Niewybaczalne wpadki gwiazd

Latami wspinali się na szczyt, byli kochani, rozchwytywani, zarabiali miliony. Ale wystarczył jeden błąd, by na zawsze stracili sympatię fanów.

/ 08.12.2009 13:12 POWRÓT DO ARTYKUŁU

Andrzej Gołota i nokaut w mgnieniu oka

Były takie czasy, kiedy cała Polska puchła z dumy na widok ringowych wyczynów Andrzeja Gołoty, a bokser był bohaterem nie tylko pisanych niemal na klęczkach artykułów prasowych, ale nawet... piosenki Kazika Staszewskiego. W 1997 roku polski pięściarz stanął jednak do walki o mistrzostwo świata z Lennoksem Lewisem. Przegrał ją w 95 sekund. To jednak nie pogrzebało jego kariery i Polak dalej zaliczany był do grona najlepszych bokserów świata. Wypadł z niego ostatecznie w 2005 roku po... 53 sekundach walki o pas mistrza świata wagi ciężkiej z Lamonem Brewsterem. Złośliwi fani boksu uczynili z liczby sekund, jakie Gołota wytrwał na ringu, jednostki miary czasu. I tak „duża Gołota” oznacza 95 sekund, a „mała Gołota” – 53 sekundy.
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/09.12.2009 20:31
Jeśli według autora rankingu "Niewybaczalne wpadki gwiazd" Janet Jackson u szczytu sławy była 2004 roku, to nalezy przyjąć, że druga wajna świataowa wybuchła w 1950 roku. Drogi autorze! Najwięsze sukcesy Janet odniosła w latach 1989 - 1993 kiedy sprzedawała Diamentowe płyty w USA, później było coraz gorzej... by w 2004, 2006 i 2008 wydac NAJGORZEJ SPRZEDANE PŁYTY W SWOJEJ KARIERZE. Najstępnym razem radzę uzupełnic wiedzę, na temat, na który naczelna kazała zrobić "artykuł"