Kawały o obcokrajowcach - część 2

Złapał diabeł Niemca, Ruska i Polaka. Dal im alternatywę:Kocioł, albo powiedzą jakąś liczbę, a on nie będzie znał większej.Mówi Niemiec: - Miliard.Diabeł: - Znam większą. Do kotła...Ruski: - Bilion.Diabeł: Dwa biliony. Do kotła!Polak: Od ch...i trochę.Diabeł zaskoczony, nie wie ile to jest...i pyta: - A ile to jest?Polak: Umiesz liczyć ziarenka piasku?Diabeł: Tak.Polak: A widzisz to drzewo?Diabeł: Widzę.Polak: Jest to tyle ziarenek piasku, ile od tego drzewa w aż tam...

Kawały o obcokrajowcach - część 2
  • Przed obrazem przedstawiającym Adama i Ewę spotkali się: Niemiec, Francuz, Anglik i Polak. Niemiec mówi:
    - Spójrzcie tylko na ich doskonałą budowę, atletyczne ciało Adama i blond włosy Ewy. Oni musieli być Niemcami.
    Na to Francuz: - Ależ skąd! Zwróćcie uwagę na erotyzm tej sytuacji, na ich nagie ciała. To na pewno Francuzi.
    Na to Anglik: - Panowie, czy widzicie szlachetność ich gestów, ich arystokratyczną postawę. To Anglicy.
    Po kilku chwilach milczenia odzywa się Polak:
    - Nie mają ubrań, nie mają butów, nie mają dachu nad głową, do jedzenia jedno jabłuszko, nie protestują i wydaje im się, że są w raju. To Polacy.
        
  • Pewien przewodnik w Górach Skalistych w USA miał bardzo złą sławę. Co zabierał jakąś grupę turystów na wyprawę, zawsze ktoś ginął. W końcu zainteresowała się tym policja. W śledztwie wyszło na jaw, że zły przewodnik jest patologicznym mordercą. Sąd orzekł karę śmierci. W dniu wykonania wyroku posadzono go na krześle elektrycznym. Włączono prąd, ale po dziesięciu minutach okazało się, że delikwent wciąż żyje i z tajemniczym uśmiechem stwierdza: - Przecież wszyscy wiedzą, że jestem złym przewodnikiem.
       
  • Tubylcy złapali Polaka, Anglika i Francuza. Jeden z tubylców mówi:
    - Mam dla was dobrą i złą wiadomość. Zła jest taka, że zabijemy was, a z waszej skóry zrobimy kanoe. A dobra, że możecie wybrać rodzaj śmierci.
    Anglik mówi: - Dajcie mi pistolet.
    Wziął broń i wołając: - Goud save Queen! - strzelił sobie w głowę.
    Francuz poprosił o szablę. Biorąc ją krzyknął: - Viva la France! - i przebił się jej ostrzem.
    Polak prosi o widelec. Zdziwieni tubylcy dają mu widelec a Polak dźga się widelcem po całym ciele i krzyczy: - Nie będziecie mieli kanoe...
       
  • Na Ziemię, z oficjalną wizytą, przybyli kosmici. Chcieli zapoznać się z warunkami życia na ziemi i poznać cykl rozmnażania. Grupa naukowców wszystko im wyjaśniała, a na koniec przedstawiono im rozmnażanie.. Niestety po nauce teoretycznej, kosmici wciąż nie byli stanie zrozumieć, jak do tego na Ziemi dochodzi - zbyt skomplikowane. Postanowiono pokazać im to w praktyce.
    Znaleziono parę studentów, którzy zgodzili się zaprezentować jak to się odbywa. Zorganizowano seans, który z wielkim zaciekawieniem oglądnęli kosmici w towarzystwie naukowców. Po jego zakończeniu ze zdumieniem stwierdzili, że wciąż nie widać potomstwa. Zapytali się więc o „efekt rozmnażania”. Naukowcy wyjaśnili, że teraz należy poczekać dziewięć miesięcy. A Kosmici: - To po co oni się pod koniec tak śpieszyli?
      
  • Diabeł zwabił na skraj przepaści Anglika, Francuza, Niemca
    i Polaka. Podchodzi do Anglika i mówi:
    - Skacz!
    - Nie skoczę.
    - Gentleman skoczyłby.
    Anglik skoczył. Diabeł podchodzi do Francuza i mówi:
    - Skacz!
    - Nie skoczę.
    - Gentleman skoczyłby.
    - Nie skoczę.
    - Ale teraz jest taka moda.
    Francuz skoczył. Diabeł podchodzi do Niemca i mówi:
    - Skacz!
    - Nie skoczę.
    - Gentleman skoczyłby.
    - Nie skoczę.
    - Ale teraz jest taka moda.
    - Nie skoczę.
    - To rozkaz!
    Niemiec skoczył. Diabeł podchodzi do Polaka i mówi:
    - Skacz!
    - Nie skoczę.
    - Gentleman skoczyłby.
    - Nie skoczę.
    - Ale teraz jest taka moda.
    - Nie skoczę.
    - To rozkaz!
    - Nie skoczę.
    - A to nie skacz!
    Polak skoczył.
     
  • Muhamed był znanym ekspertem od dywanów. Jego przyjaciel poprosił go, aby ten mu wycenił starożytne dywany w jego sklepie. Za każdy dywan będzie fundował Muhamedowi wódkę. Muhamed dotyka, więc pierwszego dywanu, zamyka oczy i mówi:
    - Perski, XVI wiek, 6 tys. dolarów – i wypija wódkę.
    Dotyka drugiego dywanu: - Syjamski, V wiek, 13 tys. dolarów....itd.
    Na drugi dzień Muhamed budzi się w domu cały pobity. Pyta żony:
    - Kochanie, nie wiesz, co się wczoraj ze mną stało?
    - To, że wczoraj wróciłeś do domu pijany jak wieprz, wybaczam ci. To, że zapaskudziłeś cały przedpokój, wybaczam ci, To, że załatwiłeś się do umywalki, wybaczam ci, ale kiedy się koło mnie położyłeś, dotknąłeś moich pośladków i wymamrotałeś „stara mata kokosowa, 5 centów” – tego ci nie wybaczę...
     
  • Kowboj do swojego kumpla:
    - Widzisz tego faceta, który siedzi przy stoliku pod ścianą?
    - Tam jest trzech facetów.
    - Tego, który pije whisky.
    - Oni wszyscy piją whisky. O którego ci chodzi?
    - Tego w koszuli w kratę.
    - Ale oni wszyscy mają koszule w kratę.
    - Poczekaj zaraz ci pokaże.
    Kowboj wyciąga spluwę i strzela do dwóch facetów przy stoliku. Zabici
    spadają z krzeseł.
    - Teraz już widzisz, o którego mi chodziło?
    - No, a co?
    - On mi się nie podoba. Chyba go zastrzelę.
       
  • Dziennikarz pyta Eskimosa:
    - Czy można u was pracować, gdy temperatura spada poniżej 40 stopni?
    - Można, ale wtedy do pracy używamy kobiet...

Zobacz też : Dowcipy o teściowej

O czym świadczą białe plamki na paznokciach?
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)