odmówiła obsłużenia klientki bez maseczki fot. Adobe Stock

Odmówiła obsłużenia klientki bez maseczki. Sąd ukarał ją grzywną

Ekspedientka z Suwałk odmówiła obsłużenia klientki, która nie nosiła maseczki. Ta wezwała policję, co skończyło się grzywną... dla kobiety pracującej w sklepie.
Urszula Wilczkowska / 02.09.2020 11:03
odmówiła obsłużenia klientki bez maseczki fot. Adobe Stock

Przepisy są jak do tej pory jasne - w sklepach, pojazdach transportu publicznego oraz we wszystkich zamkniętych przestrzeniach publicznych zakrywanie ust i nosa jest obowiązkowe. Ciągle jednak znajdują się „obrońcy wolności”, którym ten obowiązek wyjątkowo wadzi. Wolą nawet rozmówić się z policją niż założyć maseczkę.

Ten przejaw ignorancji jest niestety coraz częstszy, a maseczkowi sceptycy ciągle zasłaniają sobie twarz nie maseczką, a konstytucją, w której, jak mówią, nie ma żadnego zapisu, który zmuszałby ich do tej potwornej i uwłaczającej im czynności. Coraz więcej pracowników sklepów decyduje się z tego powodu wzywać policję - tak prawie skończyło się w przypadku Tomasza Karolaka. Przypadek ekspedientki z Suwałk jest jednak zupełnie inny...

Ekspedientka ukarana za nieobsłużenie klientki

Sprawa ciągnie się już od lipca. Wtedy właśnie pracownica jednego z suwalskich sklepów zauważyła spacerującą między regałami młodą kobietę bez maseczki. Upomniała ją wtedy, by zasłoniła usta i nos zgodnie z obowiązującymi przepisami, ta jednak nie zareagowała. Gdy klientka podeszła z zakupami do kasy, ekspedientka odmówiła jej obsłużenia.

Wtedy właśnie do sprawy została włączona policja. Nie przez inicjatywę pracownicy sklepu, ale rozwścieczonej klientki. Zgłosiła ona policjantom, że bezpodstawnie odmówiono jej obsłużenia w sklepie. Policja skierowała do sądu wniosek o ukaranie pracownicy sklepu. Na podstawie kodeksu wykroczeń sąd ukarał ekspedientkę grzywną o wysokości... 100 zł.

Wyrok nie jest jednak prawomocny, a ekspedientka już (bardzo słusznie) się od niego odwołała. Kolejna rozprawa przed Sądem Rejonowym jest zaplanowana na 16 września.

Według rozporządzeń wydanych na czas pandemii, sprzedawcy w sklepie mają pełne prawo do odmówienia obsługi klienta, który nie stosuje się do obowiązku zasłaniania ust i nosa. Takie jest też oficjalne stanowisko Ministerstwa Zdrowia.

Źródło: rmf24.pl

To też może cię zainteresować:
Epidemiolog ostro skrytykował rozpoczęcie roku szkolnego: jeden wielki eksperyment społeczny
Nowe zasady kwarantanny i izolacji. Ministerstwo Zdrowia podało szczegóły
Ministerstwo Zdrowia: obostrzenia dotyczące wesel mogą wrócić w każdej chwili