Urlop "od kuchni"

Zasada odbierania gości
Kiedy wyjeżdżamy na wakacje chętnie korzystamy z możliwości spróbowania lokalnych przysmaków. W końcu jeśli mamy urlop, to jest to także odpoczynek od kuchni. Chcecie wiedzieć, co robią kelnerzy, by dostać większy napiwek, albo jak przekonać klienta, by jeszcze zajrzał?
/ 14.08.2012 13:45
Zasada odbierania gości

Kiedy sezon urlopowy w pełni, właściciele restauracji, barów czy hoteli zacierają ręce i – pod warunkiem, że pogoda dopisze – liczą niemałe korzyści finansowe. Ich pracownicy z kolei mają okazję do większych zarobków, głównie dzięki napiwkom zostawionym przez zadowolonych klientów. Jak przecież powszechnie wiadomo – największy zysk kelnerki, barmani czy obsługa hotelowa, mają właśnie dzięki napiwkom. Ale co tak naprawdę decyduje o ich wysokości?

Polecamy także: Jak degustować wino?

Czynników jest wiele i niestety wiele z nich w rzeczywistości nie zależy od samego kelnera. Dobry humor klienta, lepszy dzień kucharza, jakość produktów spożywczych, sprawnie działająca lodówka czy wreszcie przyjemnie pachnący lokal to na pozór niedostrzegalne, ale bardzo ważne elementy wpływające na nastrój, a tym samym hojność klienta. Na szczęście w dużej mierze sukces zawodowy (a więc i większe napiwki) zależą od nas samych, a konkretnie od dobrego przygotowania, odpowiedniego nastawienia, no i od czegoś jeszcze…

Tajemnicza broń kelnera

Z pewnością każdemu z nas zdarzyła się sytuacja, kiedy zostawiliśmy napiwek kelnerce, nie tylko dlatego, że była ładna czy miła, ale bo miała w sobie „to coś”. Faktycznie czasem zdarza się, że, nie wiedzieć dlaczego, mamy ochotę podarować większy napiwek kelnerowi bądź kelnerce, niekoniecznie wyłącznie za wyjątkową jakość obsługi. Dlaczego?

Wiktor Koszycki, analityk zachowań społecznych z serwisu feromony.pl twierdzi, że to właśnie przez feromony. Każdy z nas tak naprawdę wydziela większe bądź mniejsze ich ilości, przyciągając do siebie osoby z otoczenia. Działanie feromonów następuje bez udziału świadomości – wdychane poprzez organ VNO znajdujący się w przegrodzie nosowej, przesyłane są bezpośrednio do podwzgórza mózgu, gdzie powstają nasze emocje - zarówno te pozytywne, jak i negatywne.  - Dlatego między innymi czujemy sympatię czy przyciąganie do kogoś, kogo zupełnie nie znamy, a ktoś inny, właściwie bez przyczyny, wzbudza naszą niechęć – wyjaśnia Koszycki. – Feromony, docierając bezpośrednio do mózgu, wpływają na emocje i nastawienie klienta. To dzięki nim goście  podświadomie zmieniają swój nastrój, stają się bardziej otwarci i przyjaźniej nastawieni do kelnera czy obsługi hotelowej. Wśród naszych klientów spory procent stanowią osoby pracujące w gastronomii. Jak twierdzą, stosują feromony właśnie po to, by zwiększyć swoje napiwki - dodaje.

W klubie

W klubach i pubach, gdzie dominuje alkohol, działanie feromonów jest potęgowane. Pod wpływem alkoholu luzują się „hamulce socjalne”, które powstrzymują nas przed instynktowymi, zwierzęcymi zachowaniami. Feromony zyskują wtedy możliwość pełnego działania. Z sukcesem wykorzystują to tancerki i tancerze erotyczni, którzy swoje dochody, a konkretnie ich wysokość, uzależniają od profesjonalnego, świetnie przygotowanego występu i oczywiście umiejętności "rozgrzania" tłumów. Im gorętszą wytworzą atmosferę, tym wyższy otrzymają napiwek. Dlatego między innymi feromony są bardzo często wykorzystywane właśnie w klubach, na pokazach, podczas wieczorów panieńskich i kawalerskich.

Zyskać kontrolę

Jak wynika z Pierwszego Ogólnopolskiego Badania Skuteczności Feromonów, barmani i kelnerki korzystając z nich, zwiększają skuteczność w pracy, a więc i wysokość otrzymywanych napiwków. Szczególnie latem są one zdecydowanie większe, bo teraz, kiedy bardziej się pocimy, nasze ciało wydziela więcej feromonów. Jak się okazuje, związki te są nierzadko nieodłącznym elementem przygotowania do pracy – takim jak biała koszula czy profesjonalny makijaż. I nie dotyczy to tylko tancerek w klubach, kelnerek czy barmanów, ale właśnie obsługi hotelowej, po której raczej nie spodziewalibyśmy się korzystania z feromonów.

Zobacz również: Romantyczna kolacja dla dwojga - propozycje menu

Redakcja poleca

REKLAMA