Mamo, tato - jestem w ciąży!/fot. Fotolia

Mamo, tato – jestem w ciąży!

Ciąża nastolatki jest zawsze zaskoczeniem, także dla niej samej. Oznacza również, że będzie musiała zmierzyć się z czymś równie trudnym - powiedzieć rodzicom, że spodziewa się dziecka. Jak zacząć? Kiedy jest właściwy moment na podzielenie się z nimi tą wiadomością?
/ 27.06.2011 12:25
Mamo, tato - jestem w ciąży!/fot. Fotolia

Zabezpieczenie

Wczesna inicjacja seksualna nie wiąże się, niestety, ze stosowaniem antykoncepcji. Wręcz przeciwnie, młodzi ludzie często mają niewystarczającą wiedzę na temat współżycia i jego konsekwencjach. Powody? W szkołach nie ma obowiązkowych lekcji wychowania seksualnego, a relacje z rodzicami bywają różne. Większość dzisiejszej młodzieży w ogóle nie rozmawia na ten temat z dorosłymi. Eksperymentują, doświadczają nowych wrażeń na własny sposób, a później na solidną naukę i poszerzenie wiedzy jest już za późno.

Zobacz też: Kiedy rozpocząć współżycie seksualne?

Co na to rodzice?

Są zaniepokojeni aktywnością seksualną i możliwością nieplanowanej ciąży swoich nastoletnich dzieci. Co robią, aby temu zapobiec bądź poinformować o konsekwencjach? Niewiele. Niektórzy rodzice nie mają chęci uczestniczenia w edukacji seksualnej własnego dziecka. Przyczyn może być kilka. Sami nie wiedzą jak rozmawiać o tym z nastolatkiem, bo mają z nim słaby kontakt lub uważają, że jest jeszcze za wcześnie. Sądzą także, że ich pociechy, dzięki rozwiniętej technologii ( internet, media), doskonale o wszystkim wiedzą. Te założenia mogą być jednak błędne. 

Mamo, tato… jestem w ciąży

Nastolatek, niczym kot, chadza własnymi ścieżkami. Smakuje życia na własną rękę i żaden rodzic nie jest w stanie trzymać go pod kluczem 24 godziny na dobę. Kiedy radość, euforia i zapomnienie o całym świecie znikają, trzeba zmierzyć się z rzeczywistością. Każdy czyn ma swoje konsekwencje. Współżycie seksualne bez antykoncepcji wiąże się z nieplanowaną ciążą. Czas jest okrutny i bezwzględny. Nie można go cofnąć. Trzeba iść dalej. 

Jak to powiedzieć?

Mdłości, swędzenie piersi, częste oddawanie moczu, a później dwie kreski na teście ciążowym. Etapy te trzeba przejść, aby wszystko w końcu potwierdził lekarz ginekolog znanym zdaniem: „ Gratuluję, jest pani w ciąży”. I tu pojawiają się pytania. Gratuluję? Pani? Jaka pani? - myślisz sobie i z bladą twarzą wracasz do domu. Zamykasz się w pokoju i tysiące innych myśli zalewa Ci umysł. Mama puka do Twojego pokoju i widzi, że coś jest nie tak. Kiedy pyta, zbywasz ją krótkim „Nic”. Ale tym razem nie jest to „nic”, ale,,Ktoś”. 

Wydaje Ci się, że czekasz tygodniami na odpowiedni moment. Jesteś przerażona ich reakcją, wyobrażasz sobie najgorsze scenariusze, ale dopóki nie powiesz, nie przekonasz się, jak zareagują. Jedno jest pewne: dobrze jest powiedzieć rodzicom o ciąży jak najszybciej. Oczywiście, ich reakcje mogą być różne. Od złości, krzyku, płaczu, wzdychania po całkowite milczenie. 

Jak zacząć? Dobrze jest znaleźć odpowiednie słowa, np.: „Mamo, tato chciałabym z Wami porozmawiać o czymś bardzo ważnym. Jestem w ciąży”. I poczekać. Niech ta informacja do nich dotrze. Nieważne, czy miałaś chłopaka, czy nie. Taka informacja z pewnością ich zaskoczy. Podczas dalszej rozmowy zachowaj spokój - bez względu na reakcję rodziców. Odpowiadaj na ich pytania i wysłuchaj uważnie - nie przerywaj. 

Prawdziwe odczucia

Ważne, aby powiedzieć, co tak naprawdę czujesz. 

Mamo, tato wiem, że Was zawiodłam. Z pewnością jesteście rozczarowani moim postępowaniem i nie spodziewaliście się takiej sytuacji. Ja również nie czuję się z tym dobrze. Boję się tego, jak teraz będzie wyglądało moje życie, ale nie cofnę czasu. Muszę ponieść konsekwencję własnych czynów. Zostanę matką. 

Nie zachowuj wszelkich obaw tylko dla siebie. Podziel się nimi z bliskimi. Nastoletnia mama staje przed wieloma problemami. Pogodzenie nauki z rodzicielstwem nie jest łatwe, a do tego dochodzą jeszcze kwestie finansowe. Dobrze mieć oparcie wśród najbliższych i nie odrzucać ich pomocy.

Zobacz też: Czy warto czekać z pierwszym razem?