze wszystkim radzą ( z remontami,samochodem, opłatami, ogródkiem itp), bo wtedy wygryzają na te kur... które liczą na opiekę i czułości. Pozdrawiam serdecznie wszystkie zdradzone i powtarzajcie sobie " ON NIE JEST MNIE WART" :)
Gość2013.02.21 10:43
...jestem troszkę podobna do każdej z Was... W skrócie...Pierwszy mąż zdradził mnie podczas 16 letniego związku.. robił to przez 5 lat. Skończyło się rozwodem. Po dwóch latach poznałam faceta z bagażem takim samym jak mój. Zdradziła go żona. Oboje byliśmy ostrożni, ale w końcu otworzyliśmy się przed sobą, kochaliśmy... Pracuje za granicą no i..... po dwóch latach małżeństwa znalazł sobie bratnią duszę tam... Pojechałam, nakryłam na gorącym uczynku,wróciłam do kraju. Boli jak diabli, nie umiem podjąć konkretnych działań, bo być może liczę, że przyjedzie. A z drugiej strony widząc jego zachowanie wobec kochanki, czuję potworne obrzydzenie. Mam wrażenie, że nie będęjuż umiała zaufać mężczycnom, żadnym, poza moim synem. Szczęście w nieszczęściu nie mamy wspólnych dzieci. Wstając codzienneie powtarzam sobie : On nie zasługuje na mnie, jestem dla iego za dobra. Z tą dobrocią to przesadziłam za pierwszym i drugim razem. Moje panie, nie możemy być samowystarczalne, które sobie ze wszystkim radzą ( z remontami,samochodem, opłatami, ogródkiem itp), bo wtedy wygryzają na te kur... które liczą na opiekę i czułości. Pozdrawiam serdecznie wszystkie zdradzone i powtarzajcie sobie " ON NIE JEST MNIE WART" :)
Gość2013.02.20 09:26
wprowadziłam się do jego rodzinnego domu, on nie ma kasy by mnie spłacić- więc mieszkamy jak lokatorzy. a co najgorsze to proponuje mi seks - mężuś kochany jak facet może być tak przykry:) niech bierze naszą córkę na randki - na pewno nasza córka zrozumie za jakiś czas kim jest tatuś.
Gość2013.02.19 18:29
Ja nie pozwolilabym zabierac dzieci do kochanki,a tak wogole to kazalabym mu odejsc ,ale nie wiem jaka jest wasza sytuacja.
Gość2013.02.19 18:27
wiesz ze cie zdradza i dalej z nim jestes?
Gość2013.02.19 18:00
Mnie mąż już 6 miesięcy zdradza, i co najgorsze bierze naszą córkę do niej bo ona też ma dziecko.
Gość2013.02.15 16:58
Moj maz jest w Holandii od 1,5 miesiaca,jest wietnamczykiem i wyjechal do pracy bo mielismy problemy finansowe.Opisywalam nasza historie wczesniej.Tak wogole to wyjechal 3 miesiace temu do niemiec,po miesiacu przyjechal na cztery dni ale seksu nie bylo.Przed wyjazdem nie uprawialismy seksu miesiac,wiec w sumie nie bylo nic juz cztery miesiace.Jak maz dzwoni to przewaznie sie klocimy,ostatnio zagrozilam rozwodem jak nie wraca,to poprosil o dwa miesiace,ze niby ma wrocic na koniec kwietnia.On twierdzi ze jest mi wierny ale ja nie jestem tego taka pewna,nie wiem czy tyle czasu bez seksu jakis meszczyzna moze wytrzymac poza tym nam kiepsko sie ukladalo od dawna wiec sama juz nie wiem. A wy co o tym myslicie ?Poradzcie cos dziewczyny.
Gość2013.02.15 16:42
ccc
Gość2013.02.13 15:04
Witam dziewczyny tyle nas tu jest zdradzonych az sama uwierzyc nie moge! Ja mojego meza znam od 9 lat mamy syna (4-letniego) i pół roku temu dowiedziałam sie ze mnie zdradził! Jak kazdy facet potrafił sie z tym maskowac az wkoncu wpadł..dzieki sms-om jakie przeczytałam! Na poczatku wpadłam w depresje i zyc sie odechciało był dla mnie wszystkim!! Teraz nie załuje swojej decyzji..wyrzuciłam go z domu i nigdy nie zapytałam- dlaczego? za co? Nawet nie chce wiedziec bo uwierzcie ze lepiej byc samemu jak z byle kim! a taki własnie"mężuś" latajacy na boki to własnie byle co nie warte zadnej kobiety! Mieszkam w Holandii w obcym kraju juz 7 lat myslałam ze sobie tu nie poradze a w Polsce może byc juz tylko gorzej! Dałam rade! Mam cudownego syna ktory z kazdym dniem pokazuje mi jakie piekne jest nasze zycie! Nie marnujcie go gdyż kazda normalna kobieta zasługuje na normalnego mezczyzne a tracac czas na jakies głupie szanse odbieramy sobie droge do szczescia bo dalej tkwimy w czyms czego juz dawno nie ma! Mi psycholog kazał powtarzac ze mój mąż juz nie jest tym samym mezczyzna za ktorego wyszłam i w ktorym sie zakochałam bo tamten facet nie zranił by mnie tak mocno! Nie opisuje szczegółowo swojej sytuacji bo nie ma co wspominac lekko nie było ale wiem że dobrze zrobiłam, chciałabym kazdej z was dac tyle siły ile potrzeba by zacząc życ na nowo...
Gość2013.02.09 20:49
obie panie przechodza bol...i zona bo brak zaufania i kochanka.pamietac trzeba zawsze ze ta druga ma gorzej......a jak mozna miec dwie///a moze i trzy.zonaci boja sie alimentow,a ze mocza ptaszki czasem gdzies indziej,to pewnie meczy ich monotonia.bo przy 1 dziurze kot zdechnie.byla kochanka krzysztofa.a teraz sama tez i ja mam kochanka,wiec chyba rozumiem pare dziwnych rzeczy....albo jak nie wiedza kogo wybrac ,bo maja 2 naraz,to powinni kupic sobie kota...oni sie chyba nigdy nie zmienia.naukowo udowodnione.
Gość2013.02.09 20:33
on zdradzal zone,ja bylam tylko kochanka.przewaznie mezczyzni wracaja tam gdzie maja dobrze,widocznie ma dom kochajaca zone,a kochanka byla do zabawy.tak jak ja...
Gość2013.02.08 15:03
Ja też przeżyłam koszmar od pół roku wciąż kłótnie o zdradę aż dzisiaj coś wemnie pękło powiedziałam mężowi że jak zjedzie na wekend ma zabrać dziewczynki na basen i się pakuje NIE TEN CZŁOWIEK .On też kiedyś sie spakował gdy mieszkaliśmy u moich rodziców.Teraz mieszkamy na swoim i ja to postanowiłam zrobic .Z jakiej racji mężowie mogą zostawić kobiety z dziećmi jak można im pokazać że to oni mogą zostać ojcami samowychowujacymi.Myśle że teraz skończa się wieczne klótnie i płacz
Gość2013.02.07 15:21
To wszystko to nic. Jestem 18 lat po slubie, kocham żonę i dzieci jak nic na świecie. W zeszłym roku zauważyłem że żona kontaktuje się na portalach z facetami i dostaje telefony i sms-y od kolegów z pracy. Mówiła że musi żyć, bo życie ucieka jej między palcami! Była młodą kobietą kiedy braliśmy ślub - podobnie zresztą jak i ja, ale po tylu latach troskliwości wrażliwości, odpowiedzialności i powściągliwości nagle poznała koleżanki które w korporacji otworzyły jej oczy .... Nie piłem, nie podniosłem ręki na żonę dbałem, pamiętałem o każdej naszej rocznicy, walentynkach imieninach, urodzinach - ZAWSZE, a teraz nasza rodzina jest w gruzach nic nie pozostało, po chwilach jak zbieram kolejne ciosy czasem żona pyta mnie co może jeszcze mi zrobić żebym odszedł, jednak dzieci prosiły żebym tego nie robił i mam nadzieję że się obudzi. Żonata kobieta z dwojgiem dzieci jest dobrą zabawką dla tych, którzy spłukali się już na dziwkach z kasy i szukają darmowego seksu ... A ja miałem ideały, zasady a teraz mogę sobie to w .... wsadzić. Jak można zawieść się n najbliższej kochanej osobie - trudno sobie to wyobrazić :(
Gość2013.02.07 12:21
Jak można kogoś tak okłamywać i udawać że nic się nie stało.Jeżeli Twój mąż jest prawdziwym męższczyzną,to powinien Ci o zdradzie powiedzieć.
Gość2013.02.04 09:55
Witam, stwierdzenie,ze "zdradził raz, zdradzi następny" jest niczym nieuzasadbione to wcale nieprawda. Własnie sie dowiedziałam, że mąz od 9 lat małżeństwa(w sumie 12 lat) mnie zdradzał. Non stop z innymi kobietami. To nie była jedna. Po 9 latach zaczęło go meczyc sumienie! po 9 latach! Sypiał jednoczesnie ze mna i z kochanka. Nie było żadnych sygnałów, które mogłyby na coś wskazywać. Maskował się bardzo umiejętnie. Jestem zła na siebie,że dałam sie omotać. Mamy dwóch synów i dla niego nic to nie znaczyło. Serce pęka. Mam dość.
Gość2013.01.26 11:28
Witam.Jezeli twoj maz przyznaje ,ze calowal sie z inna kobieta i mowi,ze cie nie kocha to po co chcesz z nim byc?Nie wiem jak wyglada wasza sytuacja,czy macie dzieci,ile jestescie po slubie?Mysle ,ze podobnie do mnie od dluzszego czasu zyjesz wspomnieniami o szczesciu i milosci,ktore byly kiedys i oszukujesz sama siebie ,ze nadal tak jest.Jestem w podobnej sytuacji,nie ufam mezowi i uwierz ,ze ta niepewnosc czy kogos ma ,czy z kims byl,czy moze calowal inna kobiete jest gorsza od wszystkiego.Ja zdecydowalam sie odejsc,malymi kroczkami zeby niczego nie zalowac.Kazda z nas zasluguje na to zeby ktos ja kochal,szanowal a nie oszukiwal i wykorzystywal.
Gość2013.01.20 19:39
Ja też mam podobny problem. 2 miesiące temu mój mąż wrócił pijany i powiedział, że nie chce ze mną być. Następnego dnia mnie przeprosił i wydawałoby się ,że jest wszystko ok. Jednak widziałam że nie jest dobrze. Ostatnio powiedział mi że chce ze mną być ale nie może bo już mnie nie kocha. Powiedział, że całował się z kimś innym. Jesteśmy razem ale ja nie mogę mu zaufać. Mówi że nikogo nie ma ale wszędzie chodzi z telefonem, nie wiem do kogo pisze. Chciałabym z nim być, ale chyba gorsze od rozstania jest oszukiwanie. Doradzcie coś...
Gość2013.01.18 16:47
Dodaję do pierwszej wypowiedzi zwiedziłem 5 KONTYNENTÓW nie był mnie w domu po 16 m-cy (dodatek do 18.01.2013 do godz. 16.36.
Gość2013.01.18 16:36
Jestem facetem z 34 letnim stażem małżeńskim - Postaraj się (wiem że to trudne) być lekko wyluzowana tj. jak on wróci to powiedz - muszę iść do fryzjera kosmetyczki itp. SPÓŻzzzzzzznij się - celowo taka rada jest
Gość2013.01.17 14:38
Witam wszystkich zdradzonych i cierpiących z tego powodu. Jestem jedną z Was tzn mąż mnie zdradził i nie potrafię sobie z tym bólem poradzić. Bardzo cierpię, nie mogę spać, jeść, nie mogę normalnie funkcjonować, ciągle płaczę. Mam dwoje dzieci i tylko dzięki nim jeszcze żyję- bo chcę żyć dla nich.Jesteśmy razem z mężem 20 lat w tym 16 po ślubie. Rok temu zaczęłam trochę chorować i jeździłam po lekarzach po szpitalach. Na początku wakacji zauważyłam ochłodzenie ze strony męża, nie chciał ze mną rozmawiać, nie odpowiadał na moje smsy, nie dzwonił do mnie jak był w pracy (mąż jest zawodowym kierowcą ciężarówki). Myślałam że nie może sobie poradzić z tym że ja choruję. Jak odwiedzał mnie w szpitalu czułam chłód obojętność, a tak bardzo potrzebowałam Jego wsparcia. Zaczęłam szukać pomocy, psychologa który by mi pomógł normalnie życ i być dobrą matką i żoną. Znalazła ,ale jakiś czas później tj w listopadzie nie dał mi spokoju fakt że mąż nie rozstawał się z telefonem i któregoś dnia jak sobie popił sprawdziłam jego telefonu, a to co zobaczyła przeczytałam to był szok!!! "kocham cię, tęsknie, myślę o sexie z tobą" i takie tam w sumie ok 1400 sms do innej kobiety. Następnego dnia jak zapytałam mężą o tą kobietę o smsy powiedział mi że to nie tak jak myślę. tydzień przed świętami mąż powiedział mi że ta kobieta jest dla niego ważna, kocha ją ale mnie też kocha. Poczułam się jakby mi nóż w serce wbił! Miał jeszcze pretensje do mnie że go nie rozumie. Staram się jeszcze walczyć o nas, piszę do niego, dzwonię, próbuję rozmawiać,ale nie wiem na jak długo staczy mi sił bo mąż zupełnie nic nie robi. Ciągle pisze do tej kobiety, dzwoni ,na sylwestra pojechał do niej. Bardzo cierpię ale chcę zawalczyć o nasze małżeństwo, jeszcze rok temu może trochę więcej, nie mogliśmy bez siebie żyć.Teraz moje życie straciło sens. Kocham go bardzo mocno i nie mogę sobie poradzić z bólem.
Gość2013.01.17 12:13
Najważniejsza jest komunikacja w związku, jeśli wkrada sie nuda lub rutyna to jeśli sie o tym powie można coś zaradzić. U mnie niestety też zabrakło komunikacji. Mój milczący partner po 5 latach wspólnego bycia razem przyłapany na zdradzie oznajmił mi , ze nigdy nie był ze mną szczęśliwy. Chwile przyjemności z inną kobietą podobno mu to uświadomiły. Oczywiście nie jest to prawdą, przynajmniej ja tak nie uważam, to byla naprawdę wielka, piękna miłość a teraz on nie chce nawet na mnie patrzeć. Każdego dnia zadaję sobie pytanie dlaczego to zrobił, zniszczył naszą rodzinę, zaniedbał ukochaną córeczkę dla czegoś nowego,świeżego, młodego a wystarczyło rozmawiać, mogliśmy tyle zmienić żeby było lepiej, ciekawiej. Straszni mnie zranił i niestety rani nadal, nie mam gdzie pójść a poza tym go kocham. Nie chce rozmawiać, ucieka w samotnosć a moze nadal do innej . Tego juz dzisiaj sie nie dowiem. Ale opóścił mnie mentalnie i nawet jeśli jest fizycznie to widać że sie męczy. Niech szlag trafi te wszystkie kobiety które uwodzą cudzych facetów... i niech szlag trafi mezczyzn, którzy zdradzają, kłamią i milczą.
Gość2013.01.14 16:34
sprawdza sie niestety jak raz zdradzi to beda kolejne.moj mnie zdradzil wybaczylam zarzekal sie ze juz drugi raz nie popelni tego bledu i co znowu to zrobil.nie ma co dawac drugiej szansy nie warto powinno sie szanowac sama siebie
Gość2013.01.12 23:00
jaki jest sens bycia z kimś w małżeństwie? Człowiek jest tylko człowiekiem. Każdy w pewnym momencie się szuka czegoś innego,może siebie w kimś innym. Monotonia dopada każdego,nie oszukujmy się. Czy będąc z kimś dajmy na to np na weselu,tańcząc,kilka kieliszków alkoholu we krwi,nagle "odbijany" czy żadna z was nie spojrzała w sposób uwodzicielski na innego mężczyznę,oczywiście że tak. zastanówmy się czy "ja" jako kobieta chcę wyglądać dobrze tylko dla siebie i dla mojego mężczyzny?Nie. Chcę się podobać też innym. Problem jest w tym że są ludzie bardziej i mniej podatni na zdradę bez wzg na płeć. Ślub jest czymś pięknym w naszej religii owszem,ale bywa też takim ciężarem który rodzi na nas presję"o matko ona jest już moja na stałe, już nie muszę się o nią starać,już d końca życia będziemy razem" taki fakt doprowadza nas do znudzenia, a jak jest gdy dwoje ludzi są ze sobą bez żadnego związku? W większości się o siebie cały czas starają,są o siebie zazdrośni,chcą mieć się tylko dla siebie,bo nie mają pewności co do bycia ze sobą do końca życia. I to ich motywuje do ogromnej wierności,dlaczego? bo czują się zagrożeni bo skoro ona jest moją dziewczyną to ktoś mi może ją odbić,no bo kiedy ona jest moją żoną to co innego,nosi pieczęć na palcu która w momencie kiedy jest zauważona odtrąca osobę zainteresowaną/przeciwnika
Gość2013.01.12 20:48
Jednak jedno jest pewne jeśli facet zdradził raz bedzie zdradzał cały czas.A jeśli chodzi o to dlaczego zdradzaja to jest proste wytłumaczenie mają taką nature i szukają odskoczni adrenaliny która ich nakręca.Facet nie patszy na kobiete czy jest ładna czy nie tylko patszy na to zeby była inna nisz jego żona czyli szuka odmienności
Gość2013.01.10 21:14
czasami mi sie wydaje ,ze nie bylabym z takim facetem jak opisujesz,ale sama przeszlam duzo,zdrady,romanse i ciagle jak adorowaly meza inne,to uwazal ze sa biedne i tylko im pomaga bo ma dobre serce.mimo to ciagle walcze o niego i wiem ze robie glupio,ale tak mocno go kocham.Mimo ze jestem atrakcyjna nie mysle nawet o innych,a probowalam
Gość2013.01.10 19:38
mam 31 lat i jestem 10lat po ślubie. to jest druga zdrada (wykryta ) mamy dwoje dzieci córka ma 7 lat a synek 6 miesięcy. W czasie ciąży fakt że nie kochaliśmy się bo ciąża była zagrożona i bałam się żeby nie stracić synka, ale po porodzie mąż zupełnie się mną nie interesował zaczełam coś podejżewać, któregoś dnia zeszłam do samochodu po wyniki badań córki i znalazłam dwa lewe telefony a w nich lepiej nie mówić ale i to nie była 1 osoba ale pisał głównie z jedną. po powrocie do domu rzuciłam w niego tymi telefonami i powiedziałam mu że sms mu przyszedł nie odezwał się nic. wczoraj znowu znalazłam jeden z tych telefonów napisałam do niej odpisała mi cyt. kur... odpie... się odemnie nie interesują mnie wasze sprawy! rozmawiałam z nim i on chce rozwodu. oki ale nie chce się wyprowadzić mieszkamy w małym mieszkaniu 2pok+kuchnia i ja sobie tego poprostu nie mogę wyobrazić tzn co?? będziemy dalej mieszkać ze sobą gotować i może ona jeszcze będzie do nas przychodzić?? co najlepsze po pierwszej zdradzie chciałam odejść płakał błagał prosił o szanse którą otrzymał i????? to po co to wszystko było?? teraz nie mam się gdzie wyprowadzić , chora sytuacja!!!! jakim trzeba być egoistycznym dupkiem żeby tak ranić drugą osobę?? przecież ja wiem kiedy on do niej wychodzi kurcze przecież nie jestem jakąś piepszoną maszyną mam uczucia!!!!
Gość2013.01.10 19:34
mam 31 lat i jestem 10lat po ślubie. to jest druga zdrada (wykryta ) mamy dwoje dzieci córka ma 7 lat a synek 6 miesięcy. W czasie ciąży fakt że nie kochaliśmy się bo ciąża była zagrożona i bałam się żeby nie stracić synka, ale po porodzie mąż zupełnie się mną nie interesował zaczełam coś podejżewać, któregoś dnia zeszłam do samochodu po wyniki badań córki i znalazłam dwa lewe telefony a w nich lepiej nie mówić ale i to nie była 1 osoba ale pisał głównie z jedną. po powrocie do domu rzuciłam w niego tymi telefonami i powiedziałam mu że sms mu przyszedł nie odezwał się nic. wczoraj znowu znalazłam jeden z tych telefonów napisałam do niej odpisała mi cyt. kur... odpie... się odemnie nie interesują mnie wasze sprawy! rozmawiałam z nim i on chce rozwodu. oki ale nie chce się wyprowadzić mieszkamy w małym mieszkaniu 2pok+kuchnia i ja sobie tego poprostu nie mogę wyobrazić tzn co?? będziemy dalej mieszkać ze sobą gotować i może ona jeszcze będzie do nas przychodzić?? co najlepsze po pierwszej zdradzie chciałam odejść płakał błagał prosił o szanse którą otrzymał i????? to po co to wszystko było?? teraz nie mam się gdzie wyprowadzić , chora sytuacja!!!! jakim trzeba być egoistycznym dupkiem żeby tak ranić drugą osobę?? przecież ja wiem kiedy on do niej wychodzi kurcze przecież nie jestem jakąś piepszoną maszyną mam uczucia!!!!
