Savoir vivre i perfumy – kilka podstawowych informacji

Jeśli poszukamy w ramach savoir-vivre i etykiety jakiś zasad i wskazań dotyczący perfum znajdziemy, poza nielicznymi wyjątkami, raczej tylko bardzo ogólne rozstrzygnięcia typu: dobieraj właściwe perfumy do wieku, do pory roku, okoliczności; używaj ich we właściwy sposób i we właściwej ilości; niech będą eleganckie; używaj ich typów (woda odświeżająca, woda toaletowa, woda perfumowana, perfumy) zgodnie z przeznaczeniem itp., wyznaczaj sobie cel użycia perfum i dobieraj do tego celu perfumy.

Savoir vivre i perfumy – kilka podstawowych informacji

Diabeł tkwi w szczegółach

Szczegółowych rozstrzygnięć jest niewiele: powstrzymaj się bezwzględnie od używania perfum, gdy udajesz się na pogrzeb i stypę; nie używaj ich, gdy odwiedzasz kogoś w szpitalu; nie pozwól by zapach Twoich perfum był wyraźny podczas posiłku; bezwzględnie unikaj przesadzenia (niech twój zapach nie będzie dla innych przekleństwem).

Kilka ważnych pytań i odpowiedzi na nie

Savoir - vivre i następnie etykieta nakazuje nam, byśmy umieli odpowiedzieć sami na wiele pytań typu: jakie perfumy do nas pasują a jakie nie?; jakich perfum użyć zimą, a jakich latem?; jakich perfum użyć do pracy, a jakich w życiu prywatnym rano, w południe i wieczorem; jakich użyć na oficjalne spotkanie, a jakich na randkę czy bal?; jak wkomponować perfumy w nasze życie, uczynić z nich element komunikacji niewerbalnej, czynnik poprzez który będziemy kształtować atmosferę, sygnalizować nasze intencje, determinować pewne zjawiska i sytuacje, wyznaczać nasz wizerunek, manifestować naszą osobowość i nasze nastroje?
Najważniejsze są tu wskazania ogólne. Ważne są wszystkie te pytania. Można zrealizować te wskazania i odpowiedzieć na te pytania tylko wtedy, gdy będziemy rozumieli czym są perfumy i posiądziemy znaczną wiedzę na ich temat oraz będziemy potrafili ją zastosować w praktyce.
W tym momencie spostrzegamy, że wiedza na temat perfum jest integralnym elementem savoir - vivre i jest niezbędna, by wypełniać wskazania etykiety.

Komu przysługuje urlop macierzyński?

Czym są perfumy?
Są one czymś, co ma znaczenie i oddziałuje w wielu płaszczyznach.

Czym są ze swojej istoty?

Na to pytanie jest kilka odpowiedzi.
Najpierw powiedzmy zatem o tym, jak ich istotę postrzega savoir -vivre.

Ujęła to świetne i krótko, choć nie wprost, Marylin Monroe odpowiadając na pytanie dziennikarki – „w co pani ubiera się na noc?”: „na noc zakładam na siebie trzy krople Chanel nr 5”.

Tak więc perfumy to pewien element ubioru, czy nawet, tak niektórzy mówią, typ ubioru.
Przyjmując to do wiadomości zyskujemy pewne rozumienie, które staje się podstawą naszego ich doboru.
Jeśli bowiem w zależności od okoliczności kobieta zakłada na siebie spódniczkę mini, strój sportowy, tzw. kreację romantyczną (długa zwiewna jasna sukienka w kwiaty),elegancki czarny kostium, wizytową czy wieczorową kreację, to również w ten sposób dobiera perfumy: perfumy odpowiadające tym typom ubioru.

Polecamy: Jaką biżuterię nosić, a jakiej unikać?

