Samotne podróżowanie przez płeć piękną wzbudza dużo wątpliwości i pytań: czy taka kobieta w podróży może czuć się bezpiecznie? I czy wojaże bez towarzystwa dają tyle samo wrażeń co wśród większej ilości osób?

WIDEO

player placeholder

I nie jest tutaj mowa o samotnych, „babskich” wypadach do galerii handlowych. Kobiety coraz częściej decydują się na spakowanie ogromnego plecaka w potrzebne rzeczy, wsiadanie do pociągu czy samolotu i samotną wyprawę w nieznane lub znane, ale dalekie rejony Europy czy świata. Przyczyny są proste: znajomi, którzy nie mają czasu lub siły na zwykłe wspólne wyjście do kawiarni, nie znajdą go tym bardziej, by wyjechać na kilka dni w znane lub nieznane. Dom, dziecko, rodzina, praca – najczęściej takie wymówki się pojawiają i to nie tylko ze strony bliskich przyjaciół. Także z drugą połówką nie da się często zaplanować wspólnego urlopu. Pozostaje więc podróż w pojedynkę, która okazuje się najczęściej najlepszym rozwiązaniem dla „odświeżenia” związku, wypoczynku od pracy, ale też dla samej kobiety.

wedwoje111213-b358e33
Zobacz także:

Na początku jest strach przed nieznanym, przed brakiem pomocy, ale najlepszą metodą, którą praktykują samotniczki, jest po prostu zaplanowanie celu podróży, rezerwacja internetowa hotelu lub schroniska i wcześniejsze kupno biletu – im termin bliższy, tym obawa narasta i jeśli się go przezwycięży, to już nie ma odwrotu w pewnym momencie, szkoda po prostu, by pieniądze przepadły. W Sieci można znaleźć także poradniki, portale, fora lub blogi kobiet, które uprawiają samotne podróżowanie i dzielą się całą masą porad dla początkujących podróżniczek, ale też propozycje miejsc naprawdę wartych odwiedzenia. Planowanie eskapady w takim towarzystwie sprawia, że wypad jawi się w coraz lepszym świetle, choć oczywiście takie wyprawy są droższe niż grupowe i trzeba mieć to cały czas na względzie.

Podróżująca samotnie kobieta wzbudza duże zainteresowanie, zarówno pozytywne, jak i negatywne. Odwrotnie do samotnego mężczyzny z plecakiem, kobietę postrzega się inaczej – obcy ludzie wychodzą z inicjatywą i oferują pomoc: a to nocleg, a to ciepły posiłek, nawet podwiezienie do najbliższego większego miasta. Jednak jasnowłosa kobieta na terenie np. Turcji może łatwo „paść” ofiarą namolności i nienaturalnego wręcz zainteresowania ze strony mężczyzn. Dlatego warto wcześniej zastanowić się nad tym, z jaką kulturą, obyczajami i przede wszystkim stosunkiem społeczeństwa do kobiet możemy się spotkać, chcąc się wybrać tam, gdzie chcemy wylądować. Nie warto czasem kusić losu i prowokować krępujących i niebezpiecznych sytuacji, bo czasem nawet zbyt stanowcze odmówienie towarzystwa może być odczytane jako swoista i niedopuszczalna w tamtych rejonach agresja.

Ale i zwykła słabość w postaci zdenerwowania, zmęczenia i braku pomocy może być argumentem za tym, by zwolenniczka leżenia godzinami na plaży nie wybierała się w pierwszą podróż w góry, obierając za cel Himalaje. Jeśli jednak się uprzemy, by wybrać najbardziej wymagające dla naszej wytrzymałości fizycznej tereny, warto wtedy nie zapomnieć o telefonie, dzięki któremu szybko wezwiemy pomoc, lub o GPS-ie, dzięki któremu wydostaniemy się z miejsca, na które szybko weszłyśmy, a gorzej jest z równie prędkim zejściem.

Podróżować samej nie jest więc tak trudno: na pewno takie wyprawy bardziej hartują niż spokojne wczasy zorganizowane przez biuro podróży w ciepłym i spokojnym miejscu nad morzem. Najpierw trzeba jednak wszystko obmyślić i zaplanować a dzięki temu na pewno wyprawa okaże się jedną z wielu, które w ten sposób można będzie uprawiać, choć warto pamiętać o tym, by czasem zabrać ze sobą nie tylko słownik czy konserwy, ale i drugą osobę. Pod rękę, nie do plecaka.

Magdalena Mania