Kawały o blondynkach - część 2

Przychodzi blondynka do sklepu zoologicznego: - Czy są papużki nierozłączki?- Tak.- To poproszę jedną

Kawały o blondynkach - część 2

Zobacz : dowcipy o blondynkach - część 1

  • Pięć blondynek jedzie autobusem, nagle kontrola biletów. Kanar sprawdził blondynkom bilety, żadna nie jechała na gapę, ale po chwili blondynki zaczęły się wyśmiewać z kanara: - Ale ciemniak!
    Wkurzony ponownie sprawdził blondynkom bilety i nic nowego nie zauważył. Sytuacja powtórzyła się kilka razy, aż w końcu mocno zdenerwowany kanar pyta blondynki, czego nie zauważyła, na co one: - Zamieniłyśmy się biletami!
      
  • Rozmawiają dwie blondynki: - Chcę sprzedać samochód, ale ma za duży przebieg.
    - Nic się nie martw - mówi druga - mam znajomego mechanika, pojedziesz do niego, a on ci to przestawi.
    Spotykają się po kilku dniach:
    - I co, byłaś u niego?
    - Tak, miałam 150 tys., a on przestawił mi na 50 tys.
    - To teraz możesz już spokojnie sprzedać samochód po lepszej cenie.
    - Zwariowałaś?! Nie będę sprzedawała auta z tak małym przebiegiem.
      
  • Blondynka jedzie na rowerze i nagle potrąciła przechodnia:
    - Dlaczego pani nie zadzwoniła?
    - Bo nie znam pana numeru telefonu.
      
  • Blondynka mówi koleżance:
    - Wiesz, wydaje mi się, że mój chłopak robi zdjęcia szpiegowskie.
    - Dlaczego tak myślisz?
    - Bo wywołuje je zawsze po ciemku.
      
  • Wynajęto blondynkę do malowania linii na drogach. Pierwszego dnia blondynka pomalowała 10 kilometrów drogi, drugiego dnia udało jej się pomalować tylko 5 kilometrów, a trzeciego dnia tylko kilometr. Rozczarowani szefowie pytają ją:
    - W czym jest problem?
    A blondynka odpowiada: - No, bo każdego dnia mam coraz dalej do wiaderka z farbą.
      
  • Jadą dwie blondynki pociągiem. Jedna częstuje drugą bananem, zaczynają jeść i w tym momencie pociąg wjeżdża do tunelu. Po kilku sekundach w ciemnościach jedna mów do drugiej: - Próbowałaś już swojego banana?
    - Jeszcze nie zdążyłam.
    - To nie próbuj. Ja od swojego oślepłam.
      
  • Blondynka skarży się koleżance: - Moja siostra urodziła dziecko i nie napisała mi czy dziewczynkę, czy chłopca. Teraz nie wiem, czy jestem ciocią czy wujkiem.
     
  • Spotyka blondyn blondynkę.
    - Ale pani dziś czarownicująco wygląda.
    - Czyżby to był kompleks – odpowiada.
    - Ależ nie. Chciałem pani zaimpregnować!

Zobacz : dowcipy o blondynkach - część 3

O czym świadczą białe plamki na paznokciach?
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)