Przemoc domowa - co robić fot. Fotolia

Co robić, gdy padłaś ofiarą przemocy domowej?

Drwiny, poniżanie, groźby, razy, gwałt... Zamiast milcząco ją znosić, dowiedz się, jak powinnaś postąpić!
Alicja Hass / 31.03.2015 05:00
Przemoc domowa - co robić fot. Fotolia
Jak wynika z danych Komendy Głównej Policji w 2014 roku ponad 100 tysięcy osób było ofiarami przemocy domowej. Dotyka ona głównie kobiety i dzieci. Wiele z ofiar ze wstydu lub ze strachu nie prosi o pomoc. A to błąd, bo takie zachowanie tylko rozzuchwala sprawcę. Oto co masz zrobić, by go powstrzymać.

Jak walczyć z przemocą domową?

Powiadom policję

Nie łudź się, że zachowanie, jakiego doświadczyłaś, to był jednorazowy wybryk i sprawca zrozumie, iż źle zrobił. Jeśli partner się awanturuje lub cię bije, wezwij policję – bezpłatny numer 112 lub 997.

Możesz też uczulić sąsiadów, by dzwonili na policję, ilekroć usłyszą niepokojące odgłosy z twojego mieszkania. Gdy przyjedzie policja, zapisz nazwiska funkcjonariuszy lub ich numery służbowe (mają obowiązek pokazać legitymację służbową). Mogą być świadkami w twojej sprawie. Domagaj się także, by sporządzili notatkę służbową w systemie procedury Niebieskiej Karty.

Uwaga! Jeśli partner jest pijany, żądaj, by policjanci zabrali go do izby wytrzeźwień. Gdy w ich ocenie nie ma podstaw, aby sprawcę izolować, a ty czujesz się zagrożona, funkcjonariusze powinni wskazać ci schronisko lub noclegownię.

Niebieska Karta

Składa się z dwóch części. Kartę "A" wypełnia policjant prowadzący interwencję. Wpisuje w niej: czas, miejsce, dane uczestników, przebieg zdarzenia, przyczyny, dane świadków. Zaznacza też, jakie, w jego ocenie, szkody poniosłaś.
Karta "A" trafia do dzielnicowego, który ma obowiązek:
  • niezwłocznie skontaktować się z tobą i zorientować się, jaka pomoc będzie ci potrzebna, przekazać informację  do instytucji, które mogą udzielić ci pomocy,
  • przynajmniej raz w miesiącu cię odwiedzać, by sprawdzać, czy ty i twoja rodzina jesteście bezpieczni.
Karta "B" zawiera informacje ważne dla ciebie: katalog przestępstw popełnianych najczęściej wobec osób najbliższych, aktualne adresy i telefony instytucji i organizacji pomocowych. Znajdziesz tu też informację o prawach osoby wzywającej policję.

Dowody są ważne

Jeśli sprawca ma ponieść konsekwencje, musisz mieć dowody na to, że jesteś ofiarą przemocy. Im więcej ich zbierzesz, tym masz większą szansę, że sprawca zostanie ukarany.
  • Nie ukrywaj przed rodziną i sąsiadami, że jesteś bita i poniżana. Nawet, gdy nie byli bezpośrednimi świadkami, mogą również potwierdzić, że jesteś ofiarą przemocy.
  • Zrób obdukcję lekarską. Jest bezpłatna. Lekarz w zaświadczeniu opisze obrażenia ciała i poda ich prawdopodobną przyczynę. Osoba dotknięta przemocą ma prawo także do bezpłatnego poradnictwa medycznego, psychologicznego, prawnego, socjalnego, zawodowego, rodzinnego.
  • Zabezpiecz zniszczone przedmioty, poszarpane ubrania, zrób fotografie uszkodzonych mebli.

Zgłoś sprawę organom ścigania

Jeżeli chcesz, by sprawca został ukarany, musisz złożyć zawiadomienie o przestępstwie lub pisemny wniosek o ściganie (jeśli zostałaś zgwałcona). Nie musisz sama składać zawiadomienia, może to zrobić w twoim imieniu ktoś z rodziny, sąsiadka, organizacja, którą poprosiłaś o pomoc.

