POLECAMY

Całuję rączkę

Polski obyczaj całowania kobietę w rękę powoli przechodzi do lamusa.

Całuję rączkę

Ten średniowieczny zwyczaj, który pojawiał się i znikał na europejskich salonach, tylko u nas zachował się w tak dużym nasileniu do dziś. Mężczyźni, szczególnie Ci starsi całują w rękę kobiety w każdym wieku i wszędzie. Nie ważne czy to jest ulica, park, urząd, praca czy sejm. Liczy się kultywowanie wymierającej w Polsce tradycji. Podobnie zresztą stanowisko utrzymują kobiety starszego pokolenia.

Przypomina mi się w tym miejscu historia, jaką opowiedział mi kolega z pracy. Kiedy był mały jego niania, która bardzo ceniła sobie dobre wychowanie, postanowiła zabrać go do swojej koleżanki. Po drodze strofowała chłopca, że musi podczas powitania pocałować kobietę w rękę. Dziecko nie bardzo miało na to ochotę, ale stanowcza postawa niani nie pozwoliła mu na brak posłuszeństwa. Okazało się jednak, że kiedy przyszli, znajoma właśnie zagniatała ciasto na kluski i miała brudne ręce. Chłopczyk jednak nie zważał na to i usilnie chciał pocałować w rękę gospodynię, na nic zdało się chowanie ręki do kieszeni fartucha, dziecko na siłę wyciągało rękę. W konsekwencji koleżanka niani pomyślała o moim koledze, że jest bardzo niewychowanym dzieckiem, a on do tej pory nie całuje kobiety w ręce, bo kojarzą się mu z brudnymi rękami tamtej pani.

Ignorowanie tego zwyczaju coraz częściej obserwujemy w zachowaniu młodszego pokolenia Polaków. Panują wśród nich dwa poglądy: radykalny i umiarkowany. Pierwsze stanowisko zakłada całkowitą rezygnację z tego obyczaju. Drugie natomiast dopuszcza całowanie kobiet w rękę, ale tylko najbliższych sercu jak: babcie, mamy, siostry, żony.

Nie namawiam w tym miejscu do zrezygnowania z tego zwyczaju, bowiem znajdziemy mnóstwo kobiet i mężczyzn, którzy całowanie kobiety w dłoń uważają za szarmancki i bardzo rycerski obyczaj. A nawet jako wyraz naszej narodowej tożsamości. Całowanie kobiet w rękę wymaga jednak dużej inteligencji emocjonalnej – trzeba wyczuć czy dana kobieta nie odbierze naszego zachowania jako zbytniej poufałości i nie obrazi się na nas. Dla bezpieczeństwa radziłabym zrezygnować z tego konwenansu w kontaktach oficjalnych i służbowych.

Włącz się czynnie do dyskusji. Jakie jest Twoje zdanie na ten temat? Czy chciałbyś/abyś zrezygnować z tego zwyczaju? Czy uważasz, że kompromituje on Polaków na arenie międzynarodowej?

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (19)
/rok temu
jestem kobietą. Nie byłam molestowana w dzieciństwie ale gestu calowania w rękę nie znoszę. Jestem urzędniczką Urzędu Miejskiego. Do mojego pokoju "wpada"(dosłownie) czasem pan radny...i od progu biegnie obcałować rączki wszystkim "kobitkom" w pkoju. Robi to w sposób nachalny, przez biurko-nie zdążam wyjść zza niego.Podnosi moją rękę do góry i słodko się cieszy. No taki słodziak , że ho,ho. Niedobrze mi. Powiedziałam mu w końcu, że mam zwyczaj decydowania komu podaję rękę. Upss i cisza . Czy wyrzucą mnie za to z pracy?
/2 lata temu
Zwyczaj może i piękny, ale weź pod uwagę, że nie każda pani znajduje przyjemność w tym, że jest obśliniana przez jakiegoś jegomościa.
/2 lata temu
To wykorzystanie seksualności dla robienia kasy jest zresztą obecne nawet dziś na tej stronie poprzez reklamę długoterminowej antykoncepcji. To właśnie wykorzystanie seksualności do robienia kasy jest przyczyną aseksualności. Bo jak najbardziej nikt nie chce być wykorzystywany.
POKAŻ KOMENTARZE (16)