Rolnik szuka żony - wpadki fot. Materiały prasowe

Czy ziemniaki się sieje i czym różni się byk od krowy? Czyli pierwsze dni na gospodarstwach w „Rolnik szuka żony”

W ostatnim odcinku „Rolnik szuka żony 7” kandydatki i kandydaci przyjechali na wieś. Nie obyło się bez zabawnych wpadek i potencjalnie groźnych sytuacji.
/ 05.10.2020 11:27
Rolnik szuka żony - wpadki fot. Materiały prasowe

Wydaje się, że obecna, 7. edycja „Rolnik szuka żony” nie wywołuje już tak dużych emocji. Nawet seksistowskie komentarze, z których słyną najstarsi uczestnicy telewizyjnego show, też nie robią już tak dużego wrażenia, jak na początku. 

Pierwszy raz na wsi czyli czy ziemniaki się sieje

Stałym punktem programu jest przyjazd kandydatek i kandydatów na gospodarstwa i towarzyszące im zdziwienie realiami wiejskiego życia. Spotkanie z „przerażającymi” kurami jednych śmieszy, a drugich skutecznie odstrasza przed wejściem do kurnika. Jak zareagowali uczestnicy, którzy przyjechali do rolników? Okazuje się, że i tym razem nie zabrakło zabawnych wpadek zaskakujących rolników i widzów programu.

Okazuje się, że autorami najzabawniejszych tekstów wcale nie były żyjące w miastach dziewczyny, ale mężczyźni, którzy przyjechali na zaproszenie Magdaleny. 

Dla rolników wiosenne sadzenie ziemniaków to praca, którą muszą wykonać co roku po to, by wyprodukować ziemniaki dla siebie, na paszę dla zwierząt lub na sprzedaż. Zdaniem niektórych osób, zamiast sadzarki powinni jednak zaopatrzyć się w siewnik, bo ich zdaniem ziemniaki się sieje. Oczywiście mylić się jest rzeczą ludzką i ta zabawna wpadka nie może przesądzić o tym, czy autor tej teorii przejdzie do kolejnego etapu, czy też nie.

Także Mateusz, który przyjechał z Trójmiasta, zauważył krowy, które jednak... okazały się bykami. Mimo wyprowadzenia z błędu przez rolniczkę nadal zastanawiał się nad tym, czy będzie miał okazję je wydoić.

W wyjaśnieniu kwestii różnicy między samcem a samicą i objaśnieniu temperamentu krowy pomocny okazał się inny uczestnik programu, Paweł. Z wielkim zaangażowaniem zaimprowizował nawet, jak wygląda spotkanie krowy z bykiem...

Groźne kury przestraszyły kandydatki Dawida

Podczas oprowadzania trójki kobiet po gospodarstwie Dawid nie zapomniał także o kurniku. Wprawdzie zaznaczył, że posiada tylko 2 kury, jednak to wcale nie umniejszyło lęku jednej z kandydatek przed spotkaniem z domowym ptactwem:

Jak myślę o kurze, one mnie po prostu przerażają, bo ja od razu myślę, że ona podziobie mnie tym dziobem.
- powiedziała Martyna.

W swoim podejściu nie była odosobniona, bo druga z kandydatek także unika spotkania z kurami:

Ja mam traumę z dzieciństwa co do kur. Kiedyś kogut mi wskoczył na głowę, od tamtej pory boję się kur.
- dodała Agnieszka.

Agnieszka wprost przyznała za to, że dziwi ją reakcja Martyny, która twierdzi, że boi się kur, a jednak nie ma problemu z tym, by wejść do kurnika. Dodała nawet, że nie lubi takich osób, bo jej zdaniem konkurentka zachowuje się nienaturalnie.

Czytaj więcej o programie „Rolnik szuka żony”:
Widzowie oburzeni zachowaniem Józefa z „Rolnik szuka żony”. „Ohydny jest w tych swoich żartach”
Jedna z kandydatek jednego z rolników w "Rolnik szuka żony" pojawiła się już w poprzedniej edycji? Do kogo wówczas przyjechała?
Kobiety zachwycają się Maciejem z „Rolnik szuka żony”. „Najfajniejszy chłopak w tej edycji!”