Jak wspierać nastolatka?

Nastolatek często sprawia wrażenie, że nie potrzebuje naszej uwagi i zaangażowania. Tak naprawdę jednak oczekuje, że będziemy obecni w jego życiu, będziemy go wspierać i motywować do działania. Okazuj więc miłość swojemu dziecku zarówno wtedy, gdy jesteście sami, jak i w gronie innych osób.

Jak wspierać nastolatka?

Przykład sytuacji

Pewnego dnia zadzwoniła nauczycielka od matematyki. Chciała mieć pewność, że rodzice wiedzą, iż Piotrek dostał nagrodę oraz że w piątek odbędzie się uroczystość, na której odbędzie się wręczenie. Rodzice bardzo się zdziwili. Nie tylko nic nie wiedzieli o piątkowej uroczystości, lecz także nie mieli zielonego pojęcia, że ich syn zdobył nagrodę.

Nie mówiąc mu niczego, zrobili sobie dzień wolny i przyszli do szkoły; zajęli miejsca w pierwszym rzędzie. Kiedy Piotrek wszedł na scenę, rodzice wstali, bijąc brawo. Zdziwiony syn zszedł ze sceny z rumieńcem i uśmiechem na twarzy.

To powitanie wzrusza do łez! Tak porzucona suczka wita się ze swoimi odnalezionymi szczeniakami

Dziecko wymaga poświęcenia mu uwagi

Nieważne, jak stanowczo dziecko podkreśla, że nie ma potrzeby, żebyśmy przychodzili, pokażmy się i głośno bijmy brawo. Możemy usłyszeć, że takie zachowanie przy kolegach jest dla niego krępujące, ale w głębi ducha dziecko jest zachwycone.

Powiedzmy dziecku, że może ono nas tam nie potrzebuje, ale dla nas to bardzo ważne. Stale bądźmy obecni w życiu nastolatka i nieustannie go wspierajmy.

Zobacz też: Jak wspierać dziecko?

Działania na arenie szkolnej

Bierzmy udział w meczach, przedstawieniach i innych wydarzeniach. Zaangażujmy się w pomoc przy studniówce. Aktywnie bierzmy udział w pracy Rady Rodziców w szkole, do której uczęszcza dziecko. Dowiedzmy się, czy możemy jakoś pomóc nauczycielom, bibliotekarce oraz poznajmy się z dyrektorem, pedagogiem i trenerem.

Pomóżmy w przeprowadzeniu kiermaszu ciastek lub zaangażujmy się w organizację wycieczki szkolnej. Wraz z paroma innymi rodzicami weźmy udział w przygotowaniu imprezy szkolnej. Na dzień przed planowanym wydarzeniem zaprośmy ich nawet do domu na kolację, aby ich lepiej poznać.

Działania w rodzinie

Zaprośmy dziadków, ciotki, wujków i kuzynów, żeby pokazać dziecku, jak funkcjonują rodzinne więzi i jak członkowie rodziny wspierają się nawzajem. Okazujmy zainteresowanie i uśmiechajmy się, nawet jeżeli jesteśmy zmęczeni i znudzeni. Zachowujmy się tak, jakby to była najważniejsza okazja, w jakiej kiedykolwiek braliśmy udział.

Pewna matka, ku przerażeniu swojego syna, zawsze podczas meczów koszykówki krzyczała: „Dalej, skarbie!”. Na turnieju wojewódzkim koledzy z drużyny poprosili ją, aby usiadła w pierwszym rzędzie, jako że wielu rodziców nie mogło przyjść, a oni lubili sposób, w jaki ich zachęcała do walki.

Po pierwsze: okazuj miłość!

Istnieje pozytywny związek pomiędzy stopniem naszego zaangażowania w życie nastolatka a jego osobistymi i naukowymi osiągnięciami. Bierzmy udział we wszystkich ważnych wydarzeniach, żeby dziecko zapamiętało chwile, kiedy okazywaliśmy naszą miłość, nawet jeśli nikt nas o to nie prosił.

Zobacz też: Kiedy i dlaczego traktujemy nastolatki jak dzieci?

Wspieraj!

Oto kilka świetnych sposobów, aby pokazać nasze wsparcie:

  • Zaprośmy innych rodziców na sesję zdjęciową przed szkolną dyskoteką.
  • Wybierzmy się na przedstawienie szkolne, nawet jeśli dziecko w nim nie gra.
  • Kibicujmy dziecku we wszystkim, co robi. Róbmy to samo w stosunku do jego kolegów i koleżanek.
  • Bierzmy udział w meczach i przedstawieniach, w których grają koledzy i koleżanki.
  • Zostańmy z dzieckiem dłuższą chwilę po meczu, szczególnie jeśli przegra.
  • Róbmy zdjęcia na wszystkich imprezach.
  • Kupmy dziecku kwiaty lub prezent z okazji uroczystego wręczenia dyplomów dla najlepszych uczniów podczas zakończenia roku szkolnego.
  • Po każdym ważnym wydarzeniu przybijmy piątkę, poklepmy po ramieniu lub mocno uściśnijmy nasze dziecko, zarówno przy wszystkich, jak i na osobności.

Fragment pochodzi z książki „Zrozumieć nastolatka. Od nici porozumienia do głębokich więzi” Debry Hapenny Ciavoli (Wydawnictwo Helion, 2007). Publikacja za wiedzą wydawcy.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)