POLECAMY

Dlaczego kobiety decydują się na prostytucję? – wyznania prostytutek

Dlaczego młodzi ludzie coraz częściej decydują się na prostytucję? Co nimi kieruje? Czy brakuje im pomysłu na zarabianie pieniędzy czy może zarabiają za mało? Jak prostytucja wpływa na związek partnerski? Czy można na dobre skończyć z prostytuowaniem się?
Dlaczego kobiety decydują się na prostytucję? – wyznania prostytutek

Rozpowszechnianie się prostytucji

Zjawisko prostytucji należy nie tylko do najstarszych patologii społecznych, ale również do bardzo złożonych problemów. Płatne usługi seksualne mogą świadczyć zarówno kobiety, jak i mężczyźni, a, co gorsza, nawet dzieci. Niestety, prostytucja staje się we współczesnej kulturze coraz bardziej „popularna”. Ciche przyzwolenie, jakie panuje w społeczeństwie polskim, umożliwia nie tylko jej funkcjonowanie, ale również rozpowszechnianie. W Polsce nie istnieje żaden zapis prawny zabraniający bądź legalizujący uprawianie prostytucji. Karalne jest sutenerstwo, kuplerstwo i stręczycielstwo, handel ludźmi, pedofilia, przymuszanie do świadczenia usług seksualnych, ale prawo karne nie zabrania dobrowolnego oddawania swojego ciała za pieniądze wielu osobom.

Coraz więcej osób decyduje się na zarabianie bądź dorabianie w ten sposób. Coraz częściej na zarabianie pieniędzy przy wykorzystaniu własnego ciała decyduje się młodzież, a nawet dzieci. Przyczyn tego upatrywać można w wielu czynnikach, jednak nadal głównym jest zła sytuacja finansowa osób prostytuujących się. Mówiąc o czynnikach ekonomicznych, dla których kobieta decyduje się sprzedawać własne ciało, należy zaznaczyć, że owa zła sytuacja finansowa jest wyłącznie subiektywnym odczuciem osoby prostytuującej się. Nie jest to oczywiście jedyny powód, dla którego kobiety podejmują decyzję o świadczeniu płatnych usług seksualnych.

Dlaczego prostytucja?

Badania które przeprowadzono w gronie prostytutek pozwoliły ustalić co skłoniło je do podjęcia takiego zawodu. Warto przybliżyć motywy, jakimi się kierowały, oraz sytuacje, w jakich doszło do ich pierwszego kontaktu z klientem.

Misia (22) jest jedyną kobietą, która zerwała z prostytucją w czasie prowadzonego z nią wywiadu. Oto jej wypowiedź:

„Pomysł na uprawianie prostytucji zaczął się od tego, że w pewnym momencie miałam sporo długów, z których trudno było mi wyjść, że nie miałam pieniędzy aby skończyć studia... no i tak się zaczęło. Nie jest to sposób z którego będę się utrzymywać całe życie (jeśli wytrzymam psychicznie to maks. 2 lata i kończę).

Decyzję o tym podjęłam 2 miesiące temu, jak nie miałam z czego opłacić czesnego za studia. [...] Spotkałam się około z 12 facetami (nie z każdym poszłam do łóżka) i tak naprawdę zdecydowałam się tylko na jednego, który mi odpowiadał. On jest osobą czystą, zadbaną, nie ma jakiś zboczonych fantazji. Chce spotykać się raz w miesiącu w porządnym hotelu.

Szukałam dodatkowej pracy, ale nie jest to wcale łatwe i na pewno nie znajdzie się dodatkowego zajęcia za konkretne pieniądze. Przykład: jeździłam 50 km do supermarketu wykładać towar; 6 zł za godz. Na dojazd do pracy i z powrotem musiałam wydać 30 zł. czyli 5 godz pracowałam na samo paliwo. Wniosek: nieopłacalne zajęcie.

Wiem, że to co robię jest złe, ale obecnie nie mam innego wyjścia. Jeśli mam iść dorabiać do marketu za 6 zł/godz. to wolę robić to, co robię.”

