Kawały o małżeństwie - część 12

Mąż z żoną jedzą obiad w restauracji. Nagle do ich stolika podchodzi piękna, dziewczyna, całuje faceta w usta, mówi, że zobaczą się później. - Kto to był – pyta wściekła żona.- Moja kochanka. - A więc chcę rozwodu!- Dobrze, ale po rozwodzie nie będzie już wycieczek do Paryża na zakupy, nie będzie wakacji na Karaibach, nie będzie mercedesa w garażu i nie będzie weekendów na jachcie....W tym momencie żona zauważa ich wspólnego znajomego wchodzącego do restauracji z ładną dziewczyną:- A kim jest ta dziewczyna obok Kazia?- To jego kochanka - informuje mąż.- Nasza jest sympatyczniejsza.

Zobacz : dowcipy o małżeństwie - część 11

  • - Kiedy potrzebujesz pieniędzy jesteś dla mnie bardzo mila....
    - Ale przecież ja zawsze jestem dla Ciebie miła...
    - No właśnie....
      
  • - Moja żona była tak zmęczona świątecznymi porządkami, że zasnęła w wannie. Spała w niej przez trzy godziny, a woda lała się cały czas!
    - To chyba całe mieszkanie macie zalane?!
    - Na szczęście nie. Ona śpi z otwarta buzią...
     
  • - Kochanie, robiłam dzisiaj zakupy i zabrakło mi pieniędzy. Wstąpiłam, więc do twojego biura, ale w twoim pokoju nie było nikogo, więc bez pytania wzięłam ci z marynarki trzysta złotych. Nie gniewasz się?
    - Ależ skąd, kochanie! Tym bardziej, że dzisiaj poszedłem do pracy w swetrze...
      
  • Żona do męża:
    - Wychodzę na pięć minut do sąsiadki. A ty kochanie nie zapomnij, co pół godziny zamieszać powideł!
      
  • Mówi mąż-sadysta do żony:
    - Jesteś dla mnie jak złoto. Tylko bym Cię kopal i kopal...
      
  • Para małżeńska wybrała się na urlop. Tam poznała inną parę i pewnego wieczoru postanowili, że dla urozmaicenia wakacji zamienią się partnerami na jedną noc. Następnego ranka, panowie spotykają się przy śniadaniu i dzielą wrażeniami:
    - Ja bawiłem się świetnie. A ty?
    - Ja wyśmienicie.
    - Ciekawe, czy dziewczyny też przypadły sobie do gustu?
      
  • Trzech facetów przekonuje, która z żon jest bardziej wysportowana:
    - Moja ma trzydzieści lat, a skacze wzwyż metr czterdzieści.
    - Moja jest o pięć lat starsza, ale pięć metrów w dal potrafi skoczyć.
    - To jeszcze nic – mówi trzeci - moja skończyła pięćdziesiątkę, ale jak przed Bożym Narodzeniem zrobiła skok w bok, to jej przez trzy miesiące w chałupie nie było...
      
  • Żona do męża:
    - Kiedy będę już stara, to strzelę sobie w łeb.
    A mąż: - Ognia!
      
  • Mąż zabrał żonę na pierwszą w jej życiu partię golfa. Oczywiście za pierwszym uderzeniem żona rozbiła okno stojącego obok pola golfowego domku.
    - Mówiłem, żebyś uważała, a teraz trzeba będzie tam iść i przeprosić.
    Tak, więc idą razem do domku i pukają w jego drzwi. Patrzą: rozbita szyba, potłuczony wazon, a na kanapie siedzi jakiś facet i pyta:
    - Czy to wy zbiliście szybę?
    - Tak, przepraszamy bardzo.
    - Właściwie to nie ma, za co. Jestem dżinem, który był uwięziony w tej wazie kilkaset lat. Teraz powinienem spełnić wasze trzy życzenia. Nie obrazicie się jak spełnię wam po jednym sam zostawiając sobie jedno na koniec?
    - Nie, ależ oczywiście, że nie - odpowiada mąż – i dodaje: - Ja bym chciał dostawać milion dolarów, co roku.
    - Nie ma problemu - mówi dżin.
    - A ty młoda damo, czego chcesz?
    - Chciałabym mieć ogromny dom w każdym państwie, każdy z najlepszymi na świecie służącymi.
    - Mówisz i masz - odpowiada dżin.
    - A jakie jest twoje życzenie dżinie - pyta małżeństwo.
    - Ponieważ tak długo byłem uwięziony, nie marzę o niczym innym jak o seksie z tobą - zwraca się do kobiety dżin.
    - I co ty na to kochanie - pyta mąż. - Mamy to, co chcieliśmy....może się zgodzisz?
    Idzie, więc kobieta z dżinem na sypialni. Kochają się całe popołudnie, aż wreszcie dżin złazi z kobiety, patrzy jej prosto w oczy i pyta:
    - Ile wy macie lat, ty i twój mąż?
    - Po 35.
    - Macie 35 lat i wierzycie w dżiny???
        
  • W ZOO, przed wybiegiem dla wielbłądów, żona do męża:
    - Zobacz te wielbłądy potrafią przeżyć dwa tygodnie bez picia.
    Mąż: A ty tylko o jednym
      
  • Rodzice usypiają rozkapryszone dziecko.
    Żona: - A może coś jej zaśpiewam?
    - Lepiej nie! Spróbujmy najpierw po dobroci...
       
  • Ciężko chora żona zwraca się męża:
    - Obiecaj mi proszę, że po mojej śmierci twoja druga żona nie będzie nosić moich sukienek.
    - Ależ kochanie, o czym ty mówisz! Ona jest znacznie szczuplejsza i wyższa od ciebie!
       
  • Małżeństwo zostało zaproszone na bal przebierańców, jednak tego wieczoru żonę rozbolała głowa i mąż poszedł sam. Ona zaś położyła się do łóżka, jednak po godzinie obudziła się rześka i zdrowa. Ponieważ jej mąż nie wiedział dokładnie, jaki strój kupiła, zdecydowała się pójść na zabawę i trochę go poszpiegować. Okazało się, że na balu podrywał wszystkie kobiety. Ją również poprosił do tańca, a po paru kawałkach zaproponował jej „zwiedzenie pięterka”. Było po prostu wspaniale, ale po wszystkim ona poszła do domu, aby poczekać na męża i zapytać jak się bawił.
    - No i jak się bawiłeś, kochanie. Dużo tańczyłeś?
    - W ogóle nie tańczyłem, bo spotkałem Janka, Wieśka i Tadka i całą noc graliśmy w pokera na pieniądze. Ale powiem ci, że kumpel, któremu pożyczyłem kostium, podobno bawił się rewelacyjnie.

Zobacz : dowcipy o małżeństwie - część 13

Długie weekendy 2017! Zobacz, kiedy zaplanować urlop!
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)