Urocza, zabawna, pełna ciepła i magicznego realizmu opowieść osadzona w przestrzeni małego, odciętego od świata miasteczka w Ameryce Południowej, którego mieszkańcy żyją z dala od pośpiechu i zgiełku współczesności, obojętni na zachodzące wokół nich zmiany. Aż do dnia, kiedy na przyczepie pick-upa przyjeżdża zagadkowy Gringito. Od tego momentu nic już nie będzie takie samo…
WIDEO…

Życie mieszkańców miasteczka nie potoczyło się tak, jak sobie to niegdyś wymarzyli. Doña Nicanora nigdy nie wyruszyła w podróż po świecie, Don Bosco nie ożenił się z kobietą, którą kochał, a burmistrz zupełnie nie radzi sobie z władzą i wpływami. Wraz z przybyciem zagadkowego Amerykanina, o którym nic nikt nie wie, ich marzenia zostają ponownie rozbudzone. Doña Nicanora wkłada całe serce w otwarcie pierwszego w mieście sklepu z kapeluszami, burmistrz stara się przekształcić Valle de la Virgen w prawdziwą atrakcję turystyczną, a spokojne życie Don Bosco odchodzi w zapomnienie, kiedy miłość po raz kolejny wywraca jego świat do góry nogami.
Tymczasem nieznane siły opanowują miasteczko, a tajemniczy Gringito obserwuje spod drzewa eukaliptusowego, jak rozwija się historia…
Zakochałam się w tej książce! Miejsce akcji jest wyjątkowo wyraziste, postacie ogromnie ciekawe, a poczucie humoru autorki to doskonałe antidotum na te przygnębiające czasy. „Kapelusze doñi Nicanory” czyta się tak dobrze, jak „Miłość w czasach zarazy” Marqueza.
Mavis Cheek, pisarka i dziennikarka
„Kapelusze doñi Nicanory” to czarująca i zabawna historia o miłości, polityce i o tym, jak ważne jest podążanie za własnymi marzeniami. Wspaniały debiut!
„Waterstone’s Book Quarterly”
Ta powieść jest po prostu urocza i ciepła – znakomita do czytania w wannie.
„Metro”
To słodka i zabawna opowieść, która zabierze was daleko od codziennych trosk.
„Daily Candy”
FRAGMENT KSIĄŻKI
Miasteczko Valle de la Virgen leży na dnie głębokiego wąwozu porośniętego wzdłuż górnej krawędzi eukaliptusami, który przechodzi w mroczną, bagnistą dżunglę, zamieszkaną przez kolibry, węże i hałaśliwe małpy. Okolica jest piękna, lecz mało kto zapuszcza się w te strony, gdyż autobusy zjeżdżające w dolinę mają przykry zwyczaj wypadania z drogi, toteż turystyka jest dla miejscowych cokolwiek niepewnym źródłem dochodu. W kościele, wzniesionym przez kolonialnych przodków obecnych mieszkańców na cześć Świętej Dziewicy z Bagien, stoi płacząca figura, będąca ponoć jednym z największych dzieł sztuki swej epoki oraz źródłem natchnienia dla mistrza Marriettiego.
Przewodniki mają niewiele do powiedzenia na temat Valle de la Virgen i przeważnie ograniczają się do wzmianki, że na przekór urodzie i historycznej roli miasteczka niełatwo tu dotrzeć, droga bowiem jest zdradliwa, a niewielu przecież ma ochotę wędrować przez las. Jeden ze starych przewodników głosi nawet, że Valle de la Virgen to twór zrodzony z miejscowej legendy, przekazywanej z ust do ust przez podróżników, i że droga prowadzi po prostu w głąb moczarów.
Kirstan Hawkins studiowała antropologię na uniwersytecie w Edynburgu i była lektorką na Swansea University. Pracowała w Afryce, Ameryce Łacińskiej i Azji, gdzie odbywała liczne podróże. „Kapelusze doñi Nicanory” to jej debiut powieściowy.



