Gość2013.01.10 14:28
mam 27 lat jestem mezatka od 6 lat i mamy dwie male coreczki.Przed slubem znalismy sie 4 lata(myslalam,ze sie znamy)Moj maz jest obcokrajowcem(wietnamczykiem)mowi po polsku i nigdy nie mielismy problemow z wzajemnym zrozumieniem sie.Dodam,ze maz jest odemnie starszy 13 lat.Oboje bardzo chcielismy miec dzieci wiec za raz po slubie zaczelismy sie o nie starac.Ukladalo nam sie dobrze,lubilismy spedzac ze soba czas,zreszta pracowalismy razem i na okraglo bylismy ze soba.Po 1,5roku na swiat przyszla pierwsza corcia,ja juz nie pracowalam a maz zmienil miejsce pracy i wtedy sie zaczelo.Wracal do domu i opowiadal o tym jak tam gdzie pracuje przyjeli dziewczyne do pracy,taka malutka czarne wlosy,bardzo mila pracowita i taka biedna bo szef zle ja traktuje.Moj maz ktory nigdy sie nie interesowal nikim nagle przez dwa tygodnie zyl ta dziewczyna.Kiedypo tym czasie moja mama,ktora z nami mieszka zauwazyla,ze nie rozmawiamy o niczym innym tylko o tej dziewczynie zapytala mnie czy to normalne i wtedy dotarlo do mnie,ze cos nie gra.(maz mowil,ze ma na imie kamila i zerwala ze swoim narzeczonym niedawno)Kiedy zaczelam pytac meza dlaczego tak duzo o niej mowi bardzo sie zdenerwowal i nie chcial juz ze mna rozmawiac.Pozniej odszedl z pracy,wynajol lakal w warszawie i otwieral restauracje,ukladalo nam sie niezle.pozniej okazalo sie ze jestem drugi raz w ciazy,maz cieszyl sie choc moja pierwsza corcia miala pol roczku,wspieral mnie i mowil ze damy sobie rade.aAle z czasem ukladalo nam sie coraz gorzej ,rzadko uprawialismy sex a meza caly czas nie bylo.Kiedys wrocil bez obraczki na palcu i szybko probowal ja zalozyc tak zebym nie zauwazyla,potem wrocil bez majtek twierdzil,ze nie zdazyl do toalety ,dodam ze sprawdzilam miejsce gdzie zekomo mial je zostawic i tam ich nie bylo.Pozniej urodzila sie druga corcia,maz odebral mnie ze szpitala zawiozl do domu po czym pobiegl szybko do pracy.Kiedy wracal wital sie tylko z pierwsza corka a druga mijal jakby jej nie widzial,strasznie mnie to ruszylo i od tamtej pory zaczely sie klotnie.Kiedy podczas jednej klotni zapytalam o imie tej dziewczyny bidulki o ktorej tyle mowil powiedzial,ze nie wie jak miala na imie bo nie pamieta.Ale pozniej wiedzial ze zmienila prace i pracuje w warszawie.Pozniej mial starsza od siebie kolezanke wietnamke,ktorej pomagal otworzyc bar i dzwonila do niego 15 razy dziennie(najmniej)Zadzwonilam do niej i kazalam jej trzymac sie z dalekaod niego i dala sobie spokoj.Po kolejnej zmianie pracy maz wracal do domu wczesniej az pewnego dnia zobaczylam okladke od jego paszportu wystajaca z kieszeni,byla zlota w czarne esy floresy typowo damska,twierdzil,ze dostal od kolegi i znowu klotnie.Dodam,ze maz nigdy nie byl o mnie zazdrosny,sypialismy ze soba coraz rzadziej a on mowil ze to przez stres.Trzy miesiace temu maz wyjechal do niemiec do pracy przed wyjazdem nie spalismy ze soba miesiac,przyjechal przed swietami na trzy dni ale tez nic nie bylo miedzy nam oprucz klotni,na swieta nie zostal bo nie mogl podobno,telefon ma caly czas wylaczony ,dzwonil przed wigilia,w sylwestra i tyle.Starsza corcia bardzo za nim teskni i strasznie przezyla jego wyjazd mlodsza troszke mniej.Chce wrocic za kilka miesiecy ale ja nie wiem co mam robic,nie wierze ze przez tyle czasu mnie nie zdradzi i naj chetniej poslalabym go do diabla ale z drugiej strony dzieci,poradzcie co mam robic,?
Gość2013.01.09 21:23
swinie
Gość2013.01.09 21:22
swinie
Gość2013.01.09 21:14
hrj
Gość2013.01.08 23:42
moj maz bral narkotyki,po dlugich walkach nie opuszczajac go i wspierajac leczy sie w osrodku.Zafascynowala go tam dziewczyna ktora jest niepelnosprawna,na wozku.tlumaczy mi ,ze tylko jej pomaga ,ale ja wiem ze sie zaangazowal bo ona sie w nimzakochala.Co mam robic.blagam odpiszcie
Gość2013.01.08 18:47
oko za oko, ząb za ząb, zdrada za zdradę!!!
Gość2013.01.07 20:08
nie zdradzilem ale chcialbym m,wreszcie
Gość2013.01.07 12:50
Jestem mężatką 3,5 roku. Męża znam od prawie 8 lat. Mam 24 klata...Mamy dziecko, staramy się o drugie...Po ślubie miałam problem, bo poznałam prawdę o mężu- że przed ślubem mnie zdradzał. Zaczęłam sprawdzać go.Telefon, historia przeglądarki, e-maile- okazywało się, że czasami pisał z innymi nawet po ślubie. Raz widziałam, że dzwonił do prostytutek- powiedział, że to specjalnie bym się powkurzała, za karę, że go sprawdzam i się z nim kłócę...Jakoś nie byłam pewna...ale ok...powiedzmy, że mu uwierzyłam. Było źle, omal się nie rozstalismy, kłóciliśmy się, była policja u nas, mąż zostawił nas(synka i mnie) w święta Bożego Narodzenia 2 lata temu, bo już nie wytrzymywał moich awantur, sprawdzania...ale co miałam zrobić?! Walczyłam- wrócił.... Wybaczyliśmy sobie, ja się uspokoiłam. Przez ostatnie prawie 2 lata było ok...Czasami jeszcze zerkałam, sprawdzałam, było ok. Od 3 miesięcy staramy się o drugie dziecko. Nie było większych kłótni. Czasami jakieś sprzeczki. Spędziliśmy sylwestra we dwoje. Jakoś wczoraj napadło mnie sprawdzić jego telefon.... I co znalazłam? Pisał i dzwonił do prostytutki...Załamałam się...powiedziałam mu to....a on...przyznał, że dzwonił, ale tylko dlatego, ze ostatnio nazwałam go "idiotą"...ze to był tylko 1 telefon i1 sms.i chciał mi zrobić na złość. Oczywiście mu nie wierze, bo w ciągu ostatnich dni(dzwonił do tej kobiety parę dni temu) nie sprzeczaliśmy się i na pewno go tak nie nazwałam!!! A nawet jakby czy to byloby normalne tak się odgryzać? Dorosły człowiek?!! To chore... Nawet jakby chciałabym by tak było, że to tylko odwet.....a nie zdrada....ale jakoś mu nie wierze...znów mój świat się rozsypał...
Gość2013.01.05 23:49
Witam Was wszystkich.Jestem mężatką od 7lat.Mam 32lata i dwoje dzieci.Syn 6lat a córka 9miesięcy.Ja od pewnego czasu też podejrzewam,że mąż mnie zdradza. Zaczęło się od przypomnienia w telefonie,że są urodzinki i były podane inicjały.Mąż akurat wyszedł a telefon zaczął dzwonić,bo miał właśnie ustawione przypomnienie.Wzięłam telefon żeby wyłączyć i ...bardzo się zdziwiłam.Bo nigdy nie ustawiał czegoś takiego a tym bardziej nie napisał kto to tylko same inicjały.Powiedziałam do męża że telefon mu dzwonił,zapytałam kto?A on powiedział,że to z sieci.Zapytałam wprost ale nie chciał powiedzieć.Dałam sobie na luz.Ale w sylwestra przyszły na jego tel.życzenia a numer nie był zapisany.Przeczytałam,bo akurat stałam przy telefonie jak ten sms przyszedł,gdy zapytałam powiedział,że to pomyłka.Szkoda,że nr nie zapamiętałam.A dziś potrzebowałam skorzystać z jego tel. a tam blokada.To trochę dziwne prawda?żeby blokować przed żoną telefon.Wcześniej jak mieliśmy rozmowę to twierdził,że nie ma nikogo i nie potrzebuje bo ma mnie i dzieci. Nawet nie mam z kim porozmawiać-z kim zaufanym.
Gość2013.01.02 17:11
Kochani mnie tez mąż zdradził od 4lat, mieszka za granica ja w Polsce pojechał do pracy miedzy czasie syn nam sie urodził.Od pół roku zaczoło sie,chował przede mną telefon.Zaczeło to mnie wszystko zastanawiac,potem nawet w łóżku było jakosc dziwnie ,czasem nawet mowił ze niema ochoty bo jest zmeczony.Wiec w koncu zabrałam mu terlefon i zobaczyłam zdradza mnie.Swiat mi sie zawalił,tyle pytan co ja takiego zrobiłam przeciesz mamy dziecko.Tumaczył sie tym ze to zrobił bo po urodzeniu dziecka sie zmieniłam i nie miałam tyle czasu dla niego co zawsze.Chciałam odejsc ale nie umiem kocham go.Powiedział ze nas zabiera abysmy byli juz razem co mam robic jak dalej zyc...........boje sie ze jak zdradził raz to zrobi to znowu
Gość2013.01.01 19:11
Sama nie wiem co pisać . Chociaż jestem ładną blondynką 35 lat - chyba niczego mi nie brakuje to sama żyje w takim toksycznym związku. Zostałam zdradzona 2 razy i to z takim niczym. Ta ostatnia to nasz pracownik. Traktowałam ją jak córkę a tu proszę ale w gruncie rzeczy okazało się że to zwykła dz.... tak dorabia z wieloma. Co nie znaczy że boli mniej. Latali cały rok łącznie ze szkoleniem 3 dniowym prezencikami zdjęciami sms filmikami itd. Teraz zastanawiam się jak żyć i czy takiemu po dwóch razach można ufać
Gość2012.12.26 18:10
czytam to wszystko i płacze ...pisałam pare postów nizej...ja tez sobie nie radze ,jest mi coraz bardziej ciezej,nie mam juz sił na nic........czego ci faceci sa jak szumowiny...zadaja tak ciezkie rany ale dziwie sie kobieta ,ktore rozzp.... małzenstwa...jak kobieta kobiecie moze tak zadac cios ....współczuje wam dziewczyny naprawde....
Gość2012.12.19 22:29
co zrobic by wrocil prosze poradcie cos
Gość2012.12.19 22:12
czy wroci na swieta do domu nie wyobrazam sobie swiat bez meza przez 22 lata spedzalismy je razem jak zyc bez niego? znalazlam prace i udaje ze jest ok ale tak nie jest.bardzo go kocham
Gość2012.12.18 16:02
mysle że to zauroczenie jak sobie przypomni gdzie jego miejsce to to bedzie cie błagał o powrót do domu rozumiem ze go kochasz udowodnij mu i sobie ze jestes niezalezna zrób cos dla siebie umawiaj sie z kolezankami bedziesz szcześliwsza zapomnij na chwile o nim nie zwracaj na niego uwagi , a przede wszystkim nie pokazuj ze za nim płaczesz to najgorsza rzecz jak facet widzi ? do usłyszenia !
Gość2012.12.08 22:02
mnie maz zostawil po 22 latach malzenstwa ona tak mu zawrocila w glowie ona tz. kochanka z 3 dzieci ze zostawil wszystko .kocham go co mam zrobic zeby wrocil
Gość2012.12.06 22:46
po23 trzech latach małżeństwa mnie zdradził i pomogła mu w tym jego rodzina,a konkretnie siostra cioteczna z mężem . wszyscy mnie okłamywali.
Gość2012.12.03 02:33
Witam. Jestem facetem dla odmiany. Zakochałem się w rozwódce z 3-ką dzieci. Pomimo , że wcześniej z jej strony była odpowiedz i chyba podobne uczucia to niestety przez długi czas ja tego nie okazywałem głownie dlatego, że będąc jeszcze kawalerem przerażała mnie kwestia dzieci. No jednak w końcu pękłem w końcu jestem tylko facetem - w końcu jest miła, uśmiechnięta z poczuciem humoru, pracowita - bo przecież z niewielką pomocą sama potrafi utrzymać 3-kę dzieci i mieszkanie - zatem tym bardziej dałoby rade utrzymać się razem tym bardziej że nie mam najgorszej pracy. Niestety w między czasie pojawiła się jej stara miłość szkolna i było spotkanie klasowe i nie wiem do czego tam mogło dojść. Facet ma, żonę i dzieci. Moja wybranka zauroczyła się ponownie starą szkolną miłością i moje dopiero co rozpoczęte starania jako i ja sam legły w gruzach. Staram się wyłączyć emocje (jadę na środkach uspokajających) i zastanawiam się co mógłbym w tej sytuacji zrobić. Przecież zdobywana przeze mnie dziewczyna - przypomnę rozwódka - doprowadzi do rozbicia małżeństwa i dodatkowo skrzywdziła już mnie choć przypomnę - wcześniej wysyłała wiele sygnałów zainteresowania moją osobą z których oczywiście teraz się wycofuje i w ogóle zaprzecza , że takowe miały kiedykolwiek miejsce. Poradźcie proszę co powianiem zrobić. Nadal jestem nią zafascynowany i teraz pluje sobie w twarz , że tak późno wystartowałem.
Gość2012.11.27 22:40
Nie wiem co mam ci doradzic sprobuj jeszcze raz z nim porozmawiac szczerze , wywal mu co czujesz jak cierpisz. Ale z praktyki wiem ze charakteru czlowieka nie zmienisz. Zylam w chorym zwiazku 13 lat probowalam wszystkiego obiecywal, przepraszal mnie zaczynalismy setki razy od nowa i bylo dobrze dopoki nowa suka sie nie pojawila na horyzoncie bo inaczej takich kobiet nie idzie nazwac ktore rozbijaja malzenstwa. Ja pracuje u Adwokata i on mi powiedzial cytuje: charakteru czlowieka nie zmienisz jezeli raz zdradzi bedzie to robic ciagle, jezeli raz uderzy, ponizy, oklamie bedzie to robic ciagle. Ja mam z takimi ludzmi na codzien do czynienia kobiety odpuszczaja wycofuja rozwody daja szanse ale wszystkie one po jakims czasie do mnie wracaja bo zaden z tych mezczyzn sie nie zmienil a twoj maz nie bedzie wyjatkiem . Te slowa Adwokata dotarly do mnie. Zrobilam porzadek wyrzucilam go z domu juz rok nie jestesmy razem on nadal zalicza co sie da a ja odzylam . Badz twarda jezeli wspomnienia wroca i lzy wez gleboki oddech i znisz te wspomnienia albo one zniszcza ciebie. Tak samo moge ci powiedziec albo ty zmienic sytuacje w ktorej zyjesz albo sytuacja zmieni ciebie. Glowa do gory masz dzieci i masz dla kogo zyc tak jak ja . Oni nie sa warci naszych lez . Powodzenia pozd
Gość2012.11.27 22:40
Nie wiem co mam ci doradzic sprobuj jeszcze raz z nim porozmawiac szczerze , wywal mu co czujesz jak cierpisz. Ale z praktyki wiem ze charakteru czlowieka nie zmienisz. Zylam w chorym zwiazku 13 lat probowalam wszystkiego obiecywal, przepraszal mnie zaczynalismy setki razy od nowa i bylo dobrze dopoki nowa suka sie nie pojawila na horyzoncie bo inaczej takich kobiet nie idzie nazwac ktore rozbijaja malzenstwa. Ja pracuje u Adwokata i on mi powiedzial cytuje: charakteru czlowieka nie zmienisz jezeli raz zdradzi bedzie to robic ciagle, jezeli raz uderzy, ponizy, oklamie bedzie to robic ciagle. Ja mam z takimi ludzmi na codzien do czynienia kobiety odpuszczaja wycofuja rozwody daja szanse ale wszystkie one po jakims czasie do mnie wracaja bo zaden z tych mezczyzn sie nie zmienil a twoj maz nie bedzie wyjatkiem . Te slowa Adwokata dotarly do mnie. Zrobilam porzadek wyrzucilam go z domu juz rok nie jestesmy razem on nadal zalicza co sie da a ja odzylam . Badz twarda jezeli wspomnienia wroca i lzy wez gleboki oddech i znisz te wspomnienia albo one zniszcza ciebie. Tak samo moge ci powiedziec albo ty zmienic sytuacje w ktorej zyjesz albo sytuacja zmieni ciebie. Glowa do gory masz dzieci i masz dla kogo zyc tak jak ja . Oni nie sa warci naszych lez . Powodzenia pozd
Gość2012.11.23 16:28
od 18 lat jesteśmy małżeństwem dowiedziałam się 3 tygodnie temu że mój mąż spotyka się z inną kobietą mówi mi że mnie kocha mamy dwójkę dzieci prosi mnie o czas że mnie nie przekreślił zależy mu na mnie.Jeszcze się z nią nie przespał ona jest starsza od niego dzieci piszą do niej aby dała spokój i odpuściła sobie a ona to kopiuje i mu wysyła zrywał z nią już 2 razy.Czuł się dobrze widziałam że nie cierpi a znają się 1,5 miesiąca ona bierze go na litość bo twierdzi że on to zaczął a on mówi mi że nie wie jak to skończyć ona jest nachalna.Ja go kocham ponad życie jestem załamana konkretnie nie moge spać jeść i normalnie funkcjonować popadam w totalną depresje.On jest kochanym oddanym rodzinie człowiekiem mimo tego co robi.Proszę o pomoc bo dzieci mnie potrzebują a ja nie mam siły błagam pomóżcie mi
Gość2012.11.23 16:28
od 18 lat jesteśmy małżeństwem dowiedziałam się 3 tygodnie temu że mój mąż spotyka się z inną kobietą mówi mi że mnie kocha mamy dwójkę dzieci prosi mnie o czas że mnie nie przekreślił zależy mu na mnie.Jeszcze się z nią nie przespał ona jest starsza od niego dzieci piszą do niej aby dała spokój i odpuściła sobie a ona to kopiuje i mu wysyła zrywał z nią już 2 razy.Czuł się dobrze widziałam że nie cierpi a znają się 1,5 miesiąca ona bierze go na litość bo twierdzi że on to zaczął a on mówi mi że nie wie jak to skończyć ona jest nachalna.Ja go kocham ponad życie jestem załamana konkretnie nie moge spać jeść i normalnie funkcjonować popadam w totalną depresje.On jest kochanym oddanym rodzinie człowiekiem mimo tego co robi.Proszę o pomoc bo dzieci mnie potrzebują a ja nie mam siły błagam pomóżcie mi
Gość2012.11.23 16:28
od 18 lat jesteśmy małżeństwem dowiedziałam się 3 tygodnie temu że mój mąż spotyka się z inną kobietą mówi mi że mnie kocha mamy dwójkę dzieci prosi mnie o czas że mnie nie przekreślił zależy mu na mnie.Jeszcze się z nią nie przespał ona jest starsza od niego dzieci piszą do niej aby dała spokój i odpuściła sobie a ona to kopiuje i mu wysyła zrywał z nią już 2 razy.Czuł się dobrze widziałam że nie cierpi a znają się 1,5 miesiąca ona bierze go na litość bo twierdzi że on to zaczął a on mówi mi że nie wie jak to skończyć ona jest nachalna.Ja go kocham ponad życie jestem załamana konkretnie nie moge spać jeść i normalnie funkcjonować popadam w totalną depresje.On jest kochanym oddanym rodzinie człowiekiem mimo tego co robi.Proszę o pomoc bo dzieci mnie potrzebują a ja nie mam siły błagam pomóżcie mi
Gość2012.11.23 16:28
od 18 lat jesteśmy małżeństwem dowiedziałam się 3 tygodnie temu że mój mąż spotyka się z inną kobietą mówi mi że mnie kocha mamy dwójkę dzieci prosi mnie o czas że mnie nie przekreślił zależy mu na mnie.Jeszcze się z nią nie przespał ona jest starsza od niego dzieci piszą do niej aby dała spokój i odpuściła sobie a ona to kopiuje i mu wysyła zrywał z nią już 2 razy.Czuł się dobrze widziałam że nie cierpi a znają się 1,5 miesiąca ona bierze go na litość bo twierdzi że on to zaczął a on mówi mi że nie wie jak to skończyć ona jest nachalna.Ja go kocham ponad życie jestem załamana konkretnie nie moge spać jeść i normalnie funkcjonować popadam w totalną depresje.On jest kochanym oddanym rodzinie człowiekiem mimo tego co robi.Proszę o pomoc bo dzieci mnie potrzebują a ja nie mam siły błagam pomóżcie mi
Gość2012.11.23 16:27
od 18 lat jesteśmy małżeństwem dowiedziałam się 3 tygodnie temu że mój mąż spotyka się z inną kobietą mówi mi że mnie kocha mamy dwójkę dzieci prosi mnie o czas że mnie nie przekreślił zależy mu na mnie.Jeszcze się z nią nie przespał ona jest starsza od niego dzieci piszą do niej aby dała spokój i odpuściła sobie a ona to kopiuje i mu wysyła zrywał z nią już 2 razy.Czuł się dobrze widziałam że nie cierpi a znają się 1,5 miesiąca ona bierze go na litość bo twierdzi że on to zaczął a on mówi mi że nie wie jak to skończyć ona jest nachalna.Ja go kocham ponad życie jestem załamana konkretnie nie moge spać jeść i normalnie funkcjonować popadam w totalną depresje.On jest kochanym oddanym rodzinie człowiekiem mimo tego co robi.Proszę o pomoc bo dzieci mnie potrzebują a ja nie mam siły błagam pomóżcie mi
Gość2012.11.23 16:25
od 18 lat jesteśmy małżeństwem dowiedziałam się 3 tygodnie temu że mój mąż spotyka się z inną kobietą mówi mi że mnie kocha mamy dwójkę dzieci prosi mnie o czas że mnie nie przekreślił zależy mu na mnie.Jeszcze się z nią nie przespał ona jest starsza od niego dzieci piszą do niej aby dała spokój i odpuściła sobie a ona to kopiuje i mu wysyła zrywał z nią już 2 razy.Czuł się dobrze widziałam że nie cierpi a znają się 1,5 miesiąca ona bierze go na litość bo twierdzi że on to zaczął a on mówi mi że nie wie jak to skończyć ona jest nachalna.Ja go kocham ponad życie jestem załamana konkretnie nie moge spać jeść i normalnie funkcjonować popadam w totalną depresje.On jest kochanym oddanym rodzinie człowiekiem mimo tego co robi.Proszę o pomoc bo dzieci mnie potrzebują a ja nie mam siły błagam pomóżcie mi
Gość2012.11.21 20:09
Jestem mezatka od ponad 4 lat.Razem jestesmy ponad 7 lat. 3 tyg. temu urodzilam dziecko.po powrocie ze szpitala maz wcale sie nie interesowal corka,calymi dniami nie bylo go w domu,a w piatek znalazlam u niego w tel smsy ktore pisal z kochanka, ze sie kochaja i tesknia za soba i ze razem bylo by im lepiej.Jestem zalamana:(
Gość2012.11.14 14:02
no i co z tego mi nie przeszkadzado że moj mąż mnie zdradza sama bym go nigdy nie zdradziła
Gość2012.11.11 18:24
Znalazłam sie w podobnej sytuacji. Przypadkiem odkryłam smsy od jakiejs kobiety (przypadkiem bo mąż sam kazał odbierać telefony gdyby ktoś dzwonił, a on by spał po pracy). Ona pisze,że go kocha, że tęskni, że nie może doczekać sie kolejnego spotkania. A ja nie wiem kto to jest - nie znam jej.Nie wiem gdzie się poznali. w przeszłości zdażało mu się flirtować z innymi, nawet swojej dawnej ex-dziewczynie-obecnie w trakcie rozwodu i z dwójką dzieci- proponował spotkanie w dyskretnym hotelu (w jakim celu można sobie dopowiedzieć). Na szczęście ona mądrzejsza, odmówiła. A teraz to. Nie mogę od niego odejść. Jesteśmy 7 lat po ślubie, mamy dwójkę cudownych dzieci i dom w trakcie budowy. Zresztą przy jakiejś sprzeczce, kiedy wspomniałam o rozwodzie, powiedział, że zrobi wszystko żeby zabrać mi dzieci.I wiem, że znalazłby sposoby. jest policjantem. I mimo wszystko nadal go kocham. Chociaż bardzo cierpię.
