Kawały o małżeństwie - część 6

- Straciłem żonę, kiedy zaczęła się odchudzać.- Anemia?- Nie, przeciąg.

Kawały o małżeństwie - część 6

Zobacz : dowcipy o małżeństwie - część 5

  • W szpitalu położniczym czeka trzech facetów. Wchodzi położna i mówi do pierwszego:
    - Gratuluję. Ma pan trojaczki.
    - To chyba, dlatego, że żona czytała ostatnio „Trzech muszkieterów” - mówi facet.
    Po kwadransie, położna wchodzi i zwraca się do drugiego:
    - Ma pan siedmioraczki...
    - To pewnie, dlatego, że żona czytała „Siedmiu wspaniałych”.
    A na to trzeci: - Cholera, moja czytała ostatnio „Dywizjon 303”...
      
  • Mąż do żony na oddziale położniczym:
    - Kochanie, mów, co się urodziło?!
    - Trojaczki. Przesadziłeś jak zwykle.
      
  • Żona w czasie stosunku pyta się męża:
    - A jeśli urodzi się nam dziecko, to jak mu damy na imię?•Mąż bierze prezerwatywę, robi jeden supełek, drugi, trzeci...a po dwudziestym mówi: - Jeśli się stąd wydostanie to nazwiemy go McGaywer.
      
  • - Chodź - woła namiętnie żona z sypialni.
    Mąż wstaje i zaczyna kręcić się po pokoju.
    - Chodź szybciej!
    - No przecież chodzę.
      
  • Żona do męża przy śniadaniu:
    - Wiesz, kochanie, dzisiejszej nocy śniło mi się...
    Mąż wzdycha, wstaje od stołu i pyta:
    - Ile ci trzeba?
      
  • - Kochanie, dlaczego ty jesteś taki nieromantyczny?
    - Ja nieromantyczny? Przecież przedwczoraj jedliśmy kolację przy świecach.
    - Bo spółdzielnia wyłączyła prąd...
       
  • Kowalska słucha uważnie rad lekarza:
    - Pani potrzebuje dużo kąpieli, świeżego powietrza, no i trzeba ubierać się ciepło.
    Wieczorem mówi mężowi: - Doktor powiedział, że najpierw mam wyjechać na Wyspy Kanaryjskie, potem w góry i koniecznie muszę kupić sobie futro.
  • Rozmawiają dwie przyjaciółki.
    - Mam wspaniałego męża: nie pije, nie pali, nie zdradza mnie, nie lubi piłki nożnej, i nawet na mnie nie krzyczy.
    Na to druga: - Dawno został sparaliżowany?
     
  • - Ja ci się wiedzie, słyszałem, że się ożeniłeś?
    - Wiedzie mi się nieźle. Martwi mnie tylko to, że moja żona lepiej wyszła za mąż niż ja się ożeniłem.
      
  • - Wiesz, nigdy nie zapomnę tego balu, na którym spotkałem moją żonę.
    - To był taki romantyczny bal – domyśla się kolega.
    - Nie, ja tam byłem z dziewczyną, a myślałem, że żona jest w domu z dziećmi.
      
  • - Muszę powiedzieć, że moja żona jest wspaniała – mówi Kowalski na przyjęciu urodzinowym małżonki.
    Matka odciąga go na bok i mówi:
    - Jak mogłeś powiedzieć, że ta twoja ruda wiedźma jest wspaniała?!
    - Ależ mamusiu, ja nie powiedziałem, że jest wspaniała. Ja powiedziałem, że muszę tak powiedzieć.

Zobacz : dowcipy o małżeństwie - część 7

Ciasto Rafaello bez pieczenia - Kasia gotuje z Polki.pl
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)