Grochówka, prawie jak wojskowa

Wojskową grochówkę zna każdy, nawet ten, który w wojsku nie był. Gęsta, sycąca i przepyszna.

Wojskową grochówkę zna każdy, nawet ten, który w wojsku nie był. Gęsta, sycąca i przepyszna.

Zupa grochowa jest prosta w wykonaniu i gości pewnie w niejednym domu, ale ten kto próbował grochówy z poligonu przyzna, że ta domowa nigdy nie smakuje jak wojskowa. W czym tkwi zatem sekret legendarnej wojskowej grochówki? W szyszce. Tak, w leśnej szyszce. Jedna szyszka dodana na gar zupy nadaje jej zupełnie inny aromat i ciekawy posmak. Poza tym wojskowa grochówka gotowana jest w dużym kotle, na żywym ogniu, co nadaje jej zupełnie innego oblicza.

Zobaczcie przepis na pyszną i mocno rozgrzewającą grochówkę, idealną na zimne dni.

Grochówka, prawie jak wojskowa

Składniki:

  • 3 l wywaru z wędzonych żeberek i włoszczyzny
  • 1/2 kg grochu
  • 1/2 kg ziemniaków
  • 2 marchewki
  • 150 g wędzonego boczku
  • 150 g kiełbasy
  • cebula
  • sól, pieprz,
  • 2 liście laurowe,
  • kilka ziarenek ziela angielskiego
  • 3 łyżeczki  majeranku
  • 2 ząbki czosnku

Sposób przygotowania:

Groch moczyć przez całą noc. Groch namoczyć na noc w zimnej, przegotowanej wodzie. Rano ugotować wywar z żeberek i włoszczyzny. Następnie dodać groch do wywaru, ziele angielskie, liście laurowe, sól i gotować, aż będzie miękki.

Kiedy groch będzie prawie miękki, dodać pokrojone w drobną kostkę ziemniaki i marchewkę, oraz przeciśnięty przez praskę czosnek. Gotować aż warzywa zmiękną.

Boczek, kiełbasę i cebulę pokroić w kostkę. Na suchej patelni najpierw podsmażyć boczek, potem dodać kiełbasę z cebulą. Kiedy wszystko się usmaży, dodać do gotującej się zupy. Przyprawić solą, pieprzem i majerankiem.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/6 lat temu
Zostawiam groch w wodzie na noc. Rano odlewam wodę, groch wrzucam do garnka dodaję wędzony boczek w kawałku. Zalewam wszystko w garnku wodą. Gdy groch jest prawie gotowy dorzucam "przetąconą" nożem włoszczyznę. Wszystko gotuję do miękkości. Oczywiście trzeba pamiętać o soli, pieprzu. Ziemniaki pokrojone w kostkę gotuję w osolonej wodzie w innym garnku. Po ugotowaniu się zupy, wyciągam boczek, kroję go w kostkę. Zupę wlewam do termomixa lub malaxera lub innego podobnego urządzenia w celu zmiksowania. Boczek kroję w kostkę, wrzucam do zupy, ziemniaki również, chwilę gotuję wszystko razem, mieszam. wlewam na talerze.