Sekret tuszów do rzęs

Co prawie każda kobieta ma w swojej torebce? Lusterko, kartę kredytową, ulubioną szminkę i oczywiście, tusz do rzęs. Ten mały „czarodziej” potrafi w kilka chwil odmienić spojrzenie każdej kobiety, zmienić ją ze spokojnej żony w femme fatale.

Sekret tuszów do rzęs

Kobiety już setki lat temu odkryły tajemnicę zniewalającego spojrzenia, które jest w stanie usidlić każdego mężczyznę.

Rodzaje maskar

Obecnie na rynku jest ogromny wybór tuszów do rzęs, nasuwa się tylko pytanie, jaki będzie najodpowiedniejszy. W rzeczywistości wcale nie jest tak łatwo dobrać właściwy tusz do rzęs, dlatego warto jest uprzednio zapoznać się z typami maskar, wśród których można wyróżnić:

• maskary ułatwiające rozczesywanie/rozdzielanie rzęs – to przede wszystkim produkt kierowany do kobiet, które stawiają na naturalność; tusze tego typu zaopatrzone są w specjalną szczoteczkę, która pozwala na dokładne rozłożenie kosmetyku na każdej rzęsie z osobna;
• tusze pogrubiające i wydłużające – przeznaczone są dla pań, których natura nie obdarzyła długimi rzęsami; tusze takie zaopatrzone są najczęściej w specjalne polimery wydłużające rzęsy oraz cząsteczki kaszmiru, które nadają efekt pogrubienia rzęs;
• tusze podkręcające – kierowane są do posiadaczek prostych rzęs; tusze te zaopatrzone są w specjalne składniki, które po wyschnięciu kurczą się powodując efekt skręcenie, czy też podkręcenie rzęs;
• tusze wodoodporne – tusze, które nie rozmazują się pod wpływem działania wody czy łez; tusz wodoodporny jest wynalazkiem Heleny Rubinstein; tusze te mogą być o tyle kłopotliwe, że często są bardzo trudno zmywalne;
• tusze hypoalergiczne – przeznaczone dla alergików oraz osób noszących szkła kontaktowe, gdyż tusze te pozbawione są wszelkich substancji podrażniających soczewkę oka;
• tusze dwufazowe – dla kobiet, które marzą o prawdziwie głębokim spojrzeniu i kruczoczarnych rzęsach; tusze dwufazowe często mają podwójną szczoteczkę – wpierw należy pomalować rzęsy bezbarwnym płynem, który ma za zadanie wydłużyć je, a następnie pokrywa się rzęsy czarnym płynem (właściwym tuszem).

Zobacz  także: Test korektorów pod oczy

Najczęściej można się spotkać z następującymi opisami tuszów na opakowaniach:

  • styling mascara – curl – tusz modelujący i podkręcający,
  • lash exact mascara – tusz wydłużający rzęsy,
  • endless performance mascara – tusz wydłużający,
  • ultimate mascara – tusz pogrubiający,
  • extra super flash – tusz podkręcający i pogrubiający,
  • waterproof mascara – tusz wodoodporny.

Istotną zmianą na rynku tuszów do rzęs jest z pewnością poszerzenie oferty kolorystycznej. Nasze babki albo nawet matki mogły korzystać tylko z czarnego tuszu do rzęs.Teraz można kupić maskary: czarne, brązowe, fioletowe, niebieskie czy nawet różowe. Wśród młodych kobiet cieszą się niesamowitą popularnością również tusze z małymi drobinkami, które lśnią w świetle. Warto jednak pamiętać, że:

  • do oczu o chłodnej kolorystyce, np. szaroniebieskich, brązowych, ciemnozielonych, czarnych czy ciemnoniebieskich pasują tusze: brązowe, grafitowe, czarne, zielone i fioletowe,
  • do oczu o ciepłej kolorystyce, np. złotobrązowych, orzechowych, jasnoniebieskich czy oliwkowych pasują tusze: brązowe, niebieskie, grafitowe i ciemnobrązowe.

Jak malować?

Sam zakup odpowiedniego tuszu do rzęs nie przyniesie żadnych efektów, jeśli nie opanuje się techniki malowania:

  1. Rzęsy powinno się malować zawsze na końcu, by kolor nie wyblakł, bądź nie uległ zmianie, pod wpływem pudru lub cieni do powiek;
  2. Rzęsy maluje się raz, jeżeli są one gęste, w przeciwnym razie efektowniejszy wygląd otrzyma się dopiero po dwukrotnym ich pomalowaniu (po nałożeniu pierwszej warstwy należy zawsze odczekać stosowną chwilę, by tusz mógł wyschnąć);
  3. Górne rzęsy pokrywa się tuszem w sposób zygzakowaty, tj. kierując szczoteczkę od nasady rzęs w prawo i lewo;
  4. Dolne rzęsy maluje się z góry na dół, przy czym szczoteczka powinna być ustawiona pionowo.

Historia tuszu do rzęs

Kobiety już w czasach starożytnych sięgały po różne metody farbowania rzęs. Popiersie królowej Neferetete, pochodzące sprzed 3500 tysięcy lat, przedstawia kobietę o mocno zarysowanych oczach. Efekt ten został najprawdopodobniej osiągnięty dzięki czarnej kredce (zapewne był to zwykły węgiel, którego odpowiednikiem może być dzisiejszy khol, stosowany głównie przez kobiety arabskie). Egipcjanki jako tuszu do rzęs używały najpewniej mieszaninę sadzy, oliwy i białka. Miał on na celu usztywnić, przyciemnić oraz pogrubić rzęsy.

Tusz do rzęs (lub maskara), jaki znają dzisiejsze kobiety został rozpowszechniony w połowie XIX wieku. Wtedy to francuski przedsiębiorca, Eugene Rimmel, wpadł jako pierwszy na pomysł stworzenia maskary opartej na sproszkowanym węglu, rozcieńczonym w wodzie i nakładanej na rzęsy szczoteczką. Od tego czasu w wielu język na zaczęto stosować wymiennie określenia tusz do rzęs i „rimmel”. Jednak faktyczny tusz do rzę powstał dopiero w 1913 roku za sprawą chemika T.L. Williamsa. Zgodnie z opowieścią Williams pragnął uszczęśliwić swoją siostrę, Maybel, która rozpaczała po zdradzie narzeczonego. W tym celu stworzył dla niej produkt, który miał stwarzać efekt głębokiego spojrzenia, tak by przyciągało ono wzrok mężczyzn. William osiągnął pożądany efekt poprzez zmieszanie pyłu węglowego z wazeliną. Historia jego siostry zakończyła się pomyślne, gdyż wyszła za mąż w 1915 roku, a on sam założył wielką firmę „Maybelline” (nazwa ta powstała z połączenia słów Maybel oraz vaseline).

Pierwsze tusze do rzęs znacznie jednak różniły się wyglądem od tych, które znane są obecnie. Były to, tzw. tusze prasowane, sprzedawane w małych pudełeczkach wyposażonych często w małe lusterko oraz specjalną szczoteczkę do nakładania tuszu. Obecny wygląd maskar to z kolei zasługa Heleny Rubinstein, która zwykła mawiać: „Nie ma znaczenia jak bardzo kobiecie trzęsą się ręce – zawsze może umalować oczy.”

Mimo że tusze do rzęs zatraciły po części swoją pierwotną funkcję, którą było nadawanie rzęsom i brwiom czarnego odcienia, to nadal pozostają one ulubionym kosmetykiem do makijażu kobiet. Większość pań nie wyobraża sobie wyjścia bez maskary na rzęsach. W czym tkwi tajemnica tuszu? Chyba faktycznie w głębi spojrzenia, jakie dzięki niemu może mieć każda kobieta.

Nietypowe kosmetyki – czym zaskakują?
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (14)
/miesiąc temu
Ja nie wyobrażam sobie wyjścia z domu bez tuszu do rzęs. :) na co dzień używam pump up z miss sporty - świetnie rozdziela i pogrubia, a przy tym nie daje nienatualnego efektu.
/2 lata temu
jego główne zalety to świetna konsystencja, dobrze rozprowadza się na rzęsach, nie zostawiając grudek i dobrze utrzymuje się na rzęsach bo się nie obsypuje, a to dal mnie najważniejsze wyróżniki jeśli chodzi o maskarę.
/2 lata temu
ja też używam tego tuszu i rzeczywiście moje rzesy urosly! Rimmel wonderfull to najlepszy tusz na świecie :D:)
POKAŻ KOMENTARZE (11)