Jedzmy konfitury z polskich owoców - dla zdrowia!

Dlaczego warto jeść truskawki, maliny czy porzeczki? Czym zastąpić je zimą, kiedy świeżych, rodzimych owoców brak? Sięgnij po dżem, sok lub konfiturę.
/ 18.01.2013 08:02
Figi.

Owoce prosto z działki - samo zdrowie

Tradycyjne działkowo-ogrodowe owoce posiadają wiele cennych składników. Wśród owoców króluje czarna porzeczka, która zawiera niemal wszystkie podstawowe związki, potrzebne do efektywnego funkcjonowania całego organizmu, a przede wszystkim jest bogatym źródłem witaminy C. Już 25 gramów tych owoców zaspokaja w 100% dzienne zapotrzebowanie osoby dorosłej na ten składnik. Dodatkowo jej działanie wzmacniane jest przez obecność w owocach rutyny, która ułatwia przyswajanie witaminy C. Bogatym źródłem tej witaminy są także truskawki, które – dodatkowo – zawierają sporo żelaza. Wzmacnia on organizm i chroni przed anemią. Truskawki, ze względu na obecność fitocydów, wspomagają również leczenie stanów zapalnych.

Polecamy: Które owoce pozwalają zachować młodość i urodę?

Polskie maliny natomiast, nie bez kozery, uważane są za naturalny lek w przeziębieniu i grypie. Pobudzają one pracę gruczołów potowych, co wpływa pośrednio na obniżenie gorączki – parujący pot obniża bowiem temperaturę ciała. Malutkie pestki, zawarte w owocach wspomagają perystaltykę jelit, ułatwiają więc oczyszczanie organizmu z toksyn i niestrawionych resztek pokarmowych. Od wieków uważane są także za bardzo skuteczny środek rozkurczowy, przynoszący ulgę w bólach menstruacyjnych, posiadają także, dzięki obecności przeciwutleniaczy, właściwości antynowotworowe.

Bardzo wiele leczniczych zastosowań mają także figi – nieco trudniej dostępne na naszym rynku. Figi, poza właściwościami oczyszczającymi i tkwiącymi w nich pokładami energii, są również najlepszym źródłem wapnia spośród wszystkich produktów roślinnych, zawierają też sporo potasu, magnezu, cynku i fosforu. Z owoców figowca można też przyrządzić sok, działający wzmacniająco na serce i naczynia wieńcowe.

Idealnie byłoby cieszyć się dostępem do wartościowych, świeżych owoców przez cały, okrągły rok. Niestety zimą nie jest to możliwe. Czy to oznacza, że musimy  czekając z cierpliwością na ciepłe dni, obejść się smakiem i w jesienno-zimowym okresie zastąpić aromatyczne maliny, porzeczki czy truskawki suplementami i witaminą C w tabletkach?

Owoce zapasteryzowane zachowują swoje walory

Podczas zimy naturalnym smakiem zarówno typowo polskich owoców, jak i tych dojrzewających w cieplejszych klimatach, możemy cieszyć się dzięki konfiturom i dżemom – mówi Małgorzata Przeździecka reprezentant marki Owocowa Rozkosz i Streamline w Polsce. Poza walorami smakowymi, przetwory są także bogatym źródłem witamin czy wartości odżywczych, dlatego warto wzbogacić nimi codzienny jadłospis. Miłośnicy wspomnianych fig, które zazwyczaj nie są tak łatwo dostępne, mogą wzbogacić zimowe menu o dżem z fig – aromatyczny, bez konserwantów, który można znaleźć w pobliskim sklepie. Z pewnością poranna bagietka z tym przysmakiem doda nam energii na cały dzień, tak jak i herbata z konfiturami z czarnej porzeczki wzmocni i rozgrzeje przemarznięty organizm.

W oczekiwaniu na letnie zbiory istnieje zatem sposób, aby szybko i łatwo przywołać aromaty słonecznych miesięcy, a dodatkowo wzmocnić organizm także wtedy, kiedy tego najbardziej potrzebuje – w okresie wzmożonej podatności na wszelkie infekcje. Ważne jednak, żeby wybierać produkty  o jak najwyższej zawartości owoców na 100 g produktu.

Źródło: www.scandic-food.pl

Zobacz także: Ile kalorii mają twoje ulubione owoce?

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (2)
/20.12.2016 08:39
Bardzo dobre konfitury można teraz kupić, w takich sklepach, gdzie receptura jest domowa i w smaku te słoiczki są nieporównywalne do tych z marketu. Bardzo lubię np.konfitury z Eterno:)
/11.12.2014 16:58
Dla mnie zdrowie jak najbardziej się liczy. Organizm człowieka aby dobrze funkcjonował musimy dostarczać odpowiedniej porcji witamin i minerałów, jak również dbać o siłę ducha i kulturę bycia. Witamin i minerałow dostarczają nam a jakże owoce i warzywa, które często jadane dadzą na energię i witalność. Ja wprost uwielbiam jabłka, które w czasach embarga są tanie, a co za tym idzie najbardziej dostępne. A najlepiej wychodzi mi szarlotka, na którą przepis podaję niżej. Składniki 50 dag mąki kostka (25 dag)masła lub margaryny 1 jajko 2 żółtka 15 dag cukru pudru 2-4 łyżki gęstej śmietany 1 słój jabłek prażonych „Pińczów” łyżka bułki tartej cukier puder do posypania ciasta Mąkę z masłem i cukrem posiekać na stolnicy. Dodać jajko, żółtka i śmietanę, wymieszać składniki ciasta, zlepić i na 2 godz. wstawić do lodówki. Ciasto podzielić na połowę, rozwałkować na cienkie placki. Jednym plackiem wyłożyć dno natłuszczonej i oprószonej mąką blachy. Na nim rozłożyć jabłka prażone ze słoika, posypać bułką tartą. Nakryć 2 plackiem, zacisnąć brzegi ciasta. Wierzch nakłuć widelcem .Wstawić ciasto do nagrzanego do 200°C piekarnika i piec aż się zrumieni. Wyjąć i posypać cukrem pudrem.