Czy wiesz jak wspierać dziecko w trudnych momentach na co dzień?

Czy wiesz jak wspierać dziecko w trudnych momentach na co dzień?

Żeby rano chociaż na pięć minut przesunąć alarm budzika… Za chwilę znów zacznie się kołowrotek. Szefostwo niezbyt zadowolone po wczorajszej awanturze, w dodatku jak zwykle rano w pośpiechu. Czy podobnie wygląda początek Twojego dnia? Tymi porannymi myślami podzielił się ze mną dwunastoletni Maciek…
/ 22.09.2010 15:47
Czy wiesz jak wspierać dziecko w trudnych momentach na co dzień?

Chociaż z dzisiejszej perspektywy większości z nas dzieciństwo kojarzy się z czasem beztroski, zabawy i luzu, nasze dzieci mogą widzieć to inaczej. Nie mają jeszcze naszego punktu odniesienia, a ich zwykłe, codzienne sprawy są poligonem doświadczalnym, na którym buduje się ich poczucie własnej wartości i stosunek do życia. Warto o tym pamiętać, choć czasem do szału doprowadzają nas ich pomysły i zachowania, a czasu na etat rodzica mamy coraz mniej. Co robić? A może sięgnąć po klucze do ich serc, czyli uczucia?

Uczucia posiadamy wszyscy

Odwołanie się do nich zwiększa szansę na konstruktywne poszukiwanie rozwiązań. Często samo rozpoznanie uczucia dziecka i zaakceptowanie go (co wcale nie jest jednoznaczne z aprobatą dla sposobów, w jaki uczucia są wyrażane), powoduje odparowanie napięcia i pojawienie się ulgi lub chęci współpracy. Zaprzeczanie uczuciom skutkuje wściekłością, żalem, buntem lub kłamstwem, a my zupełnie nie wiemy, o co chodzi, bo przecież naprawdę chcemy naszym dzieciom pomóc. Spróbujmy zatem zamiast zaprzeczać uczuciom („Lektury są głupie”; „ No to co, i tak trzeba je przeczytać”), zaakceptować je („Wolisz czytać inne książki?”) i zobaczyć, co będzie dalej. Nawet jeśli czytanie lektur boli, dziecku łatwiej to robić, gdy wie, że jego uczucia na ten temat są uszanowane.

Akceptacja uczuć otwiera

Aby zobaczyć, jak to działa, przeprowadźmy na sobie małe ćwiczenie: właśnie okazało się, że projekt, nad którym pracowałaś/eś od kilku tygodni i który sprawiał Ci wiele satysfakcji, nie będzie dalej kontynuowany, bo zmieniła się „polityka zarządu”. Wszystko się w Tobie gotuje. Opowiadasz o tym zaprzyjaźnionej osobie. Co czujesz, gdy w odpowiedzi słyszysz:

To nie koniec świata, nie ma się co przejmować

Życie nie jest sprawiedliwe, ale trzeba umieć ponosić porażki. Popatrz na to z ich punktu widzenia, kryzys, wiesz jak jest. A może tak naprawdę to podświadome dążysz do porażki? Nic się nie martw. Napiszesz jeszcze raz inny i na pewno go docenią.

U mnie było gorzej. Uwalili mój projekt po dwóch miesiącach harówki. Zwykle powyższe strategie (zaprzeczanie uczuć przez pocieszanie, filozofowanie, psychologizowanie, dobre rady, porównywanie) skutkują złością, poczuciem osamotnienia i brakiem chęci do zmierzenia się z problemem.

Pamiętajmy, że każdemu łatwiej jest zmienić zachowanie, gdy jego uczucia są akceptowane. Akceptacja tego, co dzieje się w nas otwiera na szukanie dalszych rozwiązań.

Polecamy: Encyklopedia zdrowia

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)