Testy owulacyjne jako metoda antykoncepcji

Testy owulacyjne jako metoda antykoncepcji

Monitorowanie płodności za pomocą testów owulacyjnych jest metodą naturalnego planowania rodziny. Służy zarówno do celów antykoncepcyjnych, jak również wspomaga zajście w ciążę - z przewagą tego drugiego wskazania. Na czym polegają testy owulacyjne?
/ 27.09.2017 15:59
Testy owulacyjne jako metoda antykoncepcji

Jajeczkowanie, czyli owulacja polega na przedostaniu się komórki jajowej z jajnika do jajowodu. W tle tego pozornie prostego procesu zachodzą niezwykle skomplikowane zmiany hormonalne, które odpowiadają za prawidłowy jego przebieg. 

Polecamy: Czy jestem w ciąży?

Owulacja a hormony

Wiadomo, że jajeczkowanie ma miejsce średnio 16 godzin po tzw. szczycie (piku) LH, czyli wyrzucie do krwioobiegu dużej ilości hormonu luteinizującego (zwanego też lutropiną) przez przysadkę. Hormon ten jest bezpośrednim „wyzwalaczem” owulacji, gdyż powoduje on m.in. uwolnienie dojrzałego pęcherzyka jajnikowego (czyli komórki jajowej) z jajnika, dzięki czemu może on być przechwycony przez tzw. strzępki jajowodu. Szczyt LH jest poprzedzony wzrostem stężenia estrogenów (na ok. dobę przed owulacją), natomiast stężenie progesteronu podnosi się zwykle już po nim (na kilka godzin przed lub po owulacji). Niestety podane liczby mają jedynie szacunkowy charakter; w rzeczywistości zakres czasu, w jakim dochodzi do zmian stężeń hormonów jest znacznie szerszy niż podany (przykładowo czas od szczytu LH do owulacji obejmuje zakres od 8 do 40 godzin!). W monitorowaniu cyklu w celach anty- lub prokreacyjnych należy też uwzględnić czas przeżycia komórki jajowej po owulacji, który wynosi od 1 do 3 dni, oraz plemników - od 2 do 7 dób po stosunku.

Polecamy: Hormony a sex

Testy hormonalne

Monitorowanie cyklu miesiączkowego za pomocą tzw. testów owulacyjnych opiera się na pomiarze glukuronianu estronu (czyli metabolitu estrogenu, którego stężenie przekłada się na stężenie estrogenu w organizmie) oraz LH w moczu. Dostępne są zarówno jednorazowe testy paskowe (podobne do testów ciążowych), jak i przenośne urządzenia monitorujące. Urządzenia takie, w odróżnieniu od samych testów, wyliczają i podają dodatkowe informacje np. w które dni wykonać test paskowy lub kiedy spodziewać się okresu (kiedy wykonać test ciążowy).

Przykładem urządzenia stosowanego bardziej w celach antykoncepcyjnych jest Persona Monitor, który analizuje stężenia hormonów, analizuje je i sygnalizuje za pomocą kolorowych diod początek i koniec okresu płodnego.

Badania wykazały, że Persona Monitor może wykazywać nawet 94% skuteczność w zapobieganiu ciąży, choć w rzeczywistości jest ona prawdopodobnie niższa. Cena zestawu startowego z miesięcznym zapasem pasków to około 300- 400 złotych, do których należy następnie doliczyć koszt testerów w kolejnych miesiącach monitorowania (ok. 5 zł za 1 pasek). Zastrzeżenia co do możliwości zastosowania tego urządzenia dotyczą kobiet, których cykle są nieregularne, w okresie menopauzy i laktacji, przyjmujących antykoncepcję hormonalną i niektóre leki oraz kobiet cierpiących na niektóre choroby (np. zespół policystycznych jajników).

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (3)
/17.04.2017 18:56
Do sprawdzania dni płodnych to używałam jeszcze jakiś czas temu metody na kalendarzyk a trochę na wyczucie. Nie ukrywam, że było trochę stresu z taką metodą. Teraz korzystam z czegoś takiego jak Ovu Control. Wyznacza mi dni płodne na podstawie testu śliny. Sprawdzona, skuteczna metoda potwierdzona naukowo, także nie jest to jakieś naciągane. U nas się jak na razie sprawdza i oby tak już zostało.
/13.06.2012 14:40
Ja podobnie jak kania używam afrodyty i jestem bardzo zadowolona :)
/15.09.2011 11:55
Ja stosuję tester a nie testy. Po prostu bardziej się opłaca bo wystarcza na 2 lata :) i z Afrodytą nie muszę bawić się z moczem, wystarczy trochę sliny :)