Oszuści nie śpią. Wakacje to czas, kiedy wiele osób szuka hoteli i wycieczek. W ostatnich dniach policjanci ostrzegają przed kuponami wakacyjnymi. 48-letni mieszkaniec województwa warmińsko-mazurskiego myślał, że trafił na atrakcyjną cenę, a stracił 8 tys. złotych. Jak nie dać się oszukać?
Kupon wakacyjny to jedna z wielu metod wykorzystywanych przez oszustów. Na czym polega?
Spis treści:
- Oszustwo na kupon wakacyjny
- Jak nie paść ofiarą oszustwa?
- Metody oszustów podczas wakacji
Okres wakacyjny stwarza cyberprzestępcom nowe możliwości. 14 czerwca (piątek) policjanci z Nidzicy przyjęli zawiadomienie o oszustwie „na kupon wakacyjny”. Ofiarą padł 48-latek z gminy Kozłowo.
Jak podawał oszukany mężczyzna, na portalu ogłoszeniowym natknął się na ofertę sprzedaży kuponu wakacyjnego popularnego biura podróży w bardzo atrakcyjnej cenie.
Mężczyzna skontaktował się z osobą wystawiającą ofertę i ustalili szczegóły zakupu kuponu o wartości 12 000 zł za cenę 8000 zł.
Po tym, jak 48-latek przelał pieniądze na wskazane konto, skontaktował się z właścicielką profilu na portalu ogłoszeniowym. Dopiero wtedy dowiedział się, że ktoś włamał się na jej konto, a ona sama żadnego przelewu na kwotę 8 000 zł nie otrzymała. Zgłaszający zorientował się, że padł ofiarą oszustwa i zgłosił sprawę na policji.
Odpowiadając na ogłoszenia na portalach ogłoszeniowych, można trafić na ciekawe oferty. Niestety można też paść ofiarą oszustwa. Jak cieszyć się zakupami, a jednocześnie nie stracić pieniędzy?
Policjanci ostrzegają, żeby za każdym razem upewnić się, że za wykonywaną transakcją nie stoją oszuści. Okazuje się, że nie jest to trudne.
To proste – zadzwoń do osoby, która akurat prosi Cię o pieniądze i zweryfikuj prośbę
– radzą policjanci na stronie nidzica.policja.gov.pl.
Przy planowaniu wakacji trzeba być ostrożnym. Zdarza się, że wykupimy wycieczkę od nieistniejącego biura podróży albo nocleg w nieistniejącej kwaterze na wynajem.
Zanim zdecydujemy się przelać pieniądze na wskazane konto, warto sprawdzić, czy dany obiekt turystyczny istnieje i najlepiej zadzwonić. Naszą czujność powinny wzbudzić również podejrzanie tanie oferty.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.