POLECAMY

Jak pozbyć się szkodników spożywczych?

Nie daj się im!

Jak pozbyć się szkodników spożywczych? fot. Fot. Zurijeta /Shutterstock.com

Żywność, w której się zagnieździły, pełna jest ich odchodów i resztek pancerzyków, ma też zmieniona barwę i zapach, jest zanieczyszczona wydzielanymi przez nie toksynami. Nie powinno się jej spożywać.

Jak pozbyć się szkodników spożywczych?

Rozkruszek
 

Jest maleńki, ledwo widocznym gołym okiem szkodnikiem, należącym do roztoczy. Produkty, w których żeruje (szczególnie lubi mąkę), pachną stęchlizną, znajdziemy w nich także siateczki pajęczyny.

Mklik mączny
 

Jest niewielkim motylem o szarych skrzydełkach, nieco większym od mola. Często fruwa w kuchni. Smakuje mu prawie wszystko. Mąka z mkilkiem jest zbrylona, a wokół torebek łatwo znaleźć pajęczynę.

Wołek zbożowy
 

To mały, czarno-brunatny chrząszcz. Może pojawić się w otrębach, musli, kaszach, mące, makaronach, ale nie lubi grochu. Jeśli te kuchenne szkodniki zalęgną się w jakiejś zapomnianej przez nas torebce, np. z resztką rodzynek, to z pewnością szybko opanują także inne zapasy. Bardzo często składają jaja w zakamarkach szafki pod półkami. Gdy zauważymy w kuchni nawet pojedyncze owady, potraktujmy6 to jako sygnał do zrobienia gruntownych porządków w szafach. Wyrzućmy wszystkie zapasy (także te, w których nie widać szkodników), a szafki przetrzyjmy octem. Do czystych szafek wstawmy na godzinę talerzyk ze świeżo uprażonymi ziarenkami kawy lub włóżmy liście laurowe i ziele angielskie. Można też przetrzeć półeczki olejkiem cytrynowym, jałowcowym, lawendowym lub paczuli.
 

Jeśli szkodniki znów się pojawią, nie pozostaje nic innego, jak spryskać szafki preparatem owadobójczym, np. Raid czy Mortein.

Zobacz także:


SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/rok temu
U mnie zawsze po lecie jest dużo moli, ale rybiki czy prusaki też lubią się zadomowić. Raz w roku zamawiam dezynsekcję żeby się pozbyć tego robactwa. Bez ekipy ddd usługi, sama nie poradziłabym sobie z nimi tak szybko. Pamiętam jak kilka lat temu musiałam całą kuchnie okazić, tylko później cały tydzień śmierdziało i dusiło...