utonięcie fot. kolaż: ons.pl, Facebook: Marcin Pasternak

Łeba. Ojciec z dzieckiem popłynął za zabawką i zaczęli tonąć. Jest wideo

Na szczęście ratownicy WOPR zdążyli. I publikują nagranie z akcji ku przestrodze.
Małgorzata Germak / 22.08.2018 12:47
utonięcie fot. kolaż: ons.pl, Facebook: Marcin Pasternak

To mogło skończyć się kolejną tragedią nad polskim morzem. W Łebie ratownicy WOPR wyciągnęli z wody tonącego mężczyznę z dzieckiem. Ojciec ze swoją 8-letnią córką kąpał się i bawił na falach, gdy nagle odpłynęła im nadmuchiwana zabawka i zaczęła dryfować w kierunku falochronów. Mężczyzna ciągnąc ze sobą córkę, ruszył za kółkiem. Prawie przypłacił to życiem. „Na szczęście zdążyliśmy” – mówią ratownicy.

„Wspomnienie twarzy tej dziewczynki nie daje mi spać”. Wstrząsające wyznanie ratownika z Darłówka

„Razem z dzieckiem zaczął tonąć”

„Ojciec ruszył za zabawką, pociągnął dziecko za sobą. W pewnym momencie przekroczył linię żółtych bojek, płynąc w kierunku falochronów. Ratownicy zauważyli to i już wcześniej gwizdali do niego, by wrócił. Lecz mimo to ważniejsze dla niego było dmuchane kółko, które mu uciekało, niż jakiekolwiek komunikaty” – opowiada na łamach „Dziennika Bałtyckiego” Marek Chadaj, koordynator ratowników WOPR Łeba.

Efekt był taki, że przekroczył strefę żółtych bojek i wpadł na strefę głębokości przy falochronach, gdzie jest pięciometrowy dół i razem z dzieckiem zaczął tonąć
– relacjonuje ratownik.

Pracownicy WOPR od razu ruszyli na ratunek i ojciec z córką zostali wyciągnięci na brzeg. Podobno byli bardzo przestraszeni. Ojciec 8-latki powiedział, że taki przypadek zdarzył mu się pierwszy raz. „To mało przekonujące tłumaczenie osoby, która odpowiada za dziecko” – komentuje Marek Chadaj w „Dzienniku Bałtyckim”. „Niewiele brakowało, by nie stracili życia przez warte 20 zł dmuchane kółko, którego mężczyzna nie chciał stracić”.

„Tragedia w Darłówku niczego nie nauczyła?!”

W związku z historią w Łebie ludzie nie szczędzą krytyki. Rozprawiają nad zachowaniem ojca 8-latki i zastanawiają się, co mu strzeliło do głowy. „Czy tragedia w Darłówku niczego nie nauczyła?!”, „Dlaczego ludzie nie wyciągają wniosków?” – czytamy w komentarzach w internecie.

Oświadczenie rodziny w sprawie tragedii w Darłówku: „Nie jest prawdą, że dzieci kąpały się przy czerwonej fladze”

Ratownictwo Wodne Łeba też zabrało głos. „Kilka dni po tragedii w Darłówku. ‘Typowa niedziela’ w Łebie - słońce, fala, wiatr - nierozsądny rodzic płynie z dzieckiem po uciekające kółko na falochron, miejsce szczególnie niebezpieczne objęte zakazem kąpieli, a dodatkowo wygrodzone koralikami. Kolejny raz zdążyliśmy” – napisali w poście na Facebooku i opublikowali filmik nagrany przez świadka. Wideo ma działać na wyobraźnię i może dać komuś do myślenia.

Tragedia w Darłówku

Przypomnijmy – 14 sierpnia trójka rodzeństwa: 14-letni Kacper, 13-letni Kamil i 11-letnia Zuzia utonęli w Bałtyku w Darłówku. Gdy matka na chwilę oddaliła się z wody, plaża zabrała dzieci. Ratownicy na każdym kroku apelują: „Woda to potężny żywioł, uważajmy na siebie nawzajem, a tym bardziej na dzieci”.

O tragedii w Darłówku pisaliśmy tu:„Jesteśmy wstrząśnięci. To były dobre dzieci”. Mieszkańcy Sulmierzyc w żałobie. Zorganizowali wsparcie dla rodziców porwanych przez fale dzieciTragedia w Darłówku - rodzina i ratownicy spotkają się w sądzie? Do sprawy wkracza adwokat!Niewyobrażalna tragedia rodziny z Wielkopolski. W ciągu jednego dnia stracili w morzu trójkę dzieci…

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)