Fast-food przyczyną agresji?

„Jesteś tym, co jesz” - taka zasada przyświeca żywieniu makrobiotycznemu. Nie od dziś wiadomo, że to ,co jemy wpływa na nasz organizm – albo pozytywnie, albo destrukcyjnie. Niektóre z pokarmów oddziaływają na nasz umysł, samopoczucie i zachowanie – co ostatnio wywnioskowano z badań przeprowadzonych na Uniwersytecie Oxfordzkim. Co ciekawe: przyjmowanie bardzo przetworzonego jedzenia może prowadzić do rozdrażnienia, agresji, a nawet skutkować pojawieniem się skłonności do przemocy.

„Jesteś tym, co jesz” - taka zasada przyświeca żywieniu makrobiotycznemu. Nie od dziś wiadomo, że to ,co jemy wpływa na nasz organizm – albo pozytywnie, albo destrukcyjnie. Niektóre z pokarmów oddziaływają na nasz umysł, samopoczucie i zachowanie – co ostatnio wywnioskowano z badań przeprowadzonych na Uniwersytecie Oxfordzkim. Co ciekawe: przyjmowanie bardzo przetworzonego jedzenia może prowadzić do rozdrażnienia, agresji, a nawet skutkować pojawieniem się skłonności do przemocy.

Dlaczego tak się dzieje?
Według badaczki zjawiska – dr Ramsey – za wszystko odpowiedzialne są niedobory składników odżywczych. To one mają powodować zaburzenia nastroju i zachowania. Bez niezbędnych składników odżywczych, jak witaminy, minerały i inne, organizm człowieka nie jest w stanie prawidłowo funkcjonować, tj. produkować enzymów, hormonów i innych związków np. neuroprzekaźników, warunkujących nasz dobrostan psychiczny. Może to doprowadzać do niebezpiecznych zachowań, napadów złości i aktów przemocy w celu rozładowania złego samopoczucia i napięcia.

Badania dr Ramsey
Dr Ramsey żeby nie być gołosłowna, zbadała wpływ diety na nastrój i zachowanie pewnych więźniów. Podzieliła ich na dwie grupy i jednej podawała suplementy witaminowe, a druga odżywiała się typowym jedzeniem śmieciowym, czyli fast-foodem. Następnie porównała ich zachowania i stwierdziła, że więźniowie otrzymujący suplementy cechowali się mniejszym podenerwowaniem i skłonnością do agresji, niż grupa więźniów żywiąca się niezdrowym jedzeniem.

Dr Ramsey przenosi wyniki badań na ludność świata, bowiem wiele osób żywi się właśnie fast-foodem, który nie zawiera żadnych właściwości odżywczych, oprócz mnóstwa kalorii, konserwantów, cukrów prostych i nasyconych tłuszczów zwierzęcych.

Fast-food przyczyną agresji?

Fot. Depositphotos

To właśnie niedobory witamin z grupy B, C, magnezu, potasu, a także cukrów o niskim indeksie glikemicznym – mogą powodować zdenerwowanie, spadek sił psychicznych i skłonność do zachowań agresywnych.
Jeśli chodzi o cukry – szczególnie niepożądane są cukry proste. Powodują one nagły skok poziomu glukozy we krwi, co na chwilę poprawia nasze samopoczucie, ale w niedługim czasie znowuż dochodzi do hipoglikemii, objawiającej się m.in. podenerwowaniem, pobudzeniem i rozdrażnieniem.

Warto jeszcze wiedzieć, że podobne badania przeprowadzili badacze z Pennsylvania State University. Ich wnioski były podobne: osoby ze skłonnością do obniżonego nastroju, będą jeszcze bardziej cierpiały, jeśli będą się odżywiać jedzeniem śmieciowym. Zatem przyjmowanie fast-foodów potęguje złe samopoczucie.

Podsumowując, zachęcamy do wykluczenia ze swojej diety żywności przetworzonej i zawierającej dużo cukrów prostych. W ich miejsce można włączyć świeże warzywa, owoce, orzechy, nasiona i nabiał, które są źródłem witamin i pierwiastków. Ponadto zapobiegają nagłym skokom poziomu glukozy we krwi, przez co nie pojawiają się wahania nastroju i rozdrażnienie.

Opracowano na podstawie:
http://www.naturalnews.com/039655_processed_food_irritability_research.html
http://boston.cbslocal.com/2013/03/15/experts-say-food-may-contribute-to-anger-violent-behavior/

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)