Gość2012.11.10 18:16
Mój mąż mnie zdradził 3 miesiące po ślubie z koleżanką z pracy,którą znał dużo wcześniej, niż mnie. Zadaję sobie pytanie dlaczego nie ożenił się z nią??? nie miał noża na gardle, ani nie byłam w ciąży,masakra, a teraz ciągle kłamie, każde jego słowo to kłamstwo, nie da się żyć w takim związku, najlepiej żeby każde poszło w swoją stronę. Boli jak diabli....
Gość2012.11.10 09:07
Moj chlopak spotyka sie z dziewczyna ktora jest zwykla zdzira czuje sie zdradzana i to bardzo boli bo go kocham
Gość2012.11.03 22:50
Ja też mam smutne doświadczenia ze zdradą ale ostatnio znaleźliśmy wspólnie z mężem rozwiązanie problemu. Jestem w związku z moim mężem od 12 lat. Od początku mnie zdradzał, chodził na lewo kiedy tylko chciał, i praktycznie zmuszał mnie do tego żebym to akceptowała. Jestem z natury wyjątkowo tolerancyjna, ale muszę przyznać że cały czas było mi z tym źle. Za moimi usilnymi namowami chodziliśmy z tym do seksuologa, ale nic nie pomogło. Po dwóch, trzech miesiącach znowu zaczynał zdradzać. Mamy dwójkę dzieci i tak naprawdę nie chciałam się z nigdy moim mężem rozstawać. W końcu z pomocą przyszła całkiem oryginalna terapia, którą poleciła mi moja przyjaciółka, chyba jakaś japońska metoda bo mocna :) Na początku nie przemawiało to do mnie, ale z czasem zaczęłam się nad tym zastanawiać... no i co się stało.. spróbowaliśmy. No i tak naprawdę to był strzał w dziesiątkę.. podaję stronę gdzie to jest opisane sex-trener.pl. pozdrawiam..
Gość2012.10.28 23:29
Widze ze nie jestem sama z takim problemem. Takze zostalam zdradzona przez meza i to chyba z tysiac razy. Byl dla mnie wszystkim kochalam go ponad zycie bylo mi z nim dobrze on tez tak mowil. Mieszkamy w Niemczech od 13 lat ale moj maz okazal sie okrutnym draniem wyrafinowanym bez zadnych skrupulow. Od znajomych dowiedzialam sie ze moj maz jest stalym klientem w Agencji towarzyskiej tam zostawial cala wyplate przyjezdzal do domu taksowka za ktora jeszcze ja musialam placic mawial ze wraca od kolegi. Gdy jezdzilismy do Polski to tez biegal po burdelach poznal kobiete z ktora spedzil noc w Hotelu. W Niemczech jak wyjezdzalam w dzieckiem do Polski to maz przyprowadzil sobie do naszego mieszkania panienke nie patrzac na reakcje sasiadow chodzili za reke calowali sie pod domem , on jest kucharzem przyprowadzal ja do siebie do pracy itd . Gdy wszyscy zaczeli buzie otwierac wlosy jezyly mi sie na rekach myslam ze klamia ale jezeli 100 osob mowi to samo i nie wszyscy sie znaja ze soba aby cos wymyslec to musi byc prawda. Jezdzil z kobietami po naszych wspolnych znajomych mowil ze to jest jego niunia chcial spac z nia u nich a wszyscy oczy otwierali z niedowierzenia pokazywal majtki znajomym jakie kupywal swoim kochankom z zapytaniem czy beda sie im podobac. Oczywiscie wszystkiemu zaprzeczyl ze to ja jestem psychiczna i to ja mam sie leczyc , Plakalam cierpialam przez dlugi czas byl wyrafinowanym draniem a ja wybaczalam i probowalam z tym zyc ale kiedys peklam . Pracuje u Adwokata i on mnie kiedys zlapal za reke i powiedzial te slowa; Ja z takimi ludzmi mam na codzien do czynienia jak mezczyzna zdradzil 1 raz to bedzie nastepny i nastepny charakteru czlowieka nie zmienisz , a twoj maz nie bedzie wyjatkiem , tysiace kobiet jest zdradzanych bitych oszukiwanych tacy mezczyzni sie nie zmienia bo takie zycie jest dla nich normalne , oni tarktuja kobiete jak zabawke nie ta to bedzie inna. Te slowa mojego adwokata do mnie dotarly po 3 latach . Wyrzucilam go z domu od roku jestem sama z dzieckiem nadal go kocham ale wiem ze dobrze zrobilam nie idzie wyrzucic kogos ze swojego serca jezeli sie kogos bardzo kochalo skrzywdzil mnie nie raz i nie potrafie tego zapomniec i wybaczyc. Trzymajcie sie dziewczyny pamietajcie charakteru czlowieka nie zmienicie beda plakac obiecywac dopoki nastepna okazja sie nie trafi a my glupie naiwne bedziemy czekac i liczyc ich kochanki. pozd
Gość2012.10.27 20:33
a ja nie wiem co robić pomóżcie mój maż bardzo sie zmienił oddala sie odemnie wyłańcza telefon jak dzwonie a pracuje Warszawie nie chce rozmawiac przy kolegach ze mną a w domu jest inny nosił by mnie na rekach skad ta zmiana nie wiem co mysleć moze to moja wina doradzcie co mam robic
Gość2012.10.27 12:20
Witam. Jestem 3 lata po slubie razem jestesmy 5 lat.W lipcu moj maz oznajmil mi ze jest zmeczony zyciem rodzinnym i rutyna i ze sie pogubil bo nie wie co czuje do mnie i rocznego syna.W lipcu gdy dowiedzialam sie ze ma romans z dziewczyna ktora poznal na poczatku czerwca stwierdzil ze nas nie kocha i chce byc z nia ona jest cudowna ma duzo czasu dla niego i uzywa zycia nie to co ja. Po 3 tyg wrocil do domu zerwal kontakty z kochana chcac niby ratowac rodzine. Wyjechalismy na 2 tyg na wakacje bylo cudownie-sex jak na poczatku znajomosci itd.Po czym tydzien pozniej oznajmil ze teskni za kochanka i chce odejsc. Po czym nastepnego dnia zaczal dzwonic i plakac ze kocha nas i nihdy niezostawil. Okazalo sie ze kontaktowal sie z kochanka i prosil o powrot ale ta go juz nie chciala. Plakal i blagal o szanse przez 3 tyg gdy serce mi miekło kochanka pokazala mi sms meza ze w tym samym czasie caly czas prosi ja zeby mogl wrocic do niej.Zlozylam pozew o rozwod i ustalenie mnie jako opiekuna syna - gsy maz sie dowiedzial o tym chcial zabrac mi syna siła i wtedy kilkukrotnie uderzył mnie. Przepraszal wiele razy caly czas prosi o szanse ze sie zmienil docenil co traci i chce wrocic..... czy to ma sens..pomozcie
Gość2012.10.25 14:56
Od jakiegoś czasu nie układa wam się w łóżku i podejrzewasz, że partner cię zdradził? Dowiedz się prawdy, badając go na wariografie! Jeśli jesteś zainteresowana, prześlij nr telefonu na program@onet.com.pl
Gość2012.10.20 16:55
jestem kobietą, mam męża. jeszcze chyba mnie coś takiego nie spotkało, ale powiem co myślę. to nie jest wina facetów !!! to kobiety są winne, oddają się nieznajomym facetom, kuszą ubiorem, a facet jest tylko facetem. nie chce usprawiedliwiać mężczyzn ale niech każda z was pomyśli, żeby każda kobieta się szanowała i nie dawała po paru spotkaniach najpóźniej ( są przypadki że już na pierwszym) to tego by nie było...
Gość2012.10.16 17:17
Straszne ,tych samcow powinno się kastrować ,wszyscy sa tacy sami .pozdrawiam kobiety , bez nich byłoby lepiej .
Gość2012.10.16 10:36
Witam. Jesteśmy z mężem już od 10lat, w maju tego roku dowiedziałam się że ma romans, powtarzał że zakończył już ten romans że nie ma z nią kontaktu.Strasznie cierpiałam, zawalił mi się cały świat, mamy 6 letnią córeczkę która jest bardzo ze mna związana i cierpi gdy widzi że ja cierpię.Chciałam odejść od niego ale nie miałam gdzie-jestem bez pracy, moi rodzice nie żyją.Popadłam w depresję zaczęłam brać leki.Mąż bardzo często po pracy jeździł do kolegi, w głębi serca czułam że nadal się z nią spotyka ale on się tego wypierał.W sierpniu pojechałam na parę dni do siostry, gdy wróciłam dowiedziałam się że nadal ma z nią romans, pod moją nieobecność przyjechał z nią do naszego mieszkania, mało tego powiedział że nie wie którą wybrać że chce być z nią i ze mną, gdy jest z nią to jest mu z nią dobrze a gdy jest ze mną to ze mną jest mu dobrze. To był najgorszy cios jaki mógł mi zadać. Mimo tego że znowu się o nich dowiedziałam to nadal do niej jeździł. Teraz twierdzi że całkowicie zerwał z nią kontakt, ale po tym wszystkim już nie potrafię mu zaufać tym bardziej że często o niej mówi i mnie tym dręczy. Nie potrafię dać sobie rady z tym że widział jak cierpię z powodu jego zdrady a mimo to nadal się z nią spotykał i kłamał mnie w żywe oczy mógł chociaż pomyśleć o naszym dziecku. Jak ja mam ratować ten związek jak on nawet palcem nie kiwnie aby ratować małżeństwo tylko mnie dręczy tekstami o niej o ich romansie. On myśli że ja jestem niezniszczalna a ja już nie daję rady, nie chce od niego odchodzić bo go kocham ale swoim zachowaniem w końcu sprawi że odejdę bo nie będę w stanie już tego wszystkiego wytrzymac.
Gość2012.10.13 19:29
Cóż, wszystko jest możliwe.... mój najukochańszy mąż, przyjaciel, pokrewna dusza, postanowił związać się z inną kobitką, koleżanką z pracy. Jakie było moje zdziwienie, gdy po 4 latach małżeństwa natknęłam się na maila, którego zapomniał skasować. Od kochanki. Ze zdjęciem erotycznym. Pierwszy moment? Szok, niedowierzanie. Potem złość. Następnie odkrycie, że życie nie ma sensu, małżeństwo jest do pupy, a coś takiego jak zaufanie nie istnieje. Teraz po roku przystosowania się mojej świadomości, że żyję z kłamcą (i to z własnego wyboru, bo nadal go kocham), jestem w stanie normalnie funkcjonować. Da się z tym żyć, jeśli on się stara. Da się przebaczyć, choć w pierwszej chwili wydaje się to niemożliwe. Ale nie da się zapomnieć.
Gość2012.10.08 21:50
To co WY na to: z mezem bylismy razem 8lat, dwojka upragnionych i zaplanowanych dzieci;nigdy mu nie odmowilam seksu, wrecz czasem juz maial dosc i sam odmawial; o wszystkim mogl ze mna porozmawiac;mielismy pasje;wszyscy dookola mu zazdroscily zony;byl dumny widzac jak na ulicy rozgladaja sie za mna faceci i co?Z moja przyjaciolka sie spotkal;odkrylam to przypadkiem;nie wiem czy spali ze soba bo sie wyrzeka;ale wiem ze codziennie wydzwaniali do siebie i raz z tego co sie przyznal spotkali sie i ona na tym spotkaniu zaproponowala mu zeby odszedl ode mnie i zwiazal sie z nia.Jak myslicie?Bez powodu mu chyba nie zlozyla propozycji, musialo cos byc miedzy nimi, prawda?Najgorsze jest to ze utwkilo mi w pamieci jak on na nia patrzal gdy spotykalismy sie razem w gronie.
Gość2012.10.03 10:24
Witam Panie.Współczuje Wam że wasi mężowie was zdradzają.Ale bedac za granica to widze co tam się dzieje.Sa tacy co zdradzaja i tacy co nie.Słyszę jak sobie wypiją co mówią na temat żon i kochanek.To jest straszne.Jak okłamują swoje żony.Ale niewiem czy o tym powiedziec ich żonom bo przecież pracujemy w jednej firmie.Co o tym myslicie?
Gość2012.09.28 11:41
witam was panie .czuje się zdradzona i myśle że tak jest mamy 2 dzieci syna 11 lat i malutką córeczkę 6 miesięcy długo wyczekiwaną i bardzo chcianą.finansowo nie jest najlepiej w moim małrzeństwie ja nie pracuję a mąż nie ma stałej pracy .teraz wrucił z niemiec i odkryłam sms od jego byłej kobiety kiedyś byli razem 6 lat jest starsza od niego on ma 40 ona 50 .kiedyś mi mówił że ona spotykała się z kimś innym i rozstał się z nią .wyprowadził się z tamtąd .wiem że się widzieli podejżewam że spędzili też noc .nawet wiem od kiedy złapali ze sobą kontakt .a było to w ten sposób że pewnego dnia zadzwoniła do mnie moja mama mówiąc że szukał mojego męża jakiś kolega i żeby się mój mąż z nim skontaktował.ten kolega zostawił swój numer .mąż zadzwonił do niego okazało się że jest to kolega ze szkoły .mąż nie utrzymywał kontaktów ze swoimi byłymi kolegami ani koleżankami ponieważ kiedyś prowadził swoje życie za bardzo luzacko był alkochol ,imprezy przekręty .ta jego była jest z tej samej miejscowości co ten kolega .Małżonek spotkał się z nim , nie w domu tylko na mieście były wtedy męża imieniny nie wiem czy to przypadek czy ona to zaplanowała .wtedy może się spotkał tylko z kolegą ale zaczeło się .zrobiłam mu kłutnię po przeczytaniu czułych smsów .natomiast on stwierdził że co miał pisać .twierdził że widział się z nią przez chwilę a ona chce mu teraz pomóc bo zniszczyła mu młodość kiedy byli razem .czy ja jestem nie normalna czy jakie takie żeczy powinnam akceptować sms jej pomoc .jak do tej pory to ta kobieta pomaga zniszczyć nasz związek jest dojrzała ma dorosłą córkę jest sama ma się nie zle mam się czuć nie zagrożona .w złośći pociełam kartę sim żuciłam telefon o ścianę .wygoniłam go z domu myślałam że nie skontaktuje się z nimi i że wruci na noc przecież nie miał numerów bo zniszczyłam kartę ale myśle że pojechał tam taksówką 80 km od naszego miejsca zamieszkania , nie dzwoni sam .dzwoniłam ja,nie raz nie odbierał a kiedy odebrał powiedział że pije żebym mu dała spokuj raz odebrał powiedział że będzie w piątek czyli dziś a nie ma go już 5 dni .wiem że był również u niej .chociaż twierdzi że jest gdzie indziej strasznie cierpie nie mogę znieść tego że on teraz jest z nią .gdy odbiera mówi że załatwia pilne sprawy .od syna też nie odbiera telefonu .może zadał się z nimi i robią jakieś znów przekręty zostaliśmy bez kasy on teraz bez pracy .zbliża się 10 rachunki za wynajem mieszkania nie wiem co będzie dalej .płacze gdy spojżę na naszą malutką córeczkę syn też to przeżywa że taty nie ma .
Gość2012.09.27 23:31
Xxa Witam! Zdecydowałam się napisać by usłyszeć opinie innych ludzi. Moja historia jest prosta. Niedawno wyszłam za mąż za faceta starszego ode mnie 5 lat. - jestem młodą osobą bo mam dopiero 22 lata. Zzamy się ponad 4 lata. Gdy go poznałam myślałam, że to najwspanialsza rzecz jaka mogła mi się przytrafić. Kochany opiekuńczy czuły i przede wszystkim zawsze mogłam na niego liczyć. Żyliśmy sobie tak młodzi i szczęśliwi. Po pewnym czasie on praktycznie u mnie zamieszkał. Czasem jeździł do siebie do domu by zobaczyć się z mamą - wiadomo. Przyszedł czas oświadczyn. Byłam dumna jak paw. Młoda a już zaręczona z myślą, że wszystkie koleżanki mi zazdroszczą. od zaręczyn do ślubu minęły prawie 2 lata. Niestety rutyna się wkradła co było nieuniknione. Zakochanie i zauroczenie tak jakby minęło. Zaczęło się bardziej poważniejsze życie i baach co sie okazało - czy ja naprawdę mogę na niego liczyć? Czy naprawde jest dla mnie oparciem w każdej sytuacji? przyszły studia. Pierwszy drugi i wreszcie trzeci rok. Poznałam chłopaka. Droczyliśmy sie tak przez trzy lata. w końcu zaczęliśmy się do siebie zbliżać. W pewnym momencie nawet myślałam że się zakochałam. Aż w końcu emocje wzięły górę i zrobiliśmy to. raz drugi i potem trzeci. i na szczęście skończylo się. Ale miało na mnie tak wielki wpływ, że uświadomiło mi jak wygląda życie. Mój wtedy narzeczony był moim jedynym mężczyzną. Ale zobaczyłam jak to jest poznawać kogos innego. Dwa miesiące przed ślubem poznałam obcokrajowca - Araba. Wiem wiem każdy wie jacy oni z natury są... podrywacze i mają to we krwi. On pochodził z Turcji. Traf chciał, że mieliśmy okazję sie spotkać i się spotkaliśmy po uprzednich rozmowach. Myślałam że po spotkaniu to będzie koniec naszej znajomości. Ale tak nie było ciągle rozmawialiśmy widywaliśmy się na skypie a gdy przyszedł dzień że nie mogłam go zobaczyc potrafiłam na wszystkich wrzeszczeć bo tak bardzo mi go brakowało. Czas leciał i leciał na takich rozmawach. Zakochałam się! Przyznaje zakochalam się. Nie jest to zauroczenie. On twierdzi że też się zakochał, Ze mnie kocha, że jest w stanie wyjechac ze mną gdzie tylko będziemy chcieli, że chciałby się ze mną ożenić i że jest mu strasznie przykro bo ma świadomość że mam męża i nie jest łatwe podjąć taką decyzję, tym bardziej że nie wiemy jak byloby nam razem ze sobą, może nie bylibyśmy w stanie się zaakceptować po tygodniu wspólnego życia. Nie wiem co mam robić. Czuję się dziwnie i jestem strasznie zagubiona. Proszę o jakieś opinie, o wyrażenie swojego zdania. Pozdrawiam.