Jeśli zatem kobieta udaje się do sklepu z odzieżą z myślą, że kupi, np. coś na weekend lub coś na pierwszą randkę lub coś do pracy czy coś na wesele czy coś na wieczorne przyjęcie w ambasadzie francuskiej, to podobnie powinna postępować udając się do perfumerii. Jeśli więc w sklepie odzieżowy zamierzając kupić coś do pracy zatrzymuje się tylko przy półkach czy wieszakach z ubraniami stosownymi do pracy, tak w perfumerii zatrzymuje się tylko przy pólkach z perfumami stosownymi do pracy.

Jeśli kobieta spotyka się z mężczyzną i planuje go natychmiast uwieść zakłada spódniczkę i prześwitującą bluzkę z dużym dekoltem. W tym wypadku dobiera specjalne perfumy.

Jeśli pragnie, by to była pierwsza romantyczna randka bez żadnych podtekstów erotycznych zakłada romantyczną kreację, w której jej kobiecość ujawnia się w sposób subtelny i bardziej uduchowiony (ale też jakoś niedostępny). W takim wypadku wybiera inne perfumy z typu „na romantyczne okazje”.

Jeśli kobieta chce, by jej ubiór odpowiadał jej stanowisku dyrektora firmy, zakłada czarny kostium lub sukienkę i marynarkę. W takim wypadku odrzuca wszystkie perfumy niepoważne, romantyczne, zawierające afrodyzjaki. Szuka perfum „dyrektorskich” pachnących dystansem, powaga, profesjonalizmem. Polka w takim wypadku, jak pokazują to badania, sięga najchętniej po Elizabeth Arden 5-th Avenue.

Czytaj także: Czego nie robić, by nikogo nie obrazić?

Zobacz stronę eksperta: www.savoir-vivre.com.pl

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (3)
/5 lat temu
Pan Krajski jest omylny, co łatwo wykazać. Jedyne zalecenie etykiety w sprawie perfum dotyczy unikania nadmiernego perfumowania się. Cała reszta nie ma nic wspólnego z etykietą.
/5 lat temu
Można się zgadzać jeśli nie, akurat pan Krajski wie to i owo o etykiecie.
/5 lat temu
Gdyby postępować według zasad pana Krajskiego, to trzeba by na same perfumy wydać jakieś 3000 złotych. W którymś ze swoich poradników pan Krajski radzi zafundować sobie 10 różnych zapachów. Zupełnie się nie zgadzam z takim podejściem. Zapachy można oczywiście zmieniać, ale bardzo często kobieta po prostu znajduje SWÓJ zapach, który idealnie współgra z jej skórą, i tylko tego zapachu używa. Te pomysły "romantyczna randka" vs. "randka z podtekstem erotycznym" są kompletnie bez sensu. Po pierwsze perfumy muszą grać z naszą skórą i na każdej kobiecie pachnieć będą inaczej. Po drugie musi je lubić nasz mężczyzna. Akurat mój kiedy jest nastrojony romansowo prosi, aby w ogóle zrezygnować z perfum, bo woli wąchać mnie, a nie perfumerię. Po to wymyślono różne stężenie olejków zapachowych w pachnidłach, aby ten sam zapach można było nosić o różnych porach dnia. Ciekawe jak pan Krajski wyobraża sobie trzykrotną zmianę perfum w ciągu dnia (praca, jakaś okazja towarzyska po pracy i wieczór z mężczyzną) - zwłaszcza jeśli perfumami skrapiamy włosy. W jednym pan Krajski ma rację: perfumy powinny być nieinwazyjne, czyli czuć je powinna tylko osoba znajdująca się BARDZO blisko nas. Dlatego gadanie o dyrektorskich perfumach (akurat 5th Avenue są duszące i słodkie jak nieszczęście) jest bez sensu. Perfumy pani dyrektor nie powinny być w ogóle wyczuwalne w pracy. Sekretarki zresztą też nie. "Jeśli pragnie, by to była pierwsza romantyczna randka bez żadnych podtekstów erotycznych..." Tutaj padłam ze śmiechu. Widział kto randkę bez podtekstów erotycznych? Trochę pana Krajskiego te perfumy niosą... :)) No cóż, znając jego inne prace pisarskie, nawet się nie dziwię. :))