Na jaki letni festiwal puścić nastolatka?

Serce matki zawsze drży, gdy musi szerzej otworzyć ramiona i wypuścić dziecko w świat. Lęk, by nic mu się nie stało, jest silny. Gdybym miała teraz typować, na jakie wakacyjne pomysły mojej nastolatki się godzę, z pewnością na pierwszym miejscu wymieniłabym Pol’and’Rock Festival, czyli Przystanek Woodstock.
Na jaki letni festiwal puścić nastolatka? fot. fot. Bartek Muracki, Szymon Aksienionek, Marcin Michoń, Anna Migda, Piotr Barbachowski, Igor Kohutnicki, Dawid Ilnicki

Kochana P.!

Dzieci nam rosną i niedługo zapewne zaczną same jeździć na wakacje. A jeszcze wcześniej – na różne imprezy. To próba dla obu stron – dla rodzica, żeby zaufać, i dla dziecka, żeby tego zaufania nie zawieść. No i pozostaje jeszcze ocena wybranego miejsca.

Serce matki zawsze drży, gdy musi szerzej otworzyć ramiona i wypuścić dziecko w świat. Lęk, by nic mu się nie stało, jest silny. Gdybym miała teraz typować, na jakie wakacyjne pomysły mojej nastolatki się godzę, z pewnością na pierwszym miejscu wymieniłabym Pol’and’Rock Festival, czyli Przystanek Woodstock.
Od 1995 roku Fundacja Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy przygotowuje festiwal muzyczny – w podziękowaniu dla wszystkich wolontariuszy za ich pomoc przy organizacji finału Orkiestry. Pierwsza impreza odbyła się pod hasłem: „Miłość. Przyjaźń. Muzyka”. W tym duchu odbywały się też kolejne edycje festiwalu.
Pol’and’Rock Festival to przede wszystkim zabawa przy doskonałej i różnorodnej muzyce, bycie razem, poznawanie nowych ludzi – a wszystko to w poczuciu wspólnoty wynikającej z wyznawania zasad bliskich Orkiestrze. To także imprezy towarzyszące: Antyrasistowskie Mistrzostwa Polski w Piłce Nożnej i Akademia Sztuk Przepięknych.

7 rzeczy, za które pokochałam Przystanek Woodstock (od pierwszego wejrzenia i na zawsze)!

Lubię oglądać transmisje z tego festiwalu – są fajne i krzepiące – już od dwudziestu czterech lat.
Aż tu nagle się okazało, że Pol’and’Rock Festival to „impreza podwyższonego ryzyka”. Tak było w ubiegłym roku, tak jest także w tym. Sprawdziłam, co mówią na ten temat przepisy: impreza podwyższonego ryzyka to impreza masowa, w czasie której istnieje obawa wystąpienia aktów przemocy i agresji. Przesłanką do uznania imprezy za wymagającą szczególnej ochrony mogą być doniesienia medialne sugerujące niebezpieczeństwo, wcześniejsze złe doświadczenia z zachowaniem uczestników. Komendant Policji w Gorzowie Wielkopolskim uznał, że na imprezie organizowanej przez Orkiestrę mogą się zdarzyć „zamachy o charakterze terrorystycznym”, „przestępstwa rozbójnicze i narkotykowe, a w tym zatrucia i zgony”, „naruszenia przepisów ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałania alkoholizmowi czy przestępstwa na tle seksualnym”.
Poważne zagrożenia, prawda? Zresztą znajduje to odzwierciedlenie w statystyce: w 2014 roku 3,3% imprez w Polsce otrzymało status podwyższonego ryzyka, z czego co piąta była meczem piłkarskim. A ile imprez artystyczno-rozrywkowych tak zakwalifikowano? Okrąglutkie zero.

Jasne, że Komendant Policji, wydając taką decyzję, musi dysponować odpowiednimi informacjami, doświadczeniem, wiedzą, no bo jak inaczej? Chętnie bym poznała te tajniki. Ja działam dużo skromniej, bo po prostu patrzę, analizuję, wyciągam wnioski i mam matczyną intuicję – lichutkie warunki. A jednak, powiem Ci, nigdy mnie te narzędzia nie zawiodły. A statystyki decydentów? No właśnie.

