Spędźmy wyjątkowy , świąteczny czas w gronie najbliższych/fot. Fotolia

Czym są dla nas Święta?

Tradycyjne potrawy, kolorowa choinka, rodzina w komplecie. Wszyscy radośni, odświętni, łamią się opłatkiem i śpiewają kolędy. Czyż nie tak kojarzą się Święta Bożego Narodzenia? A może są czasem wytężonej pracy, porządków domowych, kuchenną katorgą i niekończącymi się kolejkami w zatłoczonych sklepach?
/ 21.12.2017 13:01
Spędźmy wyjątkowy , świąteczny czas w gronie najbliższych/fot. Fotolia

Czas święty czy przeklęty?

Jak dzieci postrzegają Święta? To dobre pytanie, ponieważ nikt  tak, jak one nie jest wolny od trudów obowiązku i uprzedzeń. Czyli podchodzą do nich z przejęciem, bez mieszanych uczuć i z czystą radością. Widzą też rzeczy, które pozostają niewidoczne dla dorosłych. 18 letni Mateusz tak mówi o Świętach: Lubię pachnącą i kolorową choinkę, czekanie na Mikołaja z prezentami, i to że babcia z dziadkiem przyjeżdża…ale najbardziej w Świętach lubię to, że rodzice przestają się kłócić. W domu nareszcie jest cicho. Szkoda, że nie mogą trwać cały rok!

Natomiast 12 letnia Zosia dodaje: Ja w Świętach lubię to, że nareszcie cala rodzina jest w domu. Przyjeżdżają moi starsi bracia i razem z tatą ubieramy choinkę. Z mamą kilka dni wcześniej pieczemy pierniczki i szykujemy pachnące ozdoby z goździków i pomarańczy obleczonych wstążką. Podoba mi się, że możemy coś robić razem. Nikt się nigdzie nie spieszy, nareszcie jesteśmy tylko dla siebie. Nawet tata wyłącza telefon, a bracia nie siedzą przy komputerze! Nie rozumiem tych, co nie lubią Świąt!

Jak daleko różnimy się od własnych dzieci i młodszego rodzeństwa? Czy aż tak pośpiech, złośliwość i zmęczenie odarły nas z dostrzegania w Świętach tego, co naprawdę ważne? Przecież drzewko, potrawy, prezenty, wielkie sprzątanie ma głębszy sens. Za tym wszystkim chowa się potrzeba bycia wśród bliskich, okazywania im swojej miłości i umiejętności wybaczania oraz świętowania wspólnie spędzonych chwil. Takie momenty należy celebrować. Tylko wtedy będą wyjątkowe. Nasze obrzydzenie do świątecznego zamieszania to czkawka, którą odbija się nasze życie w stylu instant.

Zagubiony duch Świąt

Jak dorośli oddalili się od ducha Gwiazdki nie trzeba daleko szukać. Sami kręcimy nosem, gdy już w połowie listopada sklepy i reklamy zalewają nas przedświątecznymi cud-ofertami. A to znów trzeba będzie zaprosić całą rodzinę, bo przecież tego roku nasza kolej na Wigilię. Na samą myśl o sprzątaniu, a tym bardziej o kuchennych wojażach dostajemy wysypki. No i jeszcze trzeba będzie wszystkich obdzwonić z życzeniami. Istne piekło!

Pojawia się pytanie dlaczego? Dlaczego Święta przestały być dla nas-dorosłych przyjemnością, a stały się istną katorgą? Pewnie dlatego, że w swoim zajętym życiu zapomnieliśmy o tym, co naprawdę istotne. Przestaliśmy patrzeć na Święta jako czas miłości i pojednania. W to miejsce wpasowaliśmy obraz przemęczonych i zestresowanych ludzi, którzy jedyne na co mają ochotę to święty spokój. Ale czy na pewno? Może warto zastanowić się, skąd bierze się nasza awersja do rodzinnego świętowania?

Polecamy: Świąteczna gorączka - jak jej uniknąć?

Idealni męczennicy

Przede wszystkim staliśmy się wygodni. Nie mamy ochoty na rozmowy, które wymagają od nas więcej niż 10 minut przy słuchawce albo emocjonalnego zaangażowania czy przykrych wyznań. W zamian wolimy zamknąć się w czterech ścianach domu i oglądać telewizję. Co więcej uwierzyliśmy w to, że potrafimy być idealni. Według tej teorii każdy wykonuje 300% normy bez większego wysiłku, a po całym dniu tej wyczerpującej pracy wychodzi uśmiechnięty w nieskazitelnym stroju, jak filmowy James Bond.

W każdej chwili oddechu, nagromadzona latami frustracja z powodu niedopasowania do ideału, daje o sobie znać. Jaki z tego morał? Że możemy i chcemy poświęcać się na co dzień , ale na ten szczególny czas po prostu nie starcza nam siły. Może więc w tym roku zapomnijmy o idealnych paniach i panach domu, podzielmy się świątecznymi przygotowaniami z przyjaciółmi i rodziną, a później spędźmy ten wyjątkowy czas w gronie najbliższych. Bo nie ma nic gorszego niż święty spokój w Święta.

Dowiedz się więcej: Jak poradzić sobie z przedświątecznym stresem?

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)