Andrea (29) zaczęła uprawiać prostytucję bardzo spontanicznie:

„To się zaczęło od jednej osoby, takiej, która dała mi pieniądze, czyli tak jakby zapłaciła. Ale była to osoba miła, która mi później, w pewnym sensie..., no tak jakby pomogła, już nie chodzi tu o takie dosłowne stwierdzenia jak płacenie i seks. I to właśnie może, dlatego że to wszystko zaczęło się tak jakoś bardzo łagodnie. To nie było tak, że ja poszłam do jakiejś agencji i miałam kilka osób dziennie prawda? Nie, ja się spotykałam bardzo sporadycznie... Zresztą... To wszystko było takie... no bardzo sporadyczne.”

Ze względu na trudną i skomplikowaną sytuację finansową prostytuować zaczęła się również Emi (23):

„moja sytuacja życiowa jest skomplikowana, mam bardzo znaczne potrzeby finansowe przy dość niewielkich możliwościach ich zaspokojenia. Moj pierwszy raz był sprzedaniem dziewictwa, potrzebowałam wówczas pilnie pieniędzy, większej sumy na raz, i taka możliwość ich zarobienia wydawała mi się jedyna i dostępna. Od początku tak było ze w celach zarobkowych spotykałam sie wyłącznie z mężczyznami, kiedy zaczynałam mając 19 lat nie bardzo nawet wiedziałam czy myślałam o możliwości spotkań z kobietami.”

Decyzja Fantasis (18) o rozpoczęciu prostytuowania się została podjęta w dosyć nietypowy i przypadkowy sposób:

„Pomysł, na prostytucję wziął sie z czatu internetowego, na którym wielu mężczyzn proponowało mi sponsoring w zamian za seks. Zainteresowało mnie to. Pomyślałam sobie, że uwielbiam seks, nie mam stałego partnera, to dlaczego miałabym się nie spotkać z takim mężczyzną. Myślę również iż zaczęło sie to przez mój nieudany związek z mężczyzną, z którym byłam 3 lata. Zakochana, porzucona kobieta zaczęła szukać czułości wśród innych facetów.. Najpierw szukałam wśród znajomych. Sypiałam z kilkoma. A później… zaczęłam to robić za pieniądze z nieznajomymi.

Moje pierwsze spotkanie z klientem było nieudane. Po prostu klient po mnie przyjechał, mieliśmy gdzieś jechać na łono natury, ale niestety ja zrezygnowałam i powiedziałam, aby mnie wysadził gdziekolwiek. Powodem dlaczego tak zareagowałam było to, ze w ogóle mi sie nie podobał, był po prostu straszny. Po tym spotkaniu postanowiłam spotkać sie ponownie z klientem, juz innym niz wtedy. Był to mężczyzna przystojny, inteligentny, elokwentny. Spodobało mi sie to. Szybka kasa, za cos co uwielbiam – dobry seks. I tak to sie zaczęło.”

Prostytucja a związek partnerski

Staż prostytuowania się w badanej grupie kobiet jest bardzo zróżnicowany. Niektóre panie uprawiają seks za pieniądze nawet od kilku lat, inne – stosunkowo krótko, a czas liczony jest w miesiącach. Jednakże każda z nich zdążyła się dowiedzieć, czym jest odpłatne świadczenie usług seksualnych, co czuje kobieta, dostając pieniądze za seks oraz jak prostytuowanie się może wpływać na relacje z własnym partnerem i otoczeniem.

Tatiana (22) obecnie nie ma stałego partnera. Zapytana dlaczego, odpowiada:

„Czego oczy nie widzą tego sercu nie żal tak uważam kiedy facet dowiedziałby sie o czymś takim wątpię czy chciałby nadal ze mną być i na pewno przestałby mnie szanować, faceci są bardzo skomplikowani oni mogą mieć dużo partnerek, a kobieta powinna mieć jak najmniej.

Myślę, że będę potrafiła być wierna, uważam ze jak juz sie z kimś zwiąże to tylko na poważnie i z miłości, sama widzę jak to jest być zdradzanym kiedyś sama tez zostałam także to jest najważniejsze w związku dla mnie a mając wielu partnerów, którzy są różnorodni w seksie można podświadomie szukać ideału także wszystko z czasem sie nudzi.”