Całuję
Twoja A.

Sąd skazał Jerzego Owsiaka za wulgaryzmy na Woodstocku! „To kpina! Tak, jeszcze Owsiaka zdepczcie” - piszą internauci

Kochana A.!
Czarny PR, który „pewne kręgi” robią w Polsce Jurkowi Owsiakowi z i jego Orkiestrze złości mnie i smuci – jak zawsze, gdy mam do czynienia z medialną nagonką, wyssanymi z palca oskarżeniami i totalną niesprawiedliwością. Co wy, czarni PR-owcy, robicie dobrego konsekwentnie i nieprzerwanie przez ostatnie ćwierćwiecze? I jak spektakularnie macie w tym swoim dobru wyniki? I jeszcze: czy wasze dobro przetrwało jakieś podkładanie nóg przez politycznych czy światopoglądowych przeciwników? Fałszywe pomówienia? I niezliczone inne zagrywki nie fair…? Ach, jakże ciężko wam idzie uderzanie się w pierś i przyznawanie do miernych osiągnięć, a jak łatwo wypatrywanie źdźbła w oku bliźniego!

Przytoczmy więc argumenty drugiej strony na temat tego festiwalu:

  • Uważany za najlepiej zabezpieczoną imprezę masową w Polsce (nie, nie przez siebie samych, a przez Policję oraz służby wojewody lubuskiego).
  • Kilka tysięcy pełnoletnich osób czuwających nad bezpieczeństwem festiwalu: Pokojowy Patrol, Niebieski Patrol, Medyczny Patrol. Do tego szpital polowy, sieć punktów pierwszej pomocy, quady, ambulanse.
  • Współpraca ze wszystkimi służbami zajmującymi się bezpieczeństwem imprez w Polsce: Policją, Strażą Pożarną, Państwową Inspekcją Sanitarną itd.
  • Wreszcie – wartości! Wartości, którym z całym przekonaniem przyklaskuję: dzielenie się z drugim człowiekiem. Tworzenie razem czegoś wielkiego. Muzyka, młodość (ta w sercu!), radość życia.

Wiesz co? Moje dziewczynki są jeszcze za małe, zarówno na zainteresowanie taką imprezą, jak i na zostanie w domu bez rodziców. Nie wiem, co będą chciały robić za kilka lat. Ale ja będę wtedy chciała wyskoczyć z Tobą na Woodstock. Jakkolwiek będzie się wtedy zwał, gdziekolwiek będzie się odbywał (jak wiadomo, w Polsce nawet festiwal w Opolu niekoniecznie odbywa się w Opolu!) i jakąkolwiek etykietkę niebezpieczeństwa nakleją mu panowie z wrogiego obozu.
Bo w to, że przetrwa – wierzę bez wątpliwości!
Całuję!
Twoja P. 

Polecamy także:Wyglądają jak aniołki, ale pozory mylą! Dlaczego dziewczynki są dla siebie takie wredne?„Ty Żydzie!”, „Nie daj się ożydzić” – ile razy to słyszałaś? A ile razy słyszało to twoje dziecko? Dorośli się kłócą, dzieci słuchają. A złu wystarczy iskierka

Polecamy cykl felietonów... w formie listów. Paulina Płatkowska i Agnieszka Jeż, autorki powieści dla kobiet „Ciasteczko z wróżbą”, „Nie oddam szczęścia walkowerem" i „Szczęściary" piszą dla Was felietony w formie maili do przyjaciółki. O życiu, rodzinie, miłości, o wszystkim, co dla polskich kobiet, matek, żon, singielek, szczęśliwych i tych szczęścia szukających jest ważne.

Najnowsza książka Pauliny Płatkowskiej i Agnieszki Jeż „Ciasteczko z wróżbą” już do kupienia w Empiku. Zapraszamy też na blog pisarek - www.platkowskaijez.pl oraz na ich fanpage na Facebooku.


 

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)