Prokurator ma 6 tygodni na wydanie postanowienia o odmowie postępowania lub jego wszczęciu. Na tę decyzję przysługuje ci zażalenie. Gdy sprawa trafi do sądu karnego, masz prawo zgłosić wniosek, że chcesz być tzw. oskarżycielem posiłkowym. Wtedy będziesz mogła zadawać pytania oskarżonemu i świadkom, składać wnioski dowodowe np. o przesłuchanie dodatkowych osób, przeglądać akta sprawy. Pamietaj, że jako osoba bliska sprawcy masz prawo odmówić składania zeznań.

Uwaga! Możesz ponadto domagać się eksmisji sprawcy. W tym celu powinnaś złożyć pozew do sądu rejonowego. Ten wyda postanowienie po przeprowadzeniu rozprawy, która powinna odbyć się w terminie miesiąca od dnia wpłynięcia wniosku. Postanowienie staje się wykonalne z chwilą ogłoszenia. Sąd orzeka też o prawie do lokalu socjalnego bądź o braku takiego uprawnienia. Lokal powinna zapewnić gmina.

Wystąp o odszkodowanie

Jeśli w wyniku przemocy poniosłaś szkodę majątkową (bo np. byłaś długi czas na zwolnieniu), możesz żądać odszkodowania i zadośćuczynienia za krzywdę. Pozew możesz złożyć w procesie karnym (tzw. powództwo adhezyjne) najpóźniej do rozpoczęcia sprawy w I instancji. Jeżeli rozprawa karna już jest w toku, pozew trzeba będzie złożyć w wydziale cywilnym w sądzie rejonowym (okręgowym, gdy wartość przedmiotu sporu przekracza 75 zł) i zapłacić wpis stosunkowy (5 proc. kwoty, jakiej się domagasz).

Tu znajdziesz pomoc

W razie potrzeby zadzwoń na jeden z poniższych telefonów:
  • Telefon zaufania – 800 12 01 48 – "Zatrzymaj przemoc" (numer bezpłatny);
  • Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie "Niebieska Linia", Warszawa, ul. Korotyńskiego 13, tel. 22 668 70 00  – Poradnia Telefoniczna "Niebieskiej Linii";
  • Telefon "NIEBIESKA LINIA" Stowarzyszenia na rzecz przeciwdziałania przemocy w rodzinie 801 12 00 02, czynny od poniedziałku do soboty 8.00–22.00, w niedziele i święta 8.00–16.00 (z tel. stacjonarnych płatny pierwszy impuls);
  • Fundacja Centrum Praw Kobiet: Telefon Zaufania – 22 621 35 37; dyżur psychologa od pon.-pt, oprócz czwartków w godz. 10.00-16.00, dyżur prawny w czwartek w godz. 10.00–16.00; Telefon Interwencyjny – 600 070 717.

Przeczytaj również:


Autorka jest redaktorem "Przyjaciółki" i "Pani Domu".

