seks, lubrykant fot. Adobe Stock

Lubrykant - żel intymny m.in. na suchość pochwy. Który wybrać?

Żel intymny to nie tylko rozwiązanie dla tych kobiet, które borykają się z suchością pochwy. Lubrykant może zwiększyć intensywność doznań, a także stworzyć okazję do testowania zupełnie nowych form igraszek...
/ 01.08.2019 16:10
seks, lubrykant fot. Adobe Stock

Gdyby przeprowadzić szczegółowe badania, żel intymny (inaczej nazywany lubrykantem) można byłoby prawdopodobnie odnaleźć w większości polskich sypialni. Przydaje się on nie tylko tym kobietom, które cierpią na przewlekłą suchość pochwy, skutecznie utrudniającą współżycie. Lubrykant urozmaica życie seksualne również tych par, które z odpowiednim nawilżeniem nie mają absolutnie żadnego problemu. Żel intymny może zwiększyć intensywność doznań, a także stworzyć okazję do testowania zupełnie nowych form igraszek... Co należy wiedzieć o lubrykantach?

Skąd bierze się suchość pochwy?

Na początku warto zastanowić się, jakie mogą być przyczyny suchości pochwy. To normalne, że nawilżenie różni się np. w zależności od dnia cyklu miesięcznego - większość kobiet podczas dni płodnych wydziela o wiele więcej śluzu niż w czasie niepłodnych.

Długo utrzymująca się suchość pochwy, pojawiająca się przy każdym stosunku i to niezależnie od stopnia podniecenia, może stanowić jednak głębszy problem. Wtedy warto skorzystać z diagnozy lekarskiej. Możliwe przyczyny suchości pochwy to między innymi karmienie piersią, niewłaściwie dobrane tabletki antykoncepcyjne, menopauza lub używanie wysuszających kosmetyków do higieny intymnej.

Jakie żele intymne stosować?

Przy suchości pochwy można zastosować estrogenowy preparat dostępny wyłącznie na receptę. Popularniejszą opcją jest jednak zakup lubrykantu - żele intymne stosuje wiele par również dla zwyczajnego urozmaicenia seksualnego pożycia.

Najbardziej znane i najłatwiej dostępne są lubrykanty na bazie wody lub silikonu. Te pierwsze szybko wysychają i zazwyczaj istnieje wtedy konieczność ponownej aplikacji, za to nie wywołują podrażnień. Z kolei te drugie utrzymują się na skórze o wiele dłużej, ale u alergików mogą wywoływać stany uczuleniowe, czasem pozostawiają również plamy na pościeli. Zarówno żele intymne na bazie silikonu, jak i te na bazie wody, mogą być stosowane razem z prezerwatywą.

Rzadziej spotykane są lubrykanty na bazie oleju - w ich składzie znajduje się wazelina. Nie powinno się ich stosować równocześnie z prezerwatywą, ponieważ są bardzo gęste i mogą doprowadzić do pęknięcia lateksowego tworzywa. Lubrykant na bazie oleju to częsty wybór tych par, które decydują się na seks analny.

Często w reklamach pojawiają się również żele intymne stymulujące. Oprócz efektu nawilżenia, mają one dostarczać dodatkowych doznań, np. zapachowych (popularne lubrykanty o aromacie owoców), a także chłodzić lub rozgrzewać. W przypadku takich produktów trzeba zachować szczególną ostrożność - ich używanie często skutkuje podrażnieniami, infekcjami lub nawet zapaleniami.

Lubrykanty - to ważne!

Wiele par, które starają się o dziecko, nie wie nawet o tym, że mnóstwo dostępnych na rynku lubrykantów, obniża ruchliwość plemników, a nawet skraca ich żywotność. Chociaż tego typu informacje znajdują się zazwyczaj na etykiecie żelu intymnego, bywają przeoczane. Nie oznacza to oczywiście, że lubrykant w jakimkolwiek stopniu stanowi środek antykoncepcyjny i przenigdy nie należy tak go traktować! Niektórym parom może jednak utrudniać zajście w ciążę.

Czy istnieją domowe lubrykanty?

Czy zawsze trzeba kupować żel intymny w aptece lub drogerii? A może da się go zastąpić jakimś nawilżającym środkiem?

Niestety, istnieją pary które wpadają na najbardziej szalone pomysły. Na internetowych forach aż roi się od historii par, które z różnym skutkiem próbowały zamiast lubrykantu używać produktów codziennego użytku... Rozentuzjazmowana, 24-letnia Marlena do seksu analnego zawsze używa oliwy z oliwek, gorąco polecając to rozwiązanie. Z kolei 35-letnia Dominika opisuje żenującą sytuację, kiedy zakończyła dobrze rokującą znajomość z facetem, który podczas pierwszej gry wstępnej zaoferował jej... użycie masła zamiast żelu intymnego. Forumowiczki lekkomyślnie polecają sobie nawzajem zastosowanie oleju kokosowego lub oliwki dla dzieci. W odmętach sieci udało mi się natrafić nawet na artykuł, zachęcający do zastosowania jako lubrykantu... zblendowanego banana. Inna publikacja poleca zakup w sklepie medycznym... żelu do USG.

Warto podkreślić, że NIE MA lepszej bezpieczniejszej opcji niż profesjonalny lubrykant. Wszelkie inne substancje mogą prowadzić do opłakanych w skutkach konsekwencji - choćby poważnych infekcji. Nacieranie penisa masłem lub bananem to bardzo kiepski pomysł.

Czytaj też:7 zaskakujących rzeczy, które kobiety powinny wiedzieć o męskim nasieniuPunkt G nie istnieje? To nieprawda! Wystarczy nauczyć się go pieścić

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/09.01.2018 23:54
Ja używam żelu potęgującego doznania Libidizer zamiast tradycyjnego poślizgowego. Fajnie rozgrzewa, delikatnie mrowi. polubiliśmy się :)