Gość2012.09.25 12:09
Witam! właśnie wczoraj przeczytałam w komórce mojego męża sms-y do jego koleżanki że go podnieca itp. oczywiście do niczego sie nie przyznał i twierdzi że to tylko żarty ale mi jakoś nie jest do śmiechu ! jestem matką dwójki dzieci i nigdzie nie pracuje ponieważ sama je wychowuje bo mąż pracuje za granicą. nie wiem co robić mój cały świat runął jesteśmy małżeństwem 11 lat aha oczywiście mąż się na mnie obraził że mu grzebałam w telefonie i grozi mi że jak go zostawię to mi nie da środków do życia!pomóżcie co robić?!
Gość2012.09.22 03:20
bo upadłaś i nie masz godności
Gość2012.09.20 22:50
Nie jestem pewna czy maz mnie zdradzil, wiem na pewno ze dzwonil i semesowal z moja kolezanka ktora jest po rozwodzie. zmusilam go do pokazania bilingow to trwalo 3 miesiace.on twierdzi ze to byly tylko rozmowy.caly czs o tym mysle.
Gość2012.09.17 08:42
To nie jest takie proste... 13 lat po ślubie, 3 dzieci i właściwie tylko wymiana informacji- co, o której, kto odbiera, co kupić itp. Nawet nie mówi do mnie po imieniu. Od 18 lat kocham kogo innego.To nieważne że wprowadzamy się do naszego domu, zostały tylko mury, nas już nie ma. Mam dość poniżania, dość tekstów: ja was wszystkich oćwiczę, całą czwórkę... Nie mam wyrzutów,że zdradziłam...
Gość2012.09.12 11:27
Mnie też mąż zdradził,choc do tego się nie przyznaje i nadal Mnie zdradza.Podczas pobytu za granica dzwonił telefon który ukrył pod szafka a ja nie chciałam w to wierzyc ze to Jego.Gdy przyjechał to Mu to powiedziałam to oznajmił z mogłam szukac.Teraz wiem gdzie ten telefon był.Bardzo żałuje że nie szukałam,ale gdy się kocha bardzo i C
Gość2012.09.08 09:06
Każdy mężczyzna zdradza , u nas seks był co dziennie a jesteśmy ze sobą 15lat i też mnie zdradził , nigdy mężowi nie odmówiłam seksu , to on mi częściej odmawiał.. Ale jak się dowiedziałam o zdradzie , to sobie pomyślałam nie będę Ci dłużna teraz to on ma poroża jak „Pałac Kultury „ Jesteśmy razem bo wiadomo Kocham go i to bardzo ale „oko za oko, ząb za ząb” w chwili obecnej nie zdradzamy się, bo co to było by za małżeństwo .... Ale to on zaczął A NIE JA !!! Pozdrawiam wszystkie cierpiące kobiety i bardzo współczuje :(
Gość2012.09.01 12:10
A co powiecie o romansie (Miłości ? koniecznie przez duże M) kobiety 23 lat, 2 letnie dziecko, mężatka oraz 31 letniego mężczyzny, ojca 4 letniego dziecka, posiadającego oczywiście żonę. Żadne z tych małżeństw nie jest absolutnie patologiczne. Miłość ? czy zauroczenie. Mężczyzna twierdzi, że miłość i czeka, że kobieta odejdzie z nim oraz, że utworzą nowy związek. Możliwe?
Gość2012.08.28 22:02
Witam. Jestem poślubie 11 lat.25.08 miała być nasza 11 rocznica. Jak zwykle zapomniał o niej. Mam 2 dzieci .7 lat i roczek Mąż twierdzi, że cały czas pracuje (serwis chłodni) całodobowy- własna działalnośc. Ja tez pracuję.W ostatnią niedzielę wyszedł z domu ok.10 -do praci i wrócił w pon po 6 rano- myślał, że mnie nie będzie już -bo zawsze w pon. pracuję.Wrócił czysty -tak jak wyszedł. Po pracy zawsze wracał brudny i śmierdzący.dł się wykąpać i sprawdziłam jego torbę a tam ZONK= gumki i żel prawie pusty do masażu intymnego). Kłamał jak z nut. Do 12 kazałam sie wyprowadzić. Nie zrobił tego. Zabrał mi auto. O 3 zmieniłam zamki i wywiozłam jego rzeczy ---WSZYSTKO do jego Mamy.Powiedziała mi, że dobrze zrobiłam. Dziś o 12 zadzwonił-gdzie jestem, bo chciał jakieś rzeczy- ciekawe co robił od pon rano- do dziś do południa PRACOAWŁ oczywiście. Wgięło go, że mimo braku samochodu rzeczy odwiozłam. Mężowi jeszcze, ale już nie partnerowi życzę szczęścia u boku nowej Pani. Niech zaczyna od zera jak ze mną. Jest mi przykro, ale do miłości nikogo nie można zmusić. Jak się kocha - to się nie zdradza. Jestem z siebie dumna. Nie chę wiedzieć kim jest ta Pani , jak długo to trwa, jak i gdzie to robili- ich sprawa- materacem nie byłam. Myślę, że jeszcze zatęskni za rodziną. Ale to już jego problem. G miał w życiu 2 zasady: 1. W zaparte do samego końca 2. Kto nie uważa co robi, niech robi co uważa. Te zasady ja zastosowałam i zrobiłam co uważam. Uwolniłam 2 zakochanych od stresy- nocnych głuchaczy i kłamstw. Niech się kochają na potęgę i złóżka nie wychodzą. Wszystkim zdradzonym i oszkukanym życzę siły i wytrwałości . Uszy do góry.
Gość2012.08.28 22:02
Witam. Jestem poślubie 11 lat.25.08 miała być nasza 11 rocznica. Jak zwykle zapomniał o niej. Mam 2 dzieci .7 lat i roczek Mąż twierdzi, że cały czas pracuje (serwis chłodni) całodobowy- własna działalnośc. Ja tez pracuję.W ostatnią niedzielę wyszedł z domu ok.10 -do praci i wrócił w pon po 6 rano- myślał, że mnie nie będzie już -bo zawsze w pon. pracuję.Wrócił czysty -tak jak wyszedł. Po pracy zawsze wracał brudny i śmierdzący.dł się wykąpać i sprawdziłam jego torbę a tam ZONK= gumki i żel prawie pusty do masażu intymnego). Kłamał jak z nut. Do 12 kazałam sie wyprowadzić. Nie zrobił tego. Zabrał mi auto. O 3 zmieniłam zamki i wywiozłam jego rzeczy ---WSZYSTKO do jego Mamy.Powiedziała mi, że dobrze zrobiłam. Dziś o 12 zadzwonił-gdzie jestem, bo chciał jakieś rzeczy- ciekawe co robił od pon rano- do dziś do południa PRACOAWŁ oczywiście. Wgięło go, że mimo braku samochodu rzeczy odwiozłam. Mężowi jeszcze, ale już nie partnerowi życzę szczęścia u boku nowej Pani. Niech zaczyna od zera jak ze mną. Jest mi przykro, ale do miłości nikogo nie można zmusić. Jak się kocha - to się nie zdradza. Jestem z siebie dumna. Nie chę wiedzieć kim jest ta Pani , jak długo to trwa, jak i gdzie to robili- ich sprawa- materacem nie byłam. Myślę, że jeszcze zatęskni za rodziną. Ale to już jego problem. G miał w życiu 2 zasady: 1. W zaparte do samego końca 2. Kto nie uważa co robi, niech robi co uważa. Te zasady ja zastosowałam i zrobiłam co uważam. Uwolniłam 2 zakochanych od stresy- nocnych głuchaczy i kłamstw. Niech się kochają na potęgę i złóżka nie wychodzą. Wszystkim zdradzonym i oszkukanym życzę siły i wytrwałości . Uszy do góry.
Gość2012.08.28 22:00
Witam. Jestem poślubie 11 lat.25.08 miała być nasza 11 rocznica. Jak zwykle zapomniał o niej. Mam 2 dzieci .7 lat i roczek Mąż twierdzi, że cały czas pracuje (serwis chłodni) całodobowy- własna działalnośc. Ja tez pracuję.W ostatnią niedzielę wyszedł z domu ok.10 -do praci i wrócił w pon po 6 rano- myślał, że mnie nie będzie już -bo zawsze w pon. pracuję.Wrócił czysty -tak jak wyszedł. Po pracy zawsze wracał brudny i śmierdzący.dł się wykąpać i sprawdziłam jego torbę a tam ZONK= gumki i żel prawie pusty do masażu intymnego). Kłamał jak z nut. Do 12 kazałam sie wyprowadzić. Nie zrobił tego. Zabrał mi auto. O 3 zmieniłam zamki i wywiozłam jego rzeczy ---WSZYSTKO do jego Mamy.Powiedziała mi, że dobrze zrobiłam. Dziś o 12 zadzwonił-gdzie jestem, bo chciał jakieś rzeczy- ciekawe co robił od pon rano- do dziś do południa PRACOAWŁ oczywiście. Wgięło go, że mimo braku samochodu rzeczy odwiozłam. Mężowi jeszcze, ale już nie partnerowi życzę szczęścia u boku nowej Pani. Niech zaczyna od zera jak ze mną. Jest mi przykro, ale do miłości nikogo nie można zmusić. Jak się kocha - to się nie zdradza. Jestem z siebie dumna. Nie chę wiedzieć kim jest ta Pani , jak długo to trwa, jak i gdzie to robili- ich sprawa- materacem nie byłam. Myślę, że jeszcze zatęskni za rodziną. Ale to już jego problem. G miał w życiu 2 zasady: 1. W zaparte do samego końca 2. Kto nie uważa co robi, niech robi co uważa. Te zasady ja zastosowałam i zrobiłam co uważam. Uwolniłam 2 zakochanych od stresy- nocnych głuchaczy i kłamstw. Niech się kochają na potęgę i złóżka nie wychodzą. Wszystkim zdradzonym i oszkukanym życzę siły i wytrwałości . Uszy do góry.
Gość2012.08.26 02:18
czytam niektore teksty o zdradach...nie rozumiem, jak zona, ktorą zdradza mąz może go blagac ba wykorzystywac do tego celu dzieci? żeby zostal, nie rozbjał "szczesliwej rodziny i malzenstwa? to smieszne , a gdzie honor i ambicja zdradzanej żony?
Gość2012.08.26 02:14
sa faceci, ktorzy zdradzaja,potem odchodza od swoich żon ale sa i tacy, ktorzy zdradzaja,twrdząc,ze ich małżeństwo jet ok i chyba...kochają swoje zony haha dobre
Gość2012.08.25 22:51
Oczywiście syna ma z córką, nie z tą drugą.
Gość2012.08.25 22:49
Mój zięć przestał interesować się po 7latach co robi córka,jak się ubiera i z kim się spotyka. Teraz okazało się, że ma kogoś. Jest nią zauroczony. Myśli o odejściu. Jest z nią - według jego słów tylko dla syna. Córka jest załamana. Co robić ?>
Gość2012.08.22 15:59
głupia propozycja kobiety cierpia a ty co im proponujesz?przytulanie itp.człowieku to nie o to chodzi by sie zrewanzowac i to w ten sposób co proponujesz.....to nie strona dla takich jak ty gosciu z wrocławia obrazasz nas ,,Kobiety"
Gość2012.08.21 10:43
Jak Cię mąż zdradzi proponuję rewanż. Ja skupię się na Tobie, wysłucham, przytulę, pocieszę, dowartościuję... 178/77/31 Wrocław mati.andrych@gmail.com
Gość2012.08.19 15:11
juz tyle lat jestem po slubie a wciąż mam nadzieje że wreszcie mój mąz zmadrzeje ,wiem ze to złudzenia i znowu dwa dni temu w jego telefonie sms od jego dziwki ,nie wiem ile ich ma bo te smsy sa z róznych nr.tel.jestem juz wykonczona ,nie mam juz sił ...wstaje co dziennie z bólem głowy i kłade sie z bólem głowy ..tabletki działaja na pare minut...mam juz dosc tego zycia i być wciąz oszukiwana....a on wciaz mówi pisac mozna ...a co to takiego....gdy tylko wychodze z domu do pracy czy tez na zakupy on oczywiscie juz na telefonie wisi albo wsiada w auto i gdzies jedzie..co robic...mam nr.tel.tych dziwek..
Gość2012.08.14 15:52
Tak sobie faceci wmawiaja dla usprawiedliwienia sie, ze to przez zone bo musi prosic o seks i takie tam; ja mysle, ze zdradzaja faceci niedojrzali emocjonalnie, nie majacy poczucia winy. Prawdziwy facet nie skrzywdzi kobiety, ktora kocha i ponosi odpowiedzialnosc za swoja rodzine. Lubisz uzywac zycia to nie zakladaj rodziny proste i oczywiste; jak nie panujesz nad swoja sperma; to nie wchodz w stale zwiazki.
Gość2012.08.11 21:53
Ą
Gość2012.08.06 13:11
_______________Mąż zdradza żonę głównie dlatego że musi ją prosić o sex. Czasami wręcz błagać. Pomyślcie kobiety - ile razy odmówiłyście mężowi sexu "za karę" bo byłyście na niego wkurzone. Współżycie należy się mężowi jak psu buda. A jak nie dostanie od własnej żony to idzie do innej - i nie ma się co dziwić -Nas facetów czasem sperma aż roznosi ale te kobiety które nie potrafią tego zrozumieć piszą później że "mąż ją zdradził to cham"___________________________
Gość2012.08.05 15:58
Znamy sie 23 lata. Małżeństwo od 16 lat. Syn ma 13 lat. Poczatkowo prowadzilismy swoja wlasna dzialanosc. Zatrudnialismy pracownice. Osiem lat temu okazalo sie iz maz ma z pracownica romans, skutkiem romansu jest dziecko. W miedzyczasie budowalismy sie, maz zawsze do przodu, robiac kariere, ja generalnie zajeta domem, dzieckiem i obowiazkami rodzinnymi. Nie lubilam nigdzie chodzic, stronilam od towarzystwa, bylam szczesliwa z mezem i z synem. Poczatkowo o zdradzie dostalam list informujacy mnie o romansie meza. Maz wszytskiego sie wyparl, blagal na kolanach iz nic nie ma iz to sa pomowienia, zaklinal sie na wszytskie swietosci. Przez przypadek po kolejnych 5 miesiacach maz przyznal sie do calej sytuacji , ze zostanie ojcem. Przede mna zawalil sie swiat. Znalazlam sie w "trumnie" w sytuacji bez wyjscia, nie wiedzialam co robic i czy wogole cos robic. Maz wyblagal mnie abysmy sie nie rozwodzili. Uleglam. Przez dwa lata staralam sie pozbierac i jakos ulozyc sobie mysli. Nawiazalam krotka znajomosc. Byly to tylko sms, ani jednego spotkania, ani jednego umowionego spotkania. Maz dowiedziala sie o tym. Byl zalamany, jak moglam zrbic cos takiego. Probowalismy jakos ulozyc sobie zycie, ale patrzac z perspektywy czasu, byla to walka z wiatrakami. W lutym 2011 roku bylam w pubie ze znajomymi. Upilam sie i bawiac sie z facetem na calego. calujac sie z nim na srodku sali. Maz przez zaprzyjaznionych znajomych pojawil sie pubie. Patrzac na mnie jak sie "bawie" z facetem, stal okolo dwoch godzin i nie zrobil nic, nawet sie nie ujawnil. Gdy ja napisalam sms aby po mnie przyjechal, bo tak sie umowilismy,byl. Zabral mnie do domu, totalnie pijana, pytajac mnie w domu czy bedzie seks, powiedzialam iz nie. Na drugi dzien, gdy wstalam poinformowal mnie iz byl w pubie wszytsko widzial i chce rozwodu. Od tamtego dnia jest koszmar prowadzacy kopletnie do niczego. Nie potrafimy nic uzgodnic ani dojsc do zadnego porozumienia. W tym roku rowniez na urlopy pojechalismy osobno. Kazde z nas z synem. Maz bedac na urlopie z synem, podczas tego urlopu ja wchodzac na jego konto mailowe (maz nie pamietal iz kiedys dal mi do tego dostep) zauwazyl iz mailuje ze swoja zastepczynia ( maz jest prezesem duzej firmy). Byly to bardzo osobiste maile. Ja w swojej zlosci wyslalam do pozostalych jego dwoch zastepcow tresc tych maili, podpisujac sia jako zupelnie obca osoba. Maz zaczal "prowadzic" dochodzenie, kto to zrobil. Dzieki uprzejmosci kolegi informatyka po trzech tygodniach uzyskal informacje iz zrobilam to ja. Wowczas tez dopiero przyznalam sie. Zaczal mnie wyzywac i straszyc. Iz za wysylanie meili bede miala sprawe w prokoraturze. Nie rozmawiamy z soba, nie wiem jak z tego wybrnac. Dodatkowy problem to syn, zaczyna gimnazjum, maz obecnie remontuje syna pokoj, bedzie nowiutki, pachnacy i wyposazony we wszytsko. Wiem iz rozwod nie jest od reki, iz to trwa, ale mam wrazenie ze nawet za jakis czas syn nie bedzie chcial sie wyprowadzic z domu (mieszkamy w domku jednorodzinnym). Sytuacja patowa, nie wiem co robic....
Gość2012.08.05 15:52
Znamy sie 23 lata. Małżeństwo od 16 lat. Syn ma 13 lat. Poczatkowo prowadzilismy swoja wlasna dzialanosc. Zatrudnialismy pracownice. Osiem lat temu okazalo sie iz maz ma z pracownica romans, skutkiem romansu jest dziecko. W miedzyczasie budowalismy sie, maz zawsze do przodu, robiac kariere, ja generalnie zajeta domem, dzieckiem i obowiazkami rodzinnymi. Nie lubilam nigdzie chodzic, stronilam od towarzystwa, bylam szczesliwa z mezem i z synem. Poczatkowo o zdradzie dostalam list informujacy mnie o romansie meza. Maz wszytskiego sie wyparl, blagal na kolanach iz nic nie ma iz to sa pomowienia, zaklinal sie na wszytskie swietosci. Przez przypadek po kolejnych 5 miesiacach maz przyznal sie do calej sytuacji , ze zostanie ojcem. Przede mna zawalil sie swiat. Znalazlam sie w "trumnie" w sytuacji bez wyjscia, nie wiedzialam co robic i czy wogole cos robic. Maz wyblagal mnie abysmy sie nie rozwodzili. Uleglam. Przez dwa lata staralam sie pozbierac i jakos ulozyc sobie mysli. Nawiazalam krotka znajomosc. Byly to tylko sms, ani jednego spotkania, ani jednego umowionego spotkania. Maz dowiedziala sie o tym. Byl zalamany, jak moglam zrbic cos takiego. Probowalismy jakos ulozyc sobie zycie, ale patrzac z perspektywy czasu, byla to walka z wiatrakami. W lutym 2011 roku bylam w pubie ze znajomymi. Upilam sie i bawiac sie z facetem na calego. calujac sie z nim na srodku sali. Maz przez zaprzyjaznionych znajomych pojawil sie pubie. Patrzac na mnie jak sie "bawie" z facetem, stal okolo dwoch godzin i nie zrobil nic, nawet sie nie ujawnil. Gdy ja napisalam sms aby po mnie przyjechal, bo tak sie umowilismy,byl. Zabral mnie do domu, totalnie pijana, pytajac mnie w domu czy bedzie seks, powiedzialam iz nie. Na drugi dzien, gdy wstalam poinformowal mnie iz byl w pubie wszytsko widzial i chce rozwodu. Od tamtego dnia jest koszmar prowadzacy kopletnie do niczego. Nie potrafimy nic uzgodnic ani dojsc do zadnego porozumienia. W tym roku rowniez na urlopy pojechalismy osobno. Kazde z nas z synem. Maz bedac na urlopie z synem, podczas tego urlopu ja wchodzac na jego konto mailowe (maz nie pamietal iz kiedys dal mi do tego dostep) zauwazyl iz mailuje ze swoja zastepczynia ( maz jest prezesem duzej firmy). Byly to bardzo osobiste maile. Ja w swojej zlosci wyslalam do pozostalych jego dwoch zastepcow tresc tych maili, podpisujac sia jako zupelnie obca osoba. Maz zaczal "prowadzic" dochodzenie, kto to zrobil. Dzieki uprzejmosci kolegi informatyka po trzech tygodniach uzyskal informacje iz zrobilam to ja. Wowczas tez dopiero przyznalam sie. Zaczal mnie wyzywac i straszyc. Iz za wysylanie meili bede miala sprawe w prokoraturze. Nie rozmawiamy z soba, nie wiem jak z tego wybrnac. Dodatkowy problem to syn, zaczyna gimnazjum, maz obecnie remontuje syna pokoj, bedzie nowiutki, pachnacy i wyposazony we wszytsko. Wiem iz rozwod nie jest od reki, iz to trwa, ale mam wrazenie ze nawet za jakis czas syn nie bedzie chcial sie wyprowadzic z domu (mieszkamy w domku jednorodzinnym). Sytuacja patowa, nie wiem co robic....