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (2)
/28.01.2018 10:55
Pisze 1 palcem i to jednej dloni i to ledwo bo ...ach zresztą musze się wyzalic. Od ponad już tygodnia nie mogę spac jesc i nie mogę fizycznie dojść do siebie / nie mówiąc o psychicznym dochodzeniu bo psychicznie już chyba po mnie/ po tylu gróźb i obelgach i ponad 3 godz. biciu meza ale 'cichym' /tak żeby nikt jego czynów nie słyszal / i robil to doskonale sprawnie bo tak żeby bolało ale żeby sladów za dużo nie było widać i żeby uszczerbku nie błyo ale tylko widać .Bo np. powyrywane włosy z mojej głowy które jeszcze wypadają garściami a których tuz po tym wyrywaniu mam tyle ze /wygląda to jakbym w worku miała peruke/ wypełniła mała bo schowałam reklamówke / a jak to pani doktor mi powiedziła na kiedy przywlekłam się nie mogąc norm. oddychać /zeber bol przerazajacy/ na SOR po wielogodzinnym czekaniu by mnie zechciała zbadac cyt. powyrywane włosy z głowy to nie uszczerbek na zdrowiu itd. Wcale nie chciło jej się nawet sluchac czy ogladac czy badac lub szukac siniaków bedacych na mnie i tylko osłuchała płuca i serce, kazala stanac na jednej potem drugiej nodze i po 4 minutach koniec było badania potem znów czekanie prawie 2 godz. by zechciała wysłać tj. cos mnie na rtg zeber.....i nie głowy bo przecież nie straciłam przytomności a to ze bil mnie lezac na mnie swoim 120 kg cialem, zatykał usta bym nie wyła lub nie darła się i przecież jak to /on maz mówi/ tylko tracał piesciunia lekko po mojej głowie tyle tylko ze az miłam mroczki jak czasem tracił / no i tak a by krew nie leciała a włosy wyrywał bo to boli a miało mnie bolec ale tez krwi nie zostawia włosów .......KOSZMAR szczerze to BADANIE U TEJ LEKARKI na SORZE olała totalnie nie miała czasu nawet wysłuchać no cóz myslala bo wygladalam po tym nocnym 3 godzinnym biciu jak pasztet zmarnowana zapłakana, zgarbiona z koltune na glowie i wyrwanymi włosami w siatce wiec pewnie jak menelka wyglądałam a ja szukałam POMOCY i może chociaż podpowiedzi o NAIWNA myslac ze ja dostane chociaż w sł. zdrowia ! A żeby było smieszniej to po tym katowaniu maz sam zadzwonił na policje kiedy zdołałam mu sie wyrwac / a właściwie z pod niego/ kiedy cudem reka siegnelam i złapałam za frane i się wyrwała z karnisza .....wtedy zwiałam w zamieszaniu zamknęłam się w łazience i wolałam az bolało gardło pomocy ...To zadzwonił na policje i zglosil ze demoluje dom i żeby przyjechali ...........NO I PRZYJECHALI I MNIE OLANO bo to on dzwonil a ja rozczochrana zaplakana roztrzesiona wyglądałam jak naprawdę pasztet i TEZ NAWET NIE CHCIELI NA OSOBNOSCI ZE MNA POROZMAWIAC ! On się martwi teraz krniszami i firanka czy sztorami a ja coz w srodku na zewnątrz 10 lat tarsza w 1 dzień nawet mowic nie mogę bo po przyduszaniu mowie jakbym była na gardło chora. Nie ma po co szukac pomocy pzekonalam się o tym tydzień temu ! tylko się ponizalam probujac mowic ze jej potrzebuje jak miałam odwage mowic co mi jest kto to mi zrobil..... NIE WARTO policjantka i policjnt byli i co olai i tylko upokorzyli a SOR? ponad 7 godzin w poczekalni spędzone i w kolejce żeby tez doswiadczyc ze nie warto mowic co się stało bo TO BZDURY A PANI MŁODA DOKTOR NIE MA CZASU NA BZDURY! Teraz już wiem dlaczego kobiety nie zgłaszają katowania, wyzywania, bicia i znęcania się bo niestety /sama się przekonałam o tym w tamtym tyg./ bo nie ma co liczyc na szczera empatie lub beznteresowna pomoc ...i nie ma co LICZYC NA SZCZESCIE ZE SPTKA sie wreszcie KOGOS KTO NAPRAWDE ZECHCE POMÓC i nie upokorzy lub nie wysmieje, zignoruje ! Boli ale już wiem bo ciagle TO SLYSZE ZE MA BOLEC! leze łysawa strasznie obolala i cociaz wyzaliłam się i to ledwo klikając te bez składu wypociny moje bo nie mam siły
/02.12.2017 11:54
PiS przygotowuje się do podwyżki wniesienia sprawy rozwodowej z 600 zł na 2.000 zł. Gratuluje. Jak kobieta chce uciec z takiego toksycznego związku - to te 600 zł skądś wynajdzie ale 2.000? Wątpie. Niech sie męczy nadal....