Rolniczy kwadrans-część 2

Przyjeżdża chłop wozem do wsi i woła:- Węgiel przywiozłem!Na to koń który prowadził wóz odwraca się i mówi:- Jasne, ty przywiozłeś...

Polecamy: Rolniczy kwadrans-część 1

  • Do sklepu na wsi wchodzi chłop i pyta:
    - Czy są gwoździe?
    - Nie ma.
    - A grabie?
    - Też nie ma.
    - A może wiadra?
    - Nie, nie ma.
    - To, dlaczego nie zamkniecie sklepu?!
    - Bo kłódek też nie ma.
     
  • Młody agronom kazał na swoje urodziny zabić świnię. Chłop tłumaczy mu:
    - Niestety, nie możemy zabić, bo się prosi.
    - Choćby się i na kolanach prosiła - macie ją zabić!
     
  • Jagna zaniepokojona dziwnymi odgłosami dochodzącymi od sąsiada, pyta:
    - Co się u was dzieje, kumie?
    - Nic. To tylko teściowa śpiewa wnukom kołysanki.
    - Chwała Bogu! Już myślałam, że świnia wam zdycha.
     
  • Wielkanoc. chłop wchodzi do stodoły i mówi do krowy:
    - Mećka, nie bądź taka, powiedz coś....
    - Nic z tego! Ja mówię tylko w Wigilię.
    W sobotę Jasiek przychodzi do proboszcza i mówi:
    - Chcę jutro wziąć ślub z Kaśką.
    - Jutro? To niemożliwe, za mało czasu na przygotowanie!
    - Wszystko mi jedno, czy ksiądz proboszcz da mi ślub, czy nie. Ja i tak w poniedziałek zaczynam!
     
  • Ziutek z sąsiadem postanowili zważyć świnię. Ale nie mieli wagi ani odważników, więc na duży kamień położyli długą deskę. Na jedną stronę deski wprowadzili zwierzę, a na drugą zaczęli kłaść kamienie. Gdy im się udało, Ziutek mówi zadowolony: - Teraz tylko trzeba zgadnąć, ile ważą te kamienie...
     
  • Stara babina na wsi miała jedną krowę. No, ale chciała aby krowa miała cielaka, więc zamówiła inseminatora. Przyszedł inseminator, obejrzał krowę i mówi do babci:
    - Proszę przynieść mi miednicę, dzbanek z ciepłą wodą, mydło i ręcznik.
    Babcia przyniosła mu wszystko, ale inseminator patrzy, a tu wieszak.
    - Babciu a po co ten wieszak?
    - Żeby miał se pan gdzie spodnie powiesić!
     
  • Przychodzi murzyn do warzywniaka i pokazuje na banany.
    - Co to jest? - pyta
    - To są banany - odpowiada sprzedawca
    - U nas to są taaaaaakie banany!!
    Potem pokazuje na pomarańcze i tak samo pyta się. Sprzedawca odpowiada, a on na to że u nas to są taaaaaakie pomarańcze. Sprzedawca wkurzony patrzy na murzyna, po czym znowu murzyn pyta się.
    - Co to jest? I pokazuje na morele.
    Sprzedawca odpowiada, a murzyn to samo. Po czym pokazuje na arbuza i pyta się: - Co to jest?
    A sprzedawca na to:
    - A to jest polski, pie...ny, zielony groszek!
     
  • Kuzyn z miasta odwiedza bardzo zaniedbane gospodarstwo rolne Ziutka.
    - Nic na tej ziemi nie rośnie?
    - A no nic – mówi Ziutek.
    - A jakby tak zasiać kukurydzę?
     
  • Wielkanoc. chłop wchodzi do stodoły i mówi do krowy:
    - Mećka, nie bądź taka, powiedz coś....
    - Nic z tego! Ja mówię tylko w Wigilię.
     
  • Sąsiedzie! Dokupiłem sobie 10 ha pola!
    - Wiem. Pański koń powiesił się za stodołą.

Źródło: Wydawnictwo Printex

Najpiękniejsze polskie miasta w świątecznej scenerii. My już czujemy magię świąt!
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)