Gość2012.07.30 22:24
u mnie to miesiac jak sie dowiedzialam.Jestesmy razem bo obiecal ze z nia skonczyl i wybral mnie ale nie jestem do konca pewna ze tego nie zaluje(on)bo ciagle jest zamyslony jakby nieobecny.Wiec chyba mysli nadal o niej.Jak go pytam to mowi ze wszystko ok ale ja widze ze nie jest ok(u niego romans trwal 4 miesiace)niby jest dla mnie czuly i mowi ze mnie bardzo kocha ale czy mozna wierzyc czlowiekowi ktory mne oszukiwal przez tyle miesiecy!!!!!czy to sie da jeszcze odbudowac!!!!!chyba juz nie!!!!stracilam nadzieje!!!!!!
Gość2012.07.30 19:23
Mam 28 lat i 8 letnią córkę. Z mężem jesteśmy ze soba od 9 lat. 2 lata temu odkryłam jak mój mąż mnie zdradza, a robił to minimum przez 8 miesięcy, bynajmniej o tylu wiem. Spotykał się ze swoją kochanką praktycznie każdego dnia, wydzwaniał, pisał a mnie unikal i zrobił ze mnie wariatkę, że ja niby sobie to wymyśliła....Ale nadszedł czas że znalazłam dowody zdrady, zdjęcia( nagie zdjęcia w naszym aucie), filmiki, , smsy i wtedy to już wszyscy mi uwierzyli, ale dopiero wtedy. Cierpiałam, płakałam, początkowo się nawet wyprowadziłam ale on nie odpiscił sobie i błagał żebym wróciła bo się zmieni.................... Nie zmienił się a co lepsza po 2 tygodniach zachowywał się jakby nic się nie stało, a ja cierpiałam i płakałam. Byłam na siebie zła że wróciłam i że jestem z nim nadal, nie potrafiłam mu wybaczyć i jego wyraz twarzy i jej miałam ciągle przed oczyma, tego nie da się zapomnieć ani wybaczyć wiec......................... po paru miesiącach wyprowadziłam się i nie jestesmy razem. Minęły już 2 lata od momentu kiedy wyszło to na jaw, mnie to nadal boli i nie potrafie zaufać żadnemu mężczyźnie. Nie mamy rozwodu, mimo że nie mieszkamy razem. Z nikim też się nie związaliśmy, jesteśmy przyjaciółmi i teraz lepiej się dogadujemy niż wcześniej. Ale relacji przed tym całym zajściem.............. nie da się już odbudować i nigdy nie będzie już tak jak przedtem. Nie jest to łatwe, ale dzięki tej sytuacji stanęłam na nogi i uświadomiłam sobie że trzeba się spełniać i brnąć do przodu.
Gość2012.07.24 15:40
Jakie to wszystko jest banalne. Dokładnie tak samo jak to co napisał ten koleś safirot.blox.pl/html
Gość2012.07.22 23:04
jola-ja tez bylam zdradzana przez 4 lata.niestety po32 latach malzenstwa musialam podjac decyzje o rozstaniu.to bylo straszne przezycie,ale uwierzcie mi panie-lepiej wczsniej niz za pozno.ja wykrylam jego zdrade sama,bez podpowiedz innych.to bylo ewidentne i jasne,chociaz on sie do tego nie przyznawal .teraz jestem sama i jest mi z tym dobrze.a on mieszka z ta,ktora rozbila moj zwiazek.moja dewiza-nie zbudujesz swojego szczescia na cudzym nieszczesciu.i to jest prawda,gdyz wpadl w straszne dlugi.a ktora kobieta chce miec partnera,ktorego poszukuje komornik?kobiety-glowy do gory i cieszcie sie zyciem,jest takie piekne.
Gość2012.07.19 21:07
Pół roku temu znalazłam dowody zdrady mojego męża, o którą podejrzewać zaczęłam go już w listopadzie ubiegłego roku. Najpierw znalazłam 2 listy do niej, kłamał, że z jego konta wysyłał je jego przyjaciel. Jak przyjaciel stanowczo odmówił krycia go, powiedział, że to tylko e-maile, nic więcej. Miał z nią porozmawiać i zakończyć znajomość (dośc trudne, bo razem pracują, an różnych wydziałach ale zawsze). Obiecywał, że zakończył. Parę dni później zauważyłam, że loguje się na tajne, nieznane mi konto. Przechwyciłam hasło i znalazłam listy od niej. To był kolejny policzek. Najpierw wmawiał mi, że włamałam się na cudze konto, a potem, że z nią nie spotyka się. Tydzień później znalazłam kartę do telefonu, którą wykorzystywał do kontaktu z nią. Każde zdarzenie to coraz to nowy policzek. Przez 3 tygodnie nic nie jadłam, nie mogłam. Funkcjonowałam dzięki synowi i przyjaciółce. Trochę czasu minęło, a ja nie potrafię zaufać. Nie potrafię sobie poradzić ze swoimi emocjami. Myślę o tym non stop, choć staram się nie pokazać mężowi, co we mnie siedzi. Boję się, że ten stan nigdy się nie skończy... Łatwo napisać, że trzeba zająć się pracą, swoimi sprawami... Chcę tego, zwłaszcza chcę odbudować poczucie własnej wartości, ale to takie trudne... Wiem, muszę się zebrać w sobie, a nie narzekać. Spróbuję. Trzymajcie za mnie kciuki! Pozdrawiam wszystkie kobiety przezywające ten sam horror co ja.
Gość2012.07.19 11:32
ciezko z tym zyc,wiem sama po sobie! moj gdy bylismy na weselu tulil mnie calowal,mowil ze kocha a jednoczesnie do niej wysylal milosne smsy!!!!! jestesmy razem bo mowil ze z nia skonczyl ale czy ja moge w to wierzyc!!!nigdy nie bede pewna na 100%wiem ze gdyby sobie nie wypil na weselu i nie zapomnial skasowac tych smsow to dalej zyla bym w nieswiadomosci!!!!jednoczesnie trudno jest przekreslic 20 lat malzenstwa!!!!wiec trwam w tym dalej ale mam inne spojrzenie na swiat i na malzenstwo!!!!!zdjelam klapki z oczu!!!!postanowilam zajac sie soba i swoim zyciem a nie tylko obiadkami dla meza i spelnianiem jego zachcianek!!!!chyba mial za dobrze ze mu odbilo!!!zawsze wszystko pod nos podane,wyprasowane,posprzatane!!!! koniec z tym,mi tez sie od zycia cos nalezy!!!!ale nie jest latwo kochane !!!!
Gość2012.07.19 11:14
(Do postu z dnia 18.07.2012 godz. 18:16). Jeżeli raz zdradził zdradzi i kolejny. Nie słuchaj obietnic, nie ufaj. Poza tym i tak nie zaufasz po czymś takim. Nie da się normalnie trwać w związku, gdzie ciągle boisz się zajrzeć w jego skrzynkę odbiorczą telefonu a z drugiej strony nie chcesz pozwolić się oszukiwać. To obrzydliwe uczucie. Co ciekawe do samej siebie przede wszystkim, że nie potrafi się z tym skończyć. A najgorsze jest to, że czas mija... Lepiej jest być samej, albo budować jakaś zdrową relację od podstaw niż cięgle się oszukiwać. Pozdr. Martuela.
Gość2012.07.18 18:16
mój mąż mnie zdradził z 2 prostytutkami,a dopiero jestesmy pół roku po ślubie,niewiem też co robić cały świat mi sie zawalił
Gość2012.07.18 12:20
...i jeszcze coś... nie ma czegoś takiego jak "zdrada wirtualna" i "realna". Jeżeli on woli zadzwonić/napisać "dobranoc, tęsknie" komuś tam, po drugiej stronie niż przytulić się do Ciebie i zasnąć, to jaki sens ma taki związek? ... Retoryk... Pozdr. Martuela.
Gość2012.07.18 12:14
Mój facet mieszka ze mną od miesiąca. Jesteśmy razem od roku. Zdradzał mnie wcześniej, ja również nie byłam święta w ramach odwetu. Postanowiliśmy, że dłużej być tak nie może. Że trzeba skoczyć na głęboką wodę i przekonać się czy utoniemy. Mój partner od czasu do czasu gra w pokera. Wtedy znika pod bardzo dobrym pretekstem na część nocy... Pasji i zabawy nie mogę mu zabraniać... tym bardziej, że sama raczej nie lubię wychodzić i nie chcę mu towarzyszyć. Nie ufam mu. Nie wiem co zrobić z tym fantem. Dziś w nocy zobaczę co ma w telefonie. Jeżeli znajdę tam jakieś słowo świadczące o zdradzie jutro nie będzie go już w moim życiu. Myślę, że trzeba być przede wszystkim konsekwentnym. Jeżeli damy kolejną i kolejną szansę, to tylko upodlimy się jeszcze bardziej przyzwalając na taki chory stan rzeczy. Dziewczyny... przede wszystkim... musimy pokazać, że jesteśmy silne. I nie powinniście zostawać w związku dla dziecka, tylko własnie dla niego powinniście odejść od człowieka, który Was nie szanuje. Ja nie zamierzam pozwalać się wykorzystywać i poniżać. Pozdrawiam.
Gość2012.07.17 14:23
mam 35 lat, 2 dzieci i męża który mnie zdradził wirtualnie - tak twierdzi. Najgorsze jest to że o zdradzie dowiedziałasię od syna który przeczytał jego sms. Byliśmy na wakacjach a on osiedząc obok syna i mnie pisał do innej "kochanie..." Świat mi się zawalił. Do tej pory ufałam mu bezgranicznie, nie wiem co robić. Twierdzi że to była głupota i że się z nią nie widział, poznał ją na portalu erotycznym. na wakacjach. Mówi że nas kocha i nie wyobraża sobie życia bez nas. Płacze..Niestety obawiam się ze brak zaufania to i tak może zniszczyć związek. Obawiam się że jak raz mnie zdradził to zrobi to ponownie. Moje wieczne podejrzenia zabiją nas nawzajem, każdy telefon, śleczenei przed internetem będzie budziło podejrzenia. Czy tak można żyć? Co mam zrobić? K
Gość2012.07.11 22:35
duzo nas nie sadzicie?dlaczego to my kobiety najczesciej jestesmy zdradzane?dlaczego my oddajemy im cala siebie,kochamy bezgrnicznie a zaplata za 20 lat udanego przeciez malzenstwa jest upokorzenie i potraktowanie jak stara rzecz ktora mozna rzucic w kat i wziasc sobie lepsza,nowsza!!!!!pragne zemsty ale mam taki metlik w glowie ze nie wiem co robic !!!!takie kobiety ktore rozwalaja rodzine i ukladaja swoje szczescie na nieszczesciu innych powinno sie palic na stosie jak kiedys czarownice albo wywozic na gnoju jak Jagne w "Chlopach"!!!!!ale mam nadzieje ze takie zdziry kara nie minie,wczesniej czy pozniej odpokutuja za łzy dzieci i zdradzonych zon!!!! i tego im zycze z calego serca!!!!!dziewczyny glowa do gory!!!!to my jestesmy slaba płec a jednak najsilniejsza!!!!!
Gość2012.07.11 17:49
O jejku! Współczuję Ci bardzo, kochana Jola! Jestem mężatką od 5 lat. Kocham go z całego serduszka. Mamy 2 dzieci - syna i córkę. Ale niestety mój mąż nie chce ich. Mój mąż ma przyjaciółkę, która ma na imię Agnieszka, zna ją siedem lat. Też mi się wydaje, że mnie zdradzi. Gdy poszedł do łazienki, szybko sprawdziłam jego SMS-y. Widziałam krótkie, miłosne teksty. Okropnie to było, byłam cała czerwona jak burak. Porozmawiałam z nim o tym... A on, krzyczał na mnie: "Do jasnej cholery, kto Ci pozwolił przeczytać moje sms-y, kur*a?!". Byłam totalnie załamana. I gdy byłam w kuchni, gotowałam zupę jarzynową i chciałam iść po sól, sól stał na parapecie przy oknie, zauważyłam swojego męża z jego przyjaciółką, przytulił ją tak romantycznie! Płakałam, płakałam i płakałam... Dzieci usłyszały mój odgłos, były przerażone bardzo. Musiałam zadzwonić do swoich rodziców, by przyjechali do mojego domu, matka mnie pocieszyła i mi mówiła, żebym nie przejmowała się. Mój ojciec był okropnie zdenerwowany, że chciał go zabić. To była sobota, mój mąż wrócił do domu o godzinie 22.30, pytałam go co robił, a on: "Nic, byłem w barze. Czego ty chcesz ode mnie?". Zachowuje się tak, jakby był moim bratem "wrogiem". Jego słowa ranią mnie. Nie mogę po prostu z nim spokojnie porozmawiać!
Gość2012.07.11 17:49
O jejku! Współczuję Ci bardzo, kochana Jola! Jestem mężatką od 5 lat. Kocham go z całego serduszka. Mamy 2 dzieci - syna i córkę. Ale niestety mój mąż nie chce ich. Mój mąż ma przyjaciółkę, która ma na imię Agnieszka, zna ją siedem lat. Też mi się wydaje, że mnie zdradzi. Gdy poszedł do łazienki, szybko sprawdziłam jego SMS-y. Widziałam krótkie, miłosne teksty. Okropnie to było, byłam cała czerwona jak burak. Porozmawiałam z nim o tym... A on, krzyczał na mnie: "Do jasnej cholery, kto Ci pozwolił przeczytać moje sms-y, kur*a?!". Byłam totalnie załamana. I gdy byłam w kuchni, gotowałam zupę jarzynową i chciałam iść po sól, sól stał na parapecie przy oknie, zauważyłam swojego męża z jego przyjaciółką, przytulił ją tak romantycznie! Płakałam, płakałam i płakałam... Dzieci usłyszały mój odgłos, były przerażone bardzo. Musiałam zadzwonić do swoich rodziców, by przyjechali do mojego domu, matka mnie pocieszyła i mi mówiła, żebym nie przejmowała się. Mój ojciec był okropnie zdenerwowany, że chciał go zabić. To była sobota, mój mąż wrócił do domu o godzinie 22.30, pytałam go co robił, a on: "Nic, byłem w barze. Czego ty chcesz ode mnie?". Zachowuje się tak, jakby był moim bratem "wrogiem". Jego słowa ranią mnie. Nie mogę po prostu z nim spokojnie porozmawiać!
Gość2012.07.11 17:46
O jejku! Współczuję Ci bardzo, kochana Jola! Jestem mężatką od 5 lat. Kocham go z całego serduszka. Mamy 2 dzieci - syna i córkę. Ale niestety mój mąż nie chce ich. Mój mąż ma przyjaciółkę, która ma na imię Agnieszka, zna ją siedem lat. Też mi się wydaje, że mnie zdradzi. Gdy poszedł do łazienki, szybko sprawdziłam jego SMS-y. Widziałam krótkie, miłosne teksty. Okropnie to było, byłam cała czerwona jak burak. Porozmawiałam z nim o tym... A on, krzyczał na mnie: "Do jasnej cholery, kto Ci pozwolił przeczytać moje sms-y, kur*a?!". Byłam totalnie załamana. I gdy byłam w kuchni, gotowałam zupę jarzynową i chciałam iść po sól, sól stał na parapecie przy oknie, zauważyłam swojego męża z jego przyjaciółką, przytulił ją tak romantycznie! Płakałam, płakałam i płakałam... Dzieci usłyszały mój odgłos, były przerażone bardzo. Musiałam zadzwonić do swoich rodziców, by przyjechali do mojego domu, matka mnie pocieszyła i mi mówiła, żebym nie przejmowała się. Mój ojciec był okropnie zdenerwowany, że chciał go zabić. To była sobota, mój mąż wrócił do domu o godzinie 22.30, pytałam go co robił, a on: "Nic, byłem w barze. Czego ty chcesz ode mnie?". Zachowuje się tak, jakby był moim bratem "wrogiem". Jego słowa ranią mnie. Nie mogę po prostu z nim spokojnie porozmawiać!
Gość2012.07.10 23:32
od 25 lat jesteśmy po ślubie. dwie córki.jeden wnuk i od tego się zaczęło.mąż jest serwisantem myjni samochodowych i tak ją poznał bo trzeba było wnuczkowi kupic nowy wózek a ona miała na sprzedaż , mąz ją zostawił nawet nie wiem który amój kupił domek holenderski i go remontuje za nasze oszczędności.kłamie że jeździ do kolegi i razem robi=ą wyprawy rowerowe a on jest u niej boże ile on mnie musi kłamać towszystko trwa już rok. najgorsze to to że przy mnie rozmawia z nią na gg.całe archiwum gg przestudiowałam i wiem że ma zamiar odejść do niej nie wiem tylko kiedy chyba obawia się reakcji swoich rodziców
Gość2012.07.09 23:00
ja tez dalam mezowi szanse ale nie wiem czy dlugo tak wytrzymam,czy juz zawsze jak dostanie sms bede myslala ze to od niej albo jak gdzies wyjdzie to mysle poszedl sie z nia spotkac a jak jestem w pracy(12 godz) to mysle ze on spotyka sie z nia!!!!!przeciez ja sama siebie torturuje psychicznie!!!!!jak dlugo to bedzie trwalo?czy kiedykolwiek jeszcze mu uwierze?wprawdzie jest teraz slodki ale czy to nie przykrywka!!!!mowi ze wykasowal jej numer ale czy nie nie ma go w glowie a jak pisze to kasuje!!!!same widzicie jest ciezko!!!ale 20 lat nie da sie tak szybko wymazac z pamieci ale zdrady rowniez !!!!!jak sobie z tym radzicie!!!!
Gość2012.07.07 08:31
witam was kochane jestem młoda mamą dwojki dzieci przez 10 lat byłam bardzo szcześliwą żonom myslałam że cały mój świat to my okazywał mi miłość uczucia nic nie wskazywało na to że ma inną trwało to krótko bo tylko 2miesiące ale boli strasznie co najgorsze on twierdzi że mnie bardzo kocha i prosi o szanse jak trwierdzi nie wie dlaczego to zrobił? dałam mu szanse ale wcale nie jest mi dobrze nie współżyjemy strasznie mnie odrzuca na jego widok ciagle widze tą druga przed oczami ciągle myśle dlaczego ? jest mi tak zle !!!!!!!!!!!!!
Gość2012.07.06 12:27
cześć! Ja niestety byłam tą która zdradzała i strasznie tego żałuję. Mamy dwóch cudownych synów i trzecie dziecko w drodze (maż nie wierzy, że to jego, pomimo że romans skończył się w tamtym roku w sierpniu a ja zaszłam w ciążę w styczniu tego roku). Zdradzałam go przez pół roku bo mamy problemy on zamknął się w sobie a ja nie potrafiłam poradzić sobie sama. Bardzo tego żałuję i chce mu jakoś wynagrodzić a on nie umie się uporać z tym wszystkim. Wie o tym od prawie roku. Już nie wiem co mam robić jestem totalnie załamana. Che żeby się ułożyło ale nie wiem co ma już robić. Wszyscy odwróciły się ode mnie plecami. Nawet przyjaciółka, która wiedziała o wszystkim teraz ma mie gdzieś pomimo iż wcześniej nie popierała tego romansu ale przynajmniej próbowała zrozumieć a teraz zero kontaktu. Znowu jestem sama ze sobą. Raz jest dobrze a raz tragicznie a najbardziej boli mnie fakt że maleństwo jeszcze się nie urodziło a już czekają je problemy. Co mam zrobić? Podobno błędy można naprawić ale jak?? Ja mam to na co zasłużyłam a co dzieci winne mojej głupocie?? :(
Gość2012.07.06 02:43
moj maz tez mnie zdradzil ,mamy 3 dzieci a ostatnie nie ma nawet roku.Jest bardzo ciezko ,gdyz zrobil to w bardzo perfidny sposob .Dalam nam szanse naszemu zwiazkowi i nie wiem jak bedzie dalej ale kazdy moze popelnic blad .Zycie pokaze co bedzie dalej modle sie za niego i nasze malzenstwo majac nadzieje ze bedzie lepiej .Jestesmy malzenstwem 15 lat i nie jest latwo przekreslic wszystkie piekne chwile ,zreszta przysiegalam na dobre i na zle .Mysle ,ze to przetrwamy i tego samego zycze innym .Powodzenia
Gość2012.07.05 17:17
co tam u was dziewczyny!!!bo ja w dalszym ciagu nie moge sobie z tym wszystkim poradzic(zdradzil po 20 latach)mecze sie strasznie!!!!nie wiem co robic czy zakonczyc ten zwiazek czy walczyc !!!!!ach juz psychicznie nie wyrabiam!!!on mowi ze z nia skonczyl a ja jakos mu nie wierze!!!!czy kiedykolwiek uwierze?co robic!!!!
