Zdrada w związku fot. Fotolia

Zdrada - jakie ma znaczenie dla związku

Są związki, w których zdrada była punktem przełomowym – mogły rozstać się, mogły zapomnieć, ale dzięki wysiłkowi i miłości, przekuły trudność na rozwój
/ 05.06.2013 07:00
Zdrada w związku fot. Fotolia
Esther Perel, terapeutka zajmująca się pracą ze związkami, w których doszło do niewierności, potwierdza, że romans może oznaczać dla związku zmianę w relacji, rozwój. Oczywiście pod warunkiem odpowiedniego przepracowania tego wydarzenia - wspólnie przez obydwu partnerów. 

Zdrada - jak na nią reagujemy?


Wyróżnia się 3 fazy, które występują w związku po ujawnieniu romansu:
  • I faza to faza kryzysu, chaosu, szoku. Po pewnym czasie możliwy jest powrót do poczucia większej pewności, spokoju. Kiedy mija burza, możliwe jest przejście do II fazy.
  • II faza to moment określenia znaczenia zdrady dla relacji. To moment, w którym bardzo istotne wzięcie odpowiedzialności za sytuację. Jedna osoba może przeprosić, a druga ma przywilej przebaczenia. Ważne odnośnie przepraszania po romansie jest to, aby nie robić tego zbyt szybko i aby do tego nie zmuszać. Jeśli przyspiesza się przeprosiny, to można zablokować poczucie odpowiedzialności. Wartościowe przeprosiny wiążą się ze zrozumieniem tego, co zostało zrobione. Druga strona natomiast ma prawo wybaczyć. Tu należy być ostrożnym, aby nie czuć przymusu wybaczenia wszystkiego i od razu. Dobrze jest dać sobie prawo do decyzji czy wybaczyć i przede wszystkim - ile wybaczyć.
  • III faza w związku, w którym doszło do zdrady, to faza, w której para ma możliwość zdefiniować się na nowo. Ważne są tu pytania: jak mamy dalej żyć? Kim teraz jesteśmy jako para?

Zdrada - jak wpływa na związek?


Związki, w których doszło do zdrady, dzielą się na 3 grupy:
  • Pierwsza grupa, to związki, dla których romans pozostaje osią, zawsze jest w centrum. Każde spóźnienie, nawet najmniejsze, może prowadzić do powrotu rozmów, kłótni o zdradę. W grupie tej, osoba zdradzona, może mieć poczucie moralnej wyższości nad partnerem. Ważnym czynnikiem, który pomaga iść w kierunku uporania się ze zdradą, to zmiana punktu koncentracji. Zamiast zastanawiać się wciąż: „Co ty mi zrobiłeś?“, można zapytać siebie: „Być może ja czegoś nie zrobiłam? Czego?“.
  • Do kolejnej grupy której należy chyba większość osób – to grupa, którą można scharakteryzwoać, jako: „tych, którzy przeżyli“. To osoby, dla których rozwód był zagrożeniem i zrobili wiele, aby ocalić związek. Zatrzymali się jednak na tym ocaleniu, często w imię dobra dzieci.
  • Ostatnia grupa osób, to osoby, dla których romans również był bardzo bolesnym przeżyciem, ale też szansą, możliwością. W tych związkach dochodzi do ważnych rozmów, związek definiuje się na nowo.
    W tak dużym wyzwaniu, jakie stawia zdrada dla związku, w czasie ważnych decyzji, trudnych rozmów, warto sięgać po wsparcie innych. Lepiej nie zostawać z tym samemu, nie pozostawać w izolacji – to utrudnia przeżycie doświadczenia, ale także możliwość rozwiązania sytuacji. Istotne jest też, aby nie trwać w poczuciu krzywdy i winy, aby zadać sobie pytanie: „Jakie to niesie dla mnie zmiany?“, „Co jest możliwe?“, „Jak się zmienię?“.

Agata Seweryn – psycholog,przyjmuje w ośrodku Pomoc Psychologiczna "Swoją Drogą" (www.swoja-droga.pl). Prowadzi prowadzi konsultacje psychologiczne i terapię.

 

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (16)
/20.08.2016 00:55
Ja się zdecydowałam na wybaczanie, walkę o związek, dobro dziecka, jak tam zwał. Ten przepraszał, czasem próbował używać argumentów z artykułu "że wina leży po obu stronach" (inna wersja: bo zupa była za słona). I co? I wielkie g... Zobojętniałam, przestało boleć, potem obrzydł mi zupełnie. Po jakimś czasie wszystkie emocje w stosunku do niego wyparowały, był to był, nie było to nie było. Zero zainteresowania, zazdrości, ciekawości, czegokolwiek. Rozwiodłam się i dziś wiem, że nie nadaję się na wybaczającą Matkę Polkę . On ciągle chce wrócić, co kilka lat zawraca gitarę, obojętny jak zeszłoroczny śnieg.
/08.09.2014 11:47
Co u Ciebie Agapi 1 ? Minął rok, myślę, że pozbierałąś się z pomocą terapeutki małżeńskiej. Miałam podobne ( bardzo) przeżycia. Przebaczyłąm i nie żałuję rodzina moja jest najważniejsza i okazało się , że mój mąż uważa tak samo - zbłądził ale naprawiał błąd długo- ja byłam straszną jędzą wypominałam tysiąc razy ( NIEWIERNY TO PRZETRWAŁ) Argumentem decydującym był fakt, że przez durny uczynek męża nie może runąć cała rodzina, dzieci nasze najwięcej by ucierpiały. U mnie staż małżeński był dłuższy i sprawdziliśmy że związek zbudowany na skale.
/30.11.2013 22:04
Warto było walczyć ! ! ! Jesteśmy razem i tworzymy rodzinę. Jeszcze długa droga przed nami-wspólna. Mój mąż przeprosił za wszystko, w najmniej spodziewanym momencie - teraz wiem, że szczerze. Codziennie mój mąż czynem i słowem udowadnia mi, że jestem najważniejsza dla niego. A co u Ciebie agapi1? Mam nadzieję, że wyszłaś już na prostą? I życzę Ci tego z całego serca.
POKAŻ KOMENTARZE (13)