7 cudów show-biznesu

W show-biznesie cuda zdarzają się niezwykle często. Przypomnijmy sobie największe z nich!

/ 31.12.2009 14:02 POWRÓT DO ARTYKUŁU

Miejsce 1

Mariusz Pudzianowski - 140-kilowy mistrz salsy i walca

Cuda są zazwyczaj efektem działania sił nadprzyrodzonych. W przypadku naszego cudu numer jeden tak jednak nie jest. Magiczna przemiana strongmana Mariusza Pudzianowskiego w mistrza parkietu, która dokonała się wiosną zeszłego roku na oczach milionów widzów TVN-owskiego show „Taniec z Gwiazdami”, jest zasługą jego samozaparcia i morderczych treningów, którym poddał się bez mrugnięcia okiem. To one sprawiły, że początkowo poruszający się z gracją hipopotama sportowiec z biegiem czasu zaczął przypominać na parkiecie Johna Travoltę (no dobrze, bardziej z czasów „Pulp Fiction” niż „Gorączki sobotniej nocy”, ale zawsze!). Kiedy zaś Pudzian doszedł do finału, a tam po raz pierwszy zdobył od jurorów cztery dziesiątki, zdaje się, że już nikt nie miał wątpliwości, że cuda jednak się zdarzają. I tylko szkoda, że zamiast kontynuować tak pięknie rozpoczętą karierę na parkiecie, Mariusz wolał wrócić do przesuwania małym palcem ciężarówek na zawodach strongmanów. Jego finezyjne „pas de deux” podobało nam się o wiele bardziej…
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/17.03.2010 19:10
to sie nazywa stalowy, osli upor i determinacja. znam kogs takiego i zycze mu wszystkiego naj !