Kawały różne - część 5

Dlaczego bocian ma czerwony dziob?Bo go krew zalewa jak mu się wymawia, że przynosi dzieci.

Kawały różne - część 5

Zobacz: Dowcipy różne - część 4

  • Rysiek, dlaczego twój pies tak się na mnie dziwnie patrzy?
    - On tak zawsze, jak ktoś je z jego miski
        
  • Opowieść kierowcy:
    Jechałem jak zwykle rano do pracy. Przede mną jechała blondynka. I wyobraźcie sobie, że przy prędkości 120 km/h siedziała z twarzą tuż przy lusterku i robiła sobie makijaż. Na moment odwróciłem głowę, a kiedy spojrzałem znowu okazało się, że blondynka wjechała połową auta na mój pas!
    I chociaż jestem naprawdę twardym facetem, to tak się przestraszyłem, że golarka i kanapka wypadły mi z rąk. Kiedy próbowałem kolanami opanować kierownicę, komórka wleciała mi akurat prosto do kubka z gorącą kawą, który trzymałem między nogami. Kawa naturalnie się wylała i poparzyła moją męskość. Przez tą babę mój telefon nadaje się do wyrzucenia. Jak ja nie cierpię kobiet za kierownicą...
             
  • Kowalski przychodzi do biura rzeczy znalezionych i pyta:
    - Czy nikt nie przyniósł mojego parasola, który zostawiłem w autobusie?
    - Proszę go bliżej opisać - mówi przyjmujący zgłoszenie.
    - Był czerwony, miał brudne siedzenia i trąbił na zakrętach...
             
  • Kowalski jedzie pociągiem. Przychodzi konduktor i mówi:
    - Bilecik do kontroli.
    - Nie mam.
    - No to proszę dziewięćdziesiąt złotych.
    - Panie! Dziewięćdziesiąt złotych?! Za co?!
    - Za bilet.
    - Od koników nie kupuję
                 
  • - Coś ty, stary! Dostałeś po gębie i nie zareagowałeś?
    - Zareagowałem.
    - Jak?
    - Spuchłem.
         
  • W Rumunii. Kromka chleba ucieka przed Rumunami, biegnie, biegnie i spotyka schabowego. A schabowy idzie sobie spokojnie jakby nic się nie działo. Kromka pyta:
    - Co ty schabowy, nie boisz się?!
    - Spoko, oni mnie tutaj nie znają.
           
  • Dziennikarka przeprowadza wywiad z mistrzem olimpijskim w pływaniu:
    - Niech Pan powie, gdzie tak świetnie nauczył się Pan pływać.
    - Tato mnie nauczył. W dzieciństwie, zawsze zabierał mnie łódką na środek jeziora, a potem wrzucał do wody.
    - A co Panu sprawiało najwięcej trudności?
    - Wydostanie się z worka...
           
  • Naga kobieta zatrzymuje wieczorem taksówkę na ulicy, wsiada i podaje adres. Kierowca cały czas zerka do lusterka.
    - Co gołej baby pan nie widział - pyta kobieta.
    - Widziałem, ale cały czas zastanawiam się, skąd Pani wyciągnie pieniądze za ten kurs...
         
  • Zatrzymuje się samochód na sejmowym parkingu. Wychodzi facet. Podchodzi do niego ochroniarz i mówi:
    - Tu nie wolno parkować!
    - Dlaczego?!
    - Tu jest sejm. Parkują tylko ministrowie, politycy, posłowie...
    - Nie szkodzi, włączyłem alarm...
        
  • Rzecz się dzieje na statku pasażerskim na morzu. Iluzjonista, razem ze swoją gadającą papugą pokazują różne sztuczki. Iluzjoniście nic nie wychodzi, bo za każdym razem papuga zdradza jego sekret. Pewnego razu na morzu rozpętał się sztorm i zatopił statek. Uratował się iluzjonista i jego papuga. Gdy tak dryfowali, papuga wreszcie nie wytrzymała i mówi do iluzjonisty: - Dobra, poddaje się. Gdzie schowałeś statek?
         
  • Siedzą dwa sępy na gałęzi i jeden do drugiego mówi:
    - Pożycz stówę.
    - Od kogo?
         
  • W hipermarkecie Pani z obsługi pyta klienta:
    - Szuka Pan czegoś konkretnego?
    - Tak.
    - A czego, jeśli wolno spytać?
    - Wyjścia.
           
  • Jadzie Arab przez pustynię i strasznie pogania wielbłąda. Zatrzymuje go inny Arab i pyta:
    - Czemu pogania Pan to zwierzę, przecież się przegrzeje!
    - Ależ nie. Gdy biegnie, to go wiatr chłodzi.
    W tej samej chwili wielbłąd padł trupem a Arab mówi:
    - A widzi Pan, biedak się przeziębił.
         
  • Muhamed był znanym ekspertem od dywanów. Jego przyjaciel poprosił go, aby ten mu wycenił starożytne dywany w jego sklepie. Za każdy dywan będzie fundował Muhamedowi wódkę. Muhamed dotyka, więc pierwszego dywanu, zamyka oczy i mówi:
    - Perski, XVI wiek, 6 tys. dolarów – i wypija wódkę.
    Dotyka drugiego dywanu: - Syjamski, V wiek, 13 tys. dolarów....itd.
    Na drugi dzień Muhamed budzi się w domu cały pobity. Pyta żony:
    - Kochanie, nie wiesz, co się wczoraj ze mną stało?
    - To, że wczoraj wróciłeś do domu pijany jak wieprz, wybaczam ci. To, że zapaskudziłeś cały przedpokój, wybaczam ci, To, że załatwiłeś się do umywalki, wybaczam ci, ale kiedy się koło mnie położyłeś, dotknąłeś moich pośladków i wymamrotałeś „stara mata kokosowa, 5 centów” – tego ci nie wybaczę...
           
  • Jak powstaje pomnik?
    1 - Mały model
    2 - Odlew
    3 - Obróbka dłutem
    4 - Gładzenie
    5 - Odsłonięcie
    6 - Przemówienie
    7 - Kolacja
    A jak powstaje człowiek?
    W odwrotnej kolejności!

Zobacz także: Dowcipy różne - część 6

O czym świadczą białe plamki na paznokciach?
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)