7 cudów show-biznesu

W show-biznesie cuda zdarzają się niezwykle często. Przypomnijmy sobie największe z nich!

/ 31.12.2009 14:02 POWRÓT DO ARTYKUŁU

Miejsce 2

Arnold Schwarzenegger - Terminator gubernatorem

Kiedy w 1968 roku 21-letni austriacki kulturysta Arnold Schwarzenegger przyjechał do Los Angeles, nikt nie spodziewał się, że trzy i pół dekady później to właśnie on będzie zarządzał nie tylko tym miastem, ale też całym stanem Kalifornia. 188 cm wzrostu, 155 cm obwodu klatki piersiowej i stalowe mięśnie zapewniły mu tytuł Mister Universum, ale i tak przez wiele lat nikt nie traktował go poważnie. Filmowcy – bo Schwarzenegger najpierw podbił Hollywood – obsadzali go w rolach herosów i z reguły rozbierali do rosołu (co stanowiło zresztą główną atrakcję obrazów z Arnim), a widzowie uważali za równie atrakcyjnego, co... nieutalentowanego. Wszystko zmieniło się, gdy w 1986 roku Arnold zaczął się spotykać, a potem ożenił się z prezenterką Marią Shriver, siostrzenicą prezydenta Johna Kennedy’ego. To za jej sprawą Austriak nie tylko trafił do polityki, ale zaczął też uzupełniać braki w edukacji. W 2003 roku stanął do wyborów na gubernatora Kalifornii i wygrał je, dystansując resztę kandydatów. A co najbardziej magiczne, jest uważany za jednego z najlepszych zarządców tego stanu w historii Ameryki! Przemiana nierozgarniętego osiłka w sprawnego polityka to nasz cud numer dwa.
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/17.03.2010 19:10
to sie nazywa stalowy, osli upor i determinacja. znam kogs takiego i zycze mu wszystkiego naj !