POLECAMY

Jak opóźnić wytrysk?

Przedwczesny wytrysk odbiera wam radość z seksu? Dajemy wam rady, jak skutecznie opóźnić za szybki wytrysk. Te proste ćwiczenia pomogą wam przejąć kontrolę nad stosunkiem i opóźnić finał do stosownego momentu. Powtarzajcie te ćwiczenie przy każdym stosunku, aż partner samodzielnie będzie umiał kontrolować swój wytrysk.
Jak opóźnić wytrysk? fot. Fotolia

Krok 1. Niech partner położy się wygodnie na plecach, zrelaksuje się. Ty usiądź mu okrakiem na udach. Nie polecam przedtem żadnej gry wstępnej ani innych podniecających bodźców - zabawek erotycznych, filmów itp. Powinniście traktować to jako ćwiczenie a nie grę wstępną.

Delikatnymi pieszczotami doprowadzić partnera do pełnej erekcji i po czym zwolnij gdy Twój partner będzie zbliżał się do orgazmu. Tuż przed wytryskiem przerwij stymulację i mocno zaciśnij palce na prąciu poniżej główki (ok. 3 cm poniżej, na tzw. wędzidełku) i przytrzymaj około 10 sekund po czym posuwistym ruchem przeciągnij dłoń do samego dołu, jakbyś chciała cofnąć nasienie. Kiedy stan erekcji minie, po około pół minuty, ponownie przystąp do stymulacji w ten sam sposób. Powtórzcie to ćwiczenie 3 razy. Na czas ćwiczeń lepiej zaniechać pełnego stosunku. Ćwiczycie do momentu, aż ty zaczniesz samodzielnie rozpoznawać objawy zbliżającego się orgazmu partnera, a twój partner nauczy się częściowo kontrolować swoje reakcje. Teraz możecie przejść do drugiego etapu.

Zobacz także: Co to jest kobiecy wytrysk?

Krok 2. Partner kładzie się na plecach, ty doprowadzasz członek do erekcji. Następnie dosiadasz partnera okrakiem wprowadzając wzwiedziony członek do pochwy. Wytrzymajcie w takiej pozycji bez ruchu możliwie jak najdłużej. Niech partner zasygnalizuje zbliżający się wytrysk. Ty w tym momencie wysuwasz członek z pochwy i robisz ucisk prącia tak jak w pierwszym etapie. Odczekajcie aż erekcja ustąpi i powtórzcie jeszcze 2 razy. Po kilku sesjach, po uzyskaniu lepszej kontroli nad wytryskiem, można podjąć pełny stosunek, prowadzący do uzyskania orgazmu.

Krok 3. Dopóki twój partner nie nauczy się w pełni kontrolować wytrysku, kochajcie się w pozycjach, w których to partnerka ma kontrolę nad partnerem, czyli np. na jeźdźca. Za każdym razem gdy twój partner osiąga gotowość do wytrysku przed twoim orgazmem, możesz zastosować technikę ucisku członka.

Zobacz także: Co zrobić, gdy partner utraci erekcję?

Do uzyskania pełnej kontroli nad wytryskiem potrzeba trochę czasu i praktyki. Oczywiście wszystko zależy od stopnia problemu. Partner może także sam ćwiczyć w podobny sposób, jednak moim zdaniem lepszy efekt przynosi ćwiczenie w obecności partnerki. Z czasem polecam testować wytrzymałość partnera, stosując bardziej wyrafinowane pieszczoty i wprowadzając do zabawy mocniejsze bodźce. Gdy opanuje tę umiejętność, będziecie mogli w pełni czerpać przyjemność z seksu.

W czasie stosunku polecamy wykorzystać również ten sprawdzony sposób opóźniania wytrysku: gdy partner zbliża się do orgazmu, a nie chcecie jesz kończyć zabawy, niech partner przyciśnie punkt między penisem a jądrami na kilka sekund, po czym lekko pociągnie naskórek w dół. Powinno to przyhamować moment kulminacyjny.

I ostatnia, bardzo ważna uwaga: podczas ćwiczeń staraj się okazać partnerowi zrozumienie i czułość. W żadnym razie nie powinnaś traktować partnera protekcjonalnie czy też czynić mu wyrzutów jeśli coś nie wychodzi. W tym ćwiczeniu liczy się przede wszystkim mądrość partnerki.

Zobacz także: Pozycje opóźniające finał?

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (8)
/4 lata temu
Witam. Miałem taki problem jakies dwa lata temu ale moja dziewczyna zamówiła w sklepie internetowym www.erozkosz.pl tabletki i krem Penilarge. Działa od razu juz po pierwszym zastosowaniu widac małe efekty. Polecam
/4 lata temu
Cześć. Tez miałem problem z zbyt wczesnym wytryskiem ale moja żona zamówiła mi w sklepie internetowym www.erozkosz.pl spray Stud Delay działa bardzo szybko. polecam
/4 lata temu
Po prostu brałem przez kilka miesięcy Iqface - wtedy faktycznie było lepiej. Doszedłem do czegoś takiego, że potrafiłem mieć wytrysk bez penetracji, nie wiem dlaczego - nie chorowałem. Powrót do normalności trwał kilka tygodni - przynajmniej na tym środku. Gorzej, że wcześniej straciłem kilka miesięcy na testowanie innych metod. Teraz kocham się tak jak wiele lat temu!
POKAŻ KOMENTARZE (5)