Oświadczenie rodziny w sprawie tragedii w Darłówku: „Nie jest prawdą, że dzieci kąpały się przy czerwonej fladze”

Bliscy tragicznie zmarłych dzieci apelują o uszanowanie godności rodziców i przedstawiają swoją wersję zdarzeń. Co wydarzyło się wtedy w wodzie?
Małgorzata Germak / 6 miesięcy temu
Bałtyk fot. ONS.pl

„W imieniu rodziców tragicznie zmarłych dzieci, wobec licznych ataków w ich kierunku oświadczamy, że rodzice robili wszystko, by uchronić dzieci przed tragedią. Nie jest prawdą, że dzieci kąpały się lub weszły do wody przy czerwonej fladze. Nie jest prawdą, że mama dzieci została z nimi sama na plaży. Obecni byli oboje rodzice” – tak zaczyna się treść oświadczenia najbliższej rodziny dzieci, które utonęły w Darłówku.

Tragedia w Darłówku – wersja zdarzeń rodziny

Oświadczenie opublikował w całości portal Onet.pl. Co według rodziny wydarzyło się 14 sierpnia w Darłówku? „W czasie gdy mama udała się z najmłodszym synkiem na wydmy, pozostałej kąpiącej się trójki doglądał tato. Dzieci kąpały się w oddaleniu od falochronu, a na długości całej plaży kąpali się również inni ludzie” – czytamy w oświadczeniu.

Dalej dowiadujemy się, że: „Oboje rodzice zostali poddani badaniu alkomatem i byli trzeźwi. Ponieważ w sprawie media i opinia publiczna wydały już wyrok, uznając rodziców za nieodpowiednio dbających o dzieci i wydały go jeszcze przed formalnym wszczęciem postępowania przez prokuraturę, wobec licznych wątpliwości w sprawie oznakowania kąpieliska i działań ratunkowych, rodzice zmuszeni są, mimo ogromnej żałoby, pytać prokuratora czy na plaży rzeczywiście wszystko przebiegało zgodnie ze sztuką oraz czy sposób oznaczenia kąpieliska był prawidłowy, czy zrobiono wszystko, by uniknąć tragedii i podjęto prawidłowo wszystkie działania ratunkowe”.

Na koniec rodzina apeluje o uszanowanie godności rodziców tragicznie zmarłych dzieci, a rodzice dziękują wszystkim, którzy wspierają ich w tym trudnym czasie. Pod oświadczeniem podpisali się dziadkowie, ciocie i wujkowie zmarłych dzieci.

„Flaga była biała, gdy dzieci były w wodzie”

W ostatnich dniach pojawiają się głosy, że dzieci weszły do wody przy białej fladze, a nie czerwonej, jak wszędzie jest to podawane.

„Flaga była biała w chwili zabaw dzieci” – to jeden z komentarzy na Facebooku Polki.pl pod pierwszym artykułem o tragedii w Darłówku. „Flaga była biała! Zmienili na czerwoną dopiero po tragedii. Wiem, bo byłam na plaży w dniu tragedii” – napisała inna nasza czytelniczka pod artykułem.

Również w innych mediach przedstawiana jest wersja zdarzeń, w której rzekomo ratownik zmienił flagę na czerwoną, gdy już dzieci były w wodzie. W wątpliwość podawana jest też widoczność znaku ustawionego tam na plaży o zakazie kąpieli – wielu turystów podobno go nie zauważa. „Gdyby stał blisko morza, byłby zauważalny, ale jest gdzieś z tyłu koło wydm” – cytuje wypowiedź swojej czytelniczki portal wp.pl.

Prawdę o tragedii w Darłówku ustali prokuratura

W sprawie tragedii w Darłówku wszczęto śledztwo. Prokuratura w Koszalinie ma ustalić, czy doszło do narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia trojga dzieci przez osoby, na których spoczywał obowiązek opieki nad nimi. Śledztwo dotyczy także nieumyślnego spowodowani śmierci dziecka, jednak na razie nikt nie usłyszał żadnych zarzutów.

Co rodzice zarzucają ratownikom?

Adwokat rodziny zapowiedział złożenie do prokuratury zawiadomienia przeciwko ratownikom, którzy pełnili tego feralnego dnia dyżur na plaży. Zarzuca im narażenie dzieci na bezpośrednie ryzyko utraty życia.

14-letni Kacper, rok młodszy Kamil i ich 11-letnia siostra Zuzanna utonęli w morzu 14 sierpnia. Tego samego dnia wyłowiono Kacpra, ale chłopiec zmarł kilka godzin później w szpitalu. W piątek odnaleziono ciało Zuzi, a dzień później Kamila.

źródło: onet.pl, polsatnews.pl

Więcej o tragedii w Darłówku:Tragedia w Darłówku – ludzie już wydali wyrok na matkę. Ratownicy: „Nie byłaby w stanie uratować dzieci”„Jesteśmy wstrząśnięci. To były dobre dzieci”. Mieszkańcy Sulmierzyc w żałobie. Zorganizowali wsparcie dla rodziców porwanych przez fale dzieciDarłówko: odnaleziono ciała chłopca i dziewczynki. To prawdopodobnie ofiary wtorkowej tragedii…

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (7)
/6 miesięcy temu
Paranoja! Gdzie był ojciec? Gdzie był ojciec? Gdzie był ojciec? I tak do skutku 😅 Gdzie był ojciec? Czy zawsze na matce ciąży obowiązek pilnowania dzieci? Takiej gromadki 😂 Gdzie był ojciec? Gdzie był ojciec?
/6 miesięcy temu
Czasu juz nikt bie cofnie stala sie tragedia i nie jestem w stanie sobie wyobrazić jak czuje sie mama po stracie trojga dzieci. Nie chce nawet sobie wyobrazac i stawiac sie na miejscu mamy jaki to bol tego nie zrozumie ten co nie stracil dziecka. Rodzica skladam kondolencje i zycze duzo siły i wytrwalosci dla najmlodszego dziecka. Wy nastomist ludzie zastanowcie sie co piszecie! Kazdy umie tylko obsmarowac i pisac jaki to mieli obowiazek kto zaniedbal kogo to obchodzi? Ludzka zlosliwosc i bezdusznosc nie zna granic!
/6 miesięcy temu
Skoro ojciec pilnował dzieci, to chyba widział, że mają problemy w wodzie - toną. Dlaczego więc nie zaalarmował o pomoc? Dopiero matka, ktora wróciła z najmłodszym dzieckiem zorientowała się, że dzieci nie ma. Poza tym nie potrafiła powiedzieć czy dzieci byly na plaży czy w wodzie.
POKAŻ KOMENTARZE (4)