Gość2012.07.02 17:20
ja od dawna czulam ze moj maz kogos ma ale nie moglam mu tego udowodnic nie mialam czasu zeby go sledzic itp.gdyz sama pracuje zawodowo i czesto nie ma mnie w domu.Ale wiedzialam ze wczesniej czy pozniej popelni jakis blad i tak sie stalo.Zapomnial skasowac sms do niej a ja przy kazdej nadazajacej sie okazji sprawdzalam mu komorke NO I WPADKA!!!!!!!a objawy byly takie same jak u ciebieTOTALNIE MNIE OLEWAL,NIE ZAUWAZAL ZE JESTEM!!!!!!!!!!!!KOCHANE BADZCIE CZUJNE!!!!!
Gość2012.07.01 22:30
Witam. Nigdy nie pisałam na żadnym forum, ale już sama nie wiem co mam zrobić. Jestem z moim mężem już 8 lat i od jakiegoś czasu jest między nami bardzo źle. Tzn. często się kłócimy, mamy ciche dni itd. Mamy córeczkę 1 rok i 9 m. Często się zastanawiam czy ja go jeszcze kocham, ale jak sobie pomyślę, że może go zabraknąć w moim życiu to kłuje mnie serce. Ale czuję, że mu na mnie nie zależy, w żaden sposób się nie stara, nie zabiega o mnie, w ogóle jakbym mu była nie potrzebne. Dlatego wydaje mi się, że on kogoś ma. Mój mąż pracuje w delegacji, bywa w domu co tydzień lub dwa. Nie weim jak mam sprawdzić, czy moje przypuszczenia są prawdziwe. Mówi się, że kobieta ma intuicję, a ja czuję, że w jego życiu ktoś jest. Nie chce być oszukiwana. Nie wiem co robić, możecie mi pomóc?
Gość2012.07.01 12:18
A ja ci powiem tak ..ja miałam kilka okazji by zdradzic meza ,rózne propozycje ,czasami miałam dosc facetów az do tego stopnia ze ich nienawidze ,mam trzech synów i sama sie na tym łapie ze jestem w stosunku do nich czasami oschła jakbym nie była ich matka..ale to dzieki mojemu męzowi ...pisałam pare postów nizej ze po 20 latach małzenstwa nie mam szacunku u niego za wiernosc ..Szczescie dziecka jest najwazniejsze ..a moze kiedys w przyszłosci dla tego nowo poznanego znudziłabys sie ...i co...zostałabys sama bez meza bez tego nowo poznanego...została bys podwójnie zraniona a dziecko stokroc wiecej...lecz faceci zawsze mówia ,ze my kobiety zasłaniamy sie dobrem dziecka ,bo sa egoistami itd..mysle ,ze postapisz tak jak ci sece podpowie ,ja tez polecam terapie u specjalisty ...pamietaj kochana nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło....pan bóg nam to kiedys wynagrodzi...życie jest takie krótkie ...życzę ci trafnej decyzji i niech twój maz doceni jaki ma skarb i niech okazuje wiecej uczuc dla ciebie i dziecka..
Gość2012.06.30 22:53
Dzięki bardzo za dobre słowo i za radę ale już nie raz rozmawialiśmy na ten temat, a raczej ja mówiłam. Mój mąż nie należy do rozmownych osób, zawsze kończy się na kłutni albo na tym że postaramy się lepiej ułożuć nasze małżeńctwo. Niestety kończy się tylko na rozmowie a nie na działaniu. Ale podjełam już decyzje, całą noc nad tym rozwiązaniem myślałam i wywnioskowałam,że jednak wolę żeby nasze dziecko było szczęśliwe niż ja. Fakt ciężko mi będzie zapomnieć o tamtym ale dam radę jestem silna i jemu też nie będe mieszać w życiu. Jednak przysięga małżeńska do czegoś zobowiązuje. Ciężko mi było podjąć tą decyzje ale tak musi być. Mój mąż nie wybierze się na terapie bo ma swoją dumę i sądzi, że między nami jest ok i nie potrzebujemy terapi , chociaż ja sądze inaczej. Dam radę i przeżyje ten bój jakoś mam opracowany plan i zaczynam go realizować, czyli nie przejmować się niczym, zajmować się dzieckiem i pracą a co będzie to będzie nic na to nie poradzę. Wolę małżeństwo i szczęśliwe dziecko niż moje szczęście i dziecko tęskniące za tatą. Dzięki wielkie jeszcze raz, bardzo mi pomogłaś podjąć tak na sto procent tą decyzję i wiem, że dobrze zrobiłam. Dzięki !!! :)
Gość2012.06.30 10:54
witam!!usiadzcie z mezem i na spokojnie porozmawiejcie o swoich uczuciach,mysle ze powinniscie sobie wyjasnic co was tak naprawde jeszcze ze soba trzyma.nie podejmuj pochopnie decyzji!moze jeszcze da sie to malzenstwo uratowac!!!moze jakas terapia malzenska?ale musi wam obojgu zalezec dlatego porozmawiaj z nim szczerze!!!czasami takie zauroczenie facetem gdy juz sie jest z nim na co dzien szybko mija bo i znim w koncu bedzie zwykla codziennosc.Ja odwrotnie to moj maz po 20 latach mnie zdradzil ale ja nie robilam mu awantur ani zadnych scen ,porozmawialismy i powiedzialam mu ze jesli ona jest wazniejsza dla niego niz ja to niech sie pakuje i wynosi.nie bede go blagac ,prosic ,wlosy z glowy drzec,Trzeba miec troche szacunku dla siebie i nie upokorzyc sie jeszcze bardziej niz on to zrobil.Ale jak jest ciezko to wie tylko ktos kto to przezyl!!!!! porozmawiaj kochana!!!!
Gość2012.06.30 00:37
Witam wszystkie kobiety. Ja mam znów odwrotny problem, jestem mężatką od dziewięciu lat, mamy ośmio letnią córcię. W naszym związku od dawien dawna brakuje uczuć. Jesteśmy razem chyba tylko dla dziecka. Sex już od dawna nie sprawia satysfakcji. Brak okazywania miłości i dla mnie to jest chory związek. Fakt mąż oświadcza,że mnie kocha i wogóle pełen szacunek z jego strony. Problem tkwi w tym że ja kocham innego. Poznałam go praktycznie przez głupi żart kileżanki która pokazała mi profil społecznościowy gdzie GO poznałam. Pisaliśmy ze sobą pół roku i w końcu się spotkaliśmy ale nie doszło do niczego bo on nie jest z tych. Pokochałam go jeszcze bardziej ale nie mogłam poświęcić mojego małżeństwa na rzecz innego związku z powodu dziecka. Zerwałąm tą znajomość chociaż i już nie pisaliśmy ze sobą trzy miesiące ale nie mogę o nim zapomnieć. Myśle codziennie o nim co robi, jak się uśmiecha i serce mnie boli cały czas jak pomyśle sobie że go straciłam. Ostatnio się odezwał ale nic konkretnego. Teraz chodzę jak nakręcona bo wiem, że on mnie też strasznie kocha tak ja jego i nie możemy zapomnieć o sobie. Wiem że on to jest właśnie ten ale co ja mam robić??????????? Każdy mi mówi,że mam przykładnego męża i ojca ale ja to wszystko wiem. nigdy mi nie ubliżył ani nie skrzywdził, ale uczucie między nami już dawno wygasło jeścli oczywiście kiedyś było. Ja się duszę w tym związku, płakać mi się chce bo kocham innego . Błagam pomocy co ja mam robić ??????Dłuzej już tak nie mogę. Co byście zrobiły na moim miejscu?????????????????????????????????????????????
Gość2012.06.29 17:28
kochane wspierajmy sie pomagajmy sobie wlasnie tutaj Moze razem bedzie nam razniej Piszmy co u nas slychac,jak sobie radzimy ze zdrada.Ja caly czas jeszcze sie mecze i mam metlik w glowie(bylam juz tutaj 25.06.)porostu to chyba najgorsza rzecz jaka moze spotkac kobiete.Najgorsze jest to upokorzenie i brak szacunku po 20 latach naprawde udanego do tej pory malzenstwa!!!
Gość2012.06.28 19:31
kochane panie łezka sie w oku mi zakreciła jak poczytałam o tych zdradach ...bo ja sama mam z tym problem ..mój mąz od paru lat oszukuje mnie ,a te sex esemesy to mnie do szału doprowadzaja ,uwaza ze to nikc takiego ,zwykłe esemesy ..i wciaz mi gada ze jestem zazdrosna ,,ja uwazam ze to nie zazdrosc ...czy ja tak dużo wymagam zeby wreszcie przestał romansowac itd..w domu i przy ludziach pokazuje jaki on kochany męzulek a nóz w serce mi wkłada...nie wiem jak to długo zniose ....tak mi sie odwdziecza za 20 lat malzenstwa za wiernosc .zycie bym za niego oddała a on mnie tak rani....i nie moze mnie zrozumiec albo i nie chce..
Gość2012.06.28 19:00
kochane panie łezka sie w oku mi zakreciła jak poczytałam o tych zdradach ...bo ja sama mam z tym problem ..mój mąz od paru lat oszukuje mnie ,a te sex esemesy to mnie do szału doprowadzaja ,uwaza ze to nikc takiego ,zwykłe esemesy ..i wciaz mi gada ze jestem zazdrosna ,,ja uwazam ze to nie zazdrosc ...czy ja tak dużo wymagam zeby wreszcie przestał romansowac itd..w domu i przy ludziach pokazuje jaki on kochany męzulek a nóz w serce mi wkłada...nie wiem jak to długo zniose ....tak mi sie odwdziecza za 20 lat malzenstwa za wiernosc .zycie bym za niego oddała a on mnie tak rani....i nie moze mnie zrozumiec albo i nie chce..
Gość2012.06.27 23:16
kochna powiec to cołemu światu że masz męża dupka, tobie ulrzy a mu bendzie wstyd pokazać sie na ulicy.Ja powiedziałam wszystkim tesciowej ciotkom komu sie dało,ja odrazu ulge poczułam a on do dziś jest w pracy bo mu wstyd wrucić.Tak wszyscy wiedzieli tylko ja na końcu się dowiedziałam.Teraz przynajmiej z siebie kretynki nie robie że mam spaniałego męża.Curka to jakoś zrozumnie przeciesz jest kobietom.A pni teraz koniec z urzalaniem sie nad sobom do kosmetyczki,kina ,kursy,wycieczki nieh pani poznaje nowyh ludzi ja nie moge bo mam małe dzieci ,ale pani niech nadrobi ten stracony czas przes tego dupka,stare znajomosci odswierzyc nieh on widzi ze pani jest lepiej bez niego że daje pani rade i jest szcześliwa a on nieh patszy i żałuje jaki SKARB STRACIŁI!!!!!!!!powodzenia teraz jest tyle możliwosci że napewno pani nie bendzie sie nudzić,tylko czeba wyjść z domu glowom do gury to pani jest PIEKNA MĄDRA I ATRAKCYJNA!!!!!!!!!!!POWODZENIA!!!!!!!!
Gość2012.06.27 23:16
kochna powiec to cołemu światu że masz męża dupka, tobie ulrzy a mu bendzie wstyd pokazać sie na ulicy.Ja powiedziałam wszystkim tesciowej ciotkom komu sie dało,ja odrazu ulge poczułam a on do dziś jest w pracy bo mu wstyd wrucić.Tak wszyscy wiedzieli tylko ja na końcu się dowiedziałam.Teraz przynajmiej z siebie kretynki nie robie że mam spaniałego męża.Curka to jakoś zrozumnie przeciesz jest kobietom.A pni teraz koniec z urzalaniem sie nad sobom do kosmetyczki,kina ,kursy,wycieczki nieh pani poznaje nowyh ludzi ja nie moge bo mam małe dzieci ,ale pani niech nadrobi ten stracony czas przes tego dupka,stare znajomosci odswierzyc nieh on widzi ze pani jest lepiej bez niego że daje pani rade i jest szcześliwa a on nieh patszy i żałuje jaki SKARB STRACIŁI!!!!!!!!powodzenia teraz jest tyle możliwosci że napewno pani nie bendzie sie nudzić,tylko czeba wyjść z domu glowom do gury to pani jest PIEKNA MĄDRA I ATRAKCYJNA!!!!!!!!!!!POWODZENIA!!!!!!!!
Gość2012.06.27 23:16
kochna powiec to cołemu światu że masz męża dupka, tobie ulrzy a mu bendzie wstyd pokazać sie na ulicy.Ja powiedziałam wszystkim tesciowej ciotkom komu sie dało,ja odrazu ulge poczułam a on do dziś jest w pracy bo mu wstyd wrucić.Tak wszyscy wiedzieli tylko ja na końcu się dowiedziałam.Teraz przynajmiej z siebie kretynki nie robie że mam spaniałego męża.Curka to jakoś zrozumnie przeciesz jest kobietom.A pni teraz koniec z urzalaniem sie nad sobom do kosmetyczki,kina ,kursy,wycieczki nieh pani poznaje nowyh ludzi ja nie moge bo mam małe dzieci ,ale pani niech nadrobi ten stracony czas przes tego dupka,stare znajomosci odswierzyc nieh on widzi ze pani jest lepiej bez niego że daje pani rade i jest szcześliwa a on nieh patszy i żałuje jaki SKARB STRACIŁI!!!!!!!!powodzenia teraz jest tyle możliwosci że napewno pani nie bendzie sie nudzić,tylko czeba wyjść z domu glowom do gury to pani jest PIEKNA MĄDRA I ATRAKCYJNA!!!!!!!!!!!POWODZENIA!!!!!!!!
Gość2012.06.27 23:16
kochna powiec to cołemu światu że masz męża dupka, tobie ulrzy a mu bendzie wstyd pokazać sie na ulicy.Ja powiedziałam wszystkim tesciowej ciotkom komu sie dało,ja odrazu ulge poczułam a on do dziś jest w pracy bo mu wstyd wrucić.Tak wszyscy wiedzieli tylko ja na końcu się dowiedziałam.Teraz przynajmiej z siebie kretynki nie robie że mam spaniałego męża.Curka to jakoś zrozumnie przeciesz jest kobietom.A pni teraz koniec z urzalaniem sie nad sobom do kosmetyczki,kina ,kursy,wycieczki nieh pani poznaje nowyh ludzi ja nie moge bo mam małe dzieci ,ale pani niech nadrobi ten stracony czas przes tego dupka,stare znajomosci odswierzyc nieh on widzi ze pani jest lepiej bez niego że daje pani rade i jest szcześliwa a on nieh patszy i żałuje jaki SKARB STRACIŁI!!!!!!!!powodzenia teraz jest tyle możliwosci że napewno pani nie bendzie sie nudzić,tylko czeba wyjść z domu glowom do gury to pani jest PIEKNA MĄDRA I ATRAKCYJNA!!!!!!!!!!!POWODZENIA!!!!!!!!
Gość2012.06.27 23:16
kochna powiec to cołemu światu że masz męża dupka, tobie ulrzy a mu bendzie wstyd pokazać sie na ulicy.Ja powiedziałam wszystkim tesciowej ciotkom komu sie dało,ja odrazu ulge poczułam a on do dziś jest w pracy bo mu wstyd wrucić.Tak wszyscy wiedzieli tylko ja na końcu się dowiedziałam.Teraz przynajmiej z siebie kretynki nie robie że mam spaniałego męża.Curka to jakoś zrozumnie przeciesz jest kobietom.A pni teraz koniec z urzalaniem sie nad sobom do kosmetyczki,kina ,kursy,wycieczki nieh pani poznaje nowyh ludzi ja nie moge bo mam małe dzieci ,ale pani niech nadrobi ten stracony czas przes tego dupka,stare znajomosci odswierzyc nieh on widzi ze pani jest lepiej bez niego że daje pani rade i jest szcześliwa a on nieh patszy i żałuje jaki SKARB STRACIŁI!!!!!!!!powodzenia teraz jest tyle możliwosci że napewno pani nie bendzie sie nudzić,tylko czeba wyjść z domu glowom do gury to pani jest PIEKNA MĄDRA I ATRAKCYJNA!!!!!!!!!!!POWODZENIA!!!!!!!!
Gość2012.06.27 23:09
kochna powiec to cołemu światu że masz męża dupka, tobie ulrzy a mu bendzie wstyd pokazać sie na ulicy.Ja powiedziałam wszystkim tesciowej ciotkom komu sie dało,ja odrazu ulge poczułam a on do dziś jest w pracy bo mu wstyd wrucić.Tak wszyscy wiedzieli tylko ja na końcu się dowiedziałam.Teraz przynajmiej z siebie kretynki nie robie że mam spaniałego męża.Curka to jakoś zrozumnie przeciesz jest kobietom.A pni teraz koniec z urzalaniem sie nad sobom do kosmetyczki,kina ,kursy,wycieczki nieh pani poznaje nowyh ludzi ja nie moge bo mam małe dzieci ,ale pani niech nadrobi ten stracony czas przes tego dupka,stare znajomosci odswierzyc nieh on widzi ze pani jest lepiej bez niego że daje pani rade i jest szcześliwa a on nieh patszy i żałuje jaki SKARB STRACIŁI!!!!!!!!powodzenia teraz jest tyle możliwosci że napewno pani nie bendzie sie nudzić,tylko czeba wyjść z domu glowom do gury to pani jest PIEKNA MĄDRA I ATRAKCYJNA!!!!!!!!!!!POWODZENIA!!!!!!!!
Gość2012.06.25 14:38
tak masz racje tylko ze ja zostalam calkiem sama przez to ze cale zycie poswiecilam jemu zapomnialam o kolezankach i one wkoncu o mnie,corka jest w kanadzie...kurcze nawet nie mam sie komu wyzalic i wyplakac.Corce jeszcze nic nie mowilam,poprostu nie wiem jak jej to powiedziec...to jej ukochany tatus
Gość2012.06.25 13:22
mój mąż też mnie zdradził to on dużo stracił nie ja.Mi zostały kochane moje dzieci , a mu puste panie jak sie zestarzeje to ciekawe kto mu poda szklanke wody te mlode lalunie.Dzis ja cierpie a on za pare latek i tego mu szczerze rzycze. Rozwalili nam wszystko co bylo dla nas wazne.DAMY RADE DROGIE PANIE NIE WARTO!!!!!!TO MY JESTESMY PIEKNE MODRE I ATRAKCYJNE!!!!!STAC NAS NA LEPSZE ZYCIE !!!NIE DAJMY SIE PONIRZAC TYM DUPKOM!!!!!!!!!!!!GLOWA DO GURY BOCIE SILNE POWODZENIA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Gość2012.06.25 08:45
ja dowiedzialm sie wczoraj ze maz sie spotyka z inna kobieta,ponoc tylko rozmawiaja i fizycznie mnie nie zdradzil ale nie wierze mu,spotykaja sie juz od marca on twierdzize mnie kocha(jestesmy 20 lat po slubie) znalazlam w telefonie smsy do niej ze ja kocha. co ja mam robic! swiat mi sie zawalil!
Gość2012.06.19 12:54
Niedawno odkryłam, że mój partner (jesteśmy ze sobą od 8 lat), spotyka się z "przyjaciółka" z pracy. Poinformowała mnie też o tym koleżanka, która z moim partnerem pracuje, i która jest w podobnej sytuacji. Chociaż dotychczas brzydziłam się podobnymi metodami, sprawdziłam jego telefon - "przytulaki", "ciepłe, wspierające uściski", "tęsknota" i tym podobne smsy, codzienne telefony, często w nocy, kiedy ja już spałam. "Przyjaciółka" jest mężatką dodam tylko. I to jak się wydaje, jest zasłoną dymną dla tej relacji. W naszym związku nie dzieje się dobrze, odkąd straciłam pracę i to na partnerze przez pół roku spoczywała konieczność utrzymywania domu. Stąd jego poczucie krzywdy, zrzucania na jego barki nieznośnego brzemienia. Do tej pory, to ja przejmowałam 3/4 ciężaru finansowego, ponieważ mój partner, pracując w fundacji zarabia śmieszne kwoty. Strasznie mnie zabolało, że stałam się wówczas ciężarem, tym bardziej, że dotychczas partner zawdzięcza mi właściwie wszystko - łącznie z posiadaniem ubrań, bo te, kupowałam mu ja (jego - nie stać). Te pół roku było koszmarem, ponieważ nic nie mogłam znaleźć. Chodziłam na rozmowy, każdy dzień zaczynałam od poszukiwań i rozsyłania aplikacji. Mój partner za to imprezował, tłumacząc, że musi odreagować, i że należą mu się rozrywki. Kompletnie wyrzucił mnie ze swojego życia, odizolował, od wspólnych, do tej pory znajomych. Bo jestem mu przeszkodą, wykrzyczał kiedyś, zawalidrogą, która nie pozwala mu być sobą. Kazałam mu więc odejść, wynieść się z mojego życia. Nie zrobił tego do dziś. Natomiast ja, odzyskałam pracę, o wiele lepszą od poprzedniej. Zarabiam o wiele lepiej i o wiele więcej od partnera, ale między nami nie poprawiło się bynajmniej. Partner ma "przyjaciółkę", której zwierza się, pomaga, troszczy się o nią. Ja jestem tylko maszyną sprzątającą i zapełniającą lodówkę, płacącą większość rachunków. Niedawno podejrzewano u mnie nowotwór, ale zgadnijcie, gdzie był wówczas mój partner? Nie mam już siły, mam wrażenie, że żyję w krainie absurdu. Wyrzucałam tego człowieka już z milion razy, ale on ciągle nie wyprowadza się. Twierdzi, że mu na mnie zależy. Dałam mu więc ostatnią szansę. Ale właściwie wbrew sobie. Jak tu szanować przeszło trzydziestoletniego człowieka, który przychodzi do mnie po 50zł. W domu jest rzadko, bo pracując w branży artystycznej całe weekendy spędza "w pracy". Nic już nie robimy wspólnie, nie umiem się z nim komunikować. Kiedy wytknęłam mu znajomość z "przyjaciółka" oczywiście wyparł się wszystkiego, usiłując wpychać mnie w rolę zazdrosnej idiotki. Jestem nią rzeczywiście, ponieważ tak długo dałam się wykorzystywać człowiekowi, który, nie mówiąc już o innych emocjach, nie szanuje mnie w ogóle. Ja już siebie również nie darzę szacunkiem. Natomiast jego "przyjaźń" trwa nadal....
