Studenci SGH rozpoczęli akcję #RedBandFight – już ponad 100 osób zamieściło w sieci zdjęcie z czerwoną wstążką na szyi! Sprawdzamy dlaczego.
WIDEO…
Szczytna inicjatywa
Grupa studentów Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie zorganizowała niedawno akcję społeczną #RedBandFight poświęconą promowaniu wykonywania regularnych badań cytologicznych i walkę z rakiem szyjki macicy. Projekt powstał w ramach platformy „Zwolnieni z Teorii” i opiera się na pomyśle dodawania na Instagram selfie z czerwoną wstążką na szyi. Do tej pory swoje zdjęcia z czerwoną wstążką dodało około 100 osób.
Zapytaliśmy jedną z organizatorek akcji o powody jej uruchomienia.
W Internecie jedno z nas natrafiło na artykuł o problemie, w którym dowiedzieliśmy się o jego powadze oraz fakcie, że Polska – pod względem różnego rodzaju statystyk związanych z chorobą czy badaniami – wypada znacznie gorzej niż inne kraje UE. Wywiązała się pomiędzy nami rozmowa, a następnie zaczęliśmy szukać… Okazało się, że oczywiście jest już wiele fundacji zajmujących się pomocą kobietom chorym na raka szyjki macicy, jednak sami nigdy nie słyszeliśmy o żadnych akcjach mających uświadamiać kobietom powagę problemu odpowiednio wcześnie. Kobieca część naszej grupy wykonywała co prawda badania cytologiczne, jednak jak się okazało – nie wystarczająco często. Nie zdawałyśmy sobie zwyczajnie sprawy z ewentualnych konsekwencji. Doszliśmy do wniosku, że warto byłoby coś z tym zrobić i postarać się uświadomić w tym temacie polskie kobiety– powiedziała nam Katarzyna Bodzioch, jedna z organizatorem projektu.
Jak dołączyć do akcji?
Akcję można śledzić na Facebooku (facebook.com/redbandfight) oraz Instagramie (@red_band_fight oraz hasztag #RedBandFight). Jej organizatorzy – Katarzyna Bodzioch, Małgorzata Bodzioch, Michał Więckowski i Daniel Szot – zamieszczają na fan page’u edukacyjne grafiki poświęcone problemowi raka szyjki macicy i badań cytologicznych, starają się tez angażować w projekt osoby, firmy i organizacje, dzięki którym inicjatywa mogłaby się rozwinąć na większą skalę i umożliwiłaby promocję badań profilaktycznych wśród kobiet.
Celem akcji jest dotarcie do jak najszerszego grona kobiet, różnymi kanałami i sposobami, uświadomienie im konsekwencji braku odpowiedniej profilaktyki, a w konsekwencji wzrost częstotliwości wykonywania badań przez kobiety. Mamy nadzieję, że w dłuższej perspektywie akcje takie jak nasza spowodują, że statystyki na tle innych krajów będą wyglądać znacznie lepiej– powiedziała Katarzyna Bodzioch.
Inicjatywa skłania do myślenia nad tym, kiedy ostatnio wykonywałyśmy badanie cytologiczne. Przypomina też o tym, jak często i dlaczego warto o nim pamiętać.
Każde zdjęcie to od kilkunastu do kilku tysięcy polubień, co oznacza, że te osoby też dowiedziały się o istnieniu problemu, a w ich głowie prawdopodobnie pojawiła się myśl: „kiedy ja ostatnio robiłam badania?!”. (…) Spotykamy się również z dużą liczbą pozytywnych komentarzy na temat akcji, słyszymy, że dziewczyny np. już zapisały się badania, dowiadujemy się o chorobach w ich rodzinach. Z optymizmem patrzymy na rozwój inicjatywy, ponieważ reakcje są naprawdę bardzo obiecujące– mówi Katarzyna Bodzioch.
My również przypominamy często o regularnych badaniach – także cytologicznych – i piętnujemy sytuacje, gdy pacjentki są w tym temacie wprowadzane w błąd – tak jak wtedy, gdy w jednej z przychodni wywieszono kartkę sugerującą, że nie warto się badać. Popieramy zaś akcje, które mogą przyczyniać się do szerzenia wiedzy na ten ważny temat i przekładać się na większą wykrywalność nowotworów!
Jak interpretować wyniki cytologii?



























