POLECAMY

„Ratujcie!” – dramatyczny apel matki noworodka stał się kolejną pożywką dla antyszczepionkowców. Polski szpital zgłosił jej sprawę do sądu

W sprawę, jakżeby inaczej, włączył się też STOP NOP.
Marta Słupska / 3 miesiące temu
„Ratujcie!” – dramatyczny apel matki noworodka stał się kolejną pożywką dla antyszczepionkowców. Polski szpital zgłosił jej sprawę do sądu fot. Fotolia

Prawdziwa awantura wybuchła w mediach społecznościowych w środę wieczorem. Jedna z użytkowniczek Facebooka, należąca do antyszczepionkowej organizacji STOP NOP, udostępniła bowiem apel anonimowej kobiety, która prosi o pomoc.

Brak zgody na szczepienia

Jak wynika z wpisu oraz dokumentu wraz z nim zamieszczonego, opublikowanego przez jedną z matek, dwa dni temu urodziła syna w szpitalu św. Zofii na warszawskiej Woli. Wraz z partnerem/mężem nie wyraziła jednak zgody na okołoporodowe zabiegi medyczne, szczepienia i testy przesiewowe oraz zażądała wypisu ze szpitala. W odpowiedzi otrzymała pismo, z którego wynika, że szpital zawiadomił w ich sprawie sąd rodzinny.

Ratujcie!!! Dziś urodziłam, odmówiliśmy szczepień, witaminy K, zabiegu Credego i nie podpisaliśmy odmowy. Po paru godzinach dostaliśmy kopię pisma, które poszło do sądu. Boję się
– napisała kobieta.

Dokument do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Woli skierował dyrektor szpitala, ginekolog dr Wojciech Puzyna. Jak przyznał szpital św. Zofii w oświadczeniu opublikowanym na Facebooku postąpiono zgodnie z procedurami.

Apel matki podchwyciła już antyszczepionkowa organizacja STOP NOP, która na swoim profilu na Facebooku zapowiedziała podanie… szpitala i sądu do prokuratury. Jak napisano, STOP NOP „składa zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa do prokuratury przeciw personelowi szpitala oraz sądowi, który wymusza zgodę na PROFILAKTYCZNE procedury okołoporodowe”.

Szpital św. Zofii odpiera na Facebooku ataki niezadowolonych z całej sytuacji pacjentów, najczęściej będących zagorzałymi przeciwnikami szczepień. W opublikowanym w czwartek oświadczeniu zaznacza, że przestrzega w placówce określonych postępowań i zawsze postępuje z myślą o dobru i bezpieczeństwie pacjentów.

W sytuacji, gdy rodzice dziecka odmawiają WSZELKICH CZYNNOŚCI MEDYCZNYCH (obowiązkowych i tych, które ze względu na stan zdrowia dziecka mogą okazać się niezbędne w procesie leczenia), podejmowane są następujące czynności mające na celu uzyskanie kompromisu:
W pierwszej kolejności zgodnie z prawem pacjenta do świadczeń zdrowotnych, informacji, wyrażenia zgody na udzielenie świadczeń zdrowotnych, dokumentacji medycznej, podejmowane są rozmowy z rodzicami dziecka w obecności lekarza neonatologa, położnej i Pełnomocnika ds. praw pacjenta. Informujemy rodziców o możliwych negatywnych skutkach medycznych podjętych przez nich decyzji. Podczas takiej rozmowy rodzice mają możliwość zapoznania się z informacjami zawartymi w ulotkach szczepionek. Mają możliwość zadawania pytań personelowi medycznemu, na które zostają im udzielone wyczerpujące odpowiedzi.
W sytuacji, kiedy rodzice odmawiają współpracy z personelem Szpitala i/lub zażądają niezwłocznego wypisu, w trosce o dobro i zdrowie małoletniego pacjenta jesteśmy zobligowani prawem do powiadomienia Sądu Rodzinnego. (…)
W sytuacji nie dostosowania się personelu medycznego do powyższych wytycznych Spółka ponosi pełną odpowiedzialność prawną za możliwe konsekwencje np. pogorszenie stanu zdrowia lub zagrożenie utraty życia dziecka.
Jednocześnie podkreślamy, że w sytuacji gdy rodzice dziecka urodzonego Szpitalu św. Zofii nie godzą się na procedury, których odroczenie NIE SKUTKUJE ryzykiem natychmiastowego pogorszenia stanu zdrowia, na przykład wykonanie szczepienia dziecka w pierwszych dobach po porodzie, wówczas w dokumentacji medycznej odnotowywany jest brak zgody i nie podejmowane są kroki prawne
– czytamy w oświadczeniu szpitala.

Nie zgadza się z tym najwyraźniej Justyna socha ze STOP NOP, która w wywiadzie dla Niezależnej Telewizji powiedziała, że rodzice z dzieckiem wrócili ze szpitala do domu, a dzień później otrzymali ze szpitala wezwanie do powrotu oraz informację, że sprawa została zgłoszona do sądu. W placówce dowiedzieli się, że sąd wszczął przeciwko nim postepowanie o odebranie władzy rodzicielskiej i zatrzymanie noworodka w szpitalu do czasu zakończenia procedur. Wystraszeni rodzice mieli przez to, w obawie przed utratą dziecka, podpisać zgodę na przeprowadzenie procedur okołoporodowych, na które wcześniej się nie zgodzili.

Nie wiadomo jeszcze, czy do szczepienia dziecka faktycznie doszło. Mamy jednak przeczucie, że za sprawą STOP NOP ta – bądź co bądź – afera długo nie przycichnie.

Młoda matka, która przytyła po porodzie, ostrzega: „To kłamstwo, że karmienie piersią ułatwia chudnięcie!”
Kobietę wyrzucono z dziećmi z samolotu za to, że… zaczęła przewijać córkę na pokładzie


 

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (4)
/3 miesiące temu
Nie macie wrażenia, że antyszczepionkowcy są niczym jakaś sekta? Myśle, że najlepiej jest zachować zdrowy rozsądek, poczytać pewne źródła tj zaszczepsiewiedza i nie dać się zwariować :)
/3 miesiące temu
Jak to "dziecko należy do rodziców"? Dziecko to nie rzecz!!!!
/3 miesiące temu
Dzieci powinny być szczepione. Przez tych anty znów niestety wracają choroby których się prawie pozbylismy. A kto na tym cierpi ? Dzieci...
POKAŻ KOMENTARZE (1)