Cukier jest najpowszechniejszą, naturalną substancją słodzącą, ale jednocześniej najbardziej kaloryczną, dlatego konsumencji coraz częściej wybierają produkty bez cukru / fot. Fotolia

Zamienniki cukru i mleka – czy warto je stosować?

Dietetycy co jakiś czas biją na alarm, ostrzegając nas przed szkodliwością produktów takich jak mleko czy cukier. Najczęściej z menu pozbywamy się sacharozy, ale to nie jedyny niepożądany składnik naszej diety. Zobacz, które z substytutów cukru i mleka warto uwzględnić w swojej diecie.
/ 12.10.2011 10:43
Cukier jest najpowszechniejszą, naturalną substancją słodzącą, ale jednocześniej najbardziej kaloryczną, dlatego konsumencji coraz częściej wybierają produkty bez cukru / fot. Fotolia

Czym zastąpić cukier?

Wybierając słodzik w zastępstwie cukru musimy pamiętać, że większość substancji słodzących nie jest obojętna dla naszego zdrowia. Poważna debata w świecie nauki toczy się szczególnie wokół aspartamu, składnika wielu słodzików.  Naukowcy publikujący w prestiżowym piśmie medyczne The New England Journal of Medicine oskarżają aspartam m.in. o powodowanie raka mózgu. Mimo, iż brak jak na razie w pełni wiarygodnych badań na ten temat, zamienników cukru powinni przede wszystkim unikać chorzy na fenyloketonurię, kobiety ciężarne i dzieci. Nadmierne spożycie słodzików może być także przyczyną dolegliwość ze strony przewodu pokarmowego.

Zobacz też: Skąd się bierze uczucie sytości?

Jeśli nie słodzik, to co?

Wśród popularnych zamienników cukru można znaleźć także roślinne alternatywy. Ksylitol (zwany cukrem brzozowym) ma konsystencję i smak zbliżone do sacharozy, lecz jest przy tym znacznie mniej kaloryczny.  Z  kolei Stewia (roślina 500 razy słodsza  od białego cukru) prawie nie zawiera kalorii. Wpływ na zdrowie obu tych substancji nie jest jednak jeszcze dostatecznie zbadany, stąd warto podchodzić do nich z rezerwą.

Kozie zamiast krowiego

Mleko jest dobrym i łatwo dostępnym źródłem witamin i minerałów stąd, o ile nie występują u nas poważne przeciwwskazania (np. nietolerancja laktozy) nie warto z niego rezygnować. Osoby cierpiące na alergię pokarmową spowodowaną przez białka mleka krowiego najczęściej zastępują je mlekiem kozim. Jest ono szczególnie często podawane dzieciom z tzw. skazą białkową. W porównaniu z napojem produkowanym przez krasule, ten pochodzenia koziego jest bogatszy w składniki mineralne, ale także w tłuszcz. Warto włączyć mleko kozie do swojej diety, choćby ze względu na dużą zawartość wapnia w tym napoju.

Zobacz też: Dlaczego warto pić mleko?

Alergicy powinni jednak pamiętać, że wiele składników mleka krowiego powodujących uczulenie znajdziemy też w jego kozim odpowiedniku. Jedynym skutecznym sposobem uniknięcia przykrych konsekwencji alergii jest całkowite wyeliminowanie mleka i niektórych jego produktów z naszego jadłospisu.

Sojowe i ryżowe nie tylko dla alergików

Skaza białkowa, czy nietolerancja laktozy nie oznacza, że na zawsze będziemy musieli  zrezygnować ze smaku kakao czy ulubionego puddingu. Niestety mimo że dostępne na rynku mleko sojowe i ryżowe mogą być dobrym zamiennikiem mleka krowiego, to zawierają one mniej wapnia. Jest to informacja szczególnie ważna dla osób o zwiększonym zapotrzebowaniu na ten pierwiastek – seniorów oraz dzieci. Oprócz mniejszej ilości wapnia napoje sojowe zawierają także mniej protein i więcej tłuszczu oraz węglowodanów, co sprawia, że jest trudno je traktować jako pełnowartościowy substytut mleka krowiego.

Po pierwsze, nie szkodzić

Szukając  zamienników mleka czy cukru należy przede wszystkim kierować się zdrowym rozsądkiem. Jeśli nie mamy alergii na mleko krowie, jego spożyciu nie towarzyszą przykre objawy (biegunki, wzdęcia, itp.) nie ma powodu by z niego rezygnować. Również cukier nie musi znikać z naszego jadłospisu. Umiarkowane jego spożycie nie jest  bardziej szkodliwe niż spożywanie chemicznych słodzików.  Należy ponadto pamiętać, że największą ilość cukrów spożywamy nie w postaci czystej, a w słodyczach i owocach. Jeśli nie ograniczymy szczególnie spożycia tych pierwszych, na nic zdadzą się nawet najlepsze zamienniki.