Gość2012.06.14 11:34
Jestem 12 lat po ślubie , mój mąż mnie chyba zdradza , tak czuję wewnetrznie. Na początku maja , znalazłm w laptopie, jego rozmowy z koleżanką , która kiedyś była jego dziewczyną .Wszystko zaczeło się właśnie od tej jednej głupiej wiadomości, niby nic wielkiego , wyznawanie miłości , jakiej skrytej, w nich drzemiącej tyle lat, mniej więcej takiej treści , była ta rozmowa, ale obudziła we mnie niepokój . Zadawałam wiele pytań popadłam w jakiś amok, kipiałam ze złości, , zaczęły się codzienne awantury , kłótnie o wszystko i o nic. Cierpiało na tym nasze niczemu nie winne dziecko , na które ze strony taty, też spadały gromy z jasnego nieba. Zaczęlam bardziej obserwować zachowanie męża, mniej siedzi przy laptopie na portalach społecznościowych , chociaż sms-uje z ów koleżanką, tego jestem pewna. nie wiem co mam o tym myśleć , teraz jest w domu spokojniej , ale jakoś innaczej "dziwnie", on pyta ja odpowiadam, brakuje rozmów o wszystkim i o niczym. Do tej pory myślałam , że nam się to nie przytrafi , że się kochamy , ufamy na 100%, ale teraz nie jestem tego taka pewna. Ja opanowałam swoje nerwy, czekam na dalszy rozwój sytuacji i to co mi, los przyniesie, mam nadzieje ,że jednak do zdrady nie doszło ,że zaczeli flirtować na portalu i przez telefon i na tym sie wszystko zakończy, bo ja go naprawdę kocham , zawsze był dobrym ojcem i mężem. Zastanawiam się dlaczego kobiety- kochanki , szukają szczęścia, tam gdzie mogą sprawić najwięcej nieszczęscia. Teraz żyje wyciszona, ale w bólu wewnętrznym, codziennie płaczę i ciągle zadaję sobie pytanie dlaczego???? Gdzie popełniłam błąd, zawsze dbałam o dom , dziecko i o niego , w łóżku też nam zawsze było dobrze, DLACZEGO???? CZEGO ZABRAKŁO???? Czy ktoś mi to powie?
Gość2012.06.12 12:40
Witam mam 31 lat ja dowiedziałam sie dopiero tydzień temu że mój mąż mnie zdradza i wiem że to już trwa ponad rok najgorsze jest to że z ta osobą był przed naszym związkiem czuje sie głupio, poniżona, oszukana. Mamy dwie śliczne córeczki. Nie załamałam się i wiem że nie będe dłużej z nim. Też nie mam pracy ale dam rade chwilke to potrwa. Mamy chore dziecko a on myślał tylko o tej kobiecie to jest chore. chcę jeszcze podkreślić że nie chce obrazić wszystkich mężczyzn może jest ktoś wspaniały, ale zrozumcie nas kobiety jesteśmy zdradzone! odsunięte! nie jesteśmy tylko do sexu, sprzątania , gotowania i pilnowania dzieci , jeśli ktoś sie decyduje na małżeństwo to chyba do czegoś to zobowiązuje tak czy nie?
Gość2012.06.10 00:06
Jestem facetem 22 letnim i nie mam ochoty czytac tych bzdur takich jak ze jestesmy zwierzetami. Opanujcie jezyki. Trafiłas na kijowego goscia. Prosta odpowiedz. Trzeba wybadac najpierw teren a nie po miesiacu slub czy zareczyny. Myslcie logicznie. Wybaczac trzeba. Tak mi podpowiada sumienie i rozsadek. Potem sie dziwicie. Ze na dziwki chodzi, zdradza, Ja patrzac w lusto tez nie musze sie obawiac swego wzroku. Smiało moge patrzec kazdemu w oczy bo nie mam co ukrywac. Aktualnie jestem sam. Znajde sobie kobiete to po miesiacu nie bedzie slubu napewno. Tak jak wy popelniacie ten blad i jakze czesty. Trzeba kierowac sie sumieniem, sercem, ktore zawsze dobrze podpowiada poniewaz trafia w sedno. Bede zagladal na ta stronke i sledził wasze wypowiedzi. Mam nadzeje ze nie zostane ponownie obrazony mimo iz wiekszosc naprwade zasluguje. POZDRAWIAM WSZYSTKICH. ULOZY SIE WAM. UWIERZCIE W SIEBIE...
Gość2012.06.08 15:19
Witam, gdy poznalam swego meza bylam najszczesliwsza kobieta na swiecie przystojny zadbana wyksztalcony inteligentny i co najwazniejsze to on zabiegał o mnie i bardzo chcial mnie poznac. Bylo cudownie oswiadczyl mi sie bardzo szybko. Zaczely sie przygotawania do slubu wymarzonego. Wszystko pieknie, zamieszkalismy razem ja studiowalam on pracowal i bylo git. Po roku czasu zaszlismy w ciaze( ciaza nie byla planowana akurat w tym momencie) ale bylam szczesliwa w koncu niczego mam nie brakowalo bylismy juz ponad rok malzenstwem. W momencie gdy maz dowiedzial sie o ciazy zaczał sie horror. Mąz popadl w towarzystwo chociaz nie pil ale nie bylo go non stop w domu. Mialam problemy z ciaza wiec czesto bywalam w szpitalu i wtedy on znalazl sobie bebe. Gdy ja lezalam w domu nie magac nic robic mialam tylko lezec on bzykal sie z panna anna wcszedzie gdzie popadnie. Na poczatku niczego sie nie domyslalam bo zajelam sie ciaza ktora byla wysokiego ryzyka. Wiele mialam sygnalow ze on ma babe ale ja w nie nie wierzylam za bardzo mu ufalam. Mialam nadzieje ze jego zachowanie zwiazane jest z tym ze zostanie tata. W domu miedzy nami zaczela panowac cisza kazdy zyl swoim zyciem byl wredny nigdzie nie chcial mnie zabierac nie szanowal mnie nie dotykał brzucha. Gdy mala sie urodzila dostalam pozew o rozwod z zaskoczenia. SZOK co teraz? Jakis czas jeszcze mieszkalam z nim pod jednym dachem ale wyprowadzilam sie do mamy i zaczelam zyc z corcia w swiadomosci ze ona nie ma juz taty bo tato ma jakas zdzire ktora jest wazniejsza. Gdy jeszcze nie wiedzialam ze ma babe i probowalam rozmawiac z nim on mnie olewal totalnie. Pamietam jak mu powiedzialam " to jest chleb oddany" jeszcze kiedys ty przyjdziesz do mnie i bedziesz blagał o to abym z niunia wrocila do ciebie. SMIAL MI SIE W TWARZ. I co? nie musialam dlugo czekac. przyjechal skruszony jak pies plakal wyl obiecywal. Szczerze nie chcialam juz do niego wracac ale wiedzialam ze jest jeszcze coreczka ktora tez ma cos do powiedzenia. po kilku miesiacach zwlekania powrotu wrocilam. Bylo mi ciezko powiedzial mi o wszystkim. dlaczego tak sie zachowal, ze mial babe. Myslalam o tym aby zlozyc papiery rozwodowe ale nie zrobilam tego bo zobaczylam ze On sie zmienil naprawde sie zmienil. Teraz jest z nami jestesmy dla niego najwazniejsze, mamy wszystko. postawilam mu kilka warunkow krore spelnia do dzis. Teraz nie czuje sie jak smiec jak kiedys wręcz przeciwnie. To ja chodze w piersia do przodu bo ja sie nigdy nie zeszmacilam i zawsze gdy spojrze w lusterko moge sobie powiedziec JESTES WIELKA. Tyle przeszlam, cierpialas ale oplacalo sie. Corka ma tate ktory nie widzi swiata poza nia a ona jest najszczesliwszym dzieckie na swiecie. Ja mam meza ktory teraz nadrabia ten czas kiedy go nie bylo ze mna i tez jestem szczesliwa. Czesto wracam do tego co bylo bo tego nie da sie zapomniec boli ale jest juz coraz to lepiej i jeszcze bedzie. To doslownie kilka slow na moj temat gdybymy zaczela opowiadac ze sczegolami ajelo by to kilkanascie stron. Radze abyscie po podobnych przejsciach zaopserwowaly mezow. Bo jesli sie stara warto dac szanse ja dalam teraz nie zaluje
Gość2012.06.07 17:07
mój maż zdradził mnie 2 lata temu ,głupia błagałam żeby został.Myslałam że uratuje rodzinę,bo mamy 2 dzieci,ale o tym nie da sie zaopomnieć,pózniej juz tak nie boli aleto juz nie jest ten sam zwiazek,brak zaufania niszczy powoli to co próbuje sie odbudować,po dwóch latach byłam na tyle silna że postanowiłam odejsc od męża,i tylko jednego załuje że czekałam tak długo.Kobiety powiem Wam dajcie sobie szanse na poznanie kogos nowego nie ma co tkwic w tym chorym układzie,szkoda czasu i zdrowia ,ja poznałam cudownego faceta który wynagradza mi wszystkie cierpienia,warto spróbować.zyczę powodzenia.Tez zdradzona
Gość2012.06.04 16:31
Wszyscy facecie sa tacy sami, niestety. Mysla inna czascia ciala. Mi sie robi niedobrze, kiedy widze jak sie wdziecza. Dziewczyny, jest takie powiedzenie: lepiej byc samemu, niz w zlym towarzystwie. W imie dobra dzieci? Jakie to dobro i jakie wzorce? Pomyslcie sobie, czy chcialybyscie, zeby w ten sam sposob traktowano wasze corki? Oni sie nie zmienia, to zwierzeta. Mozemy byc super atrakcyjne, zadbane, interesujace a i tak dojdzie do glosu zalosny, samczy instynkt. I nie zrobicie nic. Wybaczycie raz, bedzie nastepny i kolo sie zamknie.
Gość2012.05.17 22:31
chej mam na imie Bożena i mam ten sam problem , i wiem, bo to przerobiłam na własnej skórze.zdradził raz to będzie. to robił dalej. spodobało mu sie i tak zostanie.
Gość2012.05.15 21:04
mam 24 lata, 3letnia córkę i męża który zdradzał mnie mnóstwo razy. za pierwszym razem nie uwierzyłam w to, za drugim zostałam bo byłam w trzecim miesiącu ciąży, potem nie odeszłam bo urodziła się Zuzia. miesiąc po ślubie zdradził mnie poraz kolejny przyrzekał, błagał, prosił. postanowiłam ze to ostatni raz kiedy mu wybaczam. Myliłam się myśląc, że może jednak się ułoży. zawsze sobie powtarzałam, ze nie pozostanę mu dłużna jednak do tej pory nie potrafiłam nawet raz zrobić mu tego co on mi robił milion razy. ale jest jeszcze ktoś nasz wspólny przyjaciel, którego zawsze tak właśnie traktowałam i uważałam ze jego podrywy do mnie są czystym żartem. okazało się że jest inaczej. pocałował mnie..... i wszystko się zmieniło nie mam takiej psychiki jak mój mąż nie umiem sobie z tym poradzić, czuje się okropnie tym bardziej ze on mnie pociąga i dobrze o tym wie, nie mogę się mu oprzeć, przychodzi mi to z coraz większym trudem. ktoś mi powiedział ze mam iść za głosem serca, ze być może to zmieni moje życie na lepsze, okaże się to on jest tym właściwym, że to początek nowej miłości. mój maż nie jest idealny nie szanuje mnie nie traktuje poważnie choć jesteśmy już 9 lat razem, a On jest innym człowiekiem.
Gość2012.05.03 23:50
właśnie sie dowiedzialam ze moj facet mnie zdradzil mam 20 lat a on 27 do tego mamy 3v letniego synka co mam zrobic????? prosze o pomoc
Gość2012.04.28 22:33
hej ... PROSZE WAS O POMOCI OPINIE___ jestem mezatka od 3 lat, pol roku temu przezylismy powazny kryzys, urodzilam dziecko i jakos od tego czasu zaczelo sie psuc. Tzn moj maz zaczal wracac dosc pozno z pracy, wychodzic na noce i bawic sie w dyskotece. Wiele razy kolezanki go widzialy z jakimis dziewczynami. On sie wszystkiego wypieral itd coż-wybaczylam mu dla dobra rodziny. Ostatnio znow nie wraca o normalnej porze, niby ma duzo pracy itd jak dzwonilam ostatnio to mi mowi ze jest w pracy i ze cos robi, ale pojechalam do niego i jego nie bylo. Udawalam ze nic nie wiem i zadzwonilam pozniej, najpierw nie odebral a pozniej niechcacy wcisnal klawisz odbioru i slyszalam 3 min rozmowe z nim, kolega, kolezanka chyba _ ( mowil do niej kasiu ) i spiech w tle no i glosna muzyka. rozlaczylam sie, zadzwonilam jeszcze pozniej i spytalam sie jak dlugo mu zejdzie odpowiedzial ze caly czas robi i nie wie o ktorej wroci - to juz bylo ok godz 23. Prosze was o odpowiedzi co mam myslec i co robic .... nie wierze mu. Spakowalam sie i wyjechalam zeby pomyslec....boje sie ze jak z nim nie bede to nie dam rady zabezpieczyc bytu mojemu dziecku... POMOZCIE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Gość2012.04.28 22:32
hej ... PROSZE WAS O POMOCI OPINIE___ jestem mezatka od 3 lat, pol roku temu przezylismy powazny kryzys, urodzilam dziecko i jakos od tego czasu zaczelo sie psuc. Tzn moj maz zaczal wracac dosc pozno z pracy, wychodzic na noce i bawic sie w dyskotece. Wiele razy kolezanki go widzialy z jakimis dziewczynami. On sie wszystkiego wypieral itd coż-wybaczylam mu dla dobra rodziny. Ostatnio znow nie wraca o normalnej porze, niby ma duzo pracy itd jak dzwonilam ostatnio to mi mowi ze jest w pracy i ze cos robi, ale pojechalam do niego i jego nie bylo. Udawalam ze nic nie wiem i zadzwonilam pozniej, najpierw nie odebral a pozniej niechcacy wcisnal klawisz odbioru i slyszalam 3 min rozmowe z nim, kolega, kolezanka chyba _ ( mowil do niej kasiu ) i spiech w tle no i glosna muzyka. rozlaczylam sie, zadzwonilam jeszcze pozniej i spytalam sie jak dlugo mu zejdzie odpowiedzial ze caly czas robi i nie wie o ktorej wroci - to juz bylo ok godz 23. Prosze was o odpowiedzi co mam myslec i co robic .... nie wierze mu. Spakowalam sie i wyjechalam zeby pomyslec....boje sie ze jak z nim nie bede to nie dam rady zabezpieczyc bytu mojemu dziecku... POMOZCIE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Gość2012.04.27 23:56
Jestem ze swoim chłopakiem od 3 lat. Oboje mamy po 20. Niestety ja jetem w 3 mies. ciąży. W zeszłym roku przeżyłam jedną zdradę. Też wierzyłam że więcej tego nie będzie aż do dziś... zdradzał mnie jeszcze kilkakrotnie. Nawet teraz. Z kąd to wiem? Idiota sam mi to wyznał.
Gość2012.04.24 19:02
To spadło jak grom z nieba.Mój mąż przyznał się do zdrady-mówi,ze seksu nie było...tylko pocałunki.I ogólnie z tego co mówi miała to być relacja emocjonalna.Nie wiem ile to trwało poniewaz nie chce mi powiedzieć.Jestem w rozterce ponieważ mąż ma taką pracę,że spotyka wielu ludzi.Jako serwis jeździ po domach...Nie mogę sobie z tym poradzić,jest to tak świeże.Czy on nie myślał w chwili kiedy się z nią widywał o mnie,o naszej 4letniej córce?Nie wiem jak dać sobie z tym radę,najchętniej strzeliłabym sobie kulkę w głowę ale muszę mysleć o córce.Jestem bez pracy od jakiegoś czasu.Poświecam się rodzinie.Robię wszystko staram się.Nierozumiem dlaczego on mi to zrobił!
