Jak wierszyki połamały języki - ćwiczenia na dykcję

„Wierszyki łamiące języki” Małgorzaty Strzałkowskiej to jedna z tych książek, których tytuł dokładnie mówi o tym, co znajdziesz wewnątrz. Na tych wierszykach naprawdę można sobie połamać język - próbowałam i wiem. Ale te wierszyki to także idealne ćwiczenie dykcji i wymowy dziecka!

Jak wierszyki połamały języki - ćwiczenia na dykcję

Językowa łamańce - jak wyglądają

Autorka z lekkością i swobodą układa wiersze, wyszukując wyrazy zawierające zestawy najtrudniejszych zgłosek, jakie znajdują się w języku polskim. Już w pierwszym wierszu, mającym tytuł „Bąk”, będziesz giął język pomiędzy wyrazami z „ą” a „ę” i nie raz i nie dwa złapiesz się na tym, że po lawinie wyrazów z „ą” masz chęć przeczytać „pąkł” zamiast „pękł”.

A z każdym następnym wierszykiem jest coraz lepiej: w jednym roi się od „trz”, w drugim od „bz”, a w jeszcze innym wyrazy z „cz” przeplatają się z wyrazami z „ż”.

Jak pomagać dziecku w nauce?

Ćwiczenia dykcji

Czytanie tych wierszy jest doskonałym ćwiczeniem na poprawienie dykcji, z którego dobrodziejstw w głównej mierze korzystają dorośli, gdyż z moich osobistych doświadczeń wynika, że dzieciakom wierszyki owszem, bardzo się podobają, lecz jedynie wtedy, gdy są im czytane. Namówić dziecko, aby przeczytało jakiś wiersz samo jest już sztuką nad sztukami.

Zapewniam, że dzieci przy tych wierszykach doskonale się bawią, szczególnie w momentach, gdy lektor się myli i potyka.

Więc dobra rada dla wszystkich rodziców: zanim zaczniecie czytać te wiersze swojemu dziecku, przeczytajcie je sobie kilka razy na głos. Lojalnie ostrzegam, czytanie jedynie w myślach niewiele daje – przejęzyczenia gwarantowane.

Książeczka ta jest doskonałym przykładem na połączenie zabawy i nauki w jednym: dzieciaki się bawią, rodzice się uczą – od nowa czytać po polsku. 

Polecamy: Dlaczego głoska "r" sprawia trudności?

Komu polecam - wszystkim!

Książeczka warta polecenia wszystkim dzieciakom - tym najmłodszym, które chcą się jedynie pośmiać, i tym większym, które mają ochotę popracować nad własną dykcją. Mam bowiem nieodparte wrażenie, że coraz mniejszą uwagę przywiązuje się do prawidłowej wymowy, i to nie tylko w szkołach.

Czytaj także: Ćwiczymy oddychanie, aby ładnie mówić

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)