Nie każda kiełbasa jest dobra na grilla.

Jak przechowywać wędliny?

Jeszcze niedawno słowo „wędlina” mogło kojarzyć się ze sznurem damskich szpilek, botków i trzewików, ustawionych wraz z ich właścicielkami w kolejce pod mięsnym. Dziś możemy kupić sobie tyle szynki, ile się nam zachce. Grunt, żeby ją odpowiednio przechować.
/ 23.09.2010 12:37
Nie każda kiełbasa jest dobra na grilla.

Jeśli zdarzy się, że z jakiegoś powodu w twoim domu wyląduje dwukilogramowa szynka, to - o ile przy stole nie zasiada kilkanaście osób dziennie - podziel ją sobie na mniejsze, ok. 20 dkg części. Jedną zostaw, a resztę owiń w folię aluminiową (każdy kawałek osobno) i włóż do zamrażalki.

Szynkę pokrojoną w plasterki, którą trzymasz na co dzień w lodówce, powinno się zjadać w ciągu kilku dni. Kupiona w kawałku przetrwa trochę dłużej. Z dzisiejszych wędlin (o ile nie są domowej roboty) wytrącają się po pewnym czasie różnego rodzaju substancje konserwujące, a mięso kwaśnieje. Dlatego najlepiej jest kupować tylko tyle wędliny, ile akurat nam potrzeba.

Zobacz także: Kiełbasa - polska specjalność

Najdłużej świeżość zachowują wędliny suszone i podsuszane, wędzone oraz te zapakowane w naturalne osłonki (np. z jelit).

W lodówce najlepiej przechowywać wędliny na niedużym talerzyku lub w pojemniku plastikowym, przykryte folią spożywczą lub zawinąć w papier śniadaniowy i włożyć do czystej torebki foliowej.

Polecamy: Szynka parmeńska

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)