Gość2012.04.20 17:15
mieszkam z mezem we francji kiedy pojechalam do polski po powrocie zobaczylam jak w internecie wchodzil na strone randki we francji polskie dziewczyny cos takiego i zobaczylam jak wysyla jednej z dziewczyn buziaczki i usmiechy kilka krotnie powiedzcie mi czy to zdrada bo on twierdzi ze nie ze sie bawil pisal haslo kture znalazlam jej imie w zeszycie itd
Gość2012.04.19 16:14
to niejest proste wybaczyczyc i zapomniec zdradę...trzeba czasu zeby sie z tym pogodzic
Gość2012.04.19 15:14
Jestem w ciezkiej sytuacji.Niewiem co mam robic.powoli chyba wariuje.mam 37 lat .rok temu przylapalam mojego meza z ktorym jestem po slubie 16 lat na zdradzie.dodam ze to moja sasiadka dzwi w dzwi.otworzylam dzwi i widzialam ich oboje na sofie uprawiajacych sex.swiat moj kompletnie sie zawalil.plakalam przez wiele tygodni.nie potrafilam sie z tego otrzasnac.przestalam jesc tak jak powinnam,w pracy nie potrafilam sie skoncentrowac, zaczelam unikac moich znajomych. powoli wszystko we mnie wygaslo.nie mam w sobie zadnego uczucia.nie moglam wyprowadzic sie od razu ze wzgledu na finanse.przez ten czas maz zaczal blagac,prosic zebym nie odchodzila zapewniajac ze mnie bardzo kocha.po 4 miesiacach od tego zdarzenia poznalam kogos.zakochalam sie.wspanialy czowiek,przyjaciel,uczuciowy,romantyczny.wiedzial o mojej sytuacji.oczekiwal ze wyprowadze sie od meza,spedzalismy se saba fantastyczny czas,traktowal mnie jak ksiezniczke.moje poczucie wlasnej wartosci wrocilo.ale byl jeden problem.maz wciac prosil,nalegal,blagal a ja nie znalazlam tyle odwagi zeby sie wyprowadzic i zaczac zycie od nowa.bylam przestraszona ze nie dam sobie rady,balam sie o naszego syna chociaz on ma juz 16 lat.po 4 miesiacach oznajmilam ze zostaje z mezem.zlamalam mu serce.wiem ze przezyl to bardzo bardzo.od tego czasu ja jestem rowniez nieszczesliwa.sex z mezem jest pomylka.nie czuje nic,tylko wstret.kiedy probuje mnie dotknac mam ochote wymiotowac. nie mam szansy byc teraz z tym ktory wniosl swiatlo do mojego zycia bo slyszalam ze poznal kogos i pare dni temu zamieszkali razem.zmarnowalam szanse na prawdziwa milosc? co mam robic?czy to ze przestalam kochac mojego meza ma znaczenie?czy milosc wroci? prosze o pomoc
Gość2012.04.10 18:04
Kochanie nie przejmuj się jestem w takiej samej sytuacji jak ty, mam dwoje małych dzieci i mój mąż zdradzał mnie przez osiem miesięcy, nie była to tylko zdrada fizyczna ale i psychiczna przyjaźnili się a do tego byli parą doskonałą, dodam jeszcze że zdradą udowodniłam, mało z tego to pracowaliśmy wszyscy razem i nic nie widziałam co wyrabiali za moimi plecami. Gdy to odkryłam świat mi się zawalił mam 29 lat dwójkę dzieci,moja rywalka nie całe 20, ale po długich roztargnieniach emocjonalnych zaczełam brać rozmowy u psychologa, a mój mąż nie okazywał żadnej skruchy ani zainteresowania żeby ratować nasze małżeństwo. Z pomcą mojej psycholożki od zdażenia mineło 4 miesiące jestem o 18 kg szczuplejsza wyglądam poprostu oszałamiająco,zmieniłam mój sposób myślenia i zachowania, a moj mąż zaczyna się zastanawiać co traci. Powoli staram się mu to wszystko wybaczyć bo walczy o moje względy. Moje kochane dziewczyny nie wolno się nam załamywać to faceci muszą wiedzeć co tracą a my nie możemy im tego mówić bo i tak nas nie będą słuchać trzeba im pokazać że jako matki możemy lepiej wyglądać niż nie jedna kochanka. Pozdrawiam
Gość2012.04.10 18:04
Kochanie nie przejmuj się jestem w takiej samej sytuacji jak ty, mam dwoje małych dzieci i mój mąż zdradzał mnie przez osiem miesięcy, nie była to tylko zdrada fizyczna ale i psychiczna przyjaźnili się a do tego byli parą doskonałą, dodam jeszcze że zdradą udowodniłam, mało z tego to pracowaliśmy wszyscy razem i nic nie widziałam co wyrabiali za moimi plecami. Gdy to odkryłam świat mi się zawalił mam 29 lat dwójkę dzieci,moja rywalka nie całe 20, ale po długich roztargnieniach emocjonalnych zaczełam brać rozmowy u psychologa, a mój mąż nie okazywał żadnej skruchy ani zainteresowania żeby ratować nasze małżeństwo. Z pomcą mojej psycholożki od zdażenia mineło 4 miesiące jestem o 18 kg szczuplejsza wyglądam poprostu oszałamiająco,zmieniłam mój sposób myślenia i zachowania, a moj mąż zaczyna się zastanawiać co traci. Powoli staram się mu to wszystko wybaczyć bo walczy o moje względy. Moje kochane dziewczyny nie wolno się nam załamywać to faceci muszą wiedzeć co tracą a my nie możemy im tego mówić bo i tak nas nie będą słuchać trzeba im pokazać że jako matki możemy lepiej wyglądać niż nie jedna kochanka. Pozdrawiam
Gość2012.04.10 18:04
Kochanie nie przejmuj się jestem w takiej samej sytuacji jak ty, mam dwoje małych dzieci i mój mąż zdradzał mnie przez osiem miesięcy, nie była to tylko zdrada fizyczna ale i psychiczna przyjaźnili się a do tego byli parą doskonałą, dodam jeszcze że zdradą udowodniłam, mało z tego to pracowaliśmy wszyscy razem i nic nie widziałam co wyrabiali za moimi plecami. Gdy to odkryłam świat mi się zawalił mam 29 lat dwójkę dzieci,moja rywalka nie całe 20, ale po długich roztargnieniach emocjonalnych zaczełam brać rozmowy u psychologa, a mój mąż nie okazywał żadnej skruchy ani zainteresowania żeby ratować nasze małżeństwo. Z pomcą mojej psycholożki od zdażenia mineło 4 miesiące jestem o 18 kg szczuplejsza wyglądam poprostu oszałamiająco,zmieniłam mój sposób myślenia i zachowania, a moj mąż zaczyna się zastanawiać co traci. Powoli staram się mu to wszystko wybaczyć bo walczy o moje względy. Moje kochane dziewczyny nie wolno się nam załamywać to faceci muszą wiedzeć co tracą a my nie możemy im tego mówić bo i tak nas nie będą słuchać trzeba im pokazać że jako matki możemy lepiej wyglądać niż nie jedna kochanka. Pozdrawiam
Gość2012.04.10 18:03
Kochanie nie przejmuj się jestem w takiej samej sytuacji jak ty, mam dwoje małych dzieci i mój mąż zdradzał mnie przez osiem miesięcy, nie była to tylko zdrada fizyczna ale i psychiczna przyjaźnili się a do tego byli parą doskonałą, dodam jeszcze że zdradą udowodniłam, mało z tego to pracowaliśmy wszyscy razem i nic nie widziałam co wyrabiali za moimi plecami. Gdy to odkryłam świat mi się zawalił mam 29 lat dwójkę dzieci,moja rywalka nie całe 20, ale po długich roztargnieniach emocjonalnych zaczełam brać rozmowy u psychologa, a mój mąż nie okazywał żadnej skruchy ani zainteresowania żeby ratować nasze małżeństwo. Z pomcą mojej psycholożki od zdażenia mineło 4 miesiące jestem o 18 kg szczuplejsza wyglądam poprostu oszałamiająco,zmieniłam mój sposób myślenia i zachowania, a moj mąż zaczyna się zastanawiać co traci. Powoli staram się mu to wszystko wybaczyć bo walczy o moje względy. Moje kochane dziewczyny nie wolno się nam załamywać to faceci muszą wiedzeć co tracą a my nie możemy im tego mówić bo i tak nas nie będą słuchać trzeba im pokazać że jako matki możemy lepiej wyglądać niż nie jedna kochanka. Pozdrawiam
Gość2012.04.10 18:03
Kochanie nie przejmuj się jestem w takiej samej sytuacji jak ty, mam dwoje małych dzieci i mój mąż zdradzał mnie przez osiem miesięcy, nie była to tylko zdrada fizyczna ale i psychiczna przyjaźnili się a do tego byli parą doskonałą, dodam jeszcze że zdradą udowodniłam, mało z tego to pracowaliśmy wszyscy razem i nic nie widziałam co wyrabiali za moimi plecami. Gdy to odkryłam świat mi się zawalił mam 29 lat dwójkę dzieci,moja rywalka nie całe 20, ale po długich roztargnieniach emocjonalnych zaczełam brać rozmowy u psychologa, a mój mąż nie okazywał żadnej skruchy ani zainteresowania żeby ratować nasze małżeństwo. Z pomcą mojej psycholożki od zdażenia mineło 4 miesiące jestem o 18 kg szczuplejsza wyglądam poprostu oszałamiająco,zmieniłam mój sposób myślenia i zachowania, a moj mąż zaczyna się zastanawiać co traci. Powoli staram się mu to wszystko wybaczyć bo walczy o moje względy. Moje kochane dziewczyny nie wolno się nam załamywać to faceci muszą wiedzeć co tracą a my nie możemy im tego mówić bo i tak nas nie będą słuchać trzeba im pokazać że jako matki możemy lepiej wyglądać niż nie jedna kochanka. Pozdrawiam
Gość2012.04.10 18:03
Kochanie nie przejmuj się jestem w takiej samej sytuacji jak ty, mam dwoje małych dzieci i mój mąż zdradzał mnie przez osiem miesięcy, nie była to tylko zdrada fizyczna ale i psychiczna przyjaźnili się a do tego byli parą doskonałą, dodam jeszcze że zdradą udowodniłam, mało z tego to pracowaliśmy wszyscy razem i nic nie widziałam co wyrabiali za moimi plecami. Gdy to odkryłam świat mi się zawalił mam 29 lat dwójkę dzieci,moja rywalka nie całe 20, ale po długich roztargnieniach emocjonalnych zaczełam brać rozmowy u psychologa, a mój mąż nie okazywał żadnej skruchy ani zainteresowania żeby ratować nasze małżeństwo. Z pomcą mojej psycholożki od zdażenia mineło 4 miesiące jestem o 18 kg szczuplejsza wyglądam poprostu oszałamiająco,zmieniłam mój sposób myślenia i zachowania, a moj mąż zaczyna się zastanawiać co traci. Powoli staram się mu to wszystko wybaczyć bo walczy o moje względy. Moje kochane dziewczyny nie wolno się nam załamywać to faceci muszą wiedzeć co tracą a my nie możemy im tego mówić bo i tak nas nie będą słuchać trzeba im pokazać że jako matki możemy lepiej wyglądać niż nie jedna kochanka. Pozdrawiam
Gość2012.04.10 18:03
Kochanie nie przejmuj się jestem w takiej samej sytuacji jak ty, mam dwoje małych dzieci i mój mąż zdradzał mnie przez osiem miesięcy, nie była to tylko zdrada fizyczna ale i psychiczna przyjaźnili się a do tego byli parą doskonałą, dodam jeszcze że zdradą udowodniłam, mało z tego to pracowaliśmy wszyscy razem i nic nie widziałam co wyrabiali za moimi plecami. Gdy to odkryłam świat mi się zawalił mam 29 lat dwójkę dzieci,moja rywalka nie całe 20, ale po długich roztargnieniach emocjonalnych zaczełam brać rozmowy u psychologa, a mój mąż nie okazywał żadnej skruchy ani zainteresowania żeby ratować nasze małżeństwo. Z pomcą mojej psycholożki od zdażenia mineło 4 miesiące jestem o 18 kg szczuplejsza wyglądam poprostu oszałamiająco,zmieniłam mój sposób myślenia i zachowania, a moj mąż zaczyna się zastanawiać co traci. Powoli staram się mu to wszystko wybaczyć bo walczy o moje względy. Moje kochane dziewczyny nie wolno się nam załamywać to faceci muszą wiedzeć co tracą a my nie możemy im tego mówić bo i tak nas nie będą słuchać trzeba im pokazać że jako matki możemy lepiej wyglądać niż nie jedna kochanka. Pozdrawiam
Gość2012.04.10 17:52
Kochanie nie przejmuj się jestem w takiej samej sytuacji jak ty, mam dwoje małych dzieci i mój mąż zdradzał mnie przez osiem miesięcy, nie była to tylko zdrada fizyczna ale i psychiczna przyjaźnili się a do tego byli parą doskonałą, dodam jeszcze że zdradą udowodniłam, mało z tego to pracowaliśmy wszyscy razem i nic nie widziałam co wyrabiali za moimi plecami. Gdy to odkryłam świat mi się zawalił mam 29 lat dwójkę dzieci,moja rywalka nie całe 20, ale po długich roztargnieniach emocjonalnych zaczełam brać rozmowy u psychologa, a mój mąż nie okazywał żadnej skruchy ani zainteresowania żeby ratować nasze małżeństwo. Z pomcą mojej psycholożki od zdażenia mineło 4 miesiące jestem o 18 kg szczuplejsza wyglądam poprostu oszałamiająco,zmieniłam mój sposób myślenia i zachowania, a moj mąż zaczyna się zastanawiać co traci. Powoli staram się mu to wszystko wybaczyć bo walczy o moje względy. Moje kochane dziewczyny nie wolno się nam załamywać to faceci muszą wiedzeć co tracą a my nie możemy im tego mówić bo i tak nas nie będą słuchać trzeba im pokazać że jako matki możemy lepiej wyglądać niż nie jedna kochanka. Pozdrawiam
młoda2012.04.02 19:33
mam 23 lata. mój mąż zdradził mnie 3 miesiace po ślubie, nasza córeczka miała wtedy zaledwie 2 tygodnie;( nie potrafię sobie z tym poradzić, jak on mógł to zrobić;(( mimo tego wszystkiego nie odeszłam od niego ale żałuje bo minęło kilka miesięcy a ja bez przerwy mam w głowie tylko to jak mnie i naszą córeczkę potraktował;( chcę się rozwieść . inaczej zwariuję.
sylwusia2011.12.28 18:15
mój genialny mąż zdradził mnie 2 miesiące po ślubie, wielokrotnie i sam sie przyznał. Faceci to kompletni idioci, wmawiał mi ze to moja wina ze jestem brzydka itd byłam szczupłą dlugowlosą blondynka. miałam okazje zdradzic go z jego najlepszym kolegą( facet jest boski) jakoś sie powstrzymałam a on zdradził mnie z 10 lat ode mnie starsza rozwódką z dzieckiem kompletny cymbał, głupia dałam sie przeprosic. a na co poleciałam? sama nie wiem mieszkamy w moim domu prowadzi moją firme i mnie zdradzał i pewnie zdradzał bedzie bo widze jak patrzy na inne kobiety.
paulina2012.02.18 10:49
mój mąż w tej chwili jest za granicą,do tej pory było super,zapewniał mnie o swoim uczuciu do mnie na kazdym kroku,a wczoraj jak grom z jasnego nieba spadła na mnie wiadomość że mnie zdradził,twierdzi że to jednorazowy błąd po alkoholu nie wiem co mam robić mamy 2 dzieci 9 i 4 lata.tak się cholernie żle czuję,kocham go ale nie mam pojęcia co mam robić?
gregor2012.02.14 18:30
Podejrzewasz swojego partnera/partnerkę o kolejną zdradę ? chcesz go sprawdzić na wariografie zupełnie gratis ? Zgłoś się do nas i weź udział w program telewizyjnym TVN. Napisz do nas: G.pelichowski@tvn.pl
2012.02.03 02:10
JA JESTEM ZDRADZANA PRZEZ MOJĄ SĄSIADKE I MOJEGO MĘŻĄ OD KĄD JĄ POZNALIŚMY DZISIAJ TO PISZĄC ON JEST U NIEJ PIĘTRO WYŻEJ CO JA MAM ZROBIĆ NIE MAM RODZICÓW NIE MAM GDZIE IŚĆ MAMY 8 LETNIE DZIECKO A NAJLEPSZE JEST TO ŻE ONA MA TEŻ FACETA TYLKO NIE W POLSCE I O NICZYM NIE WIE
ZUZA2012.01.23 12:13
JESTEM W PODOBNEJ SYTUACJI- NIEMAM POJĘCIA CO ROBIĆ CZY ZOSTAĆ CZY ODEJŚĆ MAM 27 LAT I MÓJ MĄŻ ZDRADZA MNIE Z KOLEŻANKA Z PRACY I CO JEST BARDZO DZIWNE TA DZIEWCZYNA JEST NAPRAWDE BRZYDKA GRUBA ZUPEŁNIE NIE W JEGO GUŚCIE .
karbonare2012.01.15 04:35
Nie mam meza, mam chlopaka wiec nie mnie tu sie wypowiadac. Tez mam podejrzenia, ze on mnie zdradza. Ja siedze w domu, a on studiuje. Wiadomo imprezy i te sprawy... Sadze, ze poczucie winy nie daloby mu zyc... Jesli kochasz to zaufaj! I daj mu szanse, bo jesli on kocha to " nie wejdzie 2 razy do tej samej wody".
Subaru-chan2008.11.06 14:42
Chwilowe rozstanie może podziałać na niewiernego jak kubeł zimnej wody, a jak zwiąże sie z tamtą? cóż, wtedy nie była to z jego strony prawdziwa miłość. Dziewczyna powinna być bardziej stanowcza. Jeśli żałuje i robi wszystko żeby odbudować zaufanie, będzie rozmawiał o tym co go nęka, mówił o swoich potrzebach - można wybaczyć. Trudniej niestety zapomnieć ,ale to już powinien być problem męża.
2011.11.10 18:23
ja przezyłam to samo niby wiecej tego nie zrobie kocham cie byłem głupcema dalej jest to samo mam dość chce w koncu byc szczesliwa poznac kogos kto mnie pokocha
nasic2011.11.10 15:53
Zdrada jest najbardziej bolesnym problemem, jaki może zdarzyć się w związku. Wystarczy przeczytać historie kobiet w książce "Jego zdrada" (można ją kupić na alehistorie.pl). Są tam opisane poważne, a niektóre nawet wstydliwe opisy na ten temat. Niestety okazuje się, że takie sytuacje są bardzo częste...
2011.03.29 15:41
jeśli raz zdradził zrobi to ponownie ja też zostałam oszukana i odeszłam jak się później okazało nie tylko mnie zdradzał nie poddaj się wiem że lekko nie jest ale najważniejsze jest mieć szacunek do siebie i swojego życia
Katka2011.02.21 11:00
On 55lat ja 25 on mówił że jest sam że nie ma dzieci ani żony po 7lata życia razem okazało się że dzieci ma sporo z trzech poprzednich małżeństw. nie rozbiłam jego wcześniejszych związków. mamy razem dwóch cudownych synów, pytam samą siebie dlaczego mu wierzyłam. czuję się oszukana, żyłam z mężczyzną którego tak naprawdę nie znam. dziś nie wiem co mam zrobić bo o wszystkim dowiedziałam się przypadkiem kiedy on zachorował. jak postąpić czy znów mam patrzeć aby innym było dobrze a moje uczucia i całe życie odłożyć na drugi plan?
kongoset2010.12.18 20:39
Mam 34 lata,mąż 35,a jego kochanica 21. Pracują w jenej firmie. Ona pracuje w logistyce, on jest przewoźnikiem... i tak kolo się zamyka. Zblizyla ich praca. Ona mloda, aytrakcyjna i ambitna,ja z dwójka dzieci siedząca w domu i dbająca o domowe ognisko. Tylko po co i komu się tak poświęcalam??? Nie mam prywatnego życia, nie mam znajomych, nie mam hobby i nie mam już rodziny! Boli jak diabli! Dziś uświadomilam sobie, że muszę postawić na siebie! Moje życie nie jest jeszcze stracone! Muszę uwierzyć w to,że można się podnieść po wielkiej przegranej! 10 lat malżeństwa nie znaczy nic dla faceta,który myśli genitaliami! Nie poddam się! Będę walczyć o wlasne szczęście, którego chyba tak naprawdę nigdy nie zaznalam! Trzymam kciuki za wszystkie kobiety upodlone przez wlasnych partnerów jak sie okazuje-nieżyciowych! Kongoset.
anita2010.12.17 15:17
właśnie dowiedziałam się o zdradzie męża bardzo mnie to doli bo go kocham ale musi wybrać boli tak bardzo mamy 11 miesięcznego synka a to podobno trwa około dwóch lat
taka sobi2008.11.06 18:37
to nie takie proste jak się wydaj przezywam to samo ,nje umię wybaczyć a podejżenia som caly czas ,albo ja nie potrafie juz odnaleść sensu życia mam takiego dola jestem bezradna nawet niewiem gdzie szukac pomocy to tak się zemnom stalo jak bym cofnela się do epoki lodowcowej mam zastuj niepotrafie myślec poprostu szok
MiKa2008.11.24 17:25
- niech zrozumie rolę pani domu. Nie bedzie miał kiedy się podrapać.
2008.11.17 10:56
zostaw go jak najszybciej, znajdz prace, na pewno masz jakichs znajomych ktorzy ci pomoga.
tom122008.11.10 05:53
kobieto ty tez go zdradz najlepiej ze mna
tom122008.11.10 05:52
kobieto ty tez go zdradz najlepiej ze mna
tom122008.11.10 05:52
kobieto ty tez go zdradz najlepiej ze mna
tom122008.11.10 05:52
kobieto ty tez go zdradz najlepiej ze mna
2008.11.09 19:29
zostaw go kobieto albo go zdradz na jego oczach
huragan132008.11.08 19:48
A ja myślę ,że to bardzo proste (w przeciwieństwie do innych wypowiedzi).Dla mnie nie byloby -przebacz. Jak można żyć z czlowiekiem ,któremu oddało się całe życie a on skokiem w bok to zniszczył. Nie potrafilabym juz zaufać takiemu typkowi, czyli po cóż się męczyć przez resztę życia. Na ułożenie sobie życia od nowa nigdy nie jest za póżno tymbardziej na milość człowieka ,który będzie Cię kochał tak jak ty jego ,miłością w której wierność jest priorytetem.Pozdrawiam
2008.11.07 13:37
To nie takie proste, żyję w świetnym związku od wielu lat... całkiem niedawno ktoś się odezwał, ktoś kogo bardzo kochałam, z wzajemnością... na razie tylko rozmawiamy najczęściej wirtualnie, ale nie wiem jak długo to jest możliwe, w końcu się spotkamy..ale on też jest w związku, co robić? chciałam to skończyć, ale nie pozwola na to, zresztą sama nie chcę........
2008.11.07 11:58
Całą wine za zdrady mężczyzn ponoszą kobiety.Spodoba się takiej facet i robi wszystko zeby go uwieść nie patrząc na to,ze ma rodzine,dzieci,kochającą zone.W domu zarobiona żona a poza nim piekna,pachnąca kochanka-ktoż by się oparł? Jesli zona odejdzie od niego,zagubiony mąż będzie szukał pocieszenia u kochanki a jej jak widać na nim zależy-to ona bedzie dla niego lekiem na całe zło tego swiata,a faceci tak maja,ze tylko myslą zeby im było dobrze.Postaraj sie znaleść prace,zadbaj o siebie i pokaż ,ze ty tez mozesz być piękna.Od czasu do czasu zaskocz go czymś zwariowanym
2008.11.07 11:27
Kobieta nie pracuje,siedzi w domu, oprócz obiadków i wychowywania dzieci nie ma żadncyh pasji, robi się z czasem nieciekawa dla męza a on szuka wtedy wrażen, bo nuda w domu jest nagorsza...
2008.11.07 11:27
Kobieta nie pracuje,siedzi w domu, oprócz obiadków i wychowywania dzieci nie ma żadncyh pasji, robi się z czasem nieciekawa dla męza a on szuka wtedy wrażen, bo nuda w domu jest nagorsza...
2008.11.07 11:26
Kobieta nie pracuje,siedzi w domu, oprócz obiadków i wychowywania dzieci nie ma żadncyh pasji, robi się z czasem nieciekawa dla męza a on szuka wtedy wrażen, bo nuda w domu jest nagorsza...
taka sobi2008.11.06 18:33
to nie takie proste jak się wydaj przezywam to samo ,nje umię wybaczyć a podejżenia som caly czas ,albo ja nie potrafie juz odnaleść sensu życia mam takiego dola jestem bezradna nawet niewiem gdzie szukac pomocy to tak się zemnom stalo jak bym cofnela się do epoki lodowcowej mam zastuj niepotrafie myślec poprostu szok
Raport specjalny