Noworodek na cztery ręce

Jedno malutkie dziecko i dwoje dorosłych to, wbrew pozorom, wystarczające proporcje. Nie zabraknie ani rąk, ani sił. Trzeba się tylko dobrze zorganizować.

fot. Edipresse
Cztery ręce, które należą do dwóch kochających dziecko osób, to wystarczająco dużo, by właściwie się nim opiekować. Choć na początku wszystko wydaje się trudne i rąk jakby ciagle było za mało, szybko przekonasz się, że sytuację można opanować.

Zwłaszcza przez taki zgrany duet, jak mama i tata. Pokażemy, na co zwrócić uwagę, by wprawa przyszła jak najszybciej.

Mama rządzi
To prawda, jesteś najważniejszym ogniwem. Ale nie musisz na swych barkach dźwigać całego świata. Wystarczy, że przez dziewięć miesięcy dźwigałaś całkiem spory brzuszek.
Bądź centrum dowodzenia. Twój partner chce wszystko zrobić jak najlepiej. Żeby twoje oczekiwania nie minęły się jednak z jego wyobrażeniami, dawaj mu jasne instrukcje (choćby tylko na początku), czego oczekujesz, np. kiedy jedzie po zakupy, czy zajmuje się dzieckiem. Przed powrotem ze szpitala przypomnij mu, żeby nie przyniósł ci szpilek, ale raczej sportowe wygodne buty.
Karm i odpoczywaj. Tak naprawdę jesteś niezastąpiona tylko podczas karmienia. Wszystkie inne sprawy możesz scedować na tatę dziecka albo w miarę możliwości zająć się nimi razem z nim. Jasne, że maluch w twoich ramionach czuje się wspaniale, rozpoznaje znajomy głos, bicie serca. Jednak młody tata może zastąpić cię w pielęgnacji czy opiece nad dzieckiem. Naprawdę, nie musisz stać nad nim, kiedy zmienia maleństwu pieluszkę lub je kąpie (lepiej napij się w tym czasie herbaty). A jeśli poprosi cię o wsparcie, chętnie asystuj, powstrzymując się jednak od komentarzy.
Znajdź czas dla siebie. Nie szalej z porządkami domowymi. W tej chwili najważniejsza jesteś ty i dziecko. Jeśli zasnęło, ty też idź spać. Rodzina, przyjaciele mogą zaczekać. Wszystkie inne rzeczy też.
Nie wstydź się prosić o pomoc. Noworodek jest bardzo absorbujący, rzadko się zdarza, by tylko jadł i spał, dlatego czasami przyda się też wsparcie babci. Ale taką propozycję złóż jej tylko wtedy, kiedy oboje wyrazicie na to zgodę.

Pasowany na ojca
Pierwsze dni po porodzie są bardzo trudne dla twojej żony. Kobieta często czuje się niepewnie w nowej roli, jest zmęczona, niewsypana, obolała. Wszystko sprawia, że staje się nerwowa, smutna, płacze albo złości się. Dlatego ty, świeżo upieczony tata, bądź jej opoką. Z każdym dniem będzie coraz lepiej. Nie martw się, szybko opanujesz debiutanckie drżenie rąk.
Weź sobie wolne... ale w pracy. Twoja obecność w domu jest teraz niezbędna. Jeśli żona źle się czuje, możesz dostać zwolnienie od lekarza, który prowadził jej ciążę. Z tytułu sprawowania opieki nad żoną i dzieckiem otrzymasz do 14 dni.
Oddaj się nowemu „hobby”. Z powodzeniem możesz zająć się gotowaniem. Z pewnością świetnie też pójdzie ci z prasowaniem małych ubranek czy sprzątaniem. Nie musisz codziennie robić generalnych porządków, myć podłóg, ścierać kurzów. Wystarczy ogólny porządek. Ale nie tylko o ład chodzi. Badania dowodzą, że jeśli mężczyzna angażuje się w domowe obowiązki, kobieta rzadziej przeżywa stres. Piorąc i gotując, pracujesz więc na psychiczną kondycję żony.
Najpiękniejsze polskie miasta w świątecznej scenerii. My już czujemy magię świąt!

Shopping też jest dla ciebie. Karmiąca mama musi się dobrze odżywiać. Kupuj dla niej warzywa z upraw ekologicznych, wybieraj mięso i wędliny, które mają jak najmniej konserwantów. Na twojej liście zakupów znajdą się też nowości: pieluszki, chusteczki pielęgnacyjne, kosmetyki dla dziecka. Jeśli nie wiesz, co jest dobre dla maleństwa, spytaj lekarza, kup dobre poradniki dla rodziców niemowląt, szukaj informacji w internecie.
Bądź blisko maleństwa. Zajmując się dzieckiem od pierwszych dni jego życia, sprawisz, że narodzi się między wami szczególna więź. Dlatego zmieniaj pieluchy (również w nocy), przebieraj malca, bierz na ręce, gdy płacze. A już na pewno jesteś niezastąpiony przy kąpieli dziecka. W silnych męskich dłoniach będzie czuło się bezpiecznie i wygodnie.
Utulaj do snu. To może być twoja specjalność. Na pewno znajdziesz w sobie większe pokłady cierpliwości i spokoju niż niewyspana i zmęczona mama. Według psychologów, gdy malec długo płacze, kobieta zaczyna się coraz bardziej denerwować. Jej nastrój udziela się dziecku, które w związku z tym płacze głośniej i bardziej rozpaczliwie. W takiej sytuacji przyda się twoja zimna krew.
Zadbaj o formalności. Wyręcz żonę i zawieź do firmy, w której jest zatrudniona, dokumenty, by mogła otrzymać urlop macierzyński. Wybierz się do USC, aby dopełnić formalności związanych z rejestracją dziecka.
Nie zapomnij o czułości. Okazuj żonie, że ją kochasz, powtarzaj, że świetnie sobie radzi, że jest piękna i atrakcyjna. Czułość i miłość są potrzebne świeżo upieczonej mamie jak woda i tlen. Ciepłe słowa, miłe gesty albo telefon do domu z zapytaniem: „Co robisz, jak się czujesz?”, kiedy jesteś w mieście i robisz zakupy – to wszystko sprawi, że w nowej sytuacji poczuje się znacznie lepiej.

Zadania dla dwojga
Na co wystarczy wam sił, to róbcie razem. Ale przy okazji czułej opieki nad maleństwem nie zapomnijcie też o sobie.
Zmieńcie otoczenie. Przy sprzyjającej pogodzie wyjdźcie na spacer. Nawet krótki doda wam energii, a maluch złapie trochę świeżego powietrza.
Bądźcie dla siebie. Uprzedźcie rodzinę i znajomych, że przez pierwsze dwa, trzy tygodnie chcecie pobyć z dzieckiem sami. To będzie tylko wasz czas. Młoda mama będzie mogła spokojnie spać wtedy, kiedy śpi dziecko i chodzić w piżamie (jeśli ma taką potrzebę). Telefony z gratulacjami niech odbiera tata i raczej nie budzi żony, kiedy właśnie na chwilkę się zdrzemnęła. Nikt ze znajomych i rodziny nie powinien czuć się urażony w takiej sytuacji. Przez ten czas nauczycie się maleństwa i waszych nowych ról.

Tekst: Agnieszka Trojan
Konsultacja: doc. dr hab. Magdalena Rutkowska, neonatolog z Kliniki Neonatologii i Intensywnej Terapii Noworodka w Instytucie Matki i Dziecka w Warszawie.
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)