W Ustce tonęły dwie dziewczynki. Ich opiekunowie zajęci byli rozkładaniem parawanów na plaży

Ratownicy załamują ręce. „Ludzie niczego się nie nauczyli o naszym morzu po ostatnich historiach?!”.
Małgorzata Germak / 6 miesięcy temu
plaża fot. ONS.pl

Minął niewiele ponad tydzień od tragedii w Darłówku, gdzie utonęła trójka rodzeństwa, a znów to się dzieje. Tym razem w Ustce. W środę rano tonęły dwie dziewczynki. Wpadły do dołu przy drewnianym falochronie. Gdzie byli ich opiekunowie w tym czasie? Rozkładali parawany na plaży. „Ludzie niczego się nie uczą” – komentują ratownicy.

„Gdy się widzi taką małą dziewczynkę, to serce pęka”. To on wyłowił ciało 11-latki, którą z rodzeństwem porwały fale Bałtyku

„To skrajna nieodpowiedzialność”

Dziewczynki tonęły na strzeżonej plaży. Dzięki temu ratownicy je zauważyli i w porę interweniowali. A opiekunowie tonących dziewczynek? „Na dzieci już nie patrzyli. To nagminne zachowanie. Niestety, mimo ostatnich dramatycznych przypadków utonięć i apeli w mediach, ludzie niczego się nie nauczyli. Przecież nawet pokazywaliśmy nagranie, że przy drewnianych palach dno nagle opada i może być tam ponad 3 metry głębokości” – komentował w rozmowie z WP Piotr Wasilewski, szef ratowników w Ustce.

Owszem, tego typu sytuacje są nagminne nad Bałtykiem. Niedawno pisaliśmy o tym, że w Łebie tonął ojciec z 8-letnią córką, bo nie chciał stracić nadmuchiwanej zabawki, którą zniosły fale. Na szczęście służby WOPR w porę zadziałały.

Przykład skrajnej nieodpowiedzialności opiekunów mimo ostatnich tragedii
– mówi ratownik WOPR.

Apele ratowników do rodziców

Przez ostatni tydzień cała Polska żyła tragedią, która zdarzyła się rodzinie z Wielkopolski wypoczywającej  w Darłówku nad Bałtykiem. Gdy matka na chwilę wyszła z wody, jej trójkę nastoletnich dzieci porwały fale. Kamil, Kacper i Zuzia utonęli.

„Wielu tego typu nieszczęść można było uniknąć. Pilnujcie zawsze siebie nawzajem, ale przede wszystkim swoich dzieciaków, bo chwila nieuwagi może bezpowrotnie zmienić wasze życie, a ktoś najbliższy waszemu sercu może to życie stracić” – apeluje ratowniczka WOPR Maja Nować w poście na Facebooku.

Więcej o tragedii w Darłówku:„Wspomnienie twarzy tej dziewczynki nie daje mi spać”. Wstrząsające wyznanie ratownika z DarłówkaOświadczenie rodziny w sprawie tragedii w Darłówku: „Nie jest prawdą, że dzieci kąpały się przy czerwonej fladze”„Jesteśmy wstrząśnięci. To były dobre dzieci”. Mieszkańcy Sulmierzyc w żałobie. Zorganizowali wsparcie dla rodziców porwanych przez fale dzieci

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)