Rower na cellulit!

Smukłe nogi, jędrne pośladki bez cellulitu i utrata zbędnych kilogramów bez wyrzeczeń, długich godzin spędzonych na siłowni i wydatków na kolejne kremy – cud. To wszystko można zyskać regularnie jeżdżąc na rowerze, co jest nie tylko zajęciem przyjemnym, ale także skutecznym w walce z nierównościami skóry.

Smukłe nogi, jędrne pośladki bez cellulitu i utrata zbędnych kilogramów bez wyrzeczeń, długich godzin spędzonych na siłowni i wydatków na kolejne kremy – cud. To wszystko można zyskać regularnie jeżdżąc na rowerze, co jest nie tylko zajęciem przyjemnym, ale także skutecznym w walce z nierównościami skóry.

Rower na cellulit!

Cellulit odwiecznym wrogiem kobiety

Cellulit to zmora każdej kobiety, jednak wbrew pozorom nie dotyka tylko pań z nadwagą, osoby
szczupłe także są na to narażone. Jesienią i zimą jego obecność nie doskwiera nam jednak aż tak bardzo jak latem, kiedy zrzucamy ciepłe ubrania i zaczynamy odsłaniać nasze ciało. Cellulit najczęściej dotyka ud, brzucha i pośladków kobiecych. Na szczęście jest kilka sposobów na pozbycie się cellulitu, a jazda na rowerze jest jednym z najlepszych i najbardziej ekonomicznym z nich.

Cudowny lek zwany rowerem

W czasie jazdy na rowerze podnosi się sprawność całego układu mięśniowego, poprawia
funkcjonowanie układu oddechowego i krążenia, a co za tym idzie zwiększa się wydatek energetyczny organizmu. Jest to więc ćwiczenie aerobowe, w dodatku skierowane na te części ciała, które są najbardziej dotknięte „skórką pomarańczową”. Jeśli dawkujemy jazdę rozsądnie, łydki i uda stają się smuklejsze i tym samym zgrabniejsze. Podczas jazdy pracują również mięśnie grzbietu i rąk, choć nie w takim stopniu jak mięśnie kończyn dolnych. W ten sposób podnosimy również ich sprawność oraz pracujemy na ich ogólny rozwój.

Jaki rower na cellulitis?

Nie każdy rower nadaje się do skutecznej walki ze „skórką pomarańczową”. W czasie jazdy na
tradycyjnych damkach mięśnie nie pracują tak intensywnie, jak na modelach trekkingowych lub
miejskich przystosowanych również do jazdy w terenie. Oprócz przynajmniej kilku, a najlepiej
kilkunastu przerzutek taki rower powinien mieć ramę o geometrii wpływającej na stabilne i
bezpieczne prowadzenie oraz przedni amortyzator. Skoro planujemy spędzać sporo czasu na naszym rumaku, ważnym elementem jest również siodełko, które powinno być szerokie i wygodne, najlepiej z amortyzatorem. Dość przydatna będzie też 3 biegowa tylna piasta z hamulcem wewnętrznym i mostek o regulowanej wysokości. Wszystkie te elementy posiadają np. rowery firmy Kross Presto i Adagio, które dodatkowo pięknie wyglądają z racji efektownych kształtów i modnych kolorów.

Liczymy kalorie

Rower to świetny sposób na zrzucenie zbędnych kilogramów - jeżdżąc wolno w ciągu godziny traci się 300 kcal, jeżdżąc szybko - do 600 kcal na godzinę, czyli tyle samo, ile biegając lub wchodząc szybko po schodach. Poniżej prosta tabela pomocna w kalkulacji traconych kilogramów w czasie jazdy na rowerze.

Prędkość jazdy
na rowerze
Wydatek energii
{kcal/kg masy ciała/godz.}
10 km/h 4,23
15 km/h 6,05
20 km/h 8,56
30 km/h 12

Kalkulację przeprowadzimy na przykładzie przeciętnej wagi 70 kg - jeżdżąc przez 45 min na
rowerze ze średnią prędkością 15 km/h, spalimy ok. 318 kcal (6,05 kcal x 70 kg x 75%). Przy treningu wykonywanym 6 razy w tygodniu po 45 min w tempie 15 km/h spalimy w tygodniu około 2000 kcal, co daje 8000 kcal w miesiącu, czyli tyle ile trzeba spalić, aby pozbyć się kilograma nadmiarowej tkanki tłuszczowej. Jeśli połączy się to z odpowiednio zbilansowaną dietą oraz ćwiczeniami w domu, efekty mogą być zdecydowanie szybsze, należy jednak pamiętać o tym, że aby ustrzec się przed efektem jojo, najlepiej redukować nie więcej niż 0,5 kg na tydzień.

Jeździć, ale jak?

Kilka praktycznych wskazówek od fachowa pozwoli uniknąć zakwasów i niepotrzebnego wysiłku
bez pokrycia. Najlepiej zacząć jazdę o stałej porze w ciągu dnia, po lekkim posiłku z węglowodanów złożonych – głównym elementem powinno być pełnoziarniste pieczywo lub ciemny makaron czy kasza. „Jeśli chcemy zacząć naszą walkę z nadmierną tkanką tłuszczową na serio, najlepiej jest rozpocząć przygodę z rowerem od pokonania niewielkiej odległości, wyznaczając sobie pierwszą trasę długości nie większej niż 10 kilometrów. Tempo jazdy powinno być stałe i umiarkowane i (15–20 km/h), o niskiej intensywności tak, byśmy mogły wyczuć jak nasz organizm reaguje w trakcie wysiłku oraz po nim. Przy takiej intensywności, możemy jeździć codziennie – wpływa to na dłuższe zachowanie efektu. Każdy trening należy zacząć lekką rozgrzewką, czyli dać sobie kilka minut wolnego tempa, aby rozruszać ciało. Odradzam rozpoczynanie treningu, jeśli poziom glukozy we krwi jest bardzo wysoki bądź niski „ radzi Arkadiusz Trzciński, kierownik marketingu z firmy Kross i wieloletni uczestnik maratonów rowerowych.

Jeśli nie mamy czasu na codzienne przejażdżki, warto jest korzystać z roweru przynajmniej 3 razy w tygodniu po minimum 30 minut jeżdżąc tempem umiarkowanym. Wydłużając ten czas do godziny, trzeba jechać w tempie spacerowym. Jeżeli z kolei czas na rower znajdziemy tylko w weekend, planujmy przynajmniej dwugodzinne wycieczki rowerowe, jadąc w tempie spacerowym i często się zatrzymując. W takim przypadku w ciągu tygodnia nie zapominajmy uprawiać inne formy ruchu, by nie stracić kondycji.

Regularność kluczem do sukcesu

Aby pozbyć się cellulitu na stałe warto pomyśleć o wprowadzeniu do swego życia na stałe
odpowiednich ćwiczeń. Jeśli jazdę na rowerze włączymy do swoich obowiązkowych, aczkolwiek
przyjemnych zajęć dnia, będziemy nie tylko zdrowsze i szczuplejsze, ale także piękniejsze. Wielkim plusem rowerowego odchudzania jest to, że możemy jeździć cały rok. W okresie letnim wycieczki rowerowe na świeżym powietrzu nie tylko wspaniale wpływają na nasz organizm, ale także pozytywnie oddziałują na naszą psyche. Pamiętajmy o śniadaniach oraz regularnym spożywaniu mniejszych posiłków co 2–3 godziny. Nie zapominajmy również, że najlepsze efekty daje regularność!

Źródło: Materiały prasowe

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/6 lat temu
wole biegać ;)