Meliana (23) również nie ma obecnie stałego partnera. Zapytana o powód takiej decyzji, odpowiada:

„Mój ostatni stały partner zdradzał mnie i oszukiwał przez długi czas. Brak mi zaufania do mężczyzn, a na pewno takiego, które pozwoliłoby mi uwierzyć, że będzie ze mną szczery. Nie ukrywam, że obawiam się przed kolejnym zranieniem emocjonalnym. Ale nie tylko lęk, czy obawa mną kieruje. Nie posiadam stałego partnera, nie ze względu na brak czasu, ale przede wszystkim na brak potrzeby. Na chwilę obecną jest mi dobrze tak, jak jest.”

Niki (22) pozostaje w stałym związku z mężczyzną, który wie, czym się zajmuje jego partnerka:

„[...] mój partner wie bo to pierwsza osoba w moim życiu przed którą się otworzyłam i pierwsza która zaakceptowała mnie w 100%. Mało tego on mnie naprawdę rozumie bo podobnie myślimy i postrzegamy świat. Mam podobny pomysł na życie i ten sam system wartości. Idziemy jedną drogą życiową ale jego bliskość i jego uczucia nie przeszkadzają mi. Nie są moją klatką tylko wsparciem – tylko wtedy gdy chcę. Rozumiemy swoją potrzebę wolności. Ja nie potrzebuje różnorodności partnerów. Seks mam tylko ze swoim partnerem i tylko z nim odczuwam przyjemność. Już jestem mu wierna psychicznie, ciało to tylko ciało. Będę się rozkoszować zasłużoną emeryturą.”

Zobacz też: Jakie są psychiczne i fizyczne skutki prostytuowania się?

Możliwość zerwania z prostytucją

Świadczenie płatnych usług seksualnych nie jest zajęciem, które można wykonywać przez całe życie. Prostytucji nie można nazwać zawodem, gdyż w Polsce nie jest ona zalegalizowana. Nie można nazwać jej również powołaniem, gdyż większość osób zajmujących się jej uprawianiem kieruje się przede wszystkim chęcią zdobycia szybkiej gotówki. Można ją za to nazwać pewnymi czynnościami i usługami seksualnymi świadczonymi w zamian za pieniądze.

Jak więc można wykonywać przez całe życie jakieś czynności, nie mogąc ich określić, a co gorsza nie mogąc przyznać się publicznie do ich świadczenia? Odpowiedź brzmi: nie można. Tego samego zdania są badane kobiety. Prostytucja powoduje poważną dezorganizację w życiu uprawiającego ją człowieka. Staje się wygodnym sposobem zarabiania dużych pieniędzy w krótkim czasie, a zerwanie z nią nie należy do łatwych.

Ja (28) zamierza zerwać z prostytucją:

„[...] na pewno skończę jak spotkam tego jedynego a druga sprawa ze na pewno mając 50 lat też tego nie będę robiła wiec może zdarzyć sie to juz jutro albo dopiero za 30 parę lat.”

Ksenia (25) twierdzi, że kiedyś zerwie z prostytuowaniem się, jednak nie wie, kiedy mogłoby to nastąpić.

„Na pewno kiedyś zerwę z prostytucja, tylko jeszcze nie wiem kiedy to nastąpi. [...] Kiedyś będę musiała, choćby z racji wieku. Na razie nie mam takiego zamiaru. [...] To świetne źródło dochodów, wysokie zarobki i elastyczny czas pracy. Ma swoje zalety.”

Misia (22) także zamierza skończyć z prostytuowaniem się:

„Nie jest to sposób z którego będę się utrzymywać całe życie (jeśli wytrzymam psychicznie to maks. 2 lata i kończę). [...] Wtedy nie będę potrzebować pieniędzy na szkołę, a to co zarabiam w mojej „normalnej” pracy wystarczy mi na normalne życie.”

Decyzja o rozpoczęciu prostytuowania się często nie należy do łatwych. Jednakże jest ona o wiele łatwiejsza niż zaprzestanie świadczenia płatnych usług seksualnych. Szczególnie dla osób, które upatrują w nim dobre źródło dochodów. Niezaprzeczalne jest to, że uprawianie prostytucji wpływa znacząco na organizm człowieka, ze szczególnym uwzględnieniem sfery psychicznej. Nawet kobiety, które lubią świadczyć usługi seksualne za pieniądze, którym sprawia to przyjemność, zamierzają kiedyś zerwać z tym zajęciem. Warto podkreślić, że zamierzają to zrobić wszystkie badane kobiety. Jedna z rozmówczyń w trakcie prowadzonego wywiadu dokonała już takiego wyboru.

Pozostałe kobiety, niestety, nie wyznaczyły konkretnego terminu zerwania z seksbiznesem. Wiążą go raczej z innymi wydarzeniami: kiedy uzbierają określoną sumę pieniędzy, założą rodzinę, zwiążą się z partnerem na stałe, będą w zbyt dojrzałym wieku itp. Tych czynników może być tak wiele, jak badanych kobiet. Większe znaczenie ma to, że wszystkie uważają, iż prostytucją nie można się zajmować przez całe życie. Dowodzi to ich pełnej świadomości ryzyka, jakie pociąga za sobą prostytuowanie się, nie tylko dla zdrowia fizycznego i psychicznego, ale również dla relacji ze środowiskiem zewnętrznym.

Zobacz też: Z jakimi niebezpieczeństwami wiążę się prostytucja?

Fragment pochodzi z książki "Zjawisko prostytucji w doświadczeniach prostytuujących się kobiet", autorstwa Katarzyny Charkowskiej (wydawnictwo Impuls, Kraków 2012). Publikacja za zgodą wydawcy. Bibliografia dostępna u redakcji.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (13)
/rok temu
Jakieś zmyślone te wywiady. Część prostytutek robi to, bo nie ma innego sposobu, żeby uprawiać sex kilka razy dziennie z różnymi facetami i jeszcze mieć czas na pracę zarobkową na utrzymanie. Nawet jak znajdą bogacza, co chce być z nimi być i nawet się ożenić, to nie wytrzymują z nim długo, bo niestety stan konta nie jest w stanie osłodzić braku kilku twardych pensów dziennie. Wracają do agencji, bo tam jest ich życie. Część to robi oczywiście dla pieniędzy, bo np. przyjechała z Ukrainy, zarabia grosze w szklarni, czy sprzątając. Traci robotę, nie ma na jedzenie. A tu nagle eureka! W Polsce można rabotać jako blać i nie jest to zakazane, policja się nie uczepi i kasa 5 razy lepsza niż na polu. Kto by nie skorzystał - no nie? Nie wiedzą w ogóle na czym mógłby polegać problem moralny z tą robotą - dla nich to abstrakcja. Problemy to tylko takie, czy będzie umiała, czy sobie poradzi, stres, bo klienci chcą np. głęboke gardło a one nie umie i się krztusi, bo ci.ka się obtarła itp. A nie jakieś tam moralne. Nie korzystałem z żadnej prasy żeby się tego dowiedzieć. Wywiady robiłem bezpośrednio w łóżkach.
/2 lata temu
Mężczyźni korzystający z usług to niby są wzorem cnót? Dlaczego żony nienawidzą prostytutek? Bo ich mężowie są tylko pełnymi naczyniami? I muszą przelać się gdzie indziej? Po drugie mężczyzna ma w sobie potrzebę obdarowywania kobiety, to rodzaj atawizmu po przodkach. Czy nie takie są mu przypisane role we współczesnym świecie? Ten kto nie ma czym zapłacić za seks po prostu go nie ma. Czym się im płaciło,kiedy nie było pieniądza? Skoro to najstarszy zawód. Po trzecie istnieje tu psychologiczna potrzeba akceptacji zarówno po stronie kobiety jak i mężczyzny, który bardzo pragnie potwierdzać swoją sprawność jako mężczyzna, zdobywca, kochanek. To nigdy nie przemija. Też rodzaj atawizmu. Mężczyźni rywalizują między sobą o status, władzę i chyba o męskość. Jak ją testować, skoro żonę już oczarowali? Mężczyzna potwierdza swoją męskość (czytaj sprawność organu) to kobieta potwierdza swoją kobiecość, a skoro jest zapotrzebowania na taką usługę to homo oeconomicus przystępuje do działania.
/3 lata temu
Jak mozna sprzedawac swoje cialo? Niema nato usprawiedliwinia a ci co nato (zgadaja sie albo im to nie przeszkadza tez uprwiaja prostytucje) zgadzaja sie wcale nie sa lepsi niz te k***y !!!!!!!!!
POKAŻ KOMENTARZE (10)