Adam Darski podobno wcale nie żałuje rozstania z Dodą/ fot. MWmedia

Nergal się wyspowiadał

Wreszcie. Czyżby się nawrócił? Komu, po co i z czego Adam Darski się spowiadał?
Adam Darski podobno wcale nie żałuje rozstania z Dodą/ fot. MWmedia

Spowiedź miała miejsce na łamach "Wprost", a rolę spowiednika odegrał Piotr Najsztub. Nergal po raz pierwszy i raczej, sądząc po tym co mówi, ostatni dotyka związku z Dodą. Szum medialny go męczy i irytuje teraz maksymalnie. Z wywiadu dowiadujemy się m. in, że nie da na Dorotę powiedzieć złego słowa i za to co zrobiła dla niego i ludzi chorych należy jej się szacunek. Dlaczego więc się rozstali?

Nergal stwierdza w pewnym momencie: "Byłem zaganiany, ale w gruncie rzeczy szczęśliwy, zakochany. Ale żadna płyta nie ma prawa się urodzić z tzw. szczęśliwego życia. Gitarę omijałem szerokim łukiem, bo zwyczajnie nie miałem takiej potrzeby. Od jakiegoś czasu myślę o nowej płycie Behemotha. Dostałem jakąś nową energię".

Zobacz także: Doda wykorzystuje chorobę Nergala

Zobacz także: Wariacje fryzjerskie Dody

Wygląda więc na to, że Doda i cała ta otoczka, a więc bywanie na eventach w czasie tak trudnego doświadczenia jak śmiertelna choroba nie były aż tak ważne. Prawdziwa sztuka, która jest najważniejsza przecież dla muzyka, cierpiała w tym czasie... Smutne to, ale jakże wydaje się prawdziwe... Czy ktoś jeszcze wierzy, ze to medialny trick? Choć czy to, aby nie lekka przesada odrzucać kogoś kto tak potrafi manifestować swoja miłość w imię muzyki metalowej?