Kiedy zakupy stają się koniecznością?

Kiedy zakupy stają się koniecznością?

Zakupoholizm, shopoholizm - sprawdź, może Ciebie również dotyczy problem kupowania rzeczy na poprawę samopoczucia?
/ 28.09.2010 08:07
Kiedy zakupy stają się koniecznością?

Wydawanie pieniędzy to rekompensata każdej sytuacji stresowej w ciągu dnia? Czy to jedyny sposób dzięki któremu potrafisz sobie poradzić z problemami? Jeżeli odpowiedzi są twierdzące istnieje prawdopodobieństwo, że jesteś osobą uzależnioną od zakupów

Czy to choroba?

Tak. Zakupoholizm, shopoholizm takim mianem określa się jeden z najświeższych nałogów, mianowicie uzależnienie od konsumpcji. Dotyka głównie kobiet, ostatnio coraz częściej mężczyzn. Nie rzadko powoduje katastrofy finansowe, które prowadzą do kolejnego problemu – uzależnienia od długów.

To kolejna choroba cywilizacyjna XXI wieku. W szczególności dotyka osoby niedowartościowane lub/i nie radzące sobie ze stresem. Każde niepowodzenie, chwile niepokoju wynagradzają sobie zakupami.

Staje się to codziennością, szefowa zaprosiła na dywanik – nowe buty; kłótnia z facetem – nowa torebka; oblany test – nieziemsko drogie perfumy; można tak wymieniać w nieskończoność.

Brzmi znajomo? Zastanów się, czy aby na pewno kupujesz rzeczy potrzebne, czy są to tylko małe zastępniki szczęścia. Zakupoholicy z reguły nie zdają sobie sprawy ze swojego problemu i nie widzą w tym nic złego.

Zobacz też : Jak oceniasz samą siebie?

Obniżki

Każda kobieta ceni sobie zakupy, bo uwielbiamy się przebierać, jednak nie każdą z nas stać na częste i dosyć kosztowne zakupy. Która z nas nie lubi wyławiać najlepszych okazji cenowych? Miło jest mieć sukienkę kupioną za 70% wartości, albo kupić 3 rzeczy w cenie 1. Przecież to się opłaca!

Otóż nie do końca. Wystawy sklepowe mamią nas kolorowymi neonami i ogromnymi napisami „WYPRZEDAŻ”, no i jak nie wejść? No właśnie, nie! Jeżeli nie potrzebujesz tych ubrań to ich nie kupuj, a najlepiej to w ogóle nie zaglądaj do tego sklepu.

Jeżeli masz problem z ograniczaniem swoich wydatków, to po wejściu do takiego sklepu, wyjdziesz przynajmniej z dwiema bluzkami i jedną parą spodni, których tak naprawdę nie potrzebujesz, mało tego, tak naprawdę nawet Ci się nie podobają. Kupujesz, bo musisz, coś Ci każe.

Spirala długów

Jednak nie zawsze kupuje się rzeczy z wyprzedaży, ich minus jest taki, że często są już niemodne, ponadto, koleżanka z pracy miała taką spódnice dwa miesiące temu. Często zaglądamy do ekskluzywnych i bardzo kosztownych butików.Zakupy w sklepach znanych projektantów to uszczerbek dla naszego konta bankowego, często wchodzimy na debet.

Zakupoholizm prowadzi, do coraz drożysz, większych i częstszych zakupów, co za tym idzie do otwierania nowych kont bankowych i kolosalnych zadłużeń na kartach kredytowych, których z dnia na dzień jest więcej.

To młode uzależnienie, jednak już powstały pierwsze grupy Anonimowych Dłużników w Polsce, spotkania odbywają się w Warszawie i we Wrocławiu.

Jak sobie pomóc?

Na początek musisz uświadomić sobie, że masz problem z zakupami. Na początku porozmawiaj z bliskimi, jeżeli jeszcze nie wiedzą o Twoim uzależnieniu uświadom im to i poproś o pomoc, której z pewnością Ci nie odmówią. Na początek oddanie wszystkich kart płatniczych jest całkiem dobrym wyjściem.

Wykaż chęć walki z tym udaj się na spotkania Anonimowych Zakupoholików, gdzie poznasz osoby w sytuacji podobnej do Twojej, zrozumieją Cię i będziecie razem się wspierać w walce z nałogiem.

Takie spotkania się w największych miastach naszego kraju, ponadto warto zainwestować w dobrą terapię, która stopniowo pomoże i powrócić do normalności. 

Zobacz też : Częste zmiany nastroju - czy to norma u kobiet?

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (3)
/13.10.2015 13:08
Hmm... Ostatnio właśnie o tym myślałam... Nie o tym, że mam problem, tylko o tym, ze ostatnio mało się mówi o uzależnieniu od zakupów? Moda minęła...? ja podobnie, jak moja przedmówczyni, nie kupuję, jak nie mam kasy :)
/13.07.2011 08:18
Och, ja też uwielbiam kupować! Ale w długi nie popadam, niepożyczam, nie robię zakupów jak nie mam kasy ... :) ale rozumiem, że to świetnie poprawia humor!!
/25.10.2010 08:14
Czasami wydaje mi się, że to też jest mój problem... Ale w spiralę długów jeszcze nie wpadłam i mam nadzieję, że to się w najbliższym zcasie nie stanie.