Widzowie programu „Rolnik szuka żony”, którzy są przyzwyczajeni do dotychczasowej formuły, mogą poczuć rozczarowanie. O zmianie nie zadecydowała jednak ekipa programu, ale... osoby piszące listy.

Przypomnijmy, że o tym, kto z zaprezentowanych w odcinku pilotażowym osób pojawi się w programie, decydują osoby piszące listy. Ostatecznie udział w programie bierze 5 osób, które otrzymały najwięcej listów.

Co się zmieni w 7. sezonie „Rolnik szuka żony”?

Okazuje się, że w najnowszej edycji programu nie zobaczymy uczestnika o imieniu Józef. W odcinku prezentującym sylwetki rolników znalazł się 66-latek, do tej pory regułą był udział rolnika wyraźnie starszego od pozostałych.

Zobacz także:

Jednak przy okazji kolejnych edycji wciąż pojawiały się głosy krytyki. Część widzów twierdziła, że program powinien dawać szansę młodym rolnikom na założenie rodziny. W przypadku starszych uczestników często okazywało się, że nie są już gotowi na diametralną zmianę życia. Z drugiej jednak strony, dzięki temu program mógł przyciągnąć przed ekrany telewizorów starszą widownię.

Prowadząca program Marta Manowska zdradziła, że tym razem będzie inaczej:

Widzowie cieszą się (...), że mamy taką młodą piątkę. - powiedziała Marta Manowska.

To jednak nie znaczy, że pozostała piątka nie otrzyma swoich listów:

Osoby z tej dziesiątki, które nie dostaną się do piątki, której losy będziemy obserwować w programie, dostają listy i tak naprawdę szkoda, że nie możemy o tym powiedzieć, ale praca nad kolejnym sezonem zawsze nam uniemożliwia dotarcie do tamtych osób.- dodała Marta Manowska.

W 7. sezonie programu znajdą się sami mężczyźni szukający żon. Nie zobaczymy zatem żadnej rolniczki, o której względy starałoby się kilku panów.

To też może cię zainteresować:Małgorzata Rozenek wystąpi w nowym programie? Ma się w nim odchudzać pod okiem fanówMarta Manowska wspomina najbardziej wzruszające momenty z „Sanatorium miłości”Co nowego w „M jak Miłość”? Rafał powinien mieć się na baczności - jedna z bohaterek